FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Pasieka Pasterki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Witajcie, na wiosnę planuję założenie pierwszych uli. Narazie 1-2 żeby się nauczyć i stwierdzić czy to dla mnie. Przez zimę się doksztacam - niestety na sucho- czyli inet, książki itp. Zaczynając od ogółu trafiłam do szczegółu - czyli do Was. Spodobało mi się to podejście. U nas wszystkie zwierzęta są chowane w sposób jak najbliższy naturalnemu i świetnie się miewają a nowe szybko dostosowują. Z pszczołami to dobry kierunek. Z końmi  na początku było tak samo - ciężko się przebić przez beton - a teraz już dużo ludzi hoduje je w miarę naturalnie.
Mam pytanie dotyczące wyboru ula. Który polecacie, żeby pszczołom było dobrze a ja mogła go spokojnie obsługiwać. Pasieczka będzie stacjonarna a ja jestem kobietą i chodzi o ciężary, poręczność itp. Nie piszcie tylko proszę, że to kwestia upodobania, bo nie mam narazie żadnych a coś wybrać na start trzeba.
Pewnie będę Wam zawracać głowę banalnymi pytaniami ale proszę o cierpliwość Uśmiech
(04.11.2016, 17:53)Pasterka napisał(a): [ -> ]Witajcie, na wiosnę planuję założenie pierwszych uli. Narazie 1-2 żeby się nauczyć i stwierdzić czy to dla mnie. Przez zimę się doksztacam - niestety na sucho- czyli inet, książki itp. Zaczynając od ogółu trafiłam do szczegółu - czyli do Was. Spodobało mi się to podejście. U nas wszystkie zwierzęta są chowane w sposób jak najbliższy naturalnemu i świetnie się miewają a nowe szybko dostosowują. Z pszczołami to dobry kierunek. Z końmi  na początku było tak samo - ciężko się przebić przez beton - a teraz już dużo ludzi hoduje je w miarę naturalnie.
Mam pytanie dotyczące wyboru ula. Który polecacie, żeby pszczołom było dobrze a ja mogła go spokojnie obsługiwać. Pasieczka będzie stacjonarna a ja jestem kobietą i chodzi o ciężary, poręczność itp. Nie piszcie tylko proszę, że to kwestia upodobania, bo nie mam narazie żadnych a coś wybrać na start trzeba.
Pewnie będę Wam zawracać głowę banalnymi pytaniami ale proszę o cierpliwość Uśmiech

witamy. Uśmiech wejdź na profil Modliszqi i poczytaj jej posty i odpowiedzi. miała te same pytania i wątpliwości. pewnie wiele Ci się wyjaśni Uśmiech
do pasieki stacjonarnej polecam rozważenie warszawiaków... ale to... "kwestia upodobania" Oczko
powodzenia Uśmiech
No właśnie - ja chyba uzasadniałam mój wybór ula, ale to nie znaczy, że dla każdego będzie wygodny Uśmiech To chyba w wątku o ramce wąsko wysokiej jest Uśmiech
Mówiąc w dużym skrócie, proponuję koleżance 10 ramkowego 1/2 Dandanta.
Jak na mniejszej komórce lub bez węzy wejdzie po 11 ramek. Oczywiście jednościenny z dennica osiatkowaną.
(04.11.2016, 20:19)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Mówiąc w dużym skrócie, proponuję koleżance 10 ramkowego 1/2 Dandanta.
Jak na mniejszej komórce lub bez węzy wejdzie po 11 ramek. Oczywiście jednościenny z dennica osiatkowaną.

hehehe 
a czemuż to nie LN 2/3? Oczko
Wg mnie dla Pasterki, która powiedziała, że nie chce dźwigać, a będzie raczej mieć pasiekę amatorską trzeba raczej leżaka na większej ramce.
Jeżeli dadant to pełny i jakiś 17 - 20 ramkowy Oczko
ale może być i TBH i WZ i WP i coby tam nie było.

Sam Szymonie gdzieś tam pisałeś, że jak już nie będziesz chciał czy mógł dźwigać to pójdziesz w leżaki Uśmiech
Ale to będzie jak będę po 80tce UśmiechDo tej pory tylko korpusowe.
Najlżejszym korpusem a zarazem z obszernym gniazdem  i najbardziej uniwersalnym ulem jest 1/2DD.
  • mała ramka nie wymagająca drutowania, bardzo dobra do gospodarki bezwęzowej
  • mały lekki korpus łatwy do noszenia i wychwycenia najmniejszych pożytków
  • jedna ramka w pasiece
  • dwa korpusy to obszerne gniazdo
  • łatwo można rozszerzać ul jak jest potrzeba o stosunkowo niedużą objętość
  • możliwość robienia odkładów całym korpusem
  • itp.
Bardzo dobry ul i do pasieki stacjonarnej i do wędrówek jak się koleżance kiedyś zamażą.
Drugi po niem to 2/3LN ale jest o wiele mniej popularny co może sprawiać kłopot przy zakupie odkładów czy sprzętu.
Dziękuję, własnie myślałam o Dadantach ale gdzieś wyczytałam, że pełne ramki są dosyć ciężkie kiedy są przerobione. 1/2 może być w sam raz jeżeli krótsza pszczołom nie wadzi.

I jeszcze pytanie dot. jednościennych uli. Jasna jest korzyść z odczuwania temp. przez pszczoły ale mieszkam na wysokości ponad 800m n.p.m. okres wegetayjny mam minimum o 1 miesiąc krótszy a zimy czasem potrafią dac do wiwatu. Raz za mojej bytności przez 1,5 mies. temp nie była wyższa niż -20 st. a dochodziła w nocy do -35. Czy dadzą sobie radę czy jednak zapewnić im wyższy komfort z ociepleniem?
(05.11.2016, 08:43)Pasterka napisał(a): [ -> ]Dziękuję, własnie myślałam o Dadantach ale gdzieś wyczytałam, że pełne ramki są dosyć ciężkie kiedy są przerobione. 1/2 może być w sam raz jeżeli krótsza pszczołom nie wadzi.

tu zdania są podzielone Uśmiech 


(05.11.2016, 08:43)Pasterka napisał(a): [ -> ]I jeszcze pytanie dot. jednościennych uli. Jasna jest korzyść z odczuwania temp. przez pszczoły ale mieszkam na wysokości ponad 800m n.p.m. okres wegetayjny mam minimum o 1 miesiąc krótszy a zimy czasem potrafią dac do wiwatu. Raz za mojej bytności przez 1,5 mies. temp nie była wyższa niż -20 st. a dochodziła w nocy do -35. Czy dadzą sobie radę czy jednak zapewnić im wyższy komfort z ociepleniem?

przy silniejszych rodzinach nie powinno być problemu, ale zimowanie odkładów to już by było jakieś tam ryzyko w takich warunkach. Krótszy okres wegetacji i "stabilniejsza" zima ma też swoje zalety - co do zasady mniej varroa.
(05.11.2016, 09:00)MrDrone napisał(a): [ -> ][quote='Pasterka' pid='31826' dateline='1478331814']
Dziękuję, własnie myślałam o Dadantach ale gdzieś wyczytałam, że pełne ramki są dosyć ciężkie kiedy są przerobione. 1/2 może być w sam raz jeżeli krótsza pszczołom nie wadzi.

tu zdania są podzielone Uśmiech 


Podzielone co do ciężkości czy do szkodzenia? Uśmiech
(05.11.2016, 09:58)Pasterka napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 09:00)MrDrone napisał(a): [ -> ][quote='Pasterka' pid='31826' dateline='1478331814']
Dziękuję, własnie myślałam o Dadantach ale gdzieś wyczytałam, że pełne ramki są dosyć ciężkie kiedy są przerobione. 1/2 może być w sam raz jeżeli krótsza pszczołom nie wadzi.

tu zdania są podzielone Uśmiech 


Podzielone co do ciężkości czy do szkodzenia? Uśmiech
To jest spór podobny do wojny o wyższość Vima nad Emacsem Oczko
(05.11.2016, 12:22)flamenco108 napisał(a): [ -> ]>> Podzielone co do ciężkości czy do szkodzenia? Uśmiech
To jest spór podobny do wojny o wyższość Vima nad Emacsem Oczko

Oczywiście że Vim, gdzie tu wojny, gdzie spory, król może być tylko jeden! Oczko
Ale nie sądzę, by ktoś z poza branży IT zrozumiał twoją wypowiedź Język

Jak to ma być pasieka stacjonarna to ja jestem za poszerzonym Warszawiakiem. Sam myślę o takim bez nadstawki. Jak na pierwszy ul i naturalnie, dalej uważam że bardziej się nadaje, więcej wybacza, jest trochę jak TBH, mniej się da grzebać. Ale to moje prywatne zdanie. I w sumie innych niż prywatnych zdań tu nie znajdziesz Uśmiech
Izolacja ula sprawi, że pszczoły dłużej posiedzą w ulu na wiosnę (co niekoniecznie jest wadą), przez co np nie wylecą gdy zrobi się cieplej na 2 dni. Wszystko zależy od twoich warunków pogodowych i pożytków. Jak masz tylko bardzo wczesne, to jednościenne będą lepsze. Ale jak chcesz mieć tylko pszczoły jako coś dodatkowego i nie myślisz o pasiece 40pniowej, to co nie wybierzesz będzie ok, a taki warszawiak ładniej wpisuje się w krajobraz Oczko
(05.11.2016, 12:22)flamenco108 napisał(a): [ -> ]To jest spór podobny do wojny o wyższość Vima nad Emacsem Oczko

Nie ma sporu. Tylko Vi !!! Uśmiech
(05.11.2016, 08:43)Pasterka napisał(a): [ -> ]I jeszcze pytanie dot. jednościennych uli. Jasna jest korzyść z odczuwania temp. przez pszczoły ale mieszkam na wysokości ponad 800m n.p.m. okres wegetayjny mam minimum o 1 miesiąc krótszy a zimy czasem potrafią dac do wiwatu. Raz za mojej bytności przez 1,5 mies. temp nie była wyższa niż -20 st. a dochodziła w nocy do -35. Czy dadzą sobie radę czy jednak zapewnić im wyższy komfort z ociepleniem?

A co mają sąsiedzi ?
Pasterka...
poczytaj, poogladaj i wybierz to co Ci pasuje... 2 ule to i tak na początek bez znaczenia. Jak będziesz powiększać to już coś będziesz wiedzieć...
U sąsiadów nic - na całej górze, bo mieszkam na wierzchowienie - nie ma żadnego ula Uśmiech Ale coś lata pewnie jakieś stare zapomniane w lipach przetrwały. Ludzie twierdzą, że tu się nic nie utrzyma. U mnie rośnie tymianek, lawenda, szałwia. Rozmaryn tylko do domu wnoszę na zimę. Truskawki co roku i w tym posadziłam na próbę morelki. Śliwki owocują jak dzikie - warunek brak przymrozkwó w maju co się niestety często zadrza.

Czytam sobie właśnie o ulach. Dlaczego przy warszawiakach piszą, że trudniejsze w obsłudze?

Kusi mnie dadant pełnoramkowy - jakoś mi się spodobał - wizualnie Oczko
(05.11.2016, 14:37)Pasterka napisał(a): [ -> ]Kusi mnie dadant pełnoramkowy - jakoś mi się spodobał - wizualnie Oczko

Myślę, że każda duża ramka ostatecznie wzbudzi sympatię. Podobnie jak mała... Oczko 
Ja w zeszłym roku miałem taki sam dylemat. Wydawało się to sprawą na miarę przetrwania Wszechświata, jaką ramkę wybrać. Problemat sam się rozwiązał: po prostu kupiłem rodziny pszczele razem z ulami. I to zdeterminowało ramkę, od której zacząłem. Pełna ramka Dadanta, 9 ramek w korpusie, korpusy samoróbki ocieplane, konstrukcja wg widzimisię pszczelarza, z beleczkami odstępnikowymi. Z jednej strony koszmar, z drugiej - bardzo fajne ule. Tyle, że Marbert nic nie może doradzić, bo on zaczyna rozumieć Dadanta od 10 ramek w górę Oczko -  to poważna wada, z którą sam muszę sobie radzić.
Polecam taki początek, szczególnie, że można kupić taki zestaw często w lepszej cenie niż ul+rodzina oddzielnie. Ludzie pozbywają się w ten sposób starych uli, że na zachętę żenią je razem z pszczołami.
Dopiero po kupieniu i po paru tygodniach gospodarowania na óló widzisz i czujesz, co Ci się podoba, a co nie. Podstawową zaletą takiego początku jest - że zaczniesz. Potem jakoś to będzie.
(05.11.2016, 14:49)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 14:37)Pasterka napisał(a): [ -> ]Kusi mnie dadant pełnoramkowy - jakoś mi się spodobał - wizualnie Oczko

Myślę, że każda duża ramka ostatecznie wzbudzi sympatię. Podobnie jak mała... Oczko 
Ja w zeszłym roku miałem taki sam dylemat. Wydawało się to sprawą na miarę przetrwania Wszechświata, jaką ramkę wybrać. Problemat sam się rozwiązał: po prostu kupiłem rodziny pszczele razem z ulami. I to zdeterminowało ramkę, od której zacząłem. Pełna ramka Dadanta, 9 ramek w korpusie, korpusy samoróbki ocieplane, konstrukcja wg widzimisię pszczelarza, z beleczkami odstępnikowymi. Z jednej strony koszmar, z drugiej - bardzo fajne ule. Tyle, że Marbert nic nie może doradzić, bo on zaczyna rozumieć Dadanta od 10 ramek w górę Oczko -  to poważna wada, z którą sam muszę sobie radzić.
Polecam taki początek, szczególnie, że można kupić taki zestaw często w lepszej cenie niż ul+rodzina oddzielnie. Ludzie pozbywają się w ten sposób starych uli, że na zachętę żenią je razem z pszczołami.
Dopiero po kupieniu i po paru tygodniach gospodarowania na óló widzisz i czujesz, co Ci się podoba, a co nie. Podstawową zaletą takiego początku jest - że zaczniesz. Potem jakoś to będzie.
Przestań.
Mój pierwszy dadant to kombinowany 14 plus jedna pół nadstawka.  To z krainką i potem z pszczołą kauk. muchorską ray środkowoeuropejska augustowska. To na ten ul i te pożytki duże nadużycie.  

Na piszesz na pw to Ci odpiszę bo Twych warunków kompletnie nie znam.
Pasterka, ja uważam, że jeżeli masz ostre zimy i chcesz mieć ledwie kilka uli (czyli gospodarkę amatorską), to powinnaś pójść w ul, w którym można zimować na jednym korpusie - a wg mnie to jest ramka minimum te 22 - 23 cm wysokości (oczywiście i na mniejszych się da, jak musi się dać).
Niby jak rodzina dobrze uwiąże kłąb (między korpusami) to nie jest problem. Ale zdarza się, że rodzina zawiąże kłąb na górnym lub dolnym korpusie i nie przejdzie. Potem okazuje się, że padła z głodu, choć pod spodem lub nad głową miała pokarm.
Przy cieplejszych zimach lub silnych rodzinach to nie problem. Duże mrozy mogą jednak pszczoły do ramki "przyspawać" i nie przejdą przez te parę cm na wyższy korpus. Nie twierdzę, że się to zdarza notorycznie, ale zdarza się co najmniej sporadycznie.

Warszawiaki są fajne do gospodarki amatorskiej/naturalnej. Dadanty pełne też.
A prawda jest taka, że co wybierzesz to nauczysz się na tym pracować i będzie dobrze. Każdy ul ma swoje zalety.
A jak w warszawskich rozwiązujecie problem odbierania miodu? Piszą na innych forach, że plastry są zaczerwione każdy po trochu i ciężko wziąć bez czerwiu chyba, że stosuje się kraty.
(05.11.2016, 15:40)Pasterka napisał(a): [ -> ]A jak w warszawskich rozwiązujecie problem odbierania miodu? Piszą na innych forach, że plastry są zaczerwione każdy po trochu i ciężko wziąć bez czerwiu chyba, że stosuje się kraty.

ja nie odbierałem miodu na razie z moich warszawiaków, bo mam je krótko i cały czas prowadzę selekcję (mnożę i mnożę i trzymam słabe rodziny - tj. odkłady).


ale co do zasady można odbierać po prostu skrajne plastry. Warszawiak jest o tyle dobry do gospodarki naturalnej, że nie pozwala odebrać za dużo miodu w sezonie właśnie z powodu tego o czym piszesz. teoretycznie (teoretycznie, bo jak pisałem nie mam takich doświadczeń) w jesieni kiedy rodzina się zmniejsza, kula czerwiu też się zmniejsza i uwalnia dalsze ramki. Wówczas można je w jesieni odebrać z nadmiarem miodu, a pozostawić to co nad czerwiem. I (znów) teoretycznie to co nad czerwiem powinno im praktycznie wystarczyć do zimy, a resztę można usunąć i uznać za swoje. (oczywiscie to należy ocenić. piszę o pewnych założeniach).

Oczywiście w tego typu gospodarce nie ma mowy o miodach gatunkowych.
dla 90% środowiska to wada warszawiaków. jak pisałem z punktu widzenia moich poglądów na temat gospodarki naturalnej to jest ich zaleta (bo nawet jakby kusiło odbieranie, to się nie da dopóki nie jest dużo Oczko ). 
(05.11.2016, 17:36)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 15:40)Pasterka napisał(a): [ -> ]A jak w warszawskich rozwiązujecie problem odbierania miodu? Piszą na innych forach, że plastry są zaczerwione każdy po trochu i ciężko wziąć bez czerwiu chyba, że stosuje się kraty.
 I (znów) teoretycznie to co nad czerwiem powinno im praktycznie wystarczyć do zimy, a resztę można usunąć i uznać za swoje. (oczywiscie to należy ocenić. piszę o pewnych założeniach).

Popatrz to tyle mogłem in zabrać? To ja mam niektóre WZ w połowie w miodzie. Może coś zostanie na wiośnie. Uśmiech
(05.11.2016, 17:49)Borówka napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 17:36)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 15:40)Pasterka napisał(a): [ -> ]A jak w warszawskich rozwiązujecie problem odbierania miodu? Piszą na innych forach, że plastry są zaczerwione każdy po trochu i ciężko wziąć bez czerwiu chyba, że stosuje się kraty.
 I (znów) teoretycznie to co nad czerwiem powinno im praktycznie wystarczyć do zimy, a resztę można usunąć i uznać za swoje. (oczywiscie to należy ocenić. piszę o pewnych założeniach).

Popatrz to tyle mogłem in zabrać? To ja mam niektóre WZ w połowie w miodzie. Może coś zostanie na wiośnie. Uśmiech

no ja nie wiem ile Ci tam zostawiły. Jak będzie pół plastra miodu to można było resztę wziąć, a jak został wianuszek 5 cm to trzeba było zostawić więcej. toć pisałem, że to należy ocenić Oczko
(05.11.2016, 17:56)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 17:49)Borówka napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 17:36)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(05.11.2016, 15:40)Pasterka napisał(a): [ -> ]A jak w warszawskich rozwiązujecie problem odbierania miodu? Piszą na innych forach, że plastry są zaczerwione każdy po trochu i ciężko wziąć bez czerwiu chyba, że stosuje się kraty.
 I (znów) teoretycznie to co nad czerwiem powinno im praktycznie wystarczyć do zimy, a resztę można usunąć i uznać za swoje. (oczywiscie to należy ocenić. piszę o pewnych założeniach).

Popatrz to tyle mogłem in zabrać? To ja mam niektóre WZ w połowie w miodzie. Może coś zostanie na wiośnie. Uśmiech

no ja nie wiem ile Ci tam zostawiły. Jak będzie pół plastra miodu to można było resztę wziąć, a jak został wianuszek 5 cm to trzeba było zostawić więcej. toć pisałem, że to należy ocenić Oczko

Raczej schodziły niżej te niewielkie kule.
No wiesz w 2-3 to ja mam poza ostatnim miejscem na czerwienie po 5-6 plastrów to chyba mogłem. Oczko
Ale jakoś na razie kupiłem od kolegów. hehe Duży uśmiech
Pasterko, koledzy przedmówcy oczywiście majaczą, tak jak piszą brak im doświadczenia w odbiorze miodu Język
W warszawiaku jak w każdym innym ulu możesz dać kratę odgrodową i odbierasz tyle miodu ile uważasz.
Oczywiście, można też pozyskiwać miody odmianowe.
http://www.sulkowski.com.pl/index.php?module=OfferItem&id=65 taki ul warszawski czy może macie jakiś innych sprawdzonych?
(05.11.2016, 18:50)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Pasterko, koledzy przedmówcy oczywiście majaczą, tak jak piszą brak im doświadczenia w odbiorze miodu Język
W warszawiaku jak w każdym innym ulu możesz dać kratę odgrodową i odbierasz tyle miodu ile uważasz.
Oczywiście, można też pozyskiwać miody odmianowe.

Jaka krata ? Jaki miód ???  O czym Krzyzak pisze ? Duży uśmiech Tu nie  forum Miodka a  uwolnione od chemii i krat ... i miodobrania z pasiek mniejszych niż 5 pni Język 
(05.11.2016, 19:05)Pasterka napisał(a): [ -> ]http://www.sulkowski.com.pl/index.php?module=OfferItem&id=65 taki ul warszawski czy może macie jakiś innych sprawdzonych?

ostatnio się ogłasza na FB grupie "pszczelarstwo amatorskie" pan od warszawiaków - bez nóżek i nadstawek - za 180 zł - ładnie się prezentują - fakt. Moje kupowałam  też w Lubelskim  ino z nogami,   miejscem na nadstawkę po 270 zł - ocieplone sieczką. 
Tak już serio to kup pelnego dadanta z miodnia 1/2 D... moze być 10-12 ramek w korpusie.. i powinno być ok.
Kup jednoscienny...
(05.11.2016, 18:50)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Pasterko, koledzy przedmówcy oczywiście majaczą, tak jak piszą brak im doświadczenia w odbiorze miodu Język
W warszawiaku jak w każdym innym ulu możesz dać kratę odgrodową i odbierasz tyle miodu ile uważasz.
Oczywiście, można też pozyskiwać miody odmianowe.

oczywiście, że wszystko można. można wrzucić też matkę w izolator jednoramkowy i też będzie. 
dobrze, że Ty masz doświadczenie w wywózkach pszczół na rzepak, to możesz nam opowiedzieć jak się miód zbiera Oczko
Zafiksowałam się na pszczoły chyba - śnią mi się po nocach.
Czy ul dadanta leżak na 18 ramek + 1/2 to jakiś sensowny wybór?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8