FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Dlaczego kwas mrowkowy zwiększa grooming?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Dobre pytanie... zna ktoś odpowiedź?
O 50%. Tak napisał Bolek.
A co ze śmiertelnośćią pszczół ? Też mniejsza ?
(21.11.2016, 20:33)Borówka napisał(a): [ -> ]O 50%. Tak napisał Bolek.

To już nie chodzi o % tylko mechanizm mnie bardziej interesuje...
(21.11.2016, 20:39)bonluk napisał(a): [ -> ]
(21.11.2016, 20:33)Borówka napisał(a): [ -> ]O 50%. Tak napisał Bolek.

To już nie chodzi o % tylko mechanizm mnie bardziej interesuje...

Jasne ale przyznasz, ze 50% to sporo
Może po kwasie "skóra je swędzi" więc się odruchowo "drapią".
Przy tym może i strącają Varroa.
Chyba nie tylko po kwasie następuje zwiększone czyszczenie się pszczół, napotkałem się że również po oprysku np. jaskółczym zielem pszczoły przystępują do intensywnego oczyszczania. Możliwe, że jest tak jak napisał Szymon, że substancje te drażnią i starają się je z siebie usunąć... a może zakłócone zostaje maskowanie roztocza i te stają się dla pszczół widoczne.
po cukrze pudrze i coca coli też się będą czyściły Uśmiech
(21.11.2016, 21:34)pastaga napisał(a): [ -> ]Chyba nie tylko po kwasie następuje zwiększone czyszczenie się pszczół, napotkałem się że również po oprysku np. jaskółczym zielem pszczoły przystępują do intensywnego oczyszczania. Możliwe, że jest tak jak napisał Szymon, że substancje te drażnią i starają się je z siebie usunąć... a może zakłócone zostaje maskowanie roztocza i te stają się dla pszczół widoczne.

Adam to idąc za wnioskami o maskowaniu byle jaka substancja zapachowa choćby czosnek powinny mieć takie samo działanie na V. co w sumie "sosna" na swoich filmikach pokazuje uparcie...

Liczyłem, że Bolesław nam odpowie bo chyba on tylko kwas mrówkowy używa....
Łukaszu, czy 50% to nie wiem, ale pisałem o tym wcześniej. Jakakolwiek zmiana zapachu w ulu demaskuje warrozę - stąd ładowanie np. trawy cytrynowej. Zdemaskowana warroza jest dla pszczół widoczna, więc starają się ją usuwać.

Pewnie właśnie tak w jakimś stopniu działa leczenie olejkami...
(22.11.2016, 09:29)MN napisał(a): [ -> ]Łukaszu, czy 50% to nie wiem, ale pisałem o tym wcześniej. Jakakolwiek zmiana zapachu w ulu demaskuje warrozę - stąd ładowanie np. trawy cytrynowej. Zdemaskowana warroza jest dla pszczół widoczna, więc starają się ją usuwać.

Pewnie właśnie tak w jakimś stopniu działa leczenie olejkami...

Michale to po co kwas skoro kość wołowa się nada... 
(22.11.2016, 09:39)bonluk napisał(a): [ -> ]
(22.11.2016, 09:29)MN napisał(a): [ -> ]Łukaszu, czy 50% to nie wiem, ale pisałem o tym wcześniej. Jakakolwiek zmiana zapachu w ulu demaskuje warrozę - stąd ładowanie np. trawy cytrynowej. Zdemaskowana warroza jest dla pszczół widoczna, więc starają się ją usuwać.

Pewnie właśnie tak w jakimś stopniu działa leczenie olejkami...

Michale to po co kwas skoro kość wołowa się nada... 

Hehe Duży uśmiech skuteczność Panie Łukaszu wyrażona w % się liczy.
Od początku zgodnie twierdzimy, że każde otwarcie ula ma wpływ na rodzinę, więc na zdrowy rozsądek każdorazowe umieszczenie w nim obcej substancji również, zgadza się?
Pytanie tylko o celowość takiego działania. Jak dam 25ml kwasu stężonego 85% to skuteczność jego działania będzie duża. Działać będzie 1 dzień, bo tyle będzie trzymany w ulu i w tym czasie pszczoły będą się oczyszczać intensywnie. Jak włożysz trawę cytrynową na miesiąc to warroza i pszczoły przywykną do zapachu ale jakiś % warrozy spadnie. Później dasz tymol, liście orzecha, wrotycz, jaskółcze ziele itd ale to działa delikatnie. Kwas mrówkowy stosuje się jako lek przy pszczołach bo działa szybko i skutecznie. Korzystali z niego zawodowcy a zawodowców się naśladuje... Reszty się chyba domyślasz?
(22.11.2016, 09:49)MN napisał(a): [ -> ]
(22.11.2016, 09:39)bonluk napisał(a): [ -> ]
(22.11.2016, 09:29)MN napisał(a): [ -> ]Łukaszu, czy 50% to nie wiem, ale pisałem o tym wcześniej. Jakakolwiek zmiana zapachu w ulu demaskuje warrozę - stąd ładowanie np. trawy cytrynowej. Zdemaskowana warroza jest dla pszczół widoczna, więc starają się ją usuwać.

Pewnie właśnie tak w jakimś stopniu działa leczenie olejkami...

Michale to po co kwas skoro kość wołowa się nada... 

Hehe Duży uśmiech skuteczność Panie Łukaszu wyrażona w % się liczy.
Od początku zgodnie twierdzimy, że każde otwarcie ula ma wpływ na rodzinę, więc na zdrowy rozsądek każdorazowe umieszczenie w nim obcej substancji również, zgadza się?
Pytanie tylko o celowość takiego działania. Jak dam 25ml kwasu stężonego 85% to skuteczność jego działania będzie duża. Działać będzie 1 dzień, bo tyle będzie trzymany w ulu i w tym czasie pszczoły będą się oczyszczać intensywnie. Jak włożysz trawę cytrynową na miesiąc to warroza i pszczoły przywykną do zapachu ale jakiś % warrozy spadnie. Później dasz tymol, liście orzecha, wrotycz, jaskółcze ziele itd ale to działa delikatnie. Kwas mrówkowy stosuje się jako lek przy pszczołach bo działa szybko i skutecznie. Korzystali z niego zawodowcy a zawodowców się naśladuje... Reszty się chyba domyślasz?

Czyli, że zapach kości wołowej będzie mniej intensywny niż zapach kwasu mrówkowego czy może obawiasz się uodpornienia V na kość Wołową...? heheh... gruby nićmi szyte te "Twoje" teorie...
 a co do zawodowców to kurcze nie znam żadnego aby prowadził pasiekę tylko na kwasie mrówkowym... za to znam tzw. zintegrowaną walkę z V gdzie w sezonie występują ze 3 różne substancje a na kolejny sezon znowu 3 inne substancje różniące się od tych z poprzedniego sezonu... ale oczywiście ja tego nie atakuje po prostu wskazuje że tak jest.
(22.11.2016, 10:19)bonluk napisał(a): [ -> ]Czyli, że zapach kości wołowej będzie mniej intensywny niż zapach kwasu mrówkowego czy może obawiasz się uodpornienia V na kość Wołową...? heheh... gruby nićmi szyte te "Twoje" teorie...
a co do zawodowców to kurcze nie znam żadnego aby prowadził pasiekę tylko na kwasie mrówkowym... za to znam tzw. zintegrowaną walkę z V gdzie w sezonie występują ze 3 różne substancje a na kolejny sezon znowu 3 inne substancje różniące się od tych z poprzedniego sezonu... ale oczywiście ja tego nie atakuje po prostu wskazuje że tak jest.

Możemy się pośmiać z kości, ale olejki, trawa cytrynowa i inne substancje zapachowe wpływają na pszczoły. Pytanie co niszczą a co budują.

Z tego co wiem to leczy Pan Mrówka - prezes pszczelarzy zawodowych w Polsce, Michał Lewandowski i kilku innych z którymi osobiście rozmawiałem...
No Lewadnowski Michał chyba tak leczy to fakt też mi się coś obiło o uszy tylko nie chce zdradzić jak to robi... bo gdzieś czytałem jak pisał chyba na polance, że wiedza kosztuje...
(22.11.2016, 11:13)bonluk napisał(a): [ -> ]No Lewadnowski Michał chyba tak leczy to fakt też mi się coś obiło o uszy tylko nie chce zdradzić jak to robi... bo gdzieś czytałem jak pisał chyba na polance, że wiedza kosztuje...

Nie napiszę Ci bo nie zgłębiałem tego. O leczeniu kwasami byłem kiedyś na szkoleniu, które prowadził właśnie Pan Mrówka. Mówił rozsądnie o normalnych dawkach, nie tak jak ostatnio się wypisuje 200 ml na rodzinę.
Właśnie wszedłem. Panowie, czy hipoteza o odsłonięciu maskowania Varroa ma jakieś uzasadnienie, czy to obserwacje doświadczeńszych? To niemożliwe, żeby było takie proste... No, ale zobaczymy. Na wiosnę wrzucę do uli kości wołowe, ze szpikiem i bez Duży uśmiech
(22.11.2016, 11:28)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Właśnie wszedłem. Panowie, czy hipoteza o odsłonięciu maskowania Varroa ma jakieś uzasadnienie, czy to obserwacje doświadczeńszych? To niemożliwe, żeby było takie proste... No, ale zobaczymy. Na wiosnę wrzucę do uli kości wołowe, ze szpikiem i bez Duży uśmiech

Krzyśku ja powtarzam po innych... sam jakoś nigdy tego nie sprawdzałem... a i jak to sprawdzić?
(22.11.2016, 11:35)bonluk napisał(a): [ -> ]
(22.11.2016, 11:28)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Właśnie wszedłem. Panowie, czy hipoteza o odsłonięciu maskowania Varroa ma jakieś uzasadnienie, czy to obserwacje doświadczeńszych? To niemożliwe, żeby było takie proste... No, ale zobaczymy. Na wiosnę wrzucę do uli kości wołowe, ze szpikiem i bez Duży uśmiech

Krzyśku ja powtarzam po innych... sam jakoś nigdy tego nie sprawdzałem... a i jak to sprawdzić?

Sam powiedziałeś: użyć środka, który z zasady nie robi innej widocznej dla nas zmiany, jak tylko zakłóca komunikację chemiczną. Olejek do ciasta o zapachu wanilii? Zapach toaletowy? Pod koniec sezonu zestawić 2-3 rodziny, do których przekieruje się czerw kryty, a parę dni później wrzucić do uli szmatkę zapachową. Po dwóch tygodniach wyjąć. Zrobić badanie alkoholem, czy cukrem pudrem (a'la Marla Spivak). Nie wiem, wcześniej też zrobić badanie wstępne, czy coś.

Mnie nie będzie się chciało, za dużo mam innych praktycznych rzeczy do nauczenia się. Ale samo założenie brzmi tak ślicznie, podejrzewam, że to jednak tombak.
A mi się wydaje, że pszczoły doskonale wiedzą, że mają Varroa na sobie, tylko jak mówi Profesor np. przy zblokowanym tym receptorze mają to w nosie. Jak chory człowiek, też ma nosie, że leży w przepoconej pościeli i cały się klei a wokół pełno zasmarkanych chusteczek. W momencie jak podajemy inny zapach do ula to są rozdrażnione, pobudzone, wszystko je drażni to i Varroa zaczyna ją denerwować i ją zrzuca.
No to przecież "sosna" wsadza wszystko do ula co ma jakiś zapach...

a sprawdzić samemu to kto Ci uwierzy... przecież nie było grupy kontrolnej, zła metodyka itd, badania sfingowane hehe... dla samego siebie można to tylko robić ale znowu skoro ja nie leczę to po co mi ta wiedza...? Niech Ci co leczą próbują a nóż zastąpią kwas mrówkowy np. kromką chleba na zakwasie...?
taki chleb może zapleśnieć ja bym wolała włożyć im kiszoną kapuchę Uśmiech
A ten cały "sosna" to nie Gilian czasem ?
(22.11.2016, 12:04)Krzyżak napisał(a): [ -> ]A ten cały "sosna" to nie Gilian czasem ?

Raczej nie... nie takiej wielkości pasieka
Kiedyś miałem go namierzonego, jak chcecie, mogę powtórzyć.
Kogo?
Pasiekę Sosnę. Kiedyś szukałem go przez net i znajszłem, kimże on jest. Ale że mi to było na plaster, to nie zachowałem.
to znajdź... ja wiem tyle że Kajetan z Obiechowej ma z nim coś wspólnego ale wtedy przedstawiał się jako młody chłopak a filmikach starszy Pan więc..?
Otóż Kajetan (Kajetan Warat) z Obiechowej (ten od śmiesznych moralitetów na stronie Tomka Miodka i Pasieka Sosna to ta sama osoba moim zdaniem. Jeżeli przejrzysz net, to znajdziesz filmiki, gdzie bawi się dopiero kamerą, ale wyznaje w ten sposób miłość swojej okolicy. Widać podobny styl. Inny link pod nazwiskiem - pokazuje, że nie bez kozery ma talent literacki. Te rzeczy się dodają.

EDIT: Zgadza się też taki szczegół, że Sosna gospodaruje na Dadantach i Warat też. Obaj robią podobne błędy ortograficzne i mają pojęcie o języku niemieckim. Oczko
Witam panow. Koležanke w koncu tež. Duży uśmiech
Wystarczy skasowany moj post, a zaraz jest o czym pisač, i co czytač. Tu na groomingu jest widoczna jedna rzecz, problem. Trzeba coš do ula dodač, žeby troche pomoc pszczolom. Wiadomo, sprzeczne to z TF.
Wracajac do groomingu to dodam tylko, že u rodzin jest wiecej widoczny przy wypedzaniu trutni z uli. Možna to zachowanie wyprowokowač powyžszym w temacie i zsypaniem pszczol, czyli utworzeniem niby pakietu. Niekiedy wystarzy ten proces tworby pakietu z przerwa w czerwieniu, žeby rodzina radzila sobie z warroa.
Stron: 1 2