FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Konstrukcja korpusu
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Chcę zmienić sposób konstrukcji korpusów, by zmniejszyć tendencje do zmiany wymiaru przez zsychanie, paczenie, łódkowanie. Nie mam czopiarki i mieć nie zamierzam, więc pomyślałem o taki montażu. W przyszły weekend zrobię prototyp i będzie stał na dworze cały czas.

[Obrazek: korpus.jpg]
(30.03.2017, 08:58)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Chcę zmienić sposób konstrukcji korpusów, by zmniejszyć tendencje do zmiany wymiaru przez zsychanie, paczenie, łódkowanie. Nie mam czopiarki i mieć nie zamierzam, więc pomyślałem o taki montażu. W przyszły weekend zrobię prototyp i będzie stał na dworze cały czas.
A może utrzymaj jeden wymiar deski i układaj ją jak narożniki ceglane?
EDIT: tzn w rzeczywistości dwa wymiary: długości i szerokości korpusu
Można, ale że ostatnie dwie krótsze listwy będą mieć felc na wieszanie ramek.
W opcji którą proponujesz trzeba by nabić listwy tworzące ten felc - wieszak. W sumie tez dobre rozwiązanie.

Ten sposób montażu pozwala lepiej wykorzystać materiał, miej odpadu.

[Obrazek: korpus_1.jpg]
(30.03.2017, 08:58)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Chcę zmienić sposób konstrukcji korpusów, by zmniejszyć tendencje do zmiany wymiaru przez zsychanie, paczenie, łódkowanie. Nie mam czopiarki i mieć nie zamierzam, więc pomyślałem o taki montażu. W przyszły weekend zrobię prototyp i będzie stał na dworze cały czas.


Zsychanie, paczenie czy łódkowanie nie wynika ze złej konstrukcji łączenia tylko ze złej wilgotności desek.
Przesezonuj je chociaż z rok na wolnym powietrzu a będzie o wiele lepiej. Generalnie powinno się sezonować jeden rok na każdy cm grubości deski czyli np. deska gruba 3 cm powinna się sezonować 3 lata.
Jeżeli nie możesz sezonować to potnij je na listwy 6-9 cm i połącz na wkręty bez klejenia. Zawsze jak coś zatańczy to będziesz mógł wykręcić z poprawić.
Pytanie w tym wątku choć może być i w jakimś o ramkach..

Zauważyłem że w skrajnych ramkach,od strony ściany korpusu, pszczoły słabo te ramki odbudowują a nawet kleją z tą ścianą..

Czyżby ramka była za blisko ściany i pszczoły nie miały miejsca na jej odbudowanie?

Jeśli tak to mam zostawić troszkę więcej miejsca?
Zastanawiałem się czy w ścianę korpusu nie wkręcić wkręty a główki wkrętów zostawią 2-3 mm wolnej przestrzeni..?
(13.09.2017, 11:55)kubi napisał(a): [ -> ]Pytanie w tym wątku choć może być i w jakimś o ramkach..

Zauważyłem że w skrajnych ramkach,od strony ściany korpusu, pszczoły słabo te ramki odbudowują a nawet kleją z tą ścianą..

Czyżby ramka była za blisko ściany i pszczoły nie miały miejsca na jej odbudowanie?

Jeśli tak to mam zostawić troszkę więcej miejsca?
Zastanawiałem się czy w ścianę korpusu nie wkręcić wkręty a główki wkrętów zostawią 2-3 mm wolnej przestrzeni..?

Daj spokój. Od ścianki zawsze jest kłopot. Żeby nie kleiły ani nie mostkowały, musiałbyś zrobić odstęp podobny, jak pomiędzy plastrami w środku. Tzn od płaszczyzny ścianki do "płaszczyzny" plastra powinno być tyle samo mm, co pomiędzy "płaszczyznami" plastrów. A to się nigdy nie udaje Oczko
Trzeba zmniejszyć odległość od ścianki o połowę czy 1/3 odległości pomiędzy plastrami.
Ja mam łatwo bo ostatnią beleczkę przed zatworem, zatworomatą, matą czy deską odgrodową daje zwężoną beleczkę właśnie o połowę lub 1/3. Lepią wtedy mniej. Ale takie to już są zalety używania beleczek dla pszczół i dla pszczelarza.
(13.09.2017, 18:35)Borówka napisał(a): [ -> ]Trzeba zmniejszyć odległość od ścianki o połowę czy 1/3 odległości pomiędzy plastrami.
Ja mam łatwo bo ostatnią beleczkę przed zatworem, zatworomatą, matą czy deską odgrodową daje zwężoną beleczkę właśnie o połowę lub 1/3. Lepią wtedy mniej. Ale takie to już są zalety używania beleczek dla pszczół i dla pszczelarza.

Nie rozumiem.
Jeśli ramka dotyka sciany bocznej to gdzie tu jeszcze zmniekszac odległość?
Wyobraziłem sobie że mam w langu beleczki i załapałem.
(13.09.2017, 21:58)kubi napisał(a): [ -> ]Wyobraziłem sobie że mam w langu beleczki i załapałem.

Oczko
[Obrazek: ul.jpg]

Wracam do korpusów wielkopolskich.
I liczę sobie i wychodzi mi 70 zł za korpus, a można kupić za 50 i bądź tu mądry, a jeszcze ile roboty przy tym.
a czemu tak drogo...?
Chodzi Ci o korpus taki klepkowy drewniany?
Tak, sam koszt materiału, łaty, szalówka, lamelka wewnątrz i wełna. Trzeba będzie poszukać materiałów po taniości. Deski już mam ale to pójdzie na dennice i daszki i odkładówki.