FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Rójki 2017
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
No i się zaczęło Uśmiech
Wczoraj tj.14.05.2017 r. zdjąłem pierwszą rójkę /nie swoją/.
Nie obyło się bez pomocy straży pożarnej, która użyczyła drabiny na wysięgniku.

Nieduża rójka na drzewie.
[attachment=889]

Już w rojnicy, reszta pszczół nalatuje się i wychodzi przez kratę odgrodową do matki.
[attachment=890]

Po godzinie cała pszczoła w rojnicy.
[attachment=891]
Farciarz...
hehe no i pieknie sezon rusza...
I plus jeden do statystyk pasieki. Gratulacje!
U mnie dziś wyszła rójka z ula na który zrobiłem dla eksperymentu nalot z sąsiedniej rodziny. Rój mały - około kilograma ale bardzo mnie ucieszył. Tyle jest w tym żywiołowej energii :-) Ale znów będę całymi dniami nasłuchiwał, czy to bzyczenie to odległy TIR, czy też znów się coś uroiło.
Z macierzaka wziąłem 3 ramki z matecznikami na wygryzieniu i zrobiłem 3 mini odkłady. W macierzaku zostały 2 młode matki do walki, selekcja musi być.
Wiosna się zaczęła.
Rewelacja!
A powiedzcie, prawdą jest że rójki wychodzą do południa?
Bardziej bym powiedzial ze do 16 wychodzaOczko pozniej nigdy nie widzialemDuży uśmiech
U mnie słabo pod kątem nastroju rojowego. Jedną rodzinę staram się prowadzić dość ciasno, ograniczam im nawet wentylację - mają korpus wlkp i 1 półnadstawkę zalaną miodem. Nawet miseczek nie chcą robić... Za to pokazują się pszczoły bez skrzydeł...
Pozostaje zrobić składańca i wyhodować matki metodą Liebiga.
Moja jedna przedwojenna juz mateczniki rojowa ciągnie.
Rójka nr 2, z przed 5 minut, niestety też nie za duża.
Słabo ją widać ale jest nad skrzynką Uśmiech

[attachment=893]
To i ja zaliczylem dzisiaj jedna rojkeUśmiech Usiadla za moim ulem po padnietej rodzinieUśmiech wpakowalem ja w 2 korpusy langstrotha bo byluy pod reka. To powiem ze obsiada ladnie 16 ramek ktore dostalaUśmiech aczkolwiek uchylilem teraz wieczorem tylko daszek.
Jeszcze jedno pytanie rójkowe.

Rójka wychodzi z ula i siada zazwyczaj na jakimś pobliskim drzewie lub gdziekolwiek. Po jakim czasie przelatuje w miejsce docelowe? A dokładniej ile mamy czasu żeby dojechać do rójki i ją zdjąć?
Odpowiedź znalazłem w innym wątku Oczko
No to sezon na rójki chyba już ruszył... u mnie jeszcze cisza... ale końcem maja będę oczekiwała jakiegoś wezwania... oby..
Weekend to 3 rójki, piątek 1 i sobota 2. Dwie wyszły sąsiadowi i pomagałem mu łapać, obie siadły na samym czubku czereśni. Ciężko było.
 
Jedna dla mnie z telefonu od znajomej , tam banalnie bo rójka siadła na 2-metrowej tui.

Teraz tydzień niepogody pewnie będzie co łapać.

[Obrazek: roj.jpg]
Jest kolejna rójka. Duża. Ale chyba bezmatek, bo nie chciały wejść do ula, zatykały wylotek i włażenie ustawało, musiałem je odgarniać. A po 20:00 to już goniłem dymem i wlazły. Zawsze wsypywałem robota na 20 min. ale tez zawsze mi spyliły. Postanowiłem zrobić jak mówił wujek że same muszą wleźć to zostaną.

U wujka pszczoły tresowane zawsze siadają na niewielkiej gruszy która skarłowaciała od ciągłego przycinania gałęzi z pszczołami i zbieranie rójki jest banalne, trochę je zlało przy ściąganiu.

Szykuje się rojny tydzień, przeszliśmy ule i na 4 wiszą brody.

[Obrazek: 1wVYrpw6zDyfmNiaojeuj1NE6Jj4Wp2LJOHkok58...=w293-h220]
[Obrazek: b8hWaQJBeHF66BKr2f8h9f-DAbtpSFO3Qn958-YX...=w293-h220]
(24.05.2017, 08:01)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Jest kolejna rójka. Duża. Ale chyba bezmatek, bo nie chciały wejść do ula, zatykały wylotek i włażenie ustawało, musiałem je odgarniać. A po 20:00 to już goniłem dymem i wlazły. Zawsze wsypywałem robota na 20 min. ale tez zawsze mi spyliły. Postanowiłem zrobić jak mówił wujek że same muszą wleźć to zostaną.

U wujka pszczoły tresowane zawsze siadają na niewielkiej gruszy która skarłowaciała od ciągłego przycinania gałęzi z pszczołami i zbieranie rójki jest banalne, trochę je zlało przy ściąganiu.

Szykuje się rojny tydzień, przeszliśmy ule i na 4 wiszą brody.

[Obrazek: 1wVYrpw6zDyfmNiaojeuj1NE6Jj4Wp2LJOHkok58...=w293-h220]
[Obrazek: b8hWaQJBeHF66BKr2f8h9f-DAbtpSFO3Qn958-YX...=w293-h220]

Co do takiego małego ula (korpusa) je osadzałeś? Może jakby miały dwa korpusy chętniej by wlazły?
Korpus LN nie jest mały Uśmiech, to tego jest tu głęboka 8 cm pełna dennica z myślą o Hypoaspis. Pomne że pisałeś że jest za duży lub w sam raz dla roju. Korpus ma 50 L plus dennica 20L
(24.05.2017, 08:22)Popszczelony napisał(a): [ -> ] Korpus ma 50 L plus dennica 20L

A to przepraszam. Zdjęcia oszukały podstępnie moją percepcję.
(24.05.2017, 08:01)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Jest kolejna rójka. Duża. Ale chyba bezmatek, bo nie chciały wejść do ula, zatykały wylotek i włażenie ustawało, musiałem je odgarniać. A po 20:00 to już goniłem dymem i wlazły. Zawsze wsypywałem robota na 20 min. ale tez zawsze mi spyliły. Postanowiłem zrobić jak mówił wujek że same muszą wleźć to zostaną.


Z moich doświadczeń wynika, że sposób osadzania nie ma znaczenia.
Zauważyłem tylko jedną zależność. Wszystkie rójki, które mi uciekły były osadzone w nowym ulu choć były i takie, którym nowy ul nie przeszkadzał i zostały. Żadna rójka osadzona w starym ulu mi nie nawiała.
Dla pewności możesz im dać na kilka dni kratę odgrodową między dennicę a korpus.
To fakt, że kilka poszło z nowych uli. Ten był już używany jako nakładka przy karmieniu. Nie mam krat odgrodowych na LN. Mam kilka windurowych na WLP, ale dziś rano zatkałem wylotek kratą.
Dostały 10 ramek suszu dziewiczego z miodem, pszczoły w zeszłym roku nie zdążyły go zaczerwić, bo skończył się pożytek. Wszystko na snozach i początki. Dziś dam im listwę do czyszczenia, a jutro larwy.
Cholercia.
Ktoś musi gubić, żeby znajdować mógł ktoś. Ja jestem chyba z tych pierwszych.
(24.05.2017, 08:41)Popszczelony napisał(a): [ -> ]To fakt, że kilka poszło z nowych uli. Ten był już używany jako nakładka przy karmieniu. Nie mam krat odgrodowych na LN. Mam kilka windurowych na WLP, ale dziś rano zatkałem wylotek kratą.
Dostały 10 ramek  suszu dziewiczego z miodem, pszczoły w zeszłym roku nie zdążyły go zaczerwić, bo skończył się pożytek. Wszystko na snozach i początki. Dziś dam im listwę do czyszczenia, a jutro larwy.

Możesz też dać kawałek kraty na wylot. Matka zostanie i wrócą jakby co chyba, że matka wyjątkowo chuda.
U mnie zadziałało. Wróciły i weszły z powrotem i już zostały. Fakt, że na przedwiośniu później padły ale to bez związku raczej.
(24.05.2017, 08:01)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Jest kolejna rójka. Duża. Ale chyba bezmatek, bo nie chciały wejść do ula, zatykały wylotek i włażenie ustawało, musiałem je odgarniać. A po 20:00 to już goniłem dymem i wlazły. Zawsze wsypywałem robota na 20 min. ale tez zawsze mi spyliły. Postanowiłem zrobić jak mówił wujek że same muszą wleźć to zostaną.
[Obrazek: 1wVYrpw6zDyfmNiaojeuj1NE6Jj4Wp2LJOHkok58...=w293-h220]

[Obrazek: b8hWaQJBeHF66BKr2f8h9f-DAbtpSFO3Qn958-YX...=w293-h220]

A to płótno to powinno być białe Uśmiech
Niebieskie się pszczołom z wodą kojarzy więc się boją i nie włażą Oczko
Nie od parady kiedyś domy na wsiach na niebiesko malowali co by robactwo nie właziło Uśmiech
(24.05.2017, 08:54)Krzyżak napisał(a): [ -> ]A to płótno to powinno być białe Uśmiech
Niebieskie się pszczołom z wodą kojarzy więc się boją i nie włażą Oczko
Nie od parady kiedyś domy na wsiach na niebiesko malowali co by robactwo nie właziło Uśmiech

A potem piszą o misiewiczach pszczelarstwa, że uciekają przed psychiatrą Duży uśmiech

Białe powinno być - bo na białym pszczoły szybciej się grzeją, to szybciej zwiewają do cienia! Oczko
To porządne płótno żaglowe z hamaka. A tym bardziej powinny spylać z niebieskiego. A tak w ogóle to jest zielone Uśmiech
Zielona to jest trawa Uśmiech
(24.05.2017, 08:58)Popszczelony napisał(a): [ -> ]To porządne płótno żaglowe z hamaka. A tym bardziej powinny spylać z niebieskiego. A tak w ogóle to jest zielone Uśmiech

No, może i zielone. Jak nie przymierzając - morze. Oczko
Robactwo spyla z białego. Nie od parady zioła przed wysuszeniem można położyć na białym płótnie aby robaki spierdzieliły. Owady nie lubią być dobrze widoczne a na białym są. Nie wiem wprawdzie jak pszczoły ale może po to białe też stosuje się przy rójkach.
Ja ma dzisiaj ja zwykle komin ale pogoda kiepska...
Stron: 1 2 3 4