FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Ul domowy
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Powstaje pomału prototyp Uśmiech. W założeniu ma być na 4 ramki Wlkp ułożone jedna nad drugą. Przeszklony. Trafi tam na zimę najmniejszy słabiaczek jaki będzie na pasiece. Będę się na niego gapił w długie zimowe wieczory.[Obrazek: e7874bd6ffeb845cb834a2b7b8dc56b4.jpg]
A będzie miał wylotek?
Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

To jak Ci się uda to napisz ule byś wziął za wykonanie pod WZ. Duży uśmiech
(11.08.2017, 21:26)Borówka napisał(a): [ -> ]
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

To jak Ci się uda to napisz ule byś wziął za wykonanie pod WZ. Duży uśmiech
Jak się uda to będzie wiadomo wiosną Uśmiech
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

Mało, zbyt mała wilgotność jest równie szkodliwa jak jej nadmiar.ubijesz rodzinę. 
(11.08.2017, 22:31)Jacuch napisał(a): [ -> ]
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

Mało, zbyt mała wilgotność jest równie szkodliwa jak jej nadmiar.ubijesz rodzinę. 

A to widziałeś?
https://www.youtube.com/watch?v=E_i5STSnzVU
(11.08.2017, 22:31)Jacuch napisał(a): [ -> ]
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

Mało, zbyt mała wilgotność jest równie szkodliwa jak jej nadmiar.ubijesz rodzinę. 
Mała wilgotność to nie problem techniczny. Gorzej jak jest za duża.
(11.08.2017, 22:42)Borówka napisał(a): [ -> ]
(11.08.2017, 22:31)Jacuch napisał(a): [ -> ]
(11.08.2017, 21:23)emzarek napisał(a): [ -> ]Tak, rurką, przez dziurę w ramię okiennej.

Mało, zbyt mała wilgotność jest równie szkodliwa jak jej nadmiar.ubijesz rodzinę. 

A to widziałeś?
https://www.youtube.com/watch?v=E_i5STSnzVU
Znam to. Idea właściwie taka sama, zresztą trudno to coś innego zaproponować.
To bylo do Jacucha. Bo tez tylko wezykiem maja wylot
Tak mi się wydaje, że pszczoły lubią mieć czasem przynajmniej kilka plastrów obok siebie, aby mieć np. pierzgę i miód w bezpośrednim sąsiedztwie czerwiu. Do tego dochodzą pewnie inne czynniki synergiczne znane tylko pszczołom.
Może by zrobić małe ustępstwo na rzecz pszczół i zrobić im przynajmniej 2 lub 3 ramki na piętro.
Powierzchnia obserwacji się zmniejszy, ale pszczoły zachowają odrobinę prywatności, a całość nabierze stabilności, bo wystarczy mniej pięter, no i będzie mniej szklenia.

Ale to tylko moje sugestie, bo sam nie mam doświadczenia z pszczołami w domu, a gdybym je chciał zaprosić to wolałbym coś takiego. Podoba mi się to jak pszczoły budują swoje ciało naturalnie.


(12.08.2017, 11:31)Czarek napisał(a): [ -> ]Tak mi się wydaje, że pszczoły lubią mieć czasem przynajmniej kilka plastrów obok siebie, aby mieć np. pierzgę i miód w bezpośrednim sąsiedztwie czerwiu. Do tego dochodzą pewnie inne czynniki synergiczne znane tylko pszczołom.
Może by zrobić małe ustępstwo na rzecz pszczół i zrobić im przynajmniej 2 lub 3 ramki na piętro.
Powierzchnia obserwacji się zmniejszy, ale pszczoły zachowają odrobinę prywatności, a całość nabierze stabilności, bo wystarczy mniej pięter, no i będzie mniej szklenia.

Ale to tylko moje sugestie, bo sam nie mam doświadczenia z pszczołami w domu, a gdybym je chciał zaprosić to wolałbym coś takiego. Podoba mi się to jak pszczoły budują swoje ciało naturalnie.

Na pewno masz rację. Jednak w takich ulach nie ma zbytnio naturalnych warunków choćby do zimowli. Pan z Bee Window twierdzi, że pszczoły nie muszą mieć mieć np. miodu na górze i czerwiu razem bo mając wyrównaną temp. cały czas i ciepło wiosną, latem i jesienią chodzą sobie jak chcą i z głodu się nie osypią. Podejrzewam, że podobnie z pierzgą.
Choć pewnie wolały by jednak mieć ze 3 plasterki obok siebie. No ale walory obserwacyjne się zmniejszą.
To ciekawe jak ten człowiek wszystko może zobaczyć. Jak prowokują matkę aby przeszła na kolejny plaster z czerwieniem, jak zostawiają jej wolne komórki niezalewane aby zaczerwiła, jak się komunikują, jak po głodzie pyłkowym ponownie zbiera się świta w okół matki i można się spodziewać wznowienia czerwienia itd. Coś za coś. Oczko
(12.08.2017, 11:31)Czarek napisał(a): [ -> ]Tak mi się wydaje, że pszczoły lubią mieć czasem przynajmniej kilka plastrów obok siebie, aby mieć np. pierzgę i miód w bezpośrednim sąsiedztwie czerwiu. Do tego dochodzą pewnie inne czynniki synergiczne znane tylko pszczołom.
Może by zrobić małe ustępstwo na rzecz pszczół i zrobić im przynajmniej 2 lub 3 ramki na piętro.
Powierzchnia obserwacji się zmniejszy, ale pszczoły zachowają odrobinę prywatności, a całość nabierze stabilności, bo wystarczy mniej pięter, no i będzie mniej szklenia.

Ale to tylko moje sugestie, bo sam nie mam doświadczenia z pszczołami w domu, a gdybym je chciał zaprosić to wolałbym coś takiego. Podoba mi się to jak pszczoły budują swoje ciało naturalnie.


Na pewno szerszy ul i więcej ramek byłoby lepsze dla pszczół. Ale ja mam dwa cele: móc się na nie gapić w zimie bez przeszkód i spróbować przezimować to co samo nie da rady.
(12.08.2017, 11:31)Czarek napisał(a): [ -> ]


Swoją drogą ciekawe, że nie rabują siebie i tolerują.
Większość już gotowa, zostało trochę drobiazgów i przyłącze do okna. Szybki jeszcze ofoliowane, żeby ich nie porysować. Skończyło się na 4 ramkach Wlkp pełnych. [Obrazek: d7c65fac251c586363634e62e5f7173f.jpg][Obrazek: ec4351841ea1b7dce0628fd490b42a34.jpg][Obrazek: 5f4487d9a55f2222f4feed1be7a874ea.jpg][Obrazek: d21e17ec98e3d8b492d310c3cd4842b0.jpg]
Wygląda nieźle. Podobnie do tego z filmików.

Po co są te otwory na górze i bo bokach?
Wentylacja. A te od góry dodatkowo mogą służyć do podawania papu w płynie.
Projekt na bazie tego z sieci, nie ma co wyważać otwartych drzwi. Cześć rzeczy zrobiłem oczywiście po swojemu tak, żeby mi pasowało. I oczywiście okazało się że za pomocą narzędzi, które obecnie posiadam wszystko jest niedokładnie. Muszę mieć bardziej precyzyjne maszyny - zwłaszcza kłania się porządna wiertarka stołowa.
(02.09.2017, 16:51)emzarek napisał(a): [ -> ]Wentylacja. A te od góry dodatkowo mogą służyć do podawania papu w płynie.
Projekt na bazie tego z sieci, nie ma co wyważać otwartych drzwi. Cześć rzeczy zrobiłem oczywiście po swojemu tak, żeby mi pasowało. I oczywiście okazało się że za pomocą narzędzi, które obecnie posiadam wszystko jest niedokładnie. Muszę mieć bardziej precyzyjne maszyny - zwłaszcza kłania się porządna wiertarka stołowa.

A robiłeś pilarką ręczną?
(02.09.2017, 17:05)Borówka napisał(a): [ -> ]
(02.09.2017, 16:51)emzarek napisał(a): [ -> ]Wentylacja. A te od góry dodatkowo mogą służyć do podawania papu w płynie.
Projekt na bazie tego z sieci, nie ma co wyważać otwartych drzwi. Cześć rzeczy zrobiłem oczywiście po swojemu tak, żeby mi pasowało. I oczywiście okazało się że za pomocą narzędzi, które obecnie posiadam wszystko jest niedokładnie. Muszę mieć bardziej precyzyjne maszyny - zwłaszcza kłania się porządna wiertarka stołowa.

A robiłeś pilarką ręczną?
Cześć ukośnicą a część pilarką ręczną zamocowaną do stołu do góry nogami - robi u mnie za piłę stołową.
Taki ul jest non-stop naświetlany, czy normalnie stoi zasłonięty?
Stoi normalnie otwarty ale z dala od bezpośredniego nasłonecznienia.
Bardzo fajne, od razu mi się chce coś takiego zrobić. Moje doświadczenie z ulami szklanymi (obecnie też mam zasiedlony) jest takie że pleksi zafajdają od razu i nic nie widać, musi być szkło poza oczywistymi względami zdrowotnymi, a najlepiej szkło zespolone (ciepłe) moje tak zimują. Ścianki muszą być zasłonięte w ulu musi być ciemno. Kiedy zostawiłem odsłonięta ściankę pszczoły opuszczały zewnętrzne plastry zabierając ze sobą miód.
Ciekawe jak będzie się sprawować u Ciebie, na pojedynczej ramce.
(04.09.2017, 08:54)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Bardzo fajne, od razu mi się chce coś takiego zrobić. Moje doświadczenie z ulami szklanymi (obecnie też mam zasiedlony) jest takie że pleksi zafajdają od razu i nic nie widać, musi być szkło poza oczywistymi względami zdrowotnymi, a najlepiej szkło zespolone (ciepłe) moje tak zimują. Ścianki muszą być zasłonięte w ulu musi być ciemno. Kiedy zostawiłem odsłonięta ściankę pszczoły opuszczały zewnętrzne plastry zabierając ze sobą miód.
Ciekawe jak będzie się sprawować u Ciebie, na pojedynczej ramce.

Gdyby nie liczyć się z kosztami, można łatwo zamówić "okna" z drewnianej lub PVCowej ramy z szybą próżniową lub jaką inną - dziś robią to na wymiar, na zamówienie. Wtedy zostałaby tylko kwestia ścianek czołowych - serwisowych.
Tak byłoby najlepiej i solidnie, moje pierwsze próby były porażką bo za dobrze spasowałem szybki i wszystkie pękły gdy ul zaczął pracować pod wpływem warunków zewnętrznych.
(04.09.2017, 08:54)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Bardzo fajne, od razu mi się chce coś takiego zrobić. Moje doświadczenie z ulami szklanymi (obecnie też mam zasiedlony) jest takie że pleksi zafajdają od razu i nic nie widać, musi być szkło poza oczywistymi względami zdrowotnymi, a najlepiej szkło zespolone (ciepłe) moje tak zimują. Ścianki muszą być zasłonięte w ulu musi być ciemno. Kiedy zostawiłem odsłonięta ściankę pszczoły opuszczały zewnętrzne plastry zabierając ze sobą miód.
Ciekawe jak będzie się sprawować u Ciebie, na pojedynczej ramce.

Doświadczenie kolegi z filmików z YT z podobnym typem ula domowego przeczą Twoim doświadczeniom z ula na dworze. Co do światła. Kolega na filmikach i w opisie wyjaśniał, że jak jest ul otwarty non-stop to tylko na początku tak się dzieje a jak się przyzwyczają to już pracują w nim normalnie. W końcu on już zimował tak chyba ze 2-3 lata i pszczoły żyją. Cały czas nie zakryte.
Ten ul ma stać cały czas wewnątrz więc szyba zespolona nie ma sensu ekonomicznego. Plexiglas właściwie też jest nieekonomiczny, ale ze względu na dzieci w domu nie zdecydowałem się na szkło - nie mam pewności co im do łbów może strzelić...
Z filmików w necie wynika, że mogą stać odsłonięte i im to nie przeszkadza aż tak, przyzwyczajają się. Szybki na filmach też zadziwiająco czyste, a jak będzie u mnie w praktyce - czas pokaże. To jest prototyp Oczko
Edit:
O, Kuba mnie wyprzedził Uśmiech
(04.09.2017, 10:35)emzarek napisał(a): [ -> ]Szybki na filmach też zadziwiająco czyste, a jak będzie u mnie w praktyce - czas pokaże. To jest prototyp Oczko

W którymś filmiku gościu mówił, że one w jakimś momencie sezonu pucują te szybki Oczko
Cóż nie maja wyboru, jak jest jedna ramka. Ale jak jest 10 jak u mnie to wola środek.
Mrówki jak miałem w formikariach to też się przyzwyczajały do światła. Ale jak tylko się położyło coś na szybie to zaraz się tam przenosiły. Preferowały ciemność ale tolerowały światło.
Drugie podejście do przenosin zakończone sukcesem o tyle, że pszczoły już stoją w domu na parapecie.Nie jest idealnie tak jak chciałem ale pierwsze koty za płoty. Doświadczenie uznaje za rozpoczęte.
[Obrazek: c3380fa1e1ffeba0bdbebba8e970f3f4.jpg]
Stron: 1 2 3