FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: dokarmianie cukierkami i cegłami cukrowymi
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Jak zrobić cegłę cukrową do podkarmiania.
Właściwe to jest to samo, na ile się zorientowałem, jeśli chodzi o strukturę i skład co amerykańskie cukierki powałkowe ale w formie dużej kostki, którą można położyć na beleczki.

http://mudsongs.org/finally-adding-sugar-cakes/#more-10006
http://mudsongs.org/feeding-my-bees-in-the-wintertime-with-sugar-bricks/





Zamierzam porobić takie na zimę awaryjnie. Wydaje się to bardzo proste. Można dodawać jakieś dodatki w formie zakwaszenia czy olejków jak ktoś chce.

Przy robieniu gotowanych cukierków czy ciast w roztworze wody zakwaszenie spowoduje inwersję części sacharozy na cukry proste jak w fondantcie ale czy robione na zimno tak jak tu, spowoduje częściową inwersję w suchym cukrze, leżakując ze dwa miesiące do podania, to nie wiem. Trzeba by chemików zapytać. Krzyżak, MN?
Wedle mojej wiedzy, żeby zaszła inwertaza sacharozy na dwucukry to potrzebny jest jeszcze ocet winny i czas.
No to wlasnie o tym pisze. Zakwaszenie (nie musi byc tylko kwas octowy) i czas. Pytanie czy w suchym cukierku to zachodzi tyle, ze wolno?. Nie jest portrzebna wysoka temp. I roztwor wodny tak jak mi moja wiedza podpowiada? Myslalem, ze zony zapytasz.

A i nie na dwucukry a na cukry proste glukoze i fruktoze.
Do hydrolizy sacharozy potrzebna jest woda. W absolutnie suchym nie będzie zachodzić. Cukier jest jednak silnie higroskopijny więc jakąś wodę powierzchniowo będzie miał. I tam reakcja będzie zachodzić. Jej szybkość będzie uzależniona od pH, temperatury i ciśnienia.
(21.10.2017, 08:25)Borówka napisał(a): [ -> ]A i nie na dwucukry a na cukry proste glukoze i fruktoze.

Offcourse, przejęzyczenie.
(21.10.2017, 08:46)emzarek napisał(a): [ -> ]Do hydrolizy sacharozy potrzebna jest woda. W absolutnie suchym nie będzie zachodzić. Cukier jest jednak silnie higroskopijny więc jakąś wodę powierzchniowo będzie miał. I tam reakcja będzie zachodzić. Jej szybkość będzie uzależniona od pH, temperatury i ciśnienia.

Dzięki. Czyli jednak jak się potrzyma cegłę cukrową ze dwa miesiące (dziś robię, w grudniu podaję) plus wilgotność którą złapie od kłębu w ulu, jest szansa,  że jakaś część sacharozy się zamieni na cukry proste. Zwłaszcza przy powierzchni.
Myślę, że cegła przeinweruje w dwa miesiące ale pewniejszym sposobem jest zrobienie teraz iwertu płynnego a potem rozmieszanie go z cukrem pudrem.



Być może tyle, że wtedy otrzymujemy nie suchy cukierek a miękkie ciasto.
Jego struktura a więc i zastosowanie może być więc nieco inne.

Czy ciasto położone w grudniu / styczniu nad kłębem lub w środek już kłębu który wyszedł nad beleczki (jak na filmiku) nie rozpłynie się od ciepła i wilgoci? Pszczoły też mogą się poprzyklejać a taką cegłę mogą bezpiecznie całą otoczyć.

BTW. To chyba ciasto cukrowo-miodowe na dojrzałym miodzie będzie analogiczne do tego co pokazałeś. W surowym miodzie niepodgrzewanym mamy też aktywną inwertazę więc pewnie jakąś część cukru pudru też zinwertuje.
Nic się nie stanie. Pszczelarze tak podają ciasto od lat i to w okresie gdzie gniazdo ma już 34 stopnie.
Można dokarmiać, jak ktoś musi, cegłami i cukierkami.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1368&highlight=ceg%C5%82ami
(02.12.2017, 13:33)Borówka napisał(a): [ -> ]Można dokarmiać, jak ktoś musi, cegłami i cukierkami.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1368&highlight=ceg%C5%82ami

Kuba można tzn. da się ale jeśli jest to konieczne już o tej porze roku to chyba nie wróży nic dobrego i oznacza, że ktoś przespał odpowiedni czas do podjęcia decyzji czy i ile zakarmić na zimę.
Do rozpuszczenia każdego cukierka czy cegiełki jest potrzebna WODA a po wodę nikt teraz nie poleci.
Nawet jak poleci to już nie wróci.
(02.12.2017, 13:42)pastaga napisał(a): [ -> ]
(02.12.2017, 13:33)Borówka napisał(a): [ -> ]Można dokarmiać, jak ktoś musi, cegłami i cukierkami.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1368&highlight=ceg%C5%82ami

Kuba można tzn. da się ale jeśli jest to konieczne już o tej porze roku to chyba nie wróży nic dobrego i oznacza, że ktoś przespał odpowiedni czas do podjęcia decyzji czy i ile zakarmić na zimę.

Zgadza się ale ten wątek czytają oraz w nim uczestniczą, prawie całkiem zielone osoby które pierwszy raz zimują pszczoły oraz mają prawo do popełniania błędów w tym zakresie. Nawet i bardziej doświadczone osoby mogą popełniać błędy. Mogą więc zechcieć ratować sytuację jeśli popełniły błąd. Obejrzyj filmiki tego pszczelarza, którego zaklinowałem w dedykowanym wątku. Zresztą treatment free ale nie treatment free from starvation jak widać). Ratuje on w ten sposób rodziny. Nie wszystkie się udaje ale większość daje radę.

(02.12.2017, 14:01)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Do rozpuszczenia każdego cukierka czy cegiełki jest potrzebna WODA a po wodę nikt teraz nie poleci.
Nawet jak poleci to już nie wróci.

Są dwie teorie. Inna mówi, że wystarczy sama ślina do suchego cukru. Doświadczenie jest takie, że cześć pszczelarzy w USA zimuje na cukierkach. Podobnie ten z człowiek z cegłami czy nawet metodą mountain camp (czyli suchy cukier na gazetę na ramki) ratował pszczoły. Woli cegły dlatego, że jak pszczoły wyjdą już na ramki to trzeba na nie rzucić tą gazetę i ciężko jest dokładać nowe porcje. Natomiast cegłę można przysunąć do skłębionych pszczół na ramkach delikatnie i na nią wejdą. Może więc potrzebują tej wody ale większość udaje mu się uratować a jemu chyba o to chodzi. Czyli widzi efekt dla siebie pozytywny więc stosuje.

Może więc to jest tak jak z ulami jednościennymi. Zużywają więcej pokarmu, jest to dla nich mniej korzystny mikroklimat (w zależności od teorii i badań) ale da radę tak gospodarować i są efekty pozytywne więc tak się robi.
(02.12.2017, 13:33)Borówka napisał(a): [ -> ]Można dokarmiać, jak ktoś musi, cegłami i cukierkami.
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=1368&highlight=ceg%C5%82ami

O tej porze to nawet nie ma co się wyglupiac w dokarmianie... jeżeli o tej porze jest głód w rodzinie to żadne cukierki i cegły nie pomogą... za 3 miesiace jest szansa chodź i tak bardzo mała aby rodzina przez 2 miechy do maja przeżyła na paszy z podokarmiania. Według moich prób ratowania rodzin podkarmianiem w lutym czy marcu  procent udanych interwencji oceniam na 10.
Z tym że teraz dokarmianie to wolne żarty, zgodzę się jak najbardziej.
Natomiast w pierwszym sezonie dokarmiałem (bardzo późno zrobione odkłady )ciastem miodowo cukrowym od połowy stycznia.Nastepnie pod koniec lutego dawałem ciasto cukier-miód- pierzga i wszystkie z 12 rodzin weszło w nowy sezon bardzo dobrze, dwie były na tyle silne że pojechały na pierwszy pożytek wierzbe pod koniec marca.
Miód  rzepakowy nie nadaje się na ciasto,kolega używał i prawdopodobnie z powodu zbyt dużej wilgotności lub chłonności osypały mu się wszystkie tym miodem karmione rodziny,
Wyglądało to tak że uwiązany kłąb cały był mokry (i martwy)dopiero po rozsunieciu  ramek pszczoły opadały.

Ja stosuje ule jednoscienne i ocieplane oraz konstrukcję  mieszane np dwa korpusy jednoscienne i jeden ocieplony w środek czy odwrotnie lub inne tego  kombinację i nie zauwarzyłem jakiś dużych różnic w  spożyciu pokarmu.
Ale też przez ostatnie cztery lata nie było prawdziwej zimy .
(02.12.2017, 17:51)Jacuch napisał(a): [ -> ]Ja stosuje ule jednoscienne i ocieplane oraz konstrukcję  mieszane np dwa korpusy jednoscienne i jeden ocieplony w środek czy odwrotnie lub inne tego  kombinację i nie zauwarzyłem jakiś dużych różnic w  spożyciu pokarmu.
Ale też przez ostatnie cztery lata nie było prawdziwej zimy .

Zapraszam na wątek jednościenne czy termosy. Według badań jest niewielka różnica na korzyść izolowanych uli. Nie jest to jednak duża różnica. Faktycznie zimniejsze zimy robią większą różnicę.

Cytat:Natomiast w pierwszym sezonie dokarmiałem (bardzo późno zrobione odkłady )ciastem miodowo cukrowym od połowy stycznia.Nastepnie pod koniec lutego dawałem ciasto cukier-miód- pierzga i wszystkie z 12 rodzin weszło w nowy sezon bardzo dobrze, dwie były na tyle silne że pojechały na pierwszy pożytek wierzbe pod koniec marca.

Miód  rzepakowy nie nadaje się na ciasto,kolega używał i prawdopodobnie z powodu zbyt dużej wilgotności lub chłonności osypały mu się wszystkie tym miodem karmione rodziny,

Skoro tak można to dlaczego nie można zacząć analogicznie dokarmiać teraz a w lutym dodawać także pierzgę?
Teoretycznie jak się zacznie dokarmiać teraz jak mają jeszcze swój pokarm to będzie mieszanka paszy z tym co jeszcze mają. Według tej strony lepiej jest dać wcześniej aby jadły i to i to niż sam cukier. Ten człowiek daje cukierki jak widzi taką potrzebę jak tylko zrobi się zimno. Nawet w listopadzie.

When to feed:
  • If a hive feels light in the fall, you should start feeding liquid sugar syrup (2 parts sugar to one part water) as soon as possible. When the temperature starts dipping below 50°F, switch to one of the cold-weather methods.

  • It doesn’t hurt to feed sugar proactively. I sometimes give sugar cakes as soon as the weather gets cold. In this way, they eat both honey and sugar simultaneously throughout the winter, and the honey supply lasts longer. I think this is better than having them eat only honey, and then only sugar because honey contains essential nutrients.

  • In any case, check the hives on the occasional dry and sunny day. Move frames of honey closer to the cluster, if possible, or add feed if necessary. Do not be lulled into thinking that they have “made it” just because the temperatures are warming in the spring.

https://honeybeesuite.com/winter-feeding-of-honey-bees/


 I usually add sugar sometime in November once the weather is cold enough to drive the bees down below the top bars, and I don’t add pollen supplement or essential oils to my sugar (not yet), but it’s all a matter of personal choice. My feeling is, as long as the bees don’t starve to death, then good enough.
Kanada
https://mudsongs.org/feeding-my-bees-in-the-wintertime-with-sugar-bricks/
Czasami nie kumam co ty Borówka prawisz (pewnie to działa w dwie strony Uśmiech )
Raz jesteś extremistą naturalnym a drugi raz dajesz cukier w kostce.
Rozumiem że rozmawiamy o ekstremalnej sytuacji ,czyli rodzina na wykonczeniu ale czy takiej rodzinie nie trzeba by było się dać wykończyć? Mimo takich samych warunków jak inne rodziny nie udało jej sie nazbierać zarcia na zimę czy przerobić podawanego syropu.
Ja stosuję system 1/0 ale mogę sobie na to pozwolic bo mam na to (moim zdaniem wystarczającom populację)
Można karmić cały rok ale jak to się ma do naturalnego pszczelarstwa,do rozwoju warroa (wspomaganie pierzgą = czerwienie )
Czy do wczesnego pobudzania.
(02.12.2017, 18:35)Jacuch napisał(a): [ -> ]Raz jesteś extremistą naturalnym a drugi raz dajesz cukier w kostce.
Rozumiem że rozmawiamy o ekstremalnej sytuacji ,czyli rodzina na wykonczeniu ale czy takiej rodzinie nie trzeba by było się dać wykończyć? 

1. Pytam Ciebie jako bardziej doświadczonego bo jestem ciekaw co napiszesz wobec dodatkowych informacji od innych osób które przedstawiłem. Nie znaczy to, ze sam muszę to stosować od razu.

2. Inna osoba wyżej pytała jak można ewentualnie ratować więc po części odnoszę się do tego.

3. Nigdy nie twierdziłem, że nie należy ratować / pomagać rodzinom czy pseudorodzinom młodym stworzonym przez człowieka, które są zagrożone z winy czy błędu pszczelarza. Obawiam się, że zapamiętałeś zdania wielokrotnie powtarzane przez kogoś innego o mnie i uznałeś, że tak było. Twierdziłem tylko, że jak ktoś chce stosować treatment free for starvation (selekcję naturalną przez brak podkarmiania) to na rodzinach niemanipulowanych od wiosny (prowadzonych na zasadzie hands-off beekeeping). Ja na razie odszedłem od tego.

4. Skoro i tak daję syrop przy podkarmianiu z cukru to jaka ideologiczna różnica czy w kostce czy w syropie jeżeli i tak wszystkie rodziny były karmione od końca lipca do połowy września (uratowane) cukrem. Jeżeli bym w bieżącym najsłabszym pozytkowo roku w moim kilkuletnim doświadczeniu, nie karmił, zostałbym z niczym już prawdopodobnie teraz.

5. Kto powiedział, że nie ewoluuję, nie mogę zmieniać podejścia i poglądów na przestrzeni życia wraz z nowymi informacjami, doświadczeniem i przemyśleniem?

6. Ty masz już w miarę stabilne pszczoły TF i ujednoliconą populację TF więc możesz na nie wywierać inne presję i masz w razie co z czego odbudować pasiekę. Ja nie jestem jeszcze na tym etapie.


Cytat:Czy do wczesnego pobudzania.
suchy cukier będzie pobudzał?


Cytat:Mimo takich samych warunków jak inne rodziny nie udało jej sie nazbierać zarcia na zimę czy przerobić podawanego syropu.


Bo np. nie miały takich samych warunków, nie były zakarmione odpowiednio syropem, za długo czerwiły jak to nowe późne małe odkłady z nowymi matkami.
To może powinieneś zastanowic się czy nie nie masz z byt dużej ilosci rodzin w stosunku do pożytków
U mnie w tym roku też były ekstremalne warunki pogodowe i na prawie wszystkich pożytkach padało z przerwami na lanie, mimo tego rodziny rozstawione na stanowiskach po 12 były w stanie nazbierać cos dla siebie i troszkę dla mnie.
Tylko że miałem tych pożytków ciągłość, od rzepaku po nawłoć.
To może uda się tu złamać naturalnych tabu chasłem -lepiej wozić niż cukrem słodzić !


I nie że ktoś coś i się utarło, akurat bardzo uważnie czytam twoje posty i próbuję wprowadzać to w praktykę.
(02.12.2017, 19:14)Jacuch napisał(a): [ -> ]To może powinieneś zastanowic się czy nie nie masz z byt dużej ilosci rodzin w stosunku do pożytków  

Na 4 lata pszczelarzenia to pierwszy raz. Zwykle miały nadmiar, głównie z nawłoci do zimowania (choć koledzy wyczuwali tam rzepak też więc pewnie taka mieszanka z całego roku). W tym roku z Nawłoć u mnie nie nektarowała a pogoda na wziątek dobra była 3-4 dni. Bardzo wątpliwe więc taka byłaby przyczyna zwłaszcza, że pszczoły z okolicy. 

Cytat: nie że ktoś coś i się utarło, akurat bardzo uważnie czytam twoje posty.

Jestem pewien, że pisałem, że selekcjonować na niekarmienie i przeżywanie, jest sens na rodzinach hands-off bez odbierania miodu od wiosny (i ewentualnie zabrać zimą jak mają ewidentny nadmiar) a głodne i niezakarmione z winy / błędu pszczelarza ratuję. W tym roku mam tylko jedną taką rodzinę w lesie i ona też by padła z głodu tego sezonu. Pewnie już teraz.
(09.12.2017, 17:43)emzarek napisał(a): [ -> ]Zajrzałem dziś na pasiekę i do trzech losowych rodzin dałem cegły cukrowe. Ciekawy jestem jak to się sprawdzi. Otwarłem tylko daszki i położyłem cukier. Wszystkie rodziny żyły i mimo niskiej temperatury nie omieszkały mnie postraszyć żądłami.

Twoim wyborem kierowało to samo co moim? To, że kłąb doszedł do szczytu ramek?
(09.12.2017, 18:00)Borówka napisał(a): [ -> ]
(09.12.2017, 17:43)emzarek napisał(a): [ -> ]Zajrzałem dziś na pasiekę i do trzech losowych rodzin dałem cegły cukrowe. Ciekawy jestem jak to się sprawdzi. Otwarłem tylko daszki i położyłem cukier. Wszystkie rodziny żyły i mimo niskiej temperatury nie omieszkały mnie postraszyć żądłami.

Twoim wyborem kierowała to samo co moim? To, że kłąb doszedł do szczytu ramek?
Raczej zwykła ciekawość czy będą brać...
(09.12.2017, 18:03)emzarek napisał(a): [ -> ]
(09.12.2017, 18:00)Borówka napisał(a): [ -> ]
(09.12.2017, 17:43)emzarek napisał(a): [ -> ]Zajrzałem dziś na pasiekę i do trzech losowych rodzin dałem cegły cukrowe. Ciekawy jestem jak to się sprawdzi. Otwarłem tylko daszki i położyłem cukier. Wszystkie rodziny żyły i mimo niskiej temperatury nie omieszkały mnie postraszyć żądłami.

Twoim wyborem kierowała to samo co moim? To, że kłąb doszedł do szczytu ramek?
Raczej zwykła ciekawość czy będą brać...

Ano tak przecież napisałeś LOSOWYCH rodzin. Moje niedopatrzenie.
Podobno jak siedzą nisko i mają pokarm nad sobą to niechętnie biorą ale jak im się kończy droga pokarmowa to chętnie. Zobaczymy.
A te cegły to w ramach eksperymentu czy realnych potrzeb?
(09.12.2017, 20:41)bonluk napisał(a): [ -> ]A te cegły to w ramach eksperymentu czy realnych potrzeb?

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=742&pid=46126#pid46126
Panowie pogubiłem się...
Chcemy mieć pszczoły TF radzące sobie w naszych warunkach, na naszych pożytkach? Chcemy jak najmniej ingerować w rozwój rodziny i jej zimowlę > A ładujemy NA POCZĄTKU GRUDNIA cegłę cukru (pokarmu).
Po co? Jeszcze trzy miesiące zimy.... Pogubiłem się....
(09.12.2017, 20:41)bonluk napisał(a): [ -> ]A te cegły to w ramach eksperymentu czy realnych potrzeb?
U mnie eksperyment. Nie wiem co się dzieje w ulgach bo do nich nie zaglądam.
Nie wiem kogo zawiera liczba mnoga. Ja uprawialem hands-off beekeeping z minimalizacja ingerencji w poprzednich latach. W tym roku zmienilem zasady i ingeruje mocno w rodziny pszczele. Stosuje takze treatment against starvation na wszystkich rodzinach. Ty nie podkarmiasz jak rozumiem?
Nie widze ideologicznej roznicy czy ratuje rodziny od glodu na jesienii czy grudniu.
No i jeszcze niektórzy chyba celowo nie chcą ratować aby wyeliminować rodziny nieprzystosowane.
Tylko tu znowu ratowanie z głodu w grudniu....? To jak te rodziny były przygotowane na jesieni? Jak stwierdzasz głód w grudniu? Czyli na tą chwilę nie interesuje Cię selekcja rodzin pod kątem wstrzymywania czerwienia we wrześniu?
(09.12.2017, 21:34)bonluk napisał(a): [ -> ]
(09.12.2017, 21:16)Borówka napisał(a): [ -> ]
(09.12.2017, 21:11)bonluk napisał(a): [ -> ]Czyli z tego co czytam widok pszczół wysoko oznacza brak pokarmu?

NIe wiem czy oznacza ale istnieje większe prawdopodobieństwo, że tak jest niż wtedy kiedy siedzą nisko i widzę, że mają jeszcze drogę pokarmową do góry. Zgodzisz się z tym stwierdzeniem?

A jeżeli możliwa jest sytuacja, że wszystkie rodziny hipotetycznie mają proporcjonalnie takie same ilości pokarmu ale jedne uwiązane są nisko a drugie są już na szczycie ramek to jak sądzisz dlaczego?


Dlaczego się tak uwiązały? a kto to wie... powodów może być bardzo dużo.
Czy mają żarcie o to jest pytanie? i teraz trzeba się zastanowić ile im dałeś i czemu miałyby mieć mało żarcia?
Np. Dlatego, ze jako mlode male odklady mogly dluzej czerwic i dostaly za malo pokarmu. Pokarmu dostaly raczej na styk mniej wiecej a jedne nim pewnie gospodarowaly lepiej a inne gorzej. Mam wrazenie, moze mylne, ze niektore mogly dostac za malo.
Stron: 1 2