FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Powietrze jako izolacja- po co komu styropian
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przeglądam ostatnio materiały izolacyjne. Zerknąłem na wikipedię. To że powietrze (NIERUCHOME) jest dobrym izolatorem wiadomo od dawna więc dlaczego pakuje się do uli styropian? Przewodność cieplna styropianu to ok. 0,036 natomiast powietrza 0,025 W/(m*K). Wystarczyła by podwójna ścianka ula o odpowiedniej średnicy np.(5cm) z płyty pilśniowej twardej. Reakcja pszczół na zmieniające się warunki atmosferyczne była by wystarczająco szybka (nie tak ja w ulach ocieplanych styropianem). Podczas nagrzewania się ula w lecie powietrze stanowiło by bufor pomiędzy gorącymi promieniami słońca a środowiskiem ulowym.
Tak. Jedyny warunek, ze komory powierzne powinny byc szczelne chyba.
Ja w mojej nowej partii korpusów użyłem wełny mineralnej. Będą miały mrówki i inne gadziny używanie Uśmiech
(08.01.2018, 13:28)slawekmalec1992 napisał(a): [ -> ]Przeglądam ostatnio materiały izolacyjne. Zerknąłem na wikipedię. To że powietrze (NIERUCHOME) jest dobrym izolatorem wiadomo od dawna więc dlaczego pakuje się do uli styropian? Przewodność cieplna styropianu to ok. 0,036 natomiast powietrza 0,025 W/(m*K). Wystarczyła by podwójna ścianka ula o odpowiedniej średnicy np.(5cm) z płyty pilśniowej twardej. Reakcja pszczół na zmieniające się warunki atmosferyczne była by wystarczająco szybka (nie tak ja w ulach ocieplanych styropianem). Podczas nagrzewania się ula w lecie powietrze stanowiło by bufor pomiędzy gorącymi promieniami słońca a środowiskiem ulowym.

Dlatego, że powietrze zaklęte w styropian (lubo inną piankę) jest w gwarantowany sposób nieruchome. Najlepszym izolatorem jest próżnia (tylko promieniowanie przepuszcza), ale powietrze też niezłym. Ale nieruchome.
Jeden były pałkownik awiacji w byłych Sowietach tak swoje ule buduje - z dwóch warstw płyty rozdzielonych ok. 2,5cm pustki. Rządzi się w Baszkirii i kręci dużo filmików Videopaseka.
(08.01.2018, 13:28)slawekmalec1992 napisał(a): [ -> ]Przeglądam ostatnio materiały izolacyjne. Zerknąłem na wikipedię. To że powietrze (NIERUCHOME) jest dobrym izolatorem wiadomo od dawna więc dlaczego pakuje się do uli styropian? Przewodność cieplna styropianu to ok. 0,036 natomiast powietrza 0,025 W/(m*K). Wystarczyła by podwójna ścianka ula o odpowiedniej średnicy np.(5cm) z płyty pilśniowej twardej. Reakcja pszczół na zmieniające się warunki atmosferyczne była by wystarczająco szybka (nie tak ja w ulach ocieplanych styropianem). Podczas nagrzewania się ula w lecie powietrze stanowiło by bufor pomiędzy gorącymi promieniami słońca a środowiskiem ulowym.

- Mmmm pilśnia! Moje ulubiene - powiedział Pan Mysz.
- Patrz ile miejsca w środku! Będziemy mieli miejsca jak w zamku żyć będziem! - powiedziała Pani Mysz.
I tak para myszek została nowymi lokatorami ula.
Wiec jak się będzie nagrzewać ścianka to lipa z nieruchomego powietrza. Tak to mam rozumieć?
(08.01.2018, 14:04)MN napisał(a): [ -> ]
(08.01.2018, 13:28)slawekmalec1992 napisał(a): [ -> ]Przeglądam ostatnio materiały izolacyjne. Zerknąłem na wikipedię. To że powietrze (NIERUCHOME) jest dobrym izolatorem wiadomo od dawna więc dlaczego pakuje się do uli styropian? Przewodność cieplna styropianu to ok. 0,036 natomiast powietrza 0,025 W/(m*K). Wystarczyła by podwójna ścianka ula o odpowiedniej średnicy np.(5cm) z płyty pilśniowej twardej. Reakcja pszczół na zmieniające się warunki atmosferyczne była by wystarczająco szybka (nie tak ja w ulach ocieplanych styropianem). Podczas nagrzewania się ula w lecie powietrze stanowiło by bufor pomiędzy gorącymi promieniami słońca a środowiskiem ulowym.

- Mmmm pilśnia! Moje ulubiene - powiedział Pan Mysz.
- Patrz ile miejsca w środku! Będziemy mieli miejsca jak w zamku żyć będziem! - powiedziała Pani Mysz.
I tak para myszek została nowymi lokatorami ula.

Map większość uli zrobionych z tej płytyJęzyk myszy to raczej sporadycznie wchodzą. Płyta jest dość dobrej jakości 5mm.
Ach ten przestuj zimowy... zaraz ktoś koło wynajdzie tylko czekać...
(08.01.2018, 13:46)Popszczelony napisał(a): [ -> ]Ja w mojej nowej partii korpusów użyłem wełny mineralnej. Będą miały mrówki i inne gadziny używanie Uśmiech

Uważaj na wilgoć. Wilgotna wełna traci swoje właściwości izolacyjne.
Myślałem kiedyś o wypełnieniu pustki miedzy sciankami keramzytem wymieszanym z sieczką z mchu,wrzosu lub paproci.opcjonalnie zrobić zaprawę z gliny i tych wszystkich rzeczy żeby to nie gzechotało i nie osiadało.


Mysle ze miało by to rację bytu,keramzyt ma zamkniete powietrze w srodku, nie lubią go szkodniki typu myszy i mrówy.
Jest dosyć lekki.
Pozostałe substancje mają  dobre własciwosci termiczne,glina reguluje wilgotność i wszystko jest 'eko'.

Nie przetestowałem tego bo ostateczne zdecydowałem się na jednoscianki.
Ciekawe jakby się sprawdził keramzyt.
Mi się na razie intuicyjnie wydaje, że najlepsze są, idąc za Radomskim, warkocze z prostej słomy czesanej żytniej lub owsianej.
Tylko ta technologia staje się problematyczna: kupno prostej słomy, kupno słomy bez pestycydów (w końcu ładowanie takiej do ula organicznego to trochę nie halo aby spełniała mikrobiotyczne dobre warunki) oraz znalezienie fachowca co powiąże i dotnie je a najlepiej zrobi tak cały ul za rozsądną cenę. Wobec tego pomysł z keramzytem jest chyba ok.

paprocie i mech też pewnie byłyby dobre ale znów technika wiązania też pewnie jest ważna.

Istnieje bardzo zbliżony wątek gdzie rozmawialiśmy o materiałach do izolacji.
Chyba dobrze by było go połączyć.

Ja sprawdziłem styropian i sklejki w jednym ulu no i w porównaniu ze starymi Warszawiaczkami z desek i warkoczy słomy to jednak słabo buforują wilgoć. Różnica była. Kiedy w starych ulach luzik to jednym mojej odkładówce ze sklejki i styropianu pleśń i błoto na dennicy. A więc jak rozumiem wilgoć względna skraplała się i już to nie te warunki o jakich mówimy, które mogą być korzystne dla pszczół.
Tak mi chodziło wczoraj po głowie to odkrywanie koła,i przypomniałem sobie że przecież nasi sąsiedzi z byłego sojuzu robią ule korpusowe z trzciny.
To też dobry materiał do wytworzenia pustki.
Może nawet lepszy bo wielokomorowy i ruch cząsteczek nie jest aż tak intensywny.
Trzciny się raczej niczym nie pryska.
Jedyny problem z trzciną jest taki że żeby uzyskać dobry materiał na wiele lat trzeba mieć dwie mroźne zimy.
Pierwszą żeby skosic trzciną na lodzie i drugą żeby skosic i zebrać. Tylko jednoroczna trzcina nadaje się do uli.
Z materiałem nie ma problemu wystarczy pogadać z włascicielem stawów czy dzierżawcą jeziora.zazwyczaj taka usługa jest im na rękę.
Dalej jakieś kopyto do wiazania i mozna robić korpusy.
Mam kolegę w kole, który ma pasiekę 200 rodzin na trzcinowcach więc do sojuza nie trzeba jechać podglądać Uśmiech
(09.01.2018, 12:43)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Mam kolegę w kole, który ma pasiekę 200 rodzin na trzcinowcach więc do sojuza nie trzeba jechać podglądać Uśmiech

Czy uważa, że to są najlepsze ule na świecie?
Uważa, że to najtańsze ule jakie może zrobić.
Z izolacją powietrzem jest taki problem, że z tego co wiem nie idzie go w 100% unieruchomić, a jak jest sobie w takiej ściance to będzie krążyć ogrzewać się od wewnątrz i schładzać na zewnątrz(patrz konwencja), próżni była by fajna, ale ja nie wiem jak ją tanio zrobić, a chciałbym Oczko