FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Węza dla PN i wszystko co jest z nią zwiazane.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
 Węza dla PN.

Poszukuję wszelkich informacji na temat węzy "ekologicznej" na naturalną komórkę, 4,9, oraz na temat prasek, walców itp. Może ktoś wie, gdzie można kupić w Polsce dobrą "uczciwą" węze ? Producent z poza Polski też wchodzi w grę.

Szukam także ewentualnego wykonawcy praski, walców, lub zakładu, gdzie można wygrawerować w stali  kwasowej (nierdzewce) powierzchnie matrycy do praski.

Będę wdzięczny za każde info - markus
komórka 4.9 nie jest "naturalna" tylko "mała - zbliżona do naturalnej".
Naturalna komórka np. wg Busha czy Comforta to komórka od 4.4 do 5.1/5.2 w zależności od "rasy", klimatu, miejsca w gnieździe itp itd. w naszej strefie klimatycznej i przy naszej pszczole ponoć ma dominować komórka 4.9 - 5.1 w centrum gniazda. ale ja bym tych liczb nie traktował jako wyrocznię i wyznacznik.

a najnowszy trend w pszczelarstwie to odejście od węzy.... ;-) trzeba być w zgodzie z modą! ;-)
(21.05.2015, 07:53)MrDrone napisał(a): [ -> ]a najnowszy trend w pszczelarstwie to odejście od węzy.... ;-) trzeba być w zgodzie z modą! ;-)

Mody przemijają Oczko
Tylko śnięta ryba płynie z prądem ;p
Ja mam 5, szybko budują. Dużo szukałem dobrej węzy, w zasięgu jazdy samochodem do godziny - i najlepszą robią tu http://www.miodpodkarpacki.pl, ale tylko z powierzonego wosku, i tu z pomocą przychodzą ramki pracy, i dzika zabudowa, czy snozy. Bo kupić dobry wosk to kolejne wyzwanie. Nawet w kole pszczelarskim.
(20.05.2015, 17:42)markus napisał(a): [ -> ] Węza dla PN.

Poszukuję wszelkich informacji na temat węzy "ekologicznej" na naturalną komórkę, 4,9, oraz na temat prasek, walców itp. Może ktoś wie, gdzie można kupić w Polsce dobrą "uczciwą" węze ? Producent z poza Polski też wchodzi w grę.

Szukam także ewentualnego wykonawcy praski, walców, lub zakładu, gdzie można wygrawerować w stali  kwasowej (nierdzewce) powierzchnie matrycy do praski.

Będę wdzięczny za każde info - markus

No cóż, tzw. węza ekologiczna to chyba tylko jakiś wymysł osób które coś takiego sprzedają... Darku musisz kupić wosk od pszczelarza którego znasz i wiesz co używa i nawet jeśli to będzie pszczelarz który stosuje to dymienie jesienne to i tak ten wosk będzie o niebo lepszy niż wosk kupowany gdzieś w wolnym handlu który przechodzi z rąk do rąk...
Innego wyjścia na początek nie ma... jeśli nie posiadasz własnego wosku.
Następna spraw to gdzie taki wosk przerobić na węzę? Jeśli nie masz własnej praski to musisz szukać małych przerobników ale o takich ciężko.
adamjaku z ambrozji przerabia wosk klienta na węzę i jest to węza z wosku jaki do niego dostarczasz bez mieszania i cudowania. Wiem, że robi komórkę 5,1 ale 4,9 chyba jeszcze nie... W tej chwili jeślibyś chciał kupić węzę o dobrym standardzie 4,9 mm to jedynie od chłopaków z miodów podkarpackich tylko, że też na wymianę za wosk co według mnie jest jednynie słuszną drogą do tego aby pozbyć się dziadostwa przynajmniej w jakiejś części z wosku.
No proszę, a miało być tak "miodzio", a tu znowu pod górkę. Ciekawe, kiedy będzie z górki ?

Znając życie, to ciężko będzie coś teraz kupić, no ale jest mus, bo bez węzy nie ruszę. A nie ma ktoś namiarów na np. niemieckich czy duńskich producentów  tzw "eko" ?

A z Kolegów ma ktoś wosk do sprzedania bez chemii ?
i nawet jestem skłonny zapłacić ekstra
Ja w tym roku zbieram na własne potrzeby, jak będę miał nadwyżkę to dam znać pod koniec sezonu. Na chwilę obecną, nie mam.
Jeszcze trzeba pamiętać, że nie zawsze pszczoły potrafią od razu na 4,9 przejść. Dlatego zalecane jest dać im najpierw 5,1.
I właśnie najpierw 5,1 zamówiłem, zobaczymy jak sobie będą radziły.
Rozważam zrobienie praski, lub walce do produkcji węzy.
Jakie rozwiązanie waszym zdaniem byłoby lepsze i dlaczego ?

Nie wiecie, gdzie szukać zakładu, który byłby w stanie takie walce wygrawerować ?
Pytanie do Kolegów na temat węzy. Mam możliwość dostępu do węzy, która nie ma certyfikatu eko, ale każda partia jest badaa, na zawartość toksyn antybiotyków itp. Wosk był pozyskiwany od pszczelarzy którzy stosowali tylko i wyłącznie, przynajmniej oficjalnie, kwas szczawiowy. Czy można uznać taką węzę za eko ? Niestety, format tylko prawie WPL. Komórka 5,1. Chyba nieco pogrubiana, bo około 12 arkuszy na kg. Cena około 60 zł za kg. Na 99% sam wosk.

Co Wy na to ?
(29.05.2015, 17:46)markus napisał(a): [ -> ]Pytanie do Kolegów na temat węzy. Mam możliwość dostępu do węzy, która nie ma certyfikatu eko, ale każda partia jest badaa, na zawartość toksyn antybiotyków itp. Wosk był pozyskiwany od pszczelarzy którzy stosowali tylko i wyłącznie, przynajmniej oficjalnie, kwas szczawiowy. Czy można uznać taką węzę za eko ? Niestety, format tylko prawie WPL. Komórka 5,1. Chyba nieco pogrubiana, bo około 12 arkuszy na kg. Cena około 60 zł za kg. Na 99% sam wosk.

Co Wy na to ?

Wszystko się rozbija się o zaufanie. Jeśli wierzysz w oficjalnie zapewnienia to stosuje jeśli stosujesz gospodarkę węzową, jeśli nie to nie. Jeśli by tak było jakie masz informacje toto wydaje się dobrą węzą. Eko to tylko słowo-wytrych. Dlatego jesteśmy Stworzyszeniem Pszczelarstwa Naturalnego a nie ekologicznego. Oczko
Mam możliwość kupić węzę eko z certyfikatem, ale dziś się dowiedziałem, że pszczelarze eko również stosuja tylko i wyłącznie kwas szczawiowy, więc to prawie to samo, choć czasami to prawie robi wielka różnicę. Problem w tym, że na erko muszę czekać około 3 tygodnie, nie mając gwarancji, że ja po tym terminie dostanę.
Cytat:Pytanie do Kolegów na temat węzy. Mam możliwość dostępu do węzy, która nie ma certyfikatu eko, ale każda partia jest badaa, na zawartość toksyn antybiotyków itp. Wosk był pozyskiwany od pszczelarzy którzy stosowali tylko i wyłącznie, przynajmniej oficjalnie, kwas szczawiowy. Czy można uznać taką węzę za eko ? Niestety, format tylko prawie WPL. Komórka 5,1. Chyba nieco pogrubiana, bo około 12 arkuszy na kg. Cena około 60 zł za kg. Na 99% sam wosk.

Skoro wosk badany i nie ma żadnych pozostałości amitrazy i innych toksyn to jest ekologiczny.
Leczenie kwasem szczawiowym to tylko jedna z metod, która nie skazi wosku, jest jeszcze kilka innych.
Kilo węzy dadanta 4.9 zrobionej w miódpodkarpacki mogę Ci podesłać. Pewnie coś tam jeszcze w niej jest? Ale na początek?
Jak chcesz pisz na pw.

Pozdrawiam
Czy weza 4,9 z walcow Miodypodkarpackie zachowuje wymiary ?
Jaka trzeba miec minimalna ilosci wosku, by zrobili z powierzonego ? 
(20.11.2015, 18:06)markus napisał(a): [ -> ]Czy weza 4,9 z walcow Miodypodkarpackie zachowuje wymiary ?
Jaka trzeba miec minimalna ilosci wosku, by zrobili z powierzonego ? 

Zachowuje wymiary.
Nie wierze aby jakąkolwiek ilość robili z powierzonego, zbyt masowa produkcja.
(20.11.2015, 20:26)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(20.11.2015, 18:06)markus napisał(a): [ -> ]Czy weza 4,9 z walcow Miodypodkarpackie zachowuje wymiary ?
Jaka trzeba miec minimalna ilosci wosku, by zrobili z powierzonego ? 

Zachowuje wymiary.
Nie wierze aby jakąkolwiek ilość robili z powierzonego, zbyt masowa produkcja.

Robią z powierzonego ale musisz mieć na jeden pełny wsad pewnie a tak to wysyłasz wosk i dostajesz węzę ale pewne jest, że węzą jest z wosku kogoś innego. U nich dobre jest to, że nie sprzedają węzy bez wosku czyli pszczelarze sami dbają aby ten wosk nie był za bardzo spaprany parafiną itd. Oczywiście każdy pszczelarz ma różne pojęcie o wosku i dla jednego dodatek parafiny co dopuszcza również norma branżowa będzie ok. Jedyny szansa na rzetelność to kontrola właściciela i podejrzany wosk do wylotu...
Byłem u nich w tamtym roku, mogę śmiało powiedzieć że maja jedna z lepszych węz w Polsce. I wyłącznie z powierzonego wosku nie można u nich kupić węzy. Sparzyli się na kupnie wosku który nie był woskiem.
(14.12.2015, 11:11)MN napisał(a): [ -> ]Drugie forum i to samo... co oni tam napisali, że wszyscy cytują ten wątek? Aktualnie nic tam nie ma zaskakującego...

Markus, co do plastiku w ulu. Mam również ule styropianowe i styrodurowe, wiem, że nie jesteś ich zwolennikiem, ale ja nie widzę problemu w ich używaniu. Bardziej podobają mi się co prawda ule z jednej deski i tylko takie będę chciał w pasiece, ale nie demonizuję sztucznych materiałów.
Plastikowa ramka to dla mnie eksperyment i jeżeli się sprawdzi, to zastosuję je w swoich ulach. Dlaczego? Bo nie wierzę, że da się kupić węzę bez zanieczyszczeń. Co więcej, nawet węza z odsklepin, z mojego wosku nie będzie od nich wolna.
Stąd plan, by przejść na plastikową ramkę na lang 2/3 i później wkładać już między nie ramki do wolnej zabudowy. Później już tylko z takich korzystać, oczywiście jeżeli pójdzie to zgodnie z moim planem.

Problemem jest jednak wymyślenie do tego skutecznej gospodarki, ale to oddzielna kwestia.

Jeśli MN nie wierzysz w czystą węze, zatem jaki sens ma PN ? Uśmiech
Oczywiście, napiszesz na temat zanieczyszczeń środowiska itp. Masz racje, jest zanieczyszczone, ale nie jest to argument, by jeszcze bardziej zanieczyszczać chemią środowisko ula, a do tego napewno dojdzie, jak włożysz plastikowe ramki. Tak jak Bartek pisze, zrobisz jak bedziesz uważał. " Wolnoć Tomku, w swoim domku" Uśmiech
Z mojego punktu widzenia, plastikowe ramki, zamiast węzy, to wielkie nieporozumienie. W wolnym czasie, postaram się znaleść informacje na temat szkodliwości i rakotwórczości chorlu winilu. Uśmiech
(14.12.2015, 11:29)markus napisał(a): [ -> ]
(14.12.2015, 11:11)MN napisał(a): [ -> ]Drugie forum i to samo... co oni tam napisali, że wszyscy cytują ten wątek? Aktualnie nic tam nie ma zaskakującego...

Markus, co do plastiku w ulu. Mam również ule styropianowe i styrodurowe, wiem, że nie jesteś ich zwolennikiem, ale ja nie widzę problemu w ich używaniu. Bardziej podobają mi się co prawda ule z jednej deski i tylko takie będę chciał w pasiece, ale nie demonizuję sztucznych materiałów.
Plastikowa ramka to dla mnie eksperyment i jeżeli się sprawdzi, to zastosuję je w swoich ulach. Dlaczego? Bo nie wierzę, że da się kupić węzę bez zanieczyszczeń. Co więcej, nawet węza z odsklepin, z mojego wosku nie będzie od nich wolna.
Stąd plan, by przejść na plastikową ramkę na lang 2/3 i później wkładać już między nie ramki do wolnej zabudowy. Później już tylko z takich korzystać, oczywiście jeżeli pójdzie to zgodnie z moim planem.

Problemem jest jednak wymyślenie do tego skutecznej gospodarki, ale to oddzielna kwestia.

Jeśli MN nie wierzysz w czystą węze, zatem jaki sens ma PN ? Uśmiech
Oczywiście, napiszesz na temat zanieczyszczeń środowiska itp. Masz racje, jest zanieczyszczone, ale nie jest to argument, by jeszcze bardziej zanieczyszczać chemią środowisko ula, a do tego napewno dojdzie, jak włożysz plastikowe ramki. Tak jak Bartek pisze, zrobisz jak bedziesz uważał. " Wolnoć Tomku, w swoim domku" Uśmiech
Z mojego punktu widzenia, plastikowe ramki, zamiast węzy, to wielkie nieporozumienie. W wolnym czasie, postaram się znaleść informacje na temat szkodliwości i rakotwórczości chorlu winilu. Uśmiech

Właśnie. Wszystko zależy z czego są wykonane. Bo jeśli z chlorku winylu to słabizna. Zakładam, ze jeśli dla ssaków takich jak myszy i innych zwierząt laboratoryjnych coś jest szkodliwe to przecież pszczoły nie będą jakimś wyjątkiem skoro to nienaturalna substancja.
Według mnie taka węza powinna być z dobrego plastyku do kontaktu z żywnością jak HDPE i PP jeśli już ktoś musi ją używać.

Wkleję swoją wypowiedź z innego wątku:



Moim zdaniem jeśli organiczne produkty spożywcze powinny się kontaktować tylko z oznaczeniem ze strzałkami w trójkącie 2 i 5.
2 - HDPE
5 - PP
Według mnie 1 - PET, 3 - PVC (chlorek winylu), 6 - PS są wykluczone i na wszelki wypadek 7 - OTHER dopóty nie udowodni się czarno na białym, że jakiś materiał wrzucony do grupy siedem nie jest toksyczny. Z 7 lepsze będą takie które mają dodatkowo oznaczenie BPA-free. Bisfenol A: kancerogen.
Można rozważyć: 4 - LDPE choć uważa się go za mniej bezpieczne dla zdrowia niż 2 i 5.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbole_materia%C5%82%C3%B3w_do_recyklingu
Wybacz, ale do mnie jakieś tam grupy nie przemawiają. Tzw atest na kontakt z żywnością również. Chemia zawarta w plastikowych butelkach w których jest przechowywana woda przedostaje sie do wody. Dawno o tym czytałem, a też ma atest. Szkoda, że wtedy nie wiedziałem, że te informacje będa mi jeszcze potrzebne. A skoro woda jest jakby "neutralna" co dopiero miód, czy propolis, który potrafi metale rozpuszczać ? Naszym zdrowiem nikt się nie przejmuje, w tym my sami również, więc nie ma co sie przejmować zdrowiem innych ?!
(14.12.2015, 11:48)markus napisał(a): [ -> ]Wybacz, ale do mnie jakieś tam grupy nie przemawiają. Tzw atest na kontakt z żywnością również. Chemia zawarta w plastikowych butelkach w których jest przechowywana woda przedostaje sie do wody. Dawno o tym czytałem, a też ma atest. Szkoda, że wtedy nie wiedziałem, że te informacje będa mi jeszcze potrzebne. A skoro woda jest jakby "neutralna" co dopiero miód, czy propolis, który potrafi metale rozpuszczać ? Naszym zdrowiem nikt się nie przejmuje, w tym my sami również, więc nie ma co sie przejmować zdrowiem innych ?!

Ale ja nie twierdzę, ze plastyk jest dobry. Nie mogę jednak wrzucać wszystkiego kategorycznie do jednego wora bo są lepsze i gorsze. Więc jeśli ktoś już ma stosować to może stosować lepszy.

Są takie osoby które we współczesnej cywilizacji starają się żyć bez plastyku ale to jakieś wyjątki. Zapewne i Ty w swoim domu, samochodzie używasz plastyku.

Mnie tez atesty nie obchodzą. Te oznaczenia są niezależne od atestów i tylko informują z jakich materiałów jest wyprodukowany produkt.
No przecież nie będę opalał kierownicy samochodu, bo metal jest pokryty plastikiem. Mogę ewentualnie okręcic ja skórą jesli uznam to za stosówne. Nie wyznaje "zasady chorobliwej walki z plastikiem", tylko zasade jego minimalizacji, na tyle na ile jest to konieczne i możliwe, ze wzglegów zdrowotnych i ekonomicznych.
(14.12.2015, 12:03)markus napisał(a): [ -> ]No przecież nie będę opalał kierownicy samochodu, bo metal jest pokryty plastikiem. Mogę ewentualnie okręcic ja skórą jesli uznam to za stosówne. Nie wyznaje "zasady chorobliwej walki z plastikiem", tylko zasade jego minimalizacji, na tyle na ile jest to konieczne i możliwe, ze wzglegów zdrowotnych i ekonomicznych.

To uznając zasadę minimalizacji warto interesować się minimalizacją tych bardziej niebezpiecznych bo obawiam się, ze całkowita minimalizacja plastyku na dzień dzisiejszy jest utopią.
Jasne, że to utopia. Chociaż sam PCV można by znaczaco ograniczyć, jednak biorąc pod uwagę rodzine tworzyw sztucznych...to niemozliwe, no chyba, ze za pomocą bąby atomowej. Uśmiech
Moja żona pisała pracę inżynierską z polimerów i wiem, że nie wszystkie są takie złe jak je ujmujecie. Ramki planuję kupić od MANN LAKE, jako, że mają najlepsze opinie.
Nie planuję stosować węzy z wosku, bo właśnie sądzę, że w wosku z odzysku jest najwięcej syfu. Ramki w wolnej zabudowie wydają się najlepszą opcją, ale włożenie pszczół tylko na taką zabudowę uważam za zbyt ryzykowne. Nie wykluczam, że jak się przekonam, że to działa to spróbuję, ale nie mam takiego ciśnienia już teraz. Zamiast rewolucji wolę ewolucję.
(14.12.2015, 12:38)MN napisał(a): [ -> ]Moja żona pisała pracę inżynierską z polimerów i wiem, że nie wszystkie są takie złe jak je ujmujecie.

Przecież własnie opisywałem, ze nie są wszystkie.
(14.12.2015, 12:38)MN napisał(a): [ -> ] ale włożenie pszczół tylko na taką zabudowę uważam za zbyt ryzykowne. Nie wykluczam, że jak się przekonam, że to działa to spróbuję, ale nie mam takiego ciśnienia już teraz. Zamiast rewolucji wolę ewolucję.

a co w tym widzisz ryzykownego?
Przecież dokładanie pomału pustych ramek to byłaby ewolucja, nie?
Strzepnięcie na puste ramki to i może rewolucja, bo by zapewne zaczęły robić co chcą, ale w dokładaniu ramek przy zbudowanym gnieździe nie widzę nic ryzykownego (a przerabiałem najróżniejsze opcje - łącznie w zeszłym i tym roku obsługiwałem ok 55 rodzin bez węzy i każda miała inną sytuację... nigdy nie było dramatu czy ryzyka... nawet i zresztą jak strzepywałem na puste ramki...)
Stron: 1 2 3 4 5 6 7