FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: prawdziwy nieprzetworzony miód
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
"Prawdziwy miód powinien być wzbogacony pyłkiem w formie pierzgi widoczną pod lupą. Te sklepowe filtrowane i wirowane się do niczego nie nadają. "



"Dlaczego mamy jeść kawałek plastra, a nie łyżeczkę miodu? Na przykład jesteśmy uczuleni na lipę – to miód lipowy…
Tutaj chodzi o sposób podania. Jeśli miód wypijemy czy zjemy na kromce chleba, to szybko go połykamy. Miód, który jest zawarty w plastrze, żujemy 15 - 20 minut, i ten sposób mieszania ze śliną ma inne działanie. Podczas żucia uwalniają się olejki eteryczne, które stymulują układ oddechowy.
Nie ma żadnego preparatu, który by zastąpił plaster?
Nie ma. To musi być plaster wyjęty z ula. Należy go podzielić na kawałeczki, które przechowujemy w suchym, ciemnym miejscu. Plaster się nie zepsuje. Ma przynajmniej rok ważności. "

http://www.doz.pl/czytelnia/a1026-Z_ula_do_apteki


O nieprzetworzonym miodzie i bakteriach (i dokładnie jaki on jest) na samym początku spontanicznego wykładu Aayonusa Vonderplanitza



Widzicie jak pięknie opierdziela larwy trutowe. Duży uśmiech wojownik z plemienia Hadza

https://outtherekids.files.wordpress.com/2013/03/honey.jpg[Obrazek: honey.jpg]
Indianka z plemienia Ache 80-90% mięso, 10% pszczele.

[Obrazek: Ache-Paraguay-GPA092.jpg]
http://permaculturenews.org/2014/02/08/shocking-differences-raw-honey-processed-golden-honey-found-grocery-retailers/

There Are Shocking Differences Between Raw Honey and the Processed Golden Honey Found in Grocery Retailers
Mam wreszcie analizę miodów. Badany był poziom polifenoli oraz HMF. Zobowiązałem się póki co nie wrzucać wyników analizy, za około miesiąc będzie naukowy artykuł na ten temat i wtedy będziecie wszystko szczegółowo mogli zobaczyć.
Na tę chwilę mogę powiedzieć tylko że poziom polifenoli w miodzie tłoczonym jest około 1,5 razy większy niż w wirowanym, a miodu w plastrze nawet dwa razy większy.
Poziom HMF w moim miodzie jest o 30-60% niższy niż w wirowanym.
(13.09.2015, 12:46)Przemek napisał(a): [ -> ]Mam wreszcie analizę miodów. Badany był poziom polifenoli oraz HMF. Zobowiązałem się póki co nie wrzucać wyników analizy, za około miesiąc będzie naukowy artykuł na ten temat i wtedy będziecie wszystko szczegółowo mogli zobaczyć.
Na tę chwilę mogę powiedzieć tylko że poziom polifenoli w miodzie tłoczonym jest około 1,5 razy większy niż w wirowanym, a miodu w plastrze nawet dwa razy większy.
Poziom HMF w moim miodzie jest o 30-60% niższy niż w wirowanym.

No to super. Badaniami można się tylko utwierdzić (o ile takie są robione, nie są zmanipulowane, rzetelne i logiczne), że nie ma nic lepszego niż nieprzetworzona natura.
Szkoda, ze nie badałeś enzymów i koenzymów. Może kiedyś sobie zrobimy takie szczegółowe choć wiem, ze to sporo kasy.

Jak będziesz mógł opublikować badania to można by (jak się zgodzisz) dołączyć wyniki do artykułu o produktach pszczelich.
BTW. Co do aromatycznego HMF to też tendencja jest podobna jak do innych pokarmów. Intensyfikowanie zapachu podczas obróbki artykułów spożywczych może i jest kreatywne i kuszące ale jest uzależniające i kancerogenne. Podobnie jak np. przy pieczeniu mięsa czy ziemniaków te substancje zapachowe, które powstają podczas obróbki a odpowiadają za zapach który kusi, oszukuje instynkt i jest wysoce kancerogenny. Rak pachnie grillem i wirowanym podgrzewanym miodem jak widać.
Będą jeszcze badane profile aromatyczne.
W ogóle z tego co widzę fajna i rzetelna praca powstanie.
Pewnie, że do artykułu o produktach pszczelich coś się podepnie, ale trzeba poczekać aż ta praca będzie opublikowana.
(13.09.2015, 15:04)Przemek napisał(a): [ -> ]Będą jeszcze badane profile aromatyczne.
W ogóle z tego co widzę fajna i rzetelna praca powstanie.
Pewnie, że do artykułu o produktach pszczelich coś się podepnie, ale trzeba poczekać aż ta praca będzie opublikowana.


Praca na pewno rzetelna powstanie bo zajmują się nią młodzi naukowcy, którym zależy Oczko
(29.07.2015, 20:59)Borówka napisał(a): [ -> ]Widzicie jak pięknie opierdziela larwy trutowe. Duży uśmiech wojownik z plemienia Hadza

https://outtherekids.files.wordpress.com/2013/03/honey.jpg[Obrazek: honey.jpg]

Kuba a pro po tego zdjęcia to wydaje mi się, że to są larwy pszczele... widać że komóreczk malukta
(10.10.2015, 13:31)bonluk napisał(a): [ -> ]
(29.07.2015, 20:59)Borówka napisał(a): [ -> ]Widzicie jak pięknie opierdziela larwy trutowe. Duży uśmiech wojownik z plemienia Hadza

https://outtherekids.files.wordpress.com/2013/03/honey.jpg[Obrazek: honey.jpg]

Kuba a pro po tego zdjęcia to wydaje mi się, że to są larwy pszczele... widać że komóreczk malukta

No może. Mnie to zasugerowało to, ze one są takie wypukłe jak trutowe. Ale pewnie masz rację bo się więcej naoglądałeś plastrów w życiu.


Kuba to się nazywa ekstremalne bartnictwo
To dopiero ludzie mają przerąbane. A my ? Wszystko "50 cm nad ziemią", siateczki, albo i nie, bo jedna pszczółka na rok urządli, rameczki...i jeszcze apiwarolki itp. Ech...dokąd zmierza ten świat ?
(11.12.2015, 09:53)bonluk napisał(a): [ -> ]Kuba to się nazywa ekstremalne bartnictwo

Tak. Mocno ekstremalne. A jaką ma niezłą sylwetkę pomimo wieku ten "bartnik".
(11.12.2015, 10:06)markus napisał(a): [ -> ]To dopiero ludzie mają przerąbane. A my ? Wszystko "50 cm nad ziemią", siateczki, albo i nie, bo jedna pszczółka na rok urządli, rameczki...i jeszcze apiwarolki itp. Ech...dokąd zmierza ten świat ?

Myślę, że oni są nieźle odporni na użądlenie podobnie jak inne ludy jak Hadza, PIgmeje czy Ache. Podobnie jak taki niedźwiedź. Przecież żądlą go na potęgę i nic. Rzecz jasna odpowiedź immunologiczna następuje ale pewnie porównywalnie do kilku użądleń nieprzystosowanej i przyzwyczajonej osoby. A takie pobudzanie układu immunologicznego co jakiś czas też jest prozdrowotne. Dr. lek. med. Jan Giza leczy użądleniami a arkadii w Kazimierzu nad Wisłą. Z tego co kojarzę przez 3 tygodnie codziennie a w kulminacyjnym momencie to kilkanaście użądleń dziennie jednak takich niepełnych przez rajstopę. 
Niesamowite, odporność niesamowita, muchy, moskity i pszczoły.
"W wielu kulturach tradycyjnych, ten ciemny plaster miodu jest najbardziej poszukiwany - jest najeżony dodatkowymi enzymami i pyłkiem oraz substancjami z procesu wylęgu i odchowu larw.  Zupełnie inaczej smakuje niż dziewiczy plaster. Przeważają nuty orzechowe, silne mocne posmaki."

https://www.milkwood.net/2012/04/15/the-dark-and-the-light-eating-different-honeycombs-as-part-of-natural-beekeeping/


[Obrazek: brood_comb_1.jpg]
http://www.healthy-planet.net/unheated-honey

Hand scooped, unprocessed, and unheated, truly raw honey is one of the most important super-foods needed for a healthy diet. Here are three awesome companies selling some of the best honey, money can buy...
(01.10.2016, 18:02)Borówka napisał(a): [ -> ]http://www.healthy-planet.net/unheated-honey

Hand scooped, unprocessed, and unheated, truly raw honey is one of the most important super-foods needed for a healthy diet. Here are three awesome companies selling some of the best honey, money can buy...

 przetłumacz Oczko
Mam teraz trochę plastrów ciemnych bezwęzowych miodowych z pierzgą z gniazda nieruszanego nieleczonego ponoć od 2 lat. Dość ciekawe. Widać w obrębie plastrów zmiany barwy zasklepu (tak jak Łukasz pokazywał na filmiku). Dla mnie królewski miód i pszczołodzieło. Fajnie mieć takie zróżnicowanie co do smaku miodu w różnych kawałkach podrasowanego smakiem pierzgi tu i ówdzie.
(14.10.2016, 15:14)Borówka napisał(a): [ -> ]Mam teraz trochę plastrów ciemnych bezwęzowych miodowych z pierzgą z gniazda nieruszanego nieleczonego ponoć od 2 lat. Dość ciekawe. Widać w obrębie plastrów zmiany barwy zasklepu (tak jak Łukasz pokazywał na filmiku). Dla mnie królewski miód i pszczołodzieło. Fajnie mieć takie zróżnicowanie co do smaku miodu w różnych kawałkach podrasowanego smakiem pierzgi tu i ówdzie.

Przy dobrym pożytku doniosą do miodni i pyłku. Nie co roku to prawda.  Plastry w miodni są zawsze u mnie jasne bo nigdy nie czerwione. A z rodni nie ruszam.
To miód Królewski.
(14.10.2016, 15:24)marbert napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:14)Borówka napisał(a): [ -> ]Mam teraz trochę plastrów ciemnych bezwęzowych miodowych z pierzgą z gniazda nieruszanego nieleczonego ponoć od 2 lat. Dość ciekawe. Widać w obrębie plastrów zmiany barwy zasklepu (tak jak Łukasz pokazywał na filmiku). Dla mnie królewski miód i pszczołodzieło. Fajnie mieć takie zróżnicowanie co do smaku miodu w różnych kawałkach podrasowanego smakiem pierzgi tu i ówdzie.

Przy dobrym pożytku doniosą do miodni i pyłku. Nie co roku to prawda.  Plastry w miodni są zawsze u mnie jasne bo nigdy nie czerwione. A z rodni nie ruszam.
To miód Królewski.

Taki miód z miodni znad nadstawki z ula podkarmianego cukrem regularnie poza pożytkiem to IMO miód (z całym szacunkiem) plebejski lub jeśli z ula nieleczonego z plastrów bezwęzowych to szlachecki.  Duży uśmiech Oczko Owszem też dobry ale gdzie mu do królewskiego czy książęcego z ciemnego bezwęzowego gniazda nieruszanego 2 lata z różnymi zasklepieniami z różnych okresów. Przynajmniej wedle wiedzy przodków a nie nowoczesnej propagandy.
(14.10.2016, 15:30)Borówka napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:24)marbert napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:14)Borówka napisał(a): [ -> ]Mam teraz trochę plastrów ciemnych bezwęzowych miodowych z pierzgą z gniazda nieruszanego nieleczonego ponoć od 2 lat. Dość ciekawe. Widać w obrębie plastrów zmiany barwy zasklepu (tak jak Łukasz pokazywał na filmiku). Dla mnie królewski miód i pszczołodzieło. Fajnie mieć takie zróżnicowanie co do smaku miodu w różnych kawałkach podrasowanego smakiem pierzgi tu i ówdzie.

Przy dobrym pożytku doniosą do miodni i pyłku. Nie co roku to prawda.  Plastry w miodni są zawsze u mnie jasne bo nigdy nie czerwione. A z rodni nie ruszam.
To miód Królewski.

Taki miód z miodni znad nadstawki z ula podkarmianego cukrem regularnie poza pożytkiem to IMO miód (z całym szacunkiem) plebejski lub jeśli z ula nieleczonego z plastrów bezwęzowych to szlachecki.  Duży uśmiech Oczko Owszem też dobry ale gdzie mu do królewskiego czy książęcego z ciemnego bezwęzowego gniazda nieruszanego 2 lata z różnymi zasklepieniami z różnych okresów. Przynajmniej wedle wiedzy przodków a nie nowoczesnej propagandy.

potrzymaj pszczoły w dadancie (standardowym), kuknij gdzie jest miód na ramce nie wybierany z rodni. kuknij jak dasz cukier, gdzie go ulokują. kuknij wiosną co zjadły i już. wiesz. Jak się nie przekonasz to wiesz skąd?
(14.10.2016, 18:05)marbert napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:30)Borówka napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:24)marbert napisał(a): [ -> ]
(14.10.2016, 15:14)Borówka napisał(a): [ -> ]Mam teraz trochę plastrów ciemnych bezwęzowych miodowych z pierzgą z gniazda nieruszanego nieleczonego ponoć od 2 lat. Dość ciekawe. Widać w obrębie plastrów zmiany barwy zasklepu (tak jak Łukasz pokazywał na filmiku). Dla mnie królewski miód i pszczołodzieło. Fajnie mieć takie zróżnicowanie co do smaku miodu w różnych kawałkach podrasowanego smakiem pierzgi tu i ówdzie.

Przy dobrym pożytku doniosą do miodni i pyłku. Nie co roku to prawda.  Plastry w miodni są zawsze u mnie jasne bo nigdy nie czerwione. A z rodni nie ruszam.
To miód Królewski.

Taki miód z miodni znad nadstawki z ula podkarmianego cukrem regularnie poza pożytkiem to IMO miód (z całym szacunkiem) plebejski lub jeśli z ula nieleczonego z plastrów bezwęzowych to szlachecki.  Duży uśmiech Oczko Owszem też dobry ale gdzie mu do królewskiego czy książęcego z ciemnego bezwęzowego gniazda nieruszanego 2 lata z różnymi zasklepieniami z różnych okresów. Przynajmniej wedle wiedzy przodków a nie nowoczesnej propagandy.

potrzymaj pszczoły w dadancie (standardowym), kuknij gdzie jest miód na ramce nie wybierany z rodni. kuknij jak dasz cukier, gdzie go ulokują. kuknij wiosną co zjadły i już. wiesz. Jak się nie przekonasz to wiesz skąd?

tralalala a świstak zawija w te sreberka.....
Nie pojmujesz o czym piszę. Nie tylko o to chodzi.
Stron: 1 2 3