FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Ślady na korpusach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zaobserwowałem dzisiaj na jednym z uli takie ślady na korpusach. Są na daszku i górnym korpusie służącym za osłonę podkarmiaczki słoikowej. Wie ktoś co to może być?
[Obrazek: 6f4ec1a316ba71269b3f08008a8b17d9.jpg][Obrazek: bdcf8d882de3e7b6e36d5ffe40a86edf.jpg][Obrazek: 46d0b0ffe8470c647750feb8fc4b6c6c.jpg]
Odchody pszczół.
Mam się martwić?
(18.08.2015, 21:32)emzarek napisał(a): [ -> ]Mam się martwić?

Nigdy niczym się martw, martwienie się nic nie daje Uśmiech
No to się nie martwię Uśmiech
U mnie było podobnie. Zapewne wydzielają również nieprzyjemny zapach. Ja bym się martwił, i już brał się za interwencje. Może to być nosema, choć pewności nie mam.
Markus, a to nie Ty chciałeś praktykować naturalne pszczelarstwo bez leczenia? ;-) jak chciałbyś interweniować?

Marcin, w którym to ulu? którymś ode mnie?
ja miałem takie objawy w kilku rodzinach zdaje się w czerwcu czy lipcu - podejrzewałem ten mój pokarm z zeszłego roku. potem przeszło, teraz takich objawów u mnie nie ma.

ja bym się też nie martwił. ot, zrobiły kupki i tyle. naturalna sprawa ;-)
natomiast może to być efekt jakiegoś pokarmu (jak prawdopodobnie u mnie było), albo ... cholera wie co ;-) raczej bym się nie doszukiwał nosemy.
na jednej z pasiek widziałem, że pszczoły przy tej suszy siedziały razem z osami na spadniętych śliwkach (widocznie nic nie było innego dla nich). może właśnie takie coś zeżarły i tak to się odbiło na nich, że dostały biegunki...
Owoce przejrzałe pszczoły normalnie jedzą sezonowo i nie powinno to wzbudzać sensacji. Chyba, ze są np. nieprzystosowane po pokarmie cukrowym czy mają problemu z układem pokarmowym.

Ja nawet rozważałem dokarmianie ich owocami jak w pierwszej połowie XIX wieku.

Jeśli chodzi o nosemę to większe prawdopodobieństwo jej namnożenia jest przy pokarmie cukrowym. Tak mówią badania.
(19.08.2015, 10:34)MrDrone napisał(a): [ -> ]Markus, a to nie Ty chciałeś praktykować naturalne pszczelarstwo bez leczenia? ;-) jak chciałbyś interweniować?

Marcin, w którym to ulu? którymś ode mnie?
ja miałem takie objawy w kilku rodzinach zdaje się w czerwcu czy lipcu - podejrzewałem ten mój pokarm z zeszłego roku. potem przeszło, teraz takich objawów u mnie nie ma.

ja bym się też nie martwił. ot, zrobiły kupki i tyle. naturalna sprawa ;-)
natomiast może to być efekt jakiegoś pokarmu (jak prawdopodobnie u mnie było), albo ... cholera wie co ;-) raczej bym się nie doszukiwał nosemy.
na jednej z pasiek widziałem, że pszczoły przy tej suszy siedziały razem z osami na spadniętych śliwkach (widocznie nic nie było innego dla nich). może właśnie takie coś zeżarły i tak to się odbiło na nich, że dostały biegunki...
To jest na tym korpusie gdzie wylądowały w poniedzialek pszczoły od ciebie z Burowa. I we wtorek się to pojawiło.
No tak, nie pchać ciężkiej chemii do ula to jedno, a nic nie robić to drugie. Może powinienem napisać: interweniować zgodnie z założeniami PN. Jak nic nie robiłem, to mi wszystkie przeniosły się na "tamten świat". I też miały takie kupki. Biegunka to jedno, a powód to drugie. Jak to tylko sprawa pokarmu, to im być może przejdzie, a jak przytaskały jakieś badziewie...to kto wie ?
(19.08.2015, 10:40)emzarek napisał(a): [ -> ]To jest na tym korpusie gdzie wylądowały w poniedzialek pszczoły od ciebie z Burowa. I we wtorek się to pojawiło.

pszczoły, czy czerw czy jedno i drugie?
może stres? 
wg mnie obserwuj i się nie martw :-)

ja tam u mnie nie widziałem takich objawów... ale fakt też, że nie zwracałem uwagi... widziałeś żeby były u mnie jakieś objawy biegunki? jak pojadę następnym razem to pooglądam. ale na razie też się nie martwię ;-)

wydaje mi się Kuba, że jakby zjadły sfermentowane owoce to mogłyby biegunki dostać. pytanie czy są na tyle głupie, żeby jeść sfermentowane?
Po moich mizernych doświadczeniach, dla mnie takie kupki to już alarm. Bo wpierw miałem takie widoki, potem widok martwych pszczół przed ulem po kilku dniach niepogody, a potem...to już w niektórych przypadkach nie było na co patrzeć.
(19.08.2015, 10:45)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(19.08.2015, 10:40)emzarek napisał(a): [ -> ]To jest na tym korpusie gdzie wylądowały w poniedzialek pszczoły od ciebie z Burowa. I we wtorek się to pojawiło.

pszczoły, czy czerw czy jedno i drugie?
może stres? 
wg mnie obserwuj i się nie martw :-)

To nic takiego. Oblot i stres w nowym miejscu. Czasami młode pszczoły nie zdążą i kupka idzie na ul 
(19.08.2015, 10:41)markus napisał(a): [ -> ]No tak, nie pchać ciężkiej chemii do ula to jedno, a nic nie robić to drugie. Może powinienem napisać: interweniować zgodnie z założeniami PN. Jak nic nie robiłem, to mi wszystkie przeniosły się na "tamten świat". I też miały takie kupki. Biegunka to jedno, a powód to drugie. Jak to tylko sprawa pokarmu, to im być może przejdzie, a jak przytaskały jakieś badziewie...to kto wie ?

no właśnie o to chodzi, że albo trzeba ze stoicyzmem akceptować pewne naturalne rzeczy... albo nie ;-)
przyznam, że nie mam pojęcia jak należy interweniować zgodnie z założeniami PN przy biegunce :-)
(19.08.2015, 10:52)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(19.08.2015, 10:41)markus napisał(a): [ -> ]No tak, nie pchać ciężkiej chemii do ula to jedno, a nic nie robić to drugie. Może powinienem napisać: interweniować zgodnie z założeniami PN. Jak nic nie robiłem, to mi wszystkie przeniosły się na "tamten świat". I też miały takie kupki. Biegunka to jedno, a powód to drugie. Jak to tylko sprawa pokarmu, to im być może przejdzie, a jak przytaskały jakieś badziewie...to kto wie ?

no właśnie o to chodzi, że albo trzeba ze stoicyzmem akceptować pewne naturalne rzeczy... albo nie ;-)
przyznam, że nie mam pojęcia jak należy interweniować zgodnie z założeniami PN przy biegunce :-)

Zapewnić dostęp do wody, probiotyków i glinki np. bentonitowej na pasiece. haha Uśmiech
(19.08.2015, 10:45)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(19.08.2015, 10:40)emzarek napisał(a): [ -> ]To jest na tym korpusie gdzie wylądowały w poniedzialek pszczoły od ciebie z Burowa. I we wtorek się to pojawiło.

pszczoły, czy czerw czy jedno i drugie?
może stres? 
wg mnie obserwuj i się nie martw :-)

ja tam u mnie nie widziałem takich objawów... ale fakt też, że nie zwracałem uwagi... widziałeś żeby były u mnie jakieś objawy biegunki? jak pojadę następnym razem to pooglądam. ale na razie też się nie martwię ;-)

wydaje mi się Kuba, że jakby zjadły sfermentowane owoce to mogłyby biegunki dostać. pytanie czy są na tyle głupie, żeby jeść sfermentowane?
Pszczoły. Czerw od razu poszedł do gniazda a pszczoły nocowały w korpusie nad powałką na suszu.
no to skoro pszczoły to jest wg mnie może być stres.
(19.08.2015, 10:49)bonluk napisał(a): [ -> ]To nic takiego. Oblot i stres w nowym miejscu. Czasami młode pszczoły nie zdążą i kupka idzie na ul 

Dokładnie. Póki w ulu czysto nie ma co się martwić.