FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Zabiegi "lecznicze" w PN
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Wiadomo, że cel główny to pszczoły bez leczenia. Z tym stwierdzeniem chyba każdy się zgadza?
Jak dobrze wiemy każdy z nas ma jakąś swoją drogę dojścia do celu głównego. Jedni będą stosować kwasy, tymol, olejki, cukier puder itd.
Czy początkiem sezonu macie już jakieś zabiegi w planach?
Czy jest w ogóle sens wczesną wiosną przeprowadzać jakieś zabiegi gdzie pszczoły po zimie gorzej znoszą dodatkowe ingerencje w gniazdo?

Na filmiku pszczelarz atakuje pszczoły cukrem pudrem... Ma to sens o tej porze roku?


Może tylko podkarmiał na rozwój Oczko
Ja do 20 kwietnia nie planuję nic robić. Przed rzepakiem sprawdzę porażenie i wtedy ewentualnie coś będę działał.
ja się biję z myślami czy stosować tylko "metodę" przerwy w czerwieniu (w miarę możliwości na początku 2 razy w sezonie) czy jednak opudrować. Myślę, że się zdecyduje na puder 3 - 4 razy w roku, ale na pewno nie będę robił tego dopóki nie będzie można zrobić swobodnych przeglądów, nie skończą się nocne przymrozki itp.
Sypać cukrem pudrem ale kiedy?
Jedyny sprzyjający moment to czas kiedy tworzymy odkład ze ze starą matką a w macierzaku czekamy na nową... wtedy zabieg pudrowy mógłby pomóc
Nie wiem kiedy, Łukasz...
Z tego co kojarzę to na resistantbees pisali, że na początek zalecają nawet co 3 tygodnie przez cały sezon, albo przez jakiś dłuższy czas. Nie pamiętam jakie okresy sugerowali. Na pewno najlepsze okresy to te bez lub z małą ilością czerwiu. ale przy warrozie wyselekcjonowanej na to, żeby siedziała w czerwiu ta metoda może okazać się porównywalna do wróżenia z wnętrzności zwierząt ;-)
Jeśli ja się zdecyduję opudrować to myślę, że jak pogoda się mocno ustabilizuje. Teraz im nie chcę dodatkowego stresu aplikować...
Odnośnie leczenia, czy macie pojęcie, czy środek oparty na tymolu Apiguard jest refundowany przez ARR? Chciałbym zamówić, ale niestety nie mam na razie możliwości, i trochę jestem w kropce. Tzn. u mnie jest informacja, że refundacji podlegają Bayvarol, Apiwarol i Biowar, które wykluczam, ale Apiguard byłby dla mnie jakimś wyjściem dla części rodzin. Blokada informacyjna jest jednak duża. Może coś wiecie na ten temat?
(14.04.2015, 12:21)Pasieka "U Bzyla napisał(a): [ -> ]Odnośnie leczenia, czy macie pojęcie, czy środek oparty na tymolu Apiguard jest refundowany przez ARR? Chciałbym zamówić, ale niestety nie mam na razie możliwości, i trochę jestem w kropce. Tzn. u mnie jest informacja, że refundacji podlegają Bayvarol, Apiwarol i Biowar, które wykluczam, ale Apiguard byłby dla mnie jakimś wyjściem dla części rodzin. Blokada informacyjna jest jednak duża. Może coś wiecie na ten temat?

Piotrek wszystko jest opisane w dokumencie ARR "Realizacja Mechanizmu WPR Wsparcie rynku produktów pszczelich
Warunki ubiegania się o refundację kosztów poniesionych w ramach realizacji mechanizmu Wsparcie rynku produktów
pszczelich na lata 2014/2015 i 2015/2016" od strony 25. Dokument dostępny TU.

Fragment z powyższego dokumentu:
Cytat:Refundacji podlegają wyłącznie koszty poniesione na zakup:

- leków do zwalczania warrozy pod warunkiem, że są dopuszczone do obrotu na
terenie Polski, ...

Jeżeli Apiguard jest dopuszczony do obrotu jako lek przeciw warozie na terenie Polski to "Podmiot uprawniony" czyli np. Twoje koło PZP może taki lek zakupić i dystrybułować a wzasadzie to lekarz weterynarii we współpracy z kołem, bo koło nie jest uprawnione do handlu lekami dla zwierząt hodowlanych.
Szymon dziękuję, już się dokopałem, niestety u mnie w rejonie będzie burza w tej kwestii, którą zamierzam rozpętać, bo blokuje się zakup poza Apiwarolem i Biowarem, bo Bayvarol ma złą sławę i nikt go nie chce. Masakra.
Upewnij się tylko czy aby na pewno Apiguard jest zarejestrowanym "lekiem do walki z warrozą" a nie jakimś tam suplementem, czy lekiem na niestrawność pszczół Uśmiech
Piotrze a jaka jest przewaga gotowego "leku" nad surowym tymolem i rozcieńczaniem go samemu?
Pytam się bo jakby być może (ale tylko być może) mógłbym załatwić dla nas coś więcej. Na razie sam mam buteleczkę od dawna.
(14.04.2015, 13:34)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Upewnij się tylko czy aby na pewno Apiguard jest zarejestrowanym "lekiem do walki z warrozą" a nie jakimś tam suplementem, czy lekiem na niestrawność pszczół Uśmiech

Jest zarejestrowanym bo znajomi pszczelarze brali go na refundację... drogo wychodzi
(14.04.2015, 14:21)Borówka napisał(a): [ -> ]Piotrze a jaka jest przewaga gotowego "leku" nad surowym tymolem i rozcieńczaniem go samemu?
Pytam się bo jakby być może (ale tylko być może) mógłbym załatwić dla nas coś więcej. Na razie sam mam buteleczkę od dawna.

Jakubie, wiesz jaka jest przewaga? Cenowa i to znaczna... po za tym według mnie w gotowym wyrobie jest za duża dawka tymolu bo trzeba podać dwie tacki czyli łacznie 25 g czystego tymolu. Jest to spora ilość a jak ktoś sprawdzi sobie na ulu to zobaczy jak będą na to pszczoły reagować... 10 g, 5 g jeszcze jakoś ujdzie ale też widać po pszczołach duży niepokój...
(14.04.2015, 15:53)bonluk napisał(a): [ -> ]
(14.04.2015, 14:21)Borówka napisał(a): [ -> ]Piotrze a jaka jest przewaga gotowego "leku" nad surowym tymolem i rozcieńczaniem go samemu?
Pytam się bo jakby być może (ale tylko być może) mógłbym załatwić dla nas coś więcej. Na razie sam mam buteleczkę od dawna.

Jakubie, wiesz jaka jest przewaga? Cenowa i to znaczna... po za tym według mnie w gotowym wyrobie jest za duża dawka tymolu bo trzeba podać dwie tacki czyli łacznie 25 g czystego tymolu. Jest to spora ilość a jak ktoś sprawdzi sobie na ulu to zobaczy jak będą na to pszczoły reagować... 10 g, 5 g jeszcze jakoś ujdzie ale też widać po pszczołach duży niepokój...

Tak myślałem. Oczko
To popytam czy jest możliwość załatwienia. A ty stosujesz taki czysty roztwór tymolu? Można takich kupić w ogóle. Bo może gra niewarta świeczki?
50g Tymolu w krysztale kosztuje 12,5 zł. Jak znajdziesz taniej to daj znać.
(14.04.2015, 19:31)Krzyżak napisał(a): [ -> ]50g Tymolu w krysztale kosztuje 12,5 zł. Jak znajdziesz taniej to daj znać.
To jest najtańszy tymol jaki widziałem i do kupienia w Polsce.
Ile byśmy potrzebowali tego tymolu?
Ja byłbym zainteresowany, więc daj znać Jakub jakbyś coś wiedział. Gotowy lek sam wychodzi pewnie drożej, ale tu chodzi mi akurat o dostępność dla pszczelarzy - np. w moim kole, a nie tylko bezsensowne pchanie amitrazy do ula. Nie każdy da się przekonać do tymolu, a lek zarejestrowany i na refundację brzmi wiarygodnie, rozumiecie Oczko.
Tu jest informacja o tym projekcie SmartBees, jakby kogoś interesowało: http://www.smartbees-fp7.eu/
Co o tym sposobie myślicie (konkretny post Giliana, a nie cały temat):
http://forum.tomekmiodek.pl/viewtopic.php?f=36&t=2361&p=26489#p26489
(29.11.2015, 18:05)pastaga napisał(a): [ -> ]Co o tym sposobie myślicie (konkretny post Giliana, a nie cały temat):
http://forum.tomekmiodek.pl/viewtopic.php?f=36&t=2361&p=26489#p26489

Zdaje się, że to ta tajna metoda Polbarta, którą ma pokazać na wiosnę Uśmiech
Czerw kryty z dołu trzeba przekładać na górę, bo inaczej po miesiącu w miodni braknie pszczoły.
Metoda mocno pracochłonna, wymagających częstego grzebania w ulu i mało naturalna.
Może warto by ją zastosować na nawłoci na koniec sezonu.
(29.11.2015, 18:05)pastaga napisał(a): [ -> ]Co o tym sposobie myślicie (konkretny post Giliana, a nie cały temat):
http://forum.tomekmiodek.pl/viewtopic.php?f=36&t=2361&p=26489#p26489

ja to chyba wiadomo... Oczko 
nie podobają mi się takie pomysły.
niedługo wymyślą, że metodą na warrozę jest opracowanie mechanicznej pszczoły i też pszczelarze to chwycą jako krok rozsądny i postępowy Oczko
(29.11.2015, 18:05)pastaga napisał(a): [ -> ]Co o tym sposobie myślicie (konkretny post Giliana, a nie cały temat):
http://forum.tomekmiodek.pl/viewtopic.php?f=36&t=2361&p=26489#p26489

Nie znam takiej metody... Swego czasu były jakieś pułapki dennicowe co miały ściągać samice V.
Pewnie Polbart najlepiej wie jak to działa... Wiosną ma pokazać chyba...
Ja czekam na tę cudowną terapię Leszka, bo ma on pomysły z czapki, więc pewnie i ten będzie ciekawy Uśmiech
Co do tego do Pan Jan opisał, to chyba nie tak widzi to Polbart. Taka robota, grzebanina przy ulach to nie on. Z tą siatką to nie jest głupie, na pewno jakoś tam wpłynie na rozwój V w rodzinie, ale gdyby to połączyć np. ze stosowaniem ramki trutowej i przenoszenie tylko jednej to już coś. Nic nie wycinasz, tylko 2 ramki z węzą trutową i raz jedną do góry, drugą do zaczerwienia na dół. Pytanie, czym posmarować wkładkę, żeby to było naturalne i zabójcze dla roztocza?

Żeby nie było nigdy w rękach nie miałem TT ani innych cudownych leków Polbarta, ale podejście kombinacyjne i eksperymentalne zawsze popieram.
(30.11.2015, 13:56)MN napisał(a): [ -> ]\

Żeby nie było nigdy w rękach nie miałem TT ani innych cudownych leków Polbarta, ale podejście kombinacyjne i eksperymentalne zawsze popieram.

proponuję więc żebyś poeksperymentował z pszczelarstwem naturalnym Uśmiech
tylko tym które działa na świecie - takim o którym można poczytać TU, a nie tym w wyobraźni działu "pszczelarstwo naturalne" na Ambrozji, czy "bio pszczelarz" na Miodku Oczko
Na terapie się doczekasz - jak domniemam, ale czy cudowną ?
Ponad rok temu...straciłem wiarę w... Chyba to i dobrze, bo najprawdopodobniej bym tu, na to forum, nie trafił.
Zamierzam w tym roku zastosować tymol krystaliczny (właśnie zamówiłem). Czy ktoś ma jakieś nowe przemyślenia/sposoby podania itp. inne niż przedstawione przez Łukasza na jego blogu? Ktoś coś ulepszył jeśli chodzi o sposób podania? Na obecną chwilę tymol chcę rozpuścić w oleju i nasączać gąbki florystyczne lub ściereczki celulozowe. Dawka na ul 10g, po 8-10 dniach powtórnie 10 lub może 5g, zamierzam zastosować jak do mnie dotrze czyli początek sierpnia (jeśli nie będzie upałów). A właśnie czy temp. dzienne pow. 25st.C dyskwalifikują tą metodę?
Łukasz jak oceniasz skuteczność "pichtowania" przeprowadzonego u Ciebie przez Giliana? Mało się wtedy posypało. Jak mają się te rodzinki? (jeśli gdzieś o tym pisałeś to naprowadź proszę)
(27.07.2016, 19:00)pastaga napisał(a): [ -> ]Zamierzam w tym roku zastosować tymol krystaliczny (właśnie zamówiłem). Czy ktoś ma jakieś nowe przemyślenia/sposoby podania itp. inne niż przedstawione przez Łukasza na jego blogu? Ktoś coś ulepszył jeśli chodzi o sposób podania? Na obecną chwilę tymol chcę rozpuścić w oleju i nasączać gąbki florystyczne lub ściereczki celulozowe. Dawka na ul 10g, po 8-10 dniach powtórnie 10 lub może 5g, zamierzam zastosować jak do mnie dotrze czyli początek sierpnia (jeśli nie będzie upałów). A właśnie czy temp. dzienne pow. 25st.C dyskwalifikują tą metodę?

Adam spróbuj rozpuścić w izopropanolu... pewnie będzie go potrzeba mnie niż oleju może nawet 2:1 czyli 100g na 50 ml trzeba by sprawdzać. Nie wiem też jak alkohol może działać na pszczoły. Pewne jest, że szybciej odparuje...
Co Ci mogę jeszcze podpowiedzieć... spróbuj najpierw małe dawki taki 5 g na 2-3 rodzinach aby zobaczyć jak reagują... warto znać reakcję pszczół.. Ściereczka celulozowa będzie chyba najlepsza...
Zacznij od mniejszej dawki 5-8 g i obserwuj reakcję.... za 10 dni możesz powtórzyć. Ja bym nie przekraczał łącznej dawki 15 g tymolu więc dobierz tak aby było dobrze.
Z tymi temp... to różnie bywa przecież nad gniazdem na ramkach jest spokojnie 25 st. C. Możesz też nad gniazdo postawić pusty korpus.
Rodziny z pichtowania padły na wiosnę. Jedna długo się trzymała i może gdybym próbował ją ratować była by dzisiaj dalej żyła ale przy tych rodzinach to nie Varroa narobiła szkody tylko wirusy albo nosemy...
(27.07.2016, 19:16)bonluk napisał(a): [ -> ]Rodziny z pichtowania padły na wiosnę. Jedna długo się trzymała i może gdybym próbował ją ratować była by dzisiaj dalej żyła ale przy tych rodzinach to nie Varroa narobiła szkody tylko wirusy albo nosemy...

A tak przy okazji krótki offtop. Więcej rodzin Ci padło zimą czy wiosną?
(27.07.2016, 19:19)Borówka napisał(a): [ -> ]
(27.07.2016, 19:16)bonluk napisał(a): [ -> ]Rodziny z pichtowania padły na wiosnę. Jedna długo się trzymała i może gdybym próbował ją ratować była by dzisiaj dalej żyła ale przy tych rodzinach to nie Varroa narobiła szkody tylko wirusy albo nosemy...

A tak przy okazji krótki offtop. Więcej rodzin Ci padło zimą czy wiosną?

Taką typową wiosną czyli w kwietniu zawinęły się dwie... Na przedwiośniu czyli od końca lutego do końca marca pewnie 2-4 na 100% pewny nie jestem... W każdym bądź razie największe spadki miałem tak podejrzewam po nastaniu gwałtownych mrozów końcem roku kiedy z plus 20 st. C w słońcu zrobiło się nagle -15
Stron: 1 2 3