FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: zsypaniec a rój naturalny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Pytanko ,czy zsypaniec ma te same zapędy do odbudowy plastrów, co rójka . Jeżeli tak , to jak wielki musi być(wagowo), żeby od nowa pociągnął ramki, jakie dodatkowe zabiegi przy nim.
Ma podobne zapędy ale zapału rójki nic nie jest w stanie przebić....
Musisz zapewnić pokarm, przynajmniej na pierwsze dni bo później jak się już zagospodaruje, zacznie bronić gniazda, zrobi zwiad to pójdzie do przodu jak tylko znajdzie jakiś pożytek...
Pakiet to dobre rozwiązanie. Dla tych co zmieniają ramkę. Jak chcesz wpuścić na czystą zabudowę to też pakiet. Moim zdaniem pakiet fajnie dac chociaż z matką jednodniową. A odklad to nawet jak sam wychowa to jakoś przezipieOczko
No jak kto woli. Na pewno odklad łatwiej dojdzie do siły. I łatwiej go zrobicOczko
(29.02.2016, 19:33)Naturalny Maniek napisał(a): [ -> ]Pakiet to dobre rozwiązanie. Dla tych co zmieniają ramkę. Jak chcesz wpuścić na czystą zabudowę to też pakiet. Moim zdaniem pakiet fajnie dac chociaż z matką jednodniową. A odklad to nawet jak sam wychowa to jakoś przezipieOczko
No jak kto woli. Na pewno odklad łatwiej dojdzie do siły. I łatwiej go zrobicOczko

Pakiet to dobre rozwiązanie bez względu na to czy zmieniamy ramkę czy nie. Pakiet zawsze dajemy z matką unasiennioną  a nie jednodniową. Pakiet w odpowiedniej sile jest lepszy od odkładu i dynamiczniej się rozwija.
Myślę wykorzystać pakiet pod kątem, aby zagospodarować ramki bezwęzowe. Tylko czy nie warto byłoby przytrzymać matkę w jakimś izolatorze , aby czerwiła na początek 2 ramki z suszem, a dalej to już budujcie same. Ma sens takie działanie?
(01.03.2016, 11:21)grzegor41 napisał(a): [ -> ]Myślę wykorzystać pakiet pod kątem, aby zagospodarować ramki bezwęzowe. Tylko czy nie warto byłoby przytrzymać matkę w jakimś izolatorze , aby czerwiła na początek 2 ramki z suszem, a dalej to już budujcie same. Ma sens takie działanie?

ale jaki jest cel? bo sens działań będzie zależał od realizacji jakiegoś celu.
Po co ma zaczerwić te ramki w izolatorze?
Nie chcę , żeby mi zwiały, a w momencie jak pojawi się czerw to będą miały na czym się skupić
.
wystarczy, że im wsadzisz ramkę z czerwiem otwartym to nie zwieją. izolator raczej Ci nie jest do tego potrzebny.
(01.03.2016, 11:34)grzegor41 napisał(a): [ -> ]Nie chcę , żeby mi zwiały, a w momencie jak pojawi się czerw to będą miały na czym się skupić
.

A gdzie Ci mają zwiać ? Uśmiech
Ale jak się boisz to załóż kratę odgrodową na wylotek, będzie prościej Uśmiech
(01.03.2016, 11:48)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(01.03.2016, 11:34)grzegor41 napisał(a): [ -> ]Nie chcę , żeby mi zwiały, a w momencie jak pojawi się czerw to będą miały na czym się skupić
.

A gdzie Ci mają zwiać ? Uśmiech
Ale jak się boisz to załóż kratę odgrodową na wylotek, będzie prościej Uśmiech
To chyba najrozsądniejsze rozwiązanie w tym wypadku, dziękuję za podpowiedzi.
Bartek, a mało to ci uciekło w zeszłym sezonie? Oczko
(01.03.2016, 17:37)emzarek napisał(a): [ -> ]Bartek, a mało to ci uciekło w zeszłym sezonie? Oczko

hehe Oczko
no cóż. dużo Oczko ale uciekły te co czerwiu nie miały Oczko te co dostały (w moich ulach na ramce, na której czerw miałem) to nie uciekły Oczko
(01.03.2016, 11:34)grzegor41 napisał(a): [ -> ]Nie chcę , żeby mi zwiały, a w momencie jak pojawi się czerw to będą miały na czym się skupić
.

Dla tego pakiet musi być z czerwiącą matką i 1,5 kg pszczoły.Ja robię na tym samym pasieczysku ale pszczoła z nadstawki.Z jedno dniową matką pójdzie z nią na oblot i tyle po pakiecie.
Trzymam taki pakiet 2/3 dni w piwnicy z kulką ciasta i wodą opryskuję.
I do ula na susz i węzę albo i samą węzę.
Zawsze się udaje nawet z wartościowymi matkami.
Zawsze? Się udaje?
(18.03.2016, 21:32)marbert napisał(a): [ -> ]Zawsze? Się udaje?

Zazwyczaj zawsze. Mi w tamtym roku pakiet wyszedł z matką czerwiącą z ula jak rójka hehe... dziwna spraw ewidentnie ul im nie odpowiadał lub stał nie tam gdzie trzeba. Na szczęście było dość pochmurnie i biedaczki musiały wrócić skąd wyleciały...
Nie zawsze się wszystko udaje! Jednoznaczne słownictwo zawsze we mnie powoduje brrrrr!!