FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Rojowabik
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Stosował ktoś z Was właśnie rojowabiki czyli feromony matki pszczelej? Jest ciekawy czy jest to skuteczne?
ja próbowałem takiego jak pisałem na blogu (z matek pszczelich z padłych rodzin) - rozstawiłem chyba 6 czy 7 uli, ale nic nie przyleciało. z tym zastrzeżeniem, że u nas w 2015 roku praktycznie nie było pszczół, bo sporo w rejonie padło.
(06.03.2016, 22:05)slawekmalec1992 napisał(a): [ -> ]Stosował ktoś z Was właśnie rojowabiki czyli feromony matki pszczelej? Jest ciekawy czy jest to skuteczne?

Będę próbował w tym roku konstrukcji i metody Pana Osiewalskiego.
Mi chodziło bardziej o te dostępne w handlu.
(07.03.2016, 08:00)Borówka napisał(a): [ -> ]Będę próbował w tym roku konstrukcji i metody Pana Osiewalskiego.

Mógłbyś opisać albo podrzucić linka jeżeli już opisywałeś.
(07.03.2016, 20:08)pastaga napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 08:00)Borówka napisał(a): [ -> ]Będę próbował w tym roku konstrukcji i metody Pana Osiewalskiego.

Mógłbyś opisać albo podrzucić linka jeżeli już opisywałeś.

http://wolnepszczoly.org/wywiad-z-panem-herykiem-osiewalskim-wlascicielem-pasieki-roj-opartej-o-gospodarke-rojowa/
(07.03.2016, 20:27)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 20:08)pastaga napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 08:00)Borówka napisał(a): [ -> ]Będę próbował w tym roku konstrukcji i metody Pana Osiewalskiego.

Mógłbyś opisać albo podrzucić linka jeżeli już opisywałeś.

http://wolnepszczoly.org/wywiad-z-panem-herykiem-osiewalskim-wlascicielem-pasieki-roj-opartej-o-gospodarke-rojowa/
Dzięki, wiedziałem że "gdzieś to było" ale intensywne 20h w robocie zrobiło swoje i skutecznie przymuliło Nieśmiały
(07.03.2016, 20:41)pastaga napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 20:27)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 20:08)pastaga napisał(a): [ -> ]
(07.03.2016, 08:00)Borówka napisał(a): [ -> ]Będę próbował w tym roku konstrukcji i metody Pana Osiewalskiego.

Mógłbyś opisać albo podrzucić linka jeżeli już opisywałeś.

http://wolnepszczoly.org/wywiad-z-panem-herykiem-osiewalskim-wlascicielem-pasieki-roj-opartej-o-gospodarke-rojowa/
Dzięki, wiedziałem że "gdzieś to było" ale intensywne 20h w robocie zrobiło swoje i skutecznie przymuliło Nieśmiały

Zostaje Ci to wybaczone. Oczko Miłego czytania i wprowadzania w życie jeśli wola. 
OK. Może małe uzupełnienie bo to akurat z wywiadu nie wynika.

Jakiej wielkości jest ta deska u Pana Osiewalskiego to można obejrzeć na filmiku. Kiedy Pan Henryk pisze, że teraz już nie wyciąga deski z gleby to chodzi o to, ze deska rojowabika jest przymocowana drutem do zagiętej rurki a ta rurka później wchodzi teleskopowo w inną rurkę wetknięta na stałe i stabilnie w glebę. Wysokość zamocowania rojowabika zależy od tej rurki wbitej w glebę. Można do tego użyć rurek np. od namiotów czy zadaszeń bazarowych.W każdym razie coś co jednocześnie cały czas się trzyma stabilnie a jednocześnie łatwo to wyjąć jedną ręką nie potrząsając pszczołami (gronem rojowym).

Podczas przenoszenia roju jedną ręką trzymamy za końcówkę deski a drugą za tę krótszą część wygiętej rurki umocowanej do deski. Pamiętajmy, że nie ma być to nowa deska a najlepiej stara popróchniała.
Na filmie poniżej widać podobny rojowabik, zrobiony z kawałka kory czy dechy z korą ale nie widać czy ma jakiś element pod spodem:



Tutaj również praktycznie identyczna konstrukcja, coś w tym musi być.





I jeszcze jedna z zastosowaniem ramki z plastrem:



(08.03.2016, 18:19)pastaga napisał(a): [ -> ]Tutaj również praktycznie identyczna konstrukcja, coś w tym musi być. 

Zdecydowanie skoro Pan Osiewalski łapie ponad 95% swoich rojów a ma ich niemało. W zeszłym roku osadził 100% a wyroiło się 100% z pośród aktualnie około setki. Uśmiech
Zdaje mi się że jeszcze pod decha ma być półkrążek z drewna usmarowany woskiem. Tez kilka takich wyprodukuję. Zobaczy się czy działają.
A może korpusy warre wieszać?
Taki korpus nie jest duży, a ma resztki wosku i propolisu.
(17.03.2016, 11:40)Przemek napisał(a): [ -> ]A może korpusy warre wieszać?
Taki korpus nie jest duży, a ma resztki wosku i propolisu.

Podobno najlepiej wieszać podwójne korpusy Warre, są chętniej zasiedlane niż pojedyncze. David Heaf w swojej książce "Natural beekeeping with the Warre hive" o tym pisze cytując Seeley, T. D. & Morse (1997) "Dispersal behaviour of honey bee swarms", o takich preferencjach (najchętniej do najmniej, ale jeszcze zasiedlany):
- gniazdo na wysokości najelpiej 5m do 1m
- wejście o powierzchni najlepiej 1.25cm^2 do 75cm^2
- wejście najlepiej dolne do górnego
- wejście najlepiej południowe do od północy
- objętość najlepiej 40-10litrów do aż 100litrów
- najlepiej już kiedyś zasiedlone do całkiem nowych
- najlepiej oddalone o 300m, aż do tych całkiem blisko
- najlepiej dobrze widoczne, aż do tych ukrytych

Pierwsza fraza to preferencja, druga to mniej chętnie, ale czasem zasiedlane. Może komuś się przyda.
Wydaje mi się, że może to być wszystko wykonane z drewna aby miało coś wspólnego z pszczołami czyli ze starym suszem, woskiem, propolisem, miodem itd.
Ja robię skrzynki drewniane z czego popadnie i mają rożne pojemności od 15 l do 50 l i wieszam je na wysokości powyżej 5 m... Tak wyczytałem na rosyjskich forach, że taka wysokość jest najlepsza ale czy ma to jakieś znaczenie nie mam pojęcia... Do środka wrzucam stare ramki z pokarmem zimowym.... w okolicach maja zrobię pewnie taki roztwór z olejków melisowego i trawy cytrynowej plus miód czy cukier i zroszę te skrzynki solidnie.

[attachment=526]
[attachment=527]
[attachment=528]
[attachment=529]

Można wykorzystać wszystko co się ma pod ręką... kto był w wojsku ten wie.
(17.03.2016, 17:38)bonluk napisał(a): [ -> ]Wydaje mi się, że może to być wszystko wykonane z drewna aby miało coś wspólnego z pszczołami czyli ze starym suszem, woskiem, propolisem, miodem itd.
Ja robię skrzynki drewniane z czego popadnie i mają rożne pojemności od 15 l do 50 l i wieszam je na wysokości powyżej 5 m... Tak wyczytałem na rosyjskich forach, że taka wysokość jest najlepsza ale czy ma to jakieś znaczenie nie mam pojęcia... Do środka wrzucam stare ramki z pokarmem zimowym.... w okolicach maja zrobię pewnie taki roztwór z olejków melisowego i trawy cytrynowej plus miód czy cukier i zroszę te skrzynki solidnie.






Można wykorzystać wszystko co się ma pod ręką... kto był w wojsku ten wie.

Hehe ja też wykorzystuje skrzynki wojskowe. Z jednej zrobiłem gniazdo dla murarek, nożycówek i zamierzam dla porobnic. Wrzucę zdjęcie kiedyś tam.
(17.03.2016, 17:38)bonluk napisał(a): [ -> ]Można wykorzystać wszystko co się ma pod ręką... kto był w wojsku ten wie.

.... a co zrobiłeś z granatami? przerzuciłeś do świątecznego ubrania? Oczko
(17.03.2016, 18:14)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(17.03.2016, 17:38)bonluk napisał(a): [ -> ]Można wykorzystać wszystko co się ma pod ręką... kto był w wojsku ten wie.

.... a co zrobiłeś z granatami? przerzuciłeś do świątecznego ubrania? Oczko

Dziadek zużył...
(17.03.2016, 17:38)bonluk napisał(a): [ -> ]Można wykorzystać wszystko co się ma pod ręką... kto był w wojsku ten wie.

Nazwa linii UZRGM, czas opóźnienia od wykrycia wroga do ataku waha się między 3,2 a 4 sek. Polecane do zabezpieczenia pasiek narażonych na penetrację wrogich sił uzbrojonych w broń chemiczną sabotujących pasieki naturalne.
Wady: nie biorą jeńców.
Łukasz chłopie, "pogieło" Cię !?!?!. Takie piękności "sprofanować" ! Masz więcej takich wojskowych skrzynek ? Zamienie się na skrzynki korpusopodobne.
A byłeś w wojsku ?
Widzę, że trafiłem do właściwego miejsca... Nie trafiłem tu dotychczas na omówienie kwestii łapania brodiaczich rajow, jak nazywają na wschód od nas te kowbojskie roje, więc myślałem, że jestem pierwszy. A tu wyszło,że wszyscy to robią i do tego bardzo dobrze to mają przemyślane. Cieszy to mnie bo będę mógł zaczerpnąć Waszej wiedzy, a nie błąkać się w ciemnościach niewiedzy. Jakoś sobie poradzę ze zdobyciem starych plastrów, a jak mi się nie uda, zapytam Was, co zrobiłem źle. ;-)
Ile rojek juž zlapališcie?
(24.03.2016, 18:20)Boleslav napisał(a): [ -> ]Ile rojek juž zlapališcie?

W tym roku żadnej Oczko
(24.03.2016, 18:41)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(24.03.2016, 18:20)Boleslav napisał(a): [ -> ]Ile rojek juž zlapališcie?

W tym roku żadnej Oczko

Nie...? u mnie już 4 wyszły, ale mi zwiały... Oczko
Nigdy. Żadnej. Ale już zbudowałem pierwszą rojołapkę i zabieram się za drugą.
Buduj, buduj. Zbieranie cudzych rojów to wielka frajda Uśmiech
Prawie jak obca baba Oczko
żebym wiedział, że pszczelarze są mądrzejsi to bym wypuszczał tyle rojów ile się da... ale pewnie 95 % matek zostałoby zabite. bo przecież to rojowe... ręce opadają...
(24.03.2016, 18:41)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(24.03.2016, 18:20)Boleslav napisał(a): [ -> ]Ile rojek juž zlapališcie?

W tym roku żadnej Oczko

To nie jest fajne.
(24.03.2016, 19:04)marbert napisał(a): [ -> ]
(24.03.2016, 18:41)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(24.03.2016, 18:20)Boleslav napisał(a): [ -> ]Ile rojek juž zlapališcie?

W tym roku żadnej Oczko

To nie jest fajne.

Raczej dowcipne. Oczko
Stron: 1 2 3 4 5 6