FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Ulotki PN
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Myślał ktoś nad stworzeniem ulotek promujących PN dla pszczelarzy, a także dla niepszczelarzy?
Pomysł wart rozwagi ale pewnie z finansami , trudny.
Na początku możne tylko powklejaś takie ulotki na fb itp.
Prowadząc fanpage na facebooku można zgarnąć całkiem sporo wyświetleń posta/newsa przy niewielkim nakładzie pracy. Wystarczy postować regularnie oraz z sensem, a czytający sami do nas przyjdą Oczko.
Robiąc artykuł na wikipedie na j. polski, za temat wybrałem nasze stowarzyszenie i stworzyłem coś takiego:



Stowarzyszenie Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły”

Działalność

Stowarzyszenie Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły” zostało założone mając by chronić gatunek Apis Melifera, w szczegulności by zapobiegać:
• stale obecne i systematycznie narastające zagrożenie dla pszczół i pszczelarstwa, związane z obecnością pasożytów i patogenów w ulach, w szczególności powodowane przez roztocze Varroa Destructor, w coraz większym stopniu uodparniających się na stosowane substancje chemiczne i wyniszczających rodziny pszczele i całe pasieki;
• nadmierną ekspozycję pszczoły miodnej na substancje chemiczne zawarte w lekach przeznaczanych dla pszczół, a zwłaszcza pestycydów, akarycydów i fungicydów, które stosowane są, często w nieracjonalnie dużych dawkach, przez pszczelarzy komercyjnych i amatorów, a które wyniszczają ekosystemy ulowe, doprowadzają do osłabienia genetycznej odporności gatunku i powodują zanieczyszczenia produktów pszczelich;
• nadmierne ograniczanie bioróżnorodności gatunku pszczoły miodnej, spowodowanej przez selekcję pszczół w kierunku coraz większej wydajności ekonomicznej;
• stosowanie metod prowadzenia pasiek powodujące nadmierną eksploatację rodzin pszczelich;
• zanieczyszczenie środowiska i degradację ekosystemu nadmierną eksploatacją terenów rolnych, powodujących zagrożenia dla pszczelarstwa i pszczoły miodnej.

Część tych czynników istnieje „obiektywnie” w naszym otoczeniu i spowodowane jest po prostu stanem środowiska, w którym występują negatywne zjawiska cywilizacyjne. Ale część z nich powodujemy my sami, pszczelarze, w pogoni za większymi zbiorami, czy łatwiejszą pracą. Na te właśnie czynniki mamy wpływ bezpośredni. Inne możemy próbować łagodzić, choćby przez systematyczną poprawę bazy pożytkowej, przez rozsiewanie roślin łąkowych na nieużytkach, czy sadzenie drzew i krzewów miodo- czy pyłkodajnych. Możemy też zmienić nastawienie do pszczół. Nie traktujmy ich jak maszynek do zbierania miodu. My, jako pszczelarze przyzwyczailiśmy się myśleć o tym, że żyjemy w „symbiozie” z pszczołami, ale często to nie jest prawda. Pszczoły to dzikie stworzenia, które wykorzystujemy dla własnych celów. A przynajmniej kiedyś były dzikie.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na nasze forum http://forum.wolnepszczoly.org i stronę: http://wolnepszczoly.org .

Co sądzicie?

( Przed tym, na samej górze jeszcze ten obrazek, co jest na samej górze)
Masz dar.
MrDrone drżyj idzie młodsze Oczko
Jeśli to na j.polski to warto poprawić orty Uśmiech
A jeśli miałoby się pojawić w Wikipedii to może weź na wzór artykuły związane z jakąś organizacją - np ONZ i napisz to w podobnej formie Uśmiech

PS- co do samej treści uwag nie mam Duży uśmiech
Teraz tylko podrukować i rozdawać w kołach.
Poprawiłem (z pomocą mamy Uśmiech )


Stowarzyszenie Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły”-stowarzyszenie zżeszające pszczelarzy, którzy chcą by gatunek Apis Meliffera żył bez konieczności ingerencji człowieka.
Działalność
Stowarzyszenie Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły” zostało założone po to by chronić gatunek Apis Melifera, w szczególności eliminować:
• stale obecne i systematycznie narastające zagrożenie dla pszczół i pszczelarstwa, związane z obecnością pasożytów i patogenów w ulach, w szczególności powodowane przez roztocze Varroa Destructor, w coraz większym stopniu uodparniających się na stosowane substancje chemiczne i wyniszczających rodziny pszczele i całe pasieki;
• nadmierną ekspozycję pszczoły miodnej na substancje chemiczne zawarte w lekach przeznaczanych dla pszczół, a zwłaszcza pestycydów, akarycydów i fungicydów, które stosowane są, często w nieracjonalnie dużych dawkach, przez pszczelarzy komercyjnych i amatorów, a które wyniszczają ekosystemy ulowe, doprowadzają do osłabienia genetycznej odporności gatunku i powodują zanieczyszczenia produktów pszczelich;
• nadmierne ograniczanie bioróżnorodności gatunku pszczoły miodnej, spowodowanej przez selekcję pszczół w kierunku coraz większej wydajności ekonomicznej;
• stosowanie metod prowadzenia pasiek powodujące nadmierną eksploatację rodzin pszczelich;
• zanieczyszczenie środowiska i degradację ekosystemu nadmierną eksploatacją terenów rolnych, powodujących zagrożenia dla pszczelarstwa i pszczoły miodnej.

Część tych czynników istnieje „obiektywnie” w naszym otoczeniu co spowodowane jest po prostu stanem środowiska, w którym występują negatywne zjawiska cywilizacyjne. Ale część z nich powodujemy my sami, pszczelarze, w pogoni za większymi zbiorami, czy łatwiejszą pracą. Na te właśnie czynniki mamy wpływ bezpośredni. Inne możemy próbować łagodzić, choćby przez systematyczną poprawę bazy pożytkowej, przez rozsiewanie roślin łąkowych na nieużytkach, czy sadzenie drzew i krzewów miodo- czy pyłkodajnych. Możemy też zmienić nastawienie do pszczół. Nie traktujmy ich jak maszynek do zbierania miodu. My, jako pszczelarze przyzwyczailiśmy się myśleć o tym, że żyjemy w „symbiozie” z pszczołami, ale często to nie jest prawdą. Pszczoły, to dzikie stworzenia, które wykorzystujemy dla własnych celów. A przynajmniej kiedyś były dzikie.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych na nasze forum http://forum.wolnepszczoly.org i stronę www: http://wolnepszczoly.org .
no i dobrze Uśmiech

ps. zRZeszenie Uśmiech

reszta chyba ok Uśmiech
A mama tak mnie karmi za ortografię. Tego nie znalazła.
Apis mellifera i Varroa destructor. Drugi człon nazwy łacińskiej piszemy małą literą .
(28.04.2016, 22:03)emzarek napisał(a): [ -> ]Apis mellifera i Varroa destructor. Drugi człon nazwy łacińskiej piszemy małą literą .

Młody gość jest mocny a Ty z wielkością liter? Smutny
Co zarząd stowarzyszenia na to?

Mnie pomysł przekonuje.
Jak mi się zachcę, to zrobię coś o kłodzie i leczeniu dla konsumentów. Popszczelony, zilustrujesz?
Może tu jest ?

Oj dziatki, dziatki ruszcie gupska!
Pomysł ok... tylko że to wszystko jest na stronie a ulotka to ulotka... nikt nie che czytać strony tekstu...
Ulotka w formie graficznej z luźno rzucanymi hasłami które intrygują była by idealna...
Napisałem.

Czy wiesz, że miód od pszczelarza, prosto z pasieki, który wydaje ci się w 100% naturalny, nie jest nim w 99%? Tak samo inne produkty pszczele jak wosk, czy pierzga? Chyba nieraz słyszałeś że pszczoły nie mają się dobrze. A wiesz że to głównie przez pszczelarzy? Bo my tak i zaraz Ci to wszysko wyjaśnimy. Otóż wśród pszczół grasuje pasożyt, zwany Warroa destruktor. Jako że jest szkodnikiem 99% pszczelarzy chce się go pozbyć używając środków chemicznych jak np. amitraza. Środki te przedostają się do miodu, wosku itd. I zjadamy je spożywając produkty pszczele. A co z resztą? Reszta (czyli my) chcemy by pszczoły żyły naturalnie, bez konieczności ingerencji człowieka. Nie pakujemy do ula chemi, a „uczymy” pszczoły same się bronić przed chorobami. Większość pszczelarzy robi też inne sztuczki, nie najlepsze dla pszczół, ale dobre dla portfela. Jeśli chcesz pomagać pszczołom, a nie finansować im zgubną drogę kupuj miód od pszczelarzy przestrzegających regulaminu Stowarzyszenie pszczelarstwa naturalnego „Wolne Pszczoły”. Pomóż pszczołom wrócić do natury, nie oddawaj pieniędzy na ich zgubę, bo to do nikąd prowadzi.


Trzeba by jeszcze jakieś zakączenie . Macie pomysł?
Jeszcze lepszym pomysłem było by nakręcenie krótkiego filmo o treści co znajduje się powyżej, może na jakimś zjeździe. Mamy tu jakiegoś filmowca?
(29.04.2016, 19:10)bonluk napisał(a): [ -> ]Pomysł ok... tylko że to wszystko jest na stronie a ulotka to ulotka... nikt nie che czytać strony tekstu...
Ulotka w formie graficznej z luźno rzucanymi hasłami które intrygują była by idealna...

Tak tez myślę....
(29.04.2016, 19:10)bonluk napisał(a): [ -> ]Pomysł ok... tylko że to wszystko jest na stronie a ulotka to ulotka... nikt nie che czytać strony tekstu...
Ulotka w formie graficznej z luźno rzucanymi hasłami które intrygują była by idealna...

To bardziej było na tą wikipedie.
(29.04.2016, 19:10)Pieteros623 napisał(a): [ -> ]Napisałem.

Czy wiesz, że miód od pszczelarza, prosto z pasieki, który  wydaje ci się w 100% naturalny, nie jest nim w 99%? Tak samo inne produkty pszczele jak wosk, czy pierzga? Chyba nieraz słyszałeś że pszczoły nie mają się dobrze. A wiesz że to głównie przez pszczelarzy? Bo my tak i zaraz Ci to wszysko wyjaśnimy. Otóż wśród pszczół grasuje pasożyt, zwany Warroa destruktor. Jako że jest szkodnikiem 99% pszczelarzy chce się go pozbyć używając środków chemicznych jak np. amitraza. Środki te przedostają się do miodu, wosku itd. I zjadamy je spożywając produkty pszczele. A co z resztą? Reszta (czyli my) chcemy by pszczoły żyły naturalnie, bez konieczności ingerencji człowieka. Nie  pakujemy do ula chemi, a „uczymy” pszczoły same się bronić przed chorobami. Większość pszczelarzy robi też inne sztuczki, nie najlepsze dla pszczół, ale dobre dla portfela. Jeśli chcesz pomagać pszczołom, a nie finansować im zgubną drogę kupuj miód od pszczelarzy przestrzegających regulaminu Stowarzyszenie pszczelarstwa naturalnego „Wolne Pszczoły”. Pomóż pszczołom wrócić do natury, nie oddawaj pieniędzy na ich zgubę, bo to do nikąd prowadzi.


Trzeba by jeszcze jakieś zakączenie . Macie pomysł?


Pojechałeś tutaj po bandzie. Sianie popłochu i taniej sensacji działa szybko, ale krótko. Nie idź drogą obrażania konwencjonalnych pszczelarzy, bo oni szybko pokażą w jak wielkim jesteś błędzie twierdząc, że produkty pszczele są w 99% nienaturalne. Hasło: zaraz Ci to wszystko wyjaśnimy brzmi jak lasso, na który sekty łapią naiwnych nastolatków. Zmień podejście.
(05.05.2016, 07:34)MN napisał(a): [ -> ]
(29.04.2016, 19:10)Pieteros623 napisał(a): [ -> ]Napisałem.

Czy wiesz, że miód od pszczelarza, prosto z pasieki, który  wydaje ci się w 100% naturalny, nie jest nim w 99%? Tak samo inne produkty pszczele jak wosk, czy pierzga? Chyba nieraz słyszałeś że pszczoły nie mają się dobrze. A wiesz że to głównie przez pszczelarzy? Bo my tak i zaraz Ci to wszysko wyjaśnimy. Otóż wśród pszczół grasuje pasożyt, zwany Warroa destruktor. Jako że jest szkodnikiem 99% pszczelarzy chce się go pozbyć używając środków chemicznych jak np. amitraza. Środki te przedostają się do miodu, wosku itd. I zjadamy je spożywając produkty pszczele. A co z resztą? Reszta (czyli my) chcemy by pszczoły żyły naturalnie, bez konieczności ingerencji człowieka. Nie  pakujemy do ula chemi, a „uczymy” pszczoły same się bronić przed chorobami. Większość pszczelarzy robi też inne sztuczki, nie najlepsze dla pszczół, ale dobre dla portfela. Jeśli chcesz pomagać pszczołom, a nie finansować im zgubną drogę kupuj miód od pszczelarzy przestrzegających regulaminu Stowarzyszenie pszczelarstwa naturalnego „Wolne Pszczoły”. Pomóż pszczołom wrócić do natury, nie oddawaj pieniędzy na ich zgubę, bo to do nikąd prowadzi.


Trzeba by jeszcze jakieś zakączenie . Macie pomysł?


Pojechałeś tutaj po bandzie. Sianie popłochu i taniej sensacji działa szybko, ale krótko. Nie idź drogą obrażania konwencjonalnych pszczelarzy, bo oni szybko pokażą w jak wielkim jesteś błędzie twierdząc, że produkty pszczele są w 99% nienaturalne. Hasło: zaraz Ci to wszystko wyjaśnimy brzmi jak lasso, na który sekty łapią naiwnych nastolatków. Zmień podejście.

Popieram, jak pisać takie rzeczy to z głową, jak obrażać to tak by nam za to jeszcze podziękowali. Nie ma sensu robić sobie wrogów z konwencjonalnych pszczelarzy, ani straszyć potencjalnych klientów produktów pszczelich, które i tak nie są jakoś strasznie popularne.
Pytanie do kogo są te ulotki, bo moim zdaniem powinny być dwie, dla laików i dla pszczelarzy. Laik nie zrozumie co to warroza, a dla większości pierwszą reakcją będzie "użyjcie chemii", a pszczelarz i tak dogłębnie zna temat, więc od razu lepiej pisać o alternatywach.


Ulotka dla pszczelarza mogłaby być w stylu:

Cytat:Czy chciałbyś pszczelarzyć jak dawniej? Czy stęskniłeś się za czasami gdy nie bałeś się co zimę o swoją pasiekę, a pszczoły odwiedzałeś dla przyjemności i by odebrać miód? Te czasy mogą wrócić!

Na zachodzie już wróciły! Opracowano metody, które w krótkim czasie pozwalają powrócić do leniwego stylu życia. Robią to:
- imiona pasiek i pszczelarzy

Ich metody polegają na:
- krótki opis

Dowiedz się wiecej i odwiedź wolnepszczoly.org
Zgadzam się z Koszem choć nie ma co unikać niewygodnej prawdy i nie mówić wprost jak napisałem w swoim krótkim tekście o produktach pszczelich. Na oko to prawda, że 99% pszczelarzy używa skażonego wosku pescytydami i akarycydami. Takie produkty nie można uznać zdrowymi. To prawda, że (na oko podkreślam) 99% pszczelarzy nie hoduje pszczół nawet w sposób zbliżony do natury, permakultury czy organicznej hodowli. To prawda, że hodowla matek pszczelich i trutni w 99% a także w dużym procencie po prostu hodowla pszczół z wyzyskiwaniem ich doszczędnie jest zbliżona do klatkowej hodowli świń i kurczaków. To prawda, że także pszczelarze mają swój duży udział, przyczynili się i przyczyniają nadal w 99% do pogorszenia stanu zdrowia pszczół szkodząc ich populacji.
(05.05.2016, 10:03)Borówka napisał(a): [ -> ]Zgadzam się z Koszem choć nie ma co unikać niewygodnej prawdy i nie mówić wprost jak napisałem w swoim krótkim tekście o produktach pszczelich. Na oko to prawda, że 99% pszczelarzy używa skażonego wosku pescytydami i akarycydami. Takie produkty nie można uznać zdrowymi. To prawda, że (na oko podkreślam) 99% pszczelarzy nie hoduje pszczół nawet w sposób zbliżony do natury, permakultury czy organicznej hodowli. To prawda, że hodowla matek pszczelich i trutni w 99% a także w dużym procencie po prostu hodowla pszczół z wyzyskiwaniem ich doszczędnie jest zbliżona do klatkowej hodowli świń i kurczaków. To prawda, że także pszczelarze mają swój duży udział, przyczynili się i przyczyniają nadal w 99% do pogorszenia stanu zdrowia pszczół szkodząc ich populacji.

Nie zgadzam się z Twą opinią.


Pszczoła to nie kurczak i nie świnia.


Dziadki mające kilka uli coś tam leczą, ale bez przesady. Dlatego pada im większość pszczół.
Robert, lubisz kolorki Uśmiech
Ten ostatni miał być dla laików,waroze można zmienić na pasożyta. Ale jak Wy to chcecie inaczej napisać? Niewiem.
(05.05.2016, 08:30)kosz85 napisał(a): [ -> ]
(05.05.2016, 07:34)MN napisał(a): [ -> ]
(29.04.2016, 19:10)Pieteros623 napisał(a): [ -> ]Napisałem.

Czy wiesz, że miód od pszczelarza, prosto z pasieki, który  wydaje ci się w 100% naturalny, nie jest nim w 99%? Tak samo inne produkty pszczele jak wosk, czy pierzga? Chyba nieraz słyszałeś że pszczoły nie mają się dobrze. A wiesz że to głównie przez pszczelarzy? Bo my tak i zaraz Ci to wszysko wyjaśnimy. Otóż wśród pszczół grasuje pasożyt, zwany Warroa destruktor. Jako że jest szkodnikiem 99% pszczelarzy chce się go pozbyć używając środków chemicznych jak np. amitraza. Środki te przedostają się do miodu, wosku itd. I zjadamy je spożywając produkty pszczele. A co z resztą? Reszta (czyli my) chcemy by pszczoły żyły naturalnie, bez konieczności ingerencji człowieka. Nie  pakujemy do ula chemi, a „uczymy” pszczoły same się bronić przed chorobami. Większość pszczelarzy robi też inne sztuczki, nie najlepsze dla pszczół, ale dobre dla portfela. Jeśli chcesz pomagać pszczołom, a nie finansować im zgubną drogę kupuj miód od pszczelarzy przestrzegających regulaminu Stowarzyszenie pszczelarstwa naturalnego „Wolne Pszczoły”. Pomóż pszczołom wrócić do natury, nie oddawaj pieniędzy na ich zgubę, bo to do nikąd prowadzi.


Trzeba by jeszcze jakieś zakączenie . Macie pomysł?


Pojechałeś tutaj po bandzie. Sianie popłochu i taniej sensacji działa szybko, ale krótko. Nie idź drogą obrażania konwencjonalnych pszczelarzy, bo oni szybko pokażą w jak wielkim jesteś błędzie twierdząc, że produkty pszczele są w 99% nienaturalne. Hasło: zaraz Ci to wszystko wyjaśnimy brzmi jak lasso, na który sekty łapią naiwnych nastolatków. Zmień podejście.

Popieram, jak pisać takie rzeczy to z głową, jak obrażać to tak by nam za to jeszcze podziękowali. Nie ma sensu robić sobie wrogów z konwencjonalnych pszczelarzy, ani straszyć potencjalnych klientów produktów pszczelich, które i tak nie są jakoś strasznie popularne.
Pytanie do kogo są te ulotki, bo moim zdaniem powinny być dwie, dla laików i dla pszczelarzy. Laik nie zrozumie co to warroza, a dla większości pierwszą reakcją będzie "użyjcie chemii", a pszczelarz i tak dogłębnie zna temat, więc od razu lepiej pisać o alternatywach.


Ulotka dla  pszczelarza mogłaby być w stylu:

Cytat:Czy chciałbyś pszczelarzyć jak dawniej? Czy stęskniłeś się za czasami gdy nie bałeś się co zimę o swoją pasiekę, a pszczoły odwiedzałeś dla przyjemności i by odebrać miód? Te czasy mogą wrócić!

Na zachodzie już wróciły! Opracowano metody, które w krótkim czasie pozwalają powrócić do leniwego stylu życia. Robią to:
- imiona pasiek i pszczelarzy

Ich metody polegają na:
- krótki opis

Dowiedz się wiecej i odwiedź wolnepszczoly.org
Jedno pytanie. Czy to jest opłacalne?
(05.05.2016, 16:59)MrDrone napisał(a): [ -> ]Robert, lubisz kolorki Uśmiech

Ja zielony. Żona różne, udziela się Oczko
(05.05.2016, 17:49)Pieteros623 napisał(a): [ -> ]Ten ostatni miał być dla laików,waroze można zmienić na pasożyta. Ale jak Wy to chcecie inaczej napisać? Niewiem.

Może obrazek? z chmurką w trzech słowach. Taki komiks.
Stron: 1 2 3