FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: WARSZAWSKI ZWYKŁY - pomoc
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Koledzy i koleżanki,
po bardzo wielu perturbacjach, przymiarkach, wizytach w tartakach u stolarzy i ciągłym wycenianiu plany się trochę zmieniły...

Planowane ule w stylu Warre z ramką 26cm x 26cm chyba jednak nie powstaną. Zostawię sobie tylko te dwa wagony które są już na ukończeniu i będą zdobić ogródek.
Trochę szkoda ale prawa pieniądza okazały się bezlitosne - nie ma tak szerokich desek a robienie metrów klejonki sosnowej to obłęd w domowych warunkach - o kupnie nie wspomnę.

Masa książek i artykułów które przemieliłem w ostatnim czasie skłaniają mnie do tego aby swoją przydomową pasiekę oprzeć na ulach WZ.
Chcę tylko wprowadzić malutką modyfikację tzn. zamiast klasycznego wylotka będą to otwory (3 - 5) na dole i jeden górny. Regulacja wlotków przy pomocy korków od wina :-)

Zaznaczę że wlotki na krótkim boku w moim przypadku to 100% konieczność i musi tak być. Więc raz - zabudowa będzie ciepła, dwa - czy te otwory to się sprawdzą.

Wszelkie porady mile widziane.

[Obrazek: UL-WZ_zpsjwuzsqqj.jpg]
ja już żałuję, że moje ule mają wylotki tak nisko , dlatego namawiałabym Ciędo zrobienia wylotka dolnego jakieś 8 cm nad dennicą Uśmiech
Też w jednym zrobiłem takie górne wylotki:


[Obrazek: attachment.php?aid=274]
(09.07.2016, 17:32)Borówka napisał(a): [ -> ]Też w jednym zrobiłem takie górne wylotki:


[Obrazek: attachment.php?aid=274]

i jakie wnioski?
(09.07.2016, 17:16)Modliszqa napisał(a): [ -> ]ja już żałuję, że moje ule mają wylotki tak nisko , dlatego namawiałabym Ciędo zrobienia wylotka dolnego jakieś 8 cm nad dennicą Uśmiech

dlaczego?
(09.07.2016, 17:34)Weinar napisał(a): [ -> ]
(09.07.2016, 17:32)Borówka napisał(a): [ -> ]Też w jednym zrobiłem takie górne wylotki:


[Obrazek: attachment.php?aid=274]

i jakie wnioski?

W sumie nie ma żadnych wniosków. Znaczy nie widzę jakieś różnicy która by się odbijała na gospodarce.

Ten wylotek zrobiłem eksperymetalnie to jest wylotek maksymalnie górny znaczy tuż pod powałką gniazda. Czyli prawie tak jak Bush ma.
W zimę było widać szron jak zmroziło na zewnątrz. Znaczy ciepłe powietrze wylatywało zgodnie z prawami fizyki. W innych wylotkach bardziej na dole tego nie było. Czy to dobrze czy źle to jeszcze nie wiem. Według jednych teorii jak Busha to dobrze. Według innych to źle. W każdym razie takie wylotki łatwo pszczołom zakitować. Jeden w sumie przykitowały na jedną pszczołę a dwa pozostawiły maksymlanie otwarte. Ale może dlatego, ze w zeszłym roku pszczoły z niego nie korzystały. Zaczęły dopiero od tego przedwiosennego oblotu.

W innych ulach nie mam maksymalnie górnych wylotków tylko tak w 2/3 wysokości od dołu.
Ano, żeby pszczoły nie chodziły po dennicy ino bezpośrednio wchodziły na plastry - unikając kontaktu z opadłym roztoczem warozyUśmiech
(09.07.2016, 18:32)Modliszqa napisał(a): [ -> ]Ano, żeby pszczoły nie chodziły po dennicy ino bezpośrednio wchodziły na plastry - unikając kontaktu z opadłym roztoczem warozyUśmiech

Nabij na dennicę, równolegle do ściany gdzie jest wylotek, listewkę o wysokości 1 cm.
Pszczoły wejdą wylotkiem, potem na listewkę i z niej bezpośrednio na ramki.
Optymalnym rozwiązaniem byłoby, gdyby listewka miała przekrój trapezu równaramiennego aby ułatwić pszczołom wynoszenie osypu.
(09.07.2016, 16:58)Weinar napisał(a): [ -> ]...

Planowane ule w stylu Warre z ramką 26cm x 26cm chyba jednak nie powstaną. Zostawię sobie tylko te dwa wagony które są już na ukończeniu i będą zdobić ogródek.
Trochę szkoda ale prawa pieniądza okazały się bezlitosne - nie ma tak szerokich desek a robienie metrów klejonki sosnowej to obłęd w domowych warunkach - o kupnie nie wspomnę.
...

A rozważałeś deski łączone na pióro-wpust?
Prawo pieniądza mówi żeby trzymać się standartowej ramki. Wybór jest szeroki.
WZ to tak samo dobry wybór jak każdy inny. Ma swoje wady i zalety.
Co do wylotków - u mnie dominują górne i ostatnia zima pokazała, że pszczoły dobrze na nich zimują.
Czy muszą lub powinny być górne? nie mam pojęcia. Mi to rozwiązanie pasuje, pszczoły nie narzekają. Ale w ulach w których są wylotki po wypadłych sękach w korpusach pszczoły chętnie z nich korzystają. Więc może kilka takich wylotków to dobry pomysł. Ja widzę u siebie, że często sękami latają.

Podsumowując: jak zrobisz będzie dobrze Uśmiech
Do gornych wylotkow žadne pretensje, tylko pamietajcie na to, jak zimuja pszczoly, i wedlug jakich zasad  žyja. Cwaniak
,,Co do wylotków - u mnie dominują górne i ostatnia zima pokazała, że pszczoły dobrze na nich zimują".
MrDronie chyba przesadzasz   Anioł Oczko
Boleslav,
nie przesadzam. Jeżeli chodzi o samą zimę to więcej rodzin osypało mi się na dolnych wylotkach niż na górnych. Pszczoły poszły do zimy słabe (podziały zeszłoroczne się do tego przyczyniły) to i słabe wyszły. Owszem kilka rodzin przez zimę znacząco osłabło - nawet ze 3 osypało się już na przedwiośniu, ale ja nie łączę tego z wylotkami, a bardziej z chorobami (w tym warrozą) lub innymi czynnikami. Spora większość rodzin na górnych wylotkach +/- przezimowała w sile w jakiej do zimy poszły (z uwzględnieniem naturalnego osypu)

Natomiast zamiast po raz setny rzucać całkowicie nieprecyzyjną "złotą myśl", lepiej wyjaśnij :
Cytat:jak zimuja pszczoly, i wedlug jakich zasad žyja.
będę Ci osobiście niezmiernie za to wdzięczny...
(09.07.2016, 16:58)Weinar napisał(a): [ -> ]Chcę tylko wprowadzić malutką modyfikację tzn. zamiast klasycznego wylotka będą to otwory (3 - 5) na dole i jeden górny. Regulacja wlotków przy pomocy korków od wina :-)


I co  tymi wylotkami? Ponawiam pytanie. Mogą takie być?

Łatwiej mi wywiercić otwory wiertarką. Nie mam pomysłu jak zrobić wylotki w podwójnej ścianie ula warszawskiego ocieplanej trocinami i igliwiem.
Czy wywiercisz otwory czy wytniesz szczelinę i tak trzeba zabezpieczyć żeby te igliwie i trociny nie zsunęły się i nie zapchały wewnątrz ściany wylotka. Jak dasz otwory to można dopasować rurkę np. plastikową elektryczną. Jak zrobisz szczelinę to trzeba wsunąć jakiś "tunel".
Ja to zrobilem tynkiem glinianym
Ja robię to w taki sposób.
[attachment=782][attachment=783]
W wycięty otwór na wylotek włóż deseczki , takie jak byś robiła szalowanie okien lub drzwi do tynkowania .Szerokość deseczek odpowiednia do grubości ścianki ula .
(22.12.2016, 20:40)wladca much napisał(a): [ -> ]Ja robię to w taki sposób.

Największy mam problem z wycięciem w desce takiej szczeliny. Wymyśliłam, że wstawię między ściany kantówkę o grubości takiej jak ściana, wywiercę dziury wiertarką i gotowe.

Tylko nie wiem, czy dziury mogą być, czy musi być szczelina.
Moze byc to i to. Cokolwiek zrobisz pszczoly sobie poradza.
Znalazłem wątek, to będę drążył w nim.

Otóż po zakupie pszczół przedwojennych zostało mi prawie 20 ramek o nietypowym, acz podobnym do warszawskich wymiarze. Rozumiem, że Szymon powie, aby je niezwłocznie spalić - i może ostatecznie się tak stanie, ale na początek pomyślałem sobie o pasieczce przydomowej, w której będą eksperymenty, bo pszczoły będą tam stać głównie jako ozdoba.

Mam tam 16 sztuk na 100% jednowymiarowych ramek. Pomyślałem sobie, że zbuduję dla nich ul z dwoma wylotkami, albo dwa ule, po 8 ramek. Takie generatory rojów.

A potem pomyślałem sobie, że może by jednak zaprojektować nadstawkę miodową, toż nigdy nic nie wiadomo. Ale nie sama nadstawka jest problemem. Otóż zrozumiałem, że nigdy się nie dowiedziałem, jak pszczoły przechodzą do nadstawki z ramek, których górne beleczki tworzą szczelną powałkę?

Czy one przechodzą bokiem, po ściankach? Czy ktoś wie?
Nie przechodzą. Miód z boku...
(06.04.2017, 07:39)bonluk napisał(a): [ -> ]Nie przechodzą. Miód z boku...

Czyli d*pa. Można najwyżej zrobić jeden 16-ramkowy... To też niezły pomysł Oczko
Wykorzystaj to do skrzynek - rojołapek, albo na początki, albo do paki.
(06.04.2017, 07:46)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(06.04.2017, 07:39)bonluk napisał(a): [ -> ]Nie przechodzą. Miód z boku...

Czyli d*pa. Można najwyżej zrobić jeden 16-ramkowy... To też niezły pomysł Oczko

tylko wyobraźnia Cię ogranicza...
(06.04.2017, 07:32)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Znalazłem wątek, to będę drążył w nim.

Otóż po zakupie pszczół przedwojennych zostało mi prawie 20 ramek o nietypowym, acz podobnym do warszawskich wymiarze. Rozumiem, że Szymon powie, aby je niezwłocznie spalić - i może ostatecznie się tak stanie, ale na początek pomyślałem sobie o pasieczce przydomowej, w której będą eksperymenty, bo pszczoły będą tam stać głównie jako ozdoba.

Mam tam 16 sztuk na 100% jednowymiarowych ramek. Pomyślałem sobie, że zbuduję dla nich ul z dwoma wylotkami, albo dwa ule, po 8 ramek. Takie generatory rojów.

A potem pomyślałem sobie, że może by jednak zaprojektować nadstawkę miodową, toż nigdy nic nie wiadomo. Ale nie sama nadstawka jest problemem. Otóż zrozumiałem, że nigdy się nie dowiedziałem, jak pszczoły przechodzą do nadstawki z ramek, których górne beleczki tworzą szczelną powałkę?

Czy one przechodzą bokiem, po ściankach? Czy ktoś wie?

Nie przechodzą. Pszczelarz w zależności od techniki zdejmuje wszystkie beleczki lub tylko kilka np. skrajne. Mój znajomy zdejmuje skrajne i zostawia środek lity. Twierdzi, że to lepiej dogrzewa czerw w gnieździe. Dodatkowo tam gdzie ma wyjęte beleczki wkłada paski kraty odgrodowej.

Jeżeli masz na myśli ramki z poszerzanymi listewkami górnymi tak, że tworzą powałkę bez beleczek to takich się nie stosuje przy technice z nadstawką. Ale jeśli już się musi pojawić spontanicznie to rozsuwa się skrajne ramki lekko aby zrobiła się szpara. Pszczoły najwyżej pogrubią plaster ten plaster i zaleją miodem. Ale tak się raczej nie robi. Natomiast inny mój znajomy tak dokarmia mają takie poszerzone ramki u góry.
Albo możesz podstrugać boki kilku beleczk na środku z którejś strony i zrobić im przestrzeń do przechodzenia w górę. W czym problem? Jak im się nie spodoba to i tak zakitują Oczko Teraz mam takiego warszawiaka, w którym są beleczki z litą górą, oraz zwykłe hoffmany. Uliczki hoffmanów stojących przy tych z szeroką górą są praktycznie na równo pokitowane po zimie. Jest tylko kilka dziur na 2-3 pszczoły.
(06.04.2017, 09:56)kosz85 napisał(a): [ -> ]Albo możesz podstrugać boki kilku beleczk na środku z którejś strony i zrobić im przestrzeń do przechodzenia w górę. W czym problem? Jak im się nie spodoba to i tak zakitują Oczko Teraz mam takiego warszawiaka, w którym są beleczki z litą górą, oraz zwykłe hoffmany. Uliczki hoffmanów stojących przy tych z szeroką górą są praktycznie na równo pokitowane po zimie. Jest tylko kilka dziur na 2-3 pszczoły.

Wierz mi, myślałem o tym. Moje pytanie dążyło tylko do tego, czy można to jakoś tak zrobić, żeby się nie narobić. Jak to zrobić, żeby się narobić, to mam jeszcze parę innych pomysłów Oczko
(06.04.2017, 10:00)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Wierz mi, myślałem o tym. Moje pytanie dążyło tylko do tego, czy można to jakoś tak zrobić, żeby się nie narobić. Jak to zrobić, żeby się narobić, to mam jeszcze parę innych pomysłów Oczko

To zrób ul szafkowy i zabieraj miód z boku Uśmiech jak w słowianach. Albo wrzuć te ramki w kłodę Uśmiech
(06.04.2017, 07:32)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Znalazłem wątek, to będę drążył w nim.

Otóż po zakupie pszczół przedwojennych zostało mi prawie 20 ramek o nietypowym, acz podobnym do warszawskich wymiarze. Rozumiem, że...
Jaki jest dokładny wymiar tych ramek ?
Pozdrawiam - m.
(06.04.2017, 12:37)markus napisał(a): [ -> ]
(06.04.2017, 07:32)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Znalazłem wątek, to będę drążył w nim.

Otóż po zakupie pszczół przedwojennych zostało mi prawie 20 ramek o nietypowym, acz podobnym do warszawskich wymiarze. Rozumiem, że...
Jaki jest dokładny wymiar tych ramek ?
Pozdrawiam - m.

Nie pamiętam. Coś pomiędzy WZ i WP. Wykonane z grubszych listewek, samoróbka.
Stron: 1 2 3 4