FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Matki Pszczele
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Tworzę nowy wątek bo nie chcę dalej zaśmiecać wątku o matkach Polbarta. Jeśli Mod znalazłby chwilę to można przenieść tu nasze rozprawy z ww. wątku chociaż jakoś konieczne to nie jest Oczko.

Jeśli ktoś jest w potrzebie to posiadam matki UN po Bf GZ. Około 31.07 będą wygryzać się córki po "Czarnej" Beskidce od Harnasia, wolnych posiadam ok. 3 szt. Po tej ostatniej zamierzam pociągnąć kolejną serię i unasienić u siebie. Zdaję sobie sprawę, że to późna już pora ale jeśli komuś zginie matka na jesieni to będzie jak znalazł. Dla pszczelarzy ze Stowarzyszenia Pszczelarstwa Naturalnego „Wolne Pszczoły” matki są za darmo + koszty wysyłki.
może być fajna pszczoła. będzie leczona?
Tylko psychoanaliza hehehehehehDuży uśmiech
to chyba nam by się przydało Duży uśmiech
(25.07.2016, 18:43)MrDrone napisał(a): [ -> ]może być fajna pszczoła. będzie leczona?
U Harnasia z tego co wiem nie była leczona, u mnie w tym roku nie będzie, kto weźmie córkę zrobi jak chce.
(25.07.2016, 20:06)pastaga napisał(a): [ -> ]
(25.07.2016, 18:43)MrDrone napisał(a): [ -> ]może być fajna pszczoła. będzie leczona?
U Harnasia z tego co wiem nie była leczona, u mnie w tym roku nie będzie, kto weźmie córkę zrobi jak chce.

Ja będę chciał, jeśli można, na maj w przyszłym roku.
(25.07.2016, 20:10)Borówka napisał(a): [ -> ]
(25.07.2016, 20:06)pastaga napisał(a): [ -> ]
(25.07.2016, 18:43)MrDrone napisał(a): [ -> ]może być fajna pszczoła. będzie leczona?
U Harnasia z tego co wiem nie była leczona, u mnie w tym roku nie będzie, kto weźmie córkę zrobi jak chce.

Ja będę chciał, jeśli można, na maj w przyszłym roku.

Adam dla mnie też - na 14 maja koło południa... Duży uśmiech
a tak serio to jak mi coś przeżyje w przyszłym roku (żeby było gdzie podać) to też bym jedną wziął jak będzie. A jak nie będzie to nie będzie Oczko
Ja w zależności od tego co zastanę w odkładach po SDM mogę być zainteresowany

Pszczołowód
Ja się uśmiecham nieśmiało, ale nienachalnie. Najbardziej bym chciał posiąść taką matkę jak już sam będę umiał je namnażać, dlatego ustawiam się na końcu kolejki.
Ja nadal chętny na Czarną Uśmiech
GZ-ty już zarezerwowane.

(25.07.2016, 20:53)kosz85 napisał(a): [ -> ]Ja nadal chętny na Czarną Uśmiech

Dla Ciebie Czarna będzie, kwestia czy uda mi się wysłać zaraz po wygryzieniu czy dopiero po unasienieniu.

Emzarek, flamenco108 myślę, że też da radę bo jest 5 mateczników więc jeśli nic się nie wydarzy powinny być.

Bartek, Kuba - przyszły rok to kosmos Oczko Jeśli tylko przezimuje będę próbować.

Są to moje pierwsze próby z matkami, oferuję bo będę mieć i szkoda żeby się zmarnowały, a może komuś się przydadzą. Proszę o wyrozumiałość bo doświadczenie mam żadne.
Matki po Beskidce zaczęły wygryzać się już dzisiaj. W związku z tym jedną co już się wygryzła i 3 mateczniki podałem do ulików, jeden matecznik zostawiłem zaizolowany w rodzinie bo nie miałem gdzie go podać. Kosz85, Emzarek, flamenco108 napiszcie co robić - czy chcecie te matki czy wyciągać w poniedziałek z ulików NU i wysyłać czy czekacie aż ew. się unasienią u mnie? Oczywiście czy wszystko ok będę pewnie wiedział w poniedziałek jak sprawdzę czy się wygryzly itp.
Ja bym wolał unasiennioną bo u mnie w tym roku jest z tym problem. W sumie 7 matek zniknęło po wygryziwniu a tylko 3 unasienniły się i podjęły czerwienie. Mam dwa bezmatki zasilone chwilowo czerwiem i jajkami od prężnej rójki przedwojennych tak więc chętnie jedną matkę UN wezmę.

Pszczołowód
(30.07.2016, 18:05)emzarek napisał(a): [ -> ]Ja bym wolał unasiennioną bo u mnie w tym roku jest z tym problem. W sumie 7 matek zniknęło po wygryziwniu a tylko 3  unasienniły się i podjęły czerwienie. Mam dwa bezmatki zasilone chwilowo czerwiem i jajkami od prężnej rójki przedwojennych tak więc chętnie jedną matkę UN wezmę.

Pszczołowód

Ok to tą ewentualną dla Ciebie zostawie w uliku i zobaczymy czy się uda jej unasiennić.
(30.07.2016, 17:58)pastaga napisał(a): [ -> ]Matki po Beskidce zaczęły wygryzać się już dzisiaj. W związku z tym jedną co już się wygryzła i 3 mateczniki podałem do ulików, jeden matecznik zostawiłem zaizolowany w rodzinie bo nie miałem gdzie go podać. Kosz85, Emzarek, flamenco108 napiszcie co robić - czy chcecie te matki czy wyciągać w poniedziałek z ulików NU i wysyłać czy czekacie aż ew. się unasienią u mnie? Oczywiście czy wszystko ok będę pewnie wiedział w poniedziałek jak sprawdzę czy się wygryzly itp.

Ponieważ zakładanie rodziny mogę zrobić dopiero najwcześniej we wtorek, ja też proszę o UN, bo inaczej może być krewa.
Jak koledzy, UN łatwiej poddać, mniejsze ryzyko odrzucenia i zawieruszenia w locie. Jak ma być to będzie, wolę poczekać.
Z tego co wiem to miejsze ryzyko odrzucenia jest przy NU
(31.07.2016, 22:22)Borówka napisał(a): [ -> ]Z tego co wiem to miejsze ryzyko odrzucenia jest przy NU

Ale z UN jest większy margines czasowy na działania. I nie ma tygodni oczekiwania na czerw - kiedy przyjdzie pora poddać, człowiek wie, ile czasu zostało rodzinie, aby się zorganizowała do zimy.
(31.07.2016, 21:55)kosz85 napisał(a): [ -> ]Jak koledzy, UN łatwiej poddać, mniejsze ryzyko odrzucenia i zawieruszenia w locie. Jak ma być to będzie, wolę poczekać.

Ok czyli wszystkie zostają u mnie, jak się którejś uda unasiennić będę wysyłać.
(01.08.2016, 07:05)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(31.07.2016, 22:22)Borówka napisał(a): [ -> ]Z tego co wiem to miejsze ryzyko odrzucenia jest przy NU

Ale z UN jest większy margines czasowy na działania. I nie ma tygodni oczekiwania na czerw - kiedy przyjdzie pora poddać, człowiek wie, ile czasu zostało rodzinie, aby się zorganizowała do zimy.

No i? To inna sprawa
(31.07.2016, 22:22)Borówka napisał(a): [ -> ]Z tego co wiem to miejsze ryzyko odrzucenia jest przy NU

Nie zgodzę się. Poddając UN na 1ramkowym izolatorze lub pod kołpak mam 100% przyjęć.
(01.08.2016, 09:57)MN napisał(a): [ -> ]
(31.07.2016, 22:22)Borówka napisał(a): [ -> ]Z tego co wiem to miejsze ryzyko odrzucenia jest przy NU

Nie zgodzę się. Poddając UN na 1ramkowym izolatorze lub pod kołpak mam 100% przyjęć.

Ale podajac NU w ten sposob tez moglbys miec 100%. Z kolei gdybys trzymal naturalne pszczoly to mogloby byc mniej. Twoje doswiadczenie jeszcze nie wskazuje, ze tak nie jest biorac pod uwage srednia ze wszystkich metod u wszstkich pszczalarzy. Jednodniowke moznna przeciez wprost na plaster.
Poddając NU matkę w izolatorze lub pod kołpak? Ciekawa opcja Oczko
Kuba, spójrz na to w ten sposób:
- najpewniej przyjmie się matecznik, ale jakiś % matek może się w ogóle nie wygryźć, więc już mamy jakiś x% upadku rodziny.
- matka jednodniowa:
a) jak faktycznie jest jednodniowa to możesz ją podać na plaster lub przez wylotek i jest szansa na przyjęcie - szansa nie oznacza pewności,
b) najczęściej wysłana przez hodowców ma min 3 dni... poddając na plaster szanse przyjęcia są małe,
c) ileś % nie wróci z lotu, nie podejmie czerwienia.
tak czy siak kolejne x% strat.
- matka UN: poddajesz pod kołpak / izolator i mam 100% przyjęć.

Która metoda Twoim zdaniem jest najpewniejsza przy tworzeniu nowych rodzin, czy (wiem, że nie będziesz tego robił) wymianie matek w rodzinie?
Najpewnniejsza jest metoda podawania matecznikow z tych samych rodzin. Mi przedwojenne zgryzly juz zalany zasklepiony matecznik obcy bo wolaly sobie zrobic z Przedwojennego jaja od nowa. Wiezienie matki w izolatorze uwazam za niekorzyste dla pszczol. Twoja metoda jest pewnie dobra jednak ogolnie matki NU przyjmuja sie z mniejszym ryzykiem a metodami mozna to niwelowac. Do ula z dzika zabudowa juz nie wsadzisz izolatora i bardzo dobrze.
MN Ty tez powtarzasz te bledy syntaktyczne pszczelarskie. Wymiana to tworzenie nowej rodziny i ukatrupienie starej.
Kuba nie kłóć się, Michał ma rację.
To że raz Ci matecznik zgryzły nie ma znaczenia. Jak zgryzą Ci 100 czy chociaż 10 to można jakieś wnioski wyciągać.
Kubo, wiem jak Ty na to patrzysz, więc pozostaje mi się z Tobą zgodzić Oczko
Wyjdzie, że mam 1 rodzinę pszczelą od kilku lat (tam co roku same wymieniają matkę bez mojej ingerencji) reszta to roczne lub 2 letnie rodzinki.
(01.08.2016, 11:22)MN napisał(a): [ -> ]Kubo, wiem jak Ty na to patrzysz, więc pozostaje mi się z Tobą zgodzić Oczko
Wyjdzie, że mam 1 rodzinę pszczelą od kilku lat (tam co roku same wymieniają matkę bez mojej ingerencji) reszta to roczne lub 2 letnie rodzinki.

No wiadomo ze tak. Wiekszosc pszczelarzy na to blednie patrzy nawet na tym forum.
(01.08.2016, 11:21)Krzyżak napisał(a): [ -> ]Kuba nie kłóć się, Michał ma rację.
To że raz Ci matecznik zgryzły nie ma znaczenia. Jak zgryzą Ci 100 czy chociaż 10 to można jakieś wnioski wyciągać.

Jest co najmniej kilka sytuacji o jakich slyszalem od ludzi ktorzy mieli naturalne pszczoly czyli kundle, ze niechetnie przyjmuja obce geny. I nie wyciagam zadnych ogolnych wioskow. To jest ta sytuacja kiedy jeden przypadek obala teorie jakoby pszczoly przyjmowamy 100% matecznikow. Przyjmuja ale zdarzaja sie wyjatki a byc moze to kwestia przyzwyczajenia do zabiegow pszczelarskich.

Szymon i nie kloce aie a wymieniam poglady. To roznica.
Nieprzyjęcie matki w odkładzie nie może się zdarzyć moim zdaniem. W późnieszym okresie kiedy matka przepadnie a odkład jest starszy i mogą być trutówki to jedyny przypadek kiedy matka nie zostanie przyjęta.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7