FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Spotkanie jesienne 2016 - tematy do dyskusji.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Zgodnie z sugestią Admina, zakładam wątek do zebrania tematów, które chcielibyśmy przedyskutować na najbliższym Jesiennym Otwartym Zjeździe Stowarzyszenia Wolne Pszczoły (zwanym dalej Zjazdem).

Moje pierwsze propozycje:

 - Techniczne warunki, które musi spełniać pszczelarz + pasieka/pasieczysko/grupa rodzin/rodzina z ulem, niezbędne do puszczenia ich w proces dojścia do TF. Potrzebny sprzęt do nagromadzenia. Niezbędne minimum umiejętności. Niezbędna lokalna baza pożytkowa oraz sąsiedztwo. Etc.
 - Czy istnieją (i jakie) okoliczności, które mogą uniemożliwić/przeszkodzić/spowolnić uruchomienie procesu dojścia do TF.
Krzyśku to są bardzo trudne pytania hehe... nie wiem czy ktoś ma na tyle wiedzy i praktyki aby na nie odpowiedzieć... Pewnie będą to odpowiedzi typu można tak a można inaczej. Nie spodziewaj się gotowych rozwiązań... Ja cały czas szykuje się z opisaniem podsumowania tego sezonu ale jakoś mi się nie chce jeszcze.
(02.08.2016, 13:25)bonluk napisał(a): [ -> ]Krzyśku to są bardzo trudne pytania hehe...

Heja, to są tematy do dyskusji. Toż ja doskonale wiem, że w Polsce nie ma (lub nic nam o tym nie wiadomo) pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. Jednak najistotniejsze jest dopracowanie się metody - kiedyś, za parę lat powinny być na stronie Wolnych Pszczół gotowe wskazówki dla wszystkich, którzy też chcą zacząć. A teraz niech się ścierają koncepcje. Paru z Was już zaczęło. Ty już taką wstępną refleksję opublikowałeś.
(02.08.2016, 13:30)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:25)bonluk napisał(a): [ -> ]Krzyśku to są bardzo trudne pytania hehe...

...Toż ja doskonale wiem, że w Polsce nie ma (lub nic nam o tym nie wiadomo) pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. ...
Żeby nie było nieporozumień musisz jeszcze zdefiniować co rozumiesz pod pojęciem pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. Ja przykładowo moich nie leczę a one i tak żyją Uśmiech
(02.08.2016, 13:53)emzarek napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:30)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:25)bonluk napisał(a): [ -> ]Krzyśku to są bardzo trudne pytania hehe...

...Toż ja doskonale wiem, że w Polsce nie ma (lub nic nam o tym nie wiadomo) pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. ...
Żeby nie było nieporozumień musisz jeszcze zdefiniować co rozumiesz pod pojęciem pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. Ja przykładowo moich nie leczę a one i tak żyją Uśmiech

To prawda. Myślę, że podzielę się swoim poglądem na ten temat na Zjeździe. W ogólności chodzi o pszczelarstwo sprzed 40 lat: prowadzimy pszczółki, one dają miód. Jak nie prowadzimy, one miodu nie dają. Ale w obu wypadkach - żyją zdrowo.
(02.08.2016, 13:58)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:53)emzarek napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:30)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:25)bonluk napisał(a): [ -> ]Krzyśku to są bardzo trudne pytania hehe...

...Toż ja doskonale wiem, że w Polsce nie ma (lub nic nam o tym nie wiadomo) pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. ...
Żeby nie było nieporozumień musisz jeszcze zdefiniować co rozumiesz pod pojęciem pszczół zdolnych przeżyć bez leczenia. Ja przykładowo moich nie leczę a one i tak żyją Uśmiech

To prawda. Myślę, że podzielę się swoim poglądem na ten temat na Zjeździe. W ogólności chodzi o pszczelarstwo sprzed 40 lat: prowadzimy pszczółki, one dają miód. Jak nie prowadzimy, one miodu nie dają. Ale w obu wypadkach - żyją zdrowo.


Co do TF to jest dobra deinicja TF na blogach TF i forum TF amerykanskim. Osobiscie uwazam, ze ona jest wlasciwa i tak prowadzone pszczoly sa zdolne do zycia w naturze po wyjsciu roju z pasieki. Rzecz jasna odzywiajac sie rowiez spadzia jesli ona wystepuje
Kuba, jak długo musi przeżyć?
(02.08.2016, 14:13)MN napisał(a): [ -> ]Kuba, jak długo musi przeżyć?

Sprecyzuj?
Napisałeś, że jest zdolna do przeżycia po wyjściu roju. Jak długo ma żyć, żebyś uznał ją za dobrą? Miesiąc? Rok? 10 lat?
(02.08.2016, 14:20)MN napisał(a): [ -> ]Napisałeś, że jest zdolna do przeżycia po wyjściu roju. Jak długo ma żyć, żebyś uznał ją za dobrą? Miesiąc? Rok? 10 lat?

To proste. Tyle aby wydac rojke. ktora tez wyda rojke ktora przezyje. A ile to lat to drugorzedne. Wazne aby populacja lokalna mogla byc kontynuowana.
fair enough
(02.08.2016, 14:24)Borówka napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 14:20)MN napisał(a): [ -> ]Napisałeś, że jest zdolna do przeżycia po wyjściu roju. Jak długo ma żyć, żebyś uznał ją za dobrą? Miesiąc? Rok? 10 lat?

To proste. Tyle aby wydac rojke. ktora tez wyda rojke ktora przezyje. A ile to lat to drugorzedne. Wazne aby populacja lokalna mogla byc kontynuowana.

W pasiece bazującej na modelu ekspansji pewnie będzie się to sprowadzać do średniej 50% z x lat rodzin które przeżyły po zimie czyli z czasem nie będzie nas interesować konkretna historia danej rodziny a pasieki jako całość...
Dlatego pisalem, ze nie wszyscy tu maja wspolne takie same cele. Na przyklad Marbert chce pszczoly takiej jaka mu sie podoba nawet jesli kosztem tego (a raczej wlasnie dlatego) jest w kosekwencji niedostosowana do lokalnego srodowiska.

Ja chce pszczoly dostosowanej do srodowiska z grubsza obojetnie jaka by byla.

Ja tu widze przepasc w podejsciu. O tym tez warto podyskutowac. Oczywisice bez niekulturalnej argumentacacji ad personam a tylko zasadnie.
(02.08.2016, 15:13)Borówka napisał(a): [ -> ]Dlatego pisalem, ze nie wszyscy tu maja wspolne takie same cele. Na przyklad Marbert chce pszczoly takiej jaka mu sie podoba nawet jesli kosztem tego (a raczej wlasnie dlatego) jest w kosekwencji niedostosowana do lokalnego srodowiska.

Ja chce pszczoly dostosowanej do srodowiska z grubsza obojetnie jaka by byla.

Ja tu widze przepasc w podejsciu. O tym tez warto podyskutowac. Oczywisice bez niekulturalnej argumentacacji ad personam a tylko zasadnie.

Kuba no są różnice i to duże ale czy to źle?
Podejście typu kupię odpowiednią pszczołę i będzie przeżywać chyba już dawno tutaj na tym forum upadło... Niestety nawet tak skromna praktyka w tym temacie jednoznacznie pokazuje że nie ma na to reguły a przystosowanie musi się odbyć kosztem tego co nie jest przystosowane. Sprowadzanie co rusz czegoś nowego ciągle będzie nam dawać po dupie... Na początek na start według mnie nawet i warto ale później gdy już zaczyna się coś pojawiać można sobie wyzerować pewne rzeczy... i wracamy to sprawy pozyskania pszczół TF których na ten moment nie możemy nigdzie pozyskać w bliskiej odległości województwo/województwo itd.
(02.08.2016, 15:13)Borówka napisał(a): [ -> ]Dlatego pisalem, ze nie wszyscy tu maja wspolne takie same cele. 

I dlatego jest o czym dyskutować. Czasem cele trochę się różnią, a z pewnością wybór metod. Z całą pewnością różne są też motywacje. W proponowanych przeze mnie tematach chciałem zawęzić dyskusję z kwestii para-ideololo do spraw technicznych. Z tym, że analiza, czy listewka dzieląca dennicę powinna być ze świerka, czy może z wejmutki, może odbyć się na forum. A takie bardziej przekrojowe sprawy szybciej omówi się przy wó... kawie.
(02.08.2016, 15:36)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 15:13)Borówka napisał(a): [ -> ]Dlatego pisalem, ze nie wszyscy tu maja wspolne takie same cele. 

I dlatego jest o czym dyskutować. Czasem cele trochę się różnią, a z pewnością wybór metod. Z całą pewnością różne są też motywacje. W proponowanych przeze mnie tematach chciałem zawęzić dyskusję z kwestii para-ideololo do spraw technicznych. Z tym, że analiza, czy listewka dzieląca dennicę powinna być ze świerka, czy może z wejmutki, może odbyć się na forum. A takie bardziej przekrojowe sprawy szybciej omówi się przy wó... kawie.

Jedne i drugie sa zwiazane bo ja ci powiem, ze koniecznie powinenes zimowac pszczoly na tym co przyniosly a ktos inne zaproponuje technike podmiany naturalnego pokarmu na sztuczny dla dobra pszczol. Itd.
Lukasz nigdzie nie pisalem, ze to zle z samego zalozenia. Nienajlepiej dla jasnosci polemiki jesli miesza sie te rzeczy. Pszczelarstwo TF to inna bajka IMO.
(02.08.2016, 15:57)Borówka napisał(a): [ -> ]Lukasz nigdzie nie pisalem, ze to zle z samego zalozenia. Nienajlepiej dla jasnosci polemiki jesli miesza sie te rzeczy. Pszczelarstwo TF to inna bajka IMO.

No inna to fakt trzeba by za każdym razem zaznaczyć że chodzi o TF.
(02.08.2016, 13:58)flamenco108 napisał(a): [ -> ]To prawda. Myślę, że podzielę się swoim poglądem na ten temat na Zjeździe. W ogólności chodzi o pszczelarstwo sprzed 40 lat: prowadzimy pszczółki, one dają miód. Jak nie prowadzimy, one miodu nie dają. Ale w obu wypadkach - żyją zdrowo.

Krzyśku, każdy organizm żyje zdrowo, aż zachoruje i czasem po tym umrze. 40 lat temu też żyły zdrowo, aż zachorowały i umarły Uśmiech 
Dopiero w czasach rozwoju nowoczesnej gospodarki pasiecznej w obecności warroa, zaczęto leczyć pszczoły i dlatego też choroby urosły do rangi nieprawdopodobnych problemów. Kiedyś choroby były, występowały, ale skala ich zwalczania/leczenia była na tyle mała, że rokrocznie zapewniana była selekcja na osobniki zdolne do radzenia sobie. Więc 40 lat temu po prostu śmiertelność była akceptowalna, a choroby selekcjonowały populację. 
Dziś natomiast ludzi "nie stać" (że zacytuję naszego kolegę Oczko ) na naturalny odsiew nieprzystosowania. Musi ich być stać za to na leki, na narażanie się na zanieczyszczone produkty, na nieustanną walkę z przyrodą, na obarczanie kolejnych pokoleń problemami, na których rozwiązanie nas "nie stać". Ale Michał będzie miał bogatego syna (bo w końcu MN się dorobi na pszczołach majątku jak to ma w planach), toteż go będzie stać na to wszystko Oczko a jak nie to zaciągnie kredyt na barki z kolei swojego syna i będzie dobrze Oczko
(02.08.2016, 16:13)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 13:58)flamenco108 napisał(a): [ -> ]To prawda. Myślę, że podzielę się swoim poglądem na ten temat na Zjeździe. W ogólności chodzi o pszczelarstwo sprzed 40 lat: prowadzimy pszczółki, one dają miód. Jak nie prowadzimy, one miodu nie dają. Ale w obu wypadkach - żyją zdrowo.

Krzyśku, każdy organizm żyje zdrowo, aż zachoruje i czasem po tym umrze. 40 lat temu też żyły zdrowo, aż zachorowały i umarły Uśmiech 

=== tu była polemika, ale CIACH ===

I tak właśnie dyskusja z technikaliów schodzi na ideololo. Chodzi o to, że skoro ludzie chcą jednak dążyć do TF, ale mają różne cele i motywacje (do których mają prawo!), to wynikają z nich różne wybory metod i pomysły na zarządzanie, którymi chyba warto się wymienić.

Mój powyższy opis jest ogólny, nie precyzuje, kiedy zaczyna i kiedy kończy się moim zdaniem pszczelarstwo, ani co to znaczy zdrowo, choć pewne poglądy na ten temat posiadam. Zaznaczyłem tylko, że szybciej omówimy to przy ka... wódce.
dyskusja związana z TF zawsze schodzi na ideolo Oczko

technikalia są opracowane od lat - i już się z nimi zapoznałeś choćby czytając Webstera. Tu nie ma wiedzy tajemnej, metod tajemnych czy (tajemnej) super-pszczoły. to po prostu gospodarka uwzględniająca choroby i śmiertelność i wliczająca je w ekonomię pasieczną.
(02.08.2016, 16:29)MrDrone napisał(a): [ -> ]dyskusja związana z TF zawsze schodzi na ideolo Oczko

technikalia są opracowane od lat - i już się z nimi zapoznałeś choćby czytając Webstera. Tu nie ma wiedzy tajemnej, metod tajemnych czy (tajemnej) super-pszczoły. to po prostu gospodarka uwzględniająca choroby i śmiertelność i wliczająca je w ekonomię pasieczną.

Czuję się ciągnięty za język Oczko , a naprawdę wolę o tym rozmawiać gębą niż tekstem. Także na płaszczyźnie ideololo. Wolę, kiedy już po paru głębszych ośmielę się zwierzyć ze swoich celów, planów i motywacji, że rozlegnie się wielkie "buuuhahaha", niż toczyć bój z pianą na ustach przy pomocy literek.
(02.08.2016, 16:37)flamenco108 napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 16:29)MrDrone napisał(a): [ -> ]dyskusja związana z TF zawsze schodzi na ideolo Oczko

technikalia są opracowane od lat - i już się z nimi zapoznałeś choćby czytając Webstera. Tu nie ma wiedzy tajemnej, metod tajemnych czy (tajemnej) super-pszczoły. to po prostu gospodarka uwzględniająca choroby i śmiertelność i wliczająca je w ekonomię pasieczną.

Czuję się ciągnięty za język Oczko , a naprawdę wolę o tym rozmawiać gębą niż tekstem. Także na płaszczyźnie ideololo. Wolę, kiedy już po paru głębszych ośmielę się zwierzyć ze swoich celów, planów i motywacji, że rozlegnie się wielkie "buuuhahaha", niż toczyć bój z pianą na ustach przy pomocy literek.

No i widzisz Ty Krzysku jak najbardziej nadajesz się na zjazd... zlapales w mig o co kaman..
Musicie koniecznie to nagrać. Jak wrzucicie to potem na youtuba to stowarzyszenie zarobi grubą kasę hehehehe;D
(02.08.2016, 16:58)Akam napisał(a): [ -> ]Musicie koniecznie to nagrać. Jak wrzucicie to potem na youtuba to stowarzyszenie zarobi grubą kasę hehehehe;D

na grubą kasę w tym modelu pszczelarstwa przez lata nie ma szans.Więc chyba lepiej kozy trzymać Oczko

A stowarzyszenie jest czułe na robienie kasy na celach statutowych Oczko I tak trzymać.
Robert jak będzie duża kasa to przyjdzie znieczulica i podziałkujemy miliony Oczko
(02.08.2016, 16:13)MrDrone napisał(a): [ -> ] Dziś natomiast ludzi "nie stać" (że zacytuję naszego kolegę Oczko ) na naturalny odsiew nieprzystosowania. Musi ich być stać za to na leki, na narażanie się na zanieczyszczone produkty, na nieustanną walkę z przyrodą, na obarczanie kolejnych pokoleń problemami, na których rozwiązanie nas "nie stać". Ale Michał będzie miał bogatego syna (bo w końcu MN się dorobi na pszczołach majątku jak to ma w planach), toteż go będzie stać na to wszystko Oczko a jak nie to zaciągnie kredyt na barki z kolei swojego syna i będzie dobrze Oczko

Ty to jednak dążysz do tego bym z Tobą tylko o pogodzie gadał...
(03.08.2016, 08:04)MN napisał(a): [ -> ]
(02.08.2016, 16:13)MrDrone napisał(a): [ -> ] Dziś natomiast ludzi "nie stać" (że zacytuję naszego kolegę Oczko ) na naturalny odsiew nieprzystosowania. Musi ich być stać za to na leki, na narażanie się na zanieczyszczone produkty, na nieustanną walkę z przyrodą, na obarczanie kolejnych pokoleń problemami, na których rozwiązanie nas "nie stać". Ale Michał będzie miał bogatego syna (bo w końcu MN się dorobi na pszczołach majątku jak to ma w planach), toteż go będzie stać na to wszystko Oczko a jak nie to zaciągnie kredyt na barki z kolei swojego syna i będzie dobrze Oczko

Ty to jednak dążysz do tego bym z Tobą tylko o pogodzie gadał...

wyjdzie nam to obu na zdrowie Uśmiech
A mieli tematy do dyskusji ustalać...
Krzysiek, pogadamy i o opłacalności prowadzenia pasieki "komercyjnej" i TF Uśmiech ale to po pół l.. to jest po północy Język
Stron: 1 2 3