FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: Owoce 2016
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Dojrzała soczysta pękająca śliwa.
Było tego sporo. Drzewo bzyczało i zwracało uwagę.

p.s. Zdanie na ten temat mam podobne jak do spadzi. Skoro pękające dojrzałe i przejrzałe owoce są naturalnym dodatkowym pokarmem dla pszczoły widocznie są pożyteczne. Podobnie jak dla szerszeni czy os.
Dla mnie to oznaka bidy pożytkowej... w cale mnie takie widoki blisko pasieki nie cieszą... nie ze względu na to, że pszczoły sobie te śliweczki zbierają ale z faktu, że nic innego nie ma skoro siedzą na śliwkach...
no niestety tak jest. Nawłoć coraz bardziej żółta, a pszczół na niej jakoś wiele nie ma... bida aż piszczy...
W miejscu którym to widziałem to nie wiem jak było bo to w drugim końcu Polski od moich pasiek. Ale czy tak zawsze musi być, że głód....
myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.
(08.08.2016, 20:15)MrDrone napisał(a): [ -> ]myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.

Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki. 
no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego
(08.08.2016, 20:17)Borówka napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:15)MrDrone napisał(a): [ -> ]myślę, że jakby miały wybór to by poszły na kwiaty. Ale być może zawsze sobie coś dobierały z owoców.

Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki. 

Kuba ja bym obstawiał raczej, że skoro widzę pszczoły na śliwkach i to masowo to raczej głód a nie dobrowolny wybór zmienienia sobie diety ale ręki nie dam sobie za to uciąć...
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): [ -> ]no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek
(08.08.2016, 20:21)bonluk napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): [ -> ]no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek

Ze śliw to raczej węglowodany bo białka to owoce właściwe wiele nie mają. No chyba, ze jakieś tłuste to trochę więcej.
(08.08.2016, 20:08)MrDrone napisał(a): [ -> ]no niestety tak jest. Nawłoć coraz bardziej żółta, a pszczół na niej jakoś wiele nie ma... bida aż piszczy...

Jedno pasieczysko moje stoi pośrodku pola nawłoci. Hektary tego tam mają. Widać, że latają. Ale burza to to nie jest, oby coś dla siebie uzbierały, na razie noszą bieżączkę. Rodziny słabe (najwięcej wycierpiały z winy pszczelarza), słabiutkie. Może to jest przyczyna? A jak słabe, to i latać daleko im się nie chce. Skoczą na śliweczkę, po co z kwiatami się użerać?
(08.08.2016, 20:24)flamenco108 napisał(a): [ -> ]Skoczą na śliweczkę, po co z kwiatami się użerać?

Ogólnie to IMHO pszczoły kierują się ekonomią. Mierzą odległość na ilość i siły na zamiary. Nie da się ukryć, że nektar daje im więcej ww jak dobrze leje.

Tylko pytanie jaki jest rozkład w rodzinie naturalnej na naturalnym plastrze która ma pszczoły różnej wielkości i może poszczególne zbieraczki w małej ilości mają swoje specjalizacje. Tylko gdybam m.in. po tym co Lusby podawała a u niej owoców na tej półpustyni to raczej nie ma.
moje rozdzielają siły i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.
(08.08.2016, 20:23)Borówka napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:21)bonluk napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:19)Modliszqa napisał(a): [ -> ]no to ja stwierdzę, że słabi z Was obserwatorzy  Oczko W moim ogrodzie pszczoły dzielą się pomiędzy wiele pożytków- częśc owszem (najmniejsza iba) - na śliwkach z osami, częśc na przegorzanach , spora częśc na krwawnicy, na słonecznikach, koniczynie , ale najwięcej na niepozornym karbieńcu - z tego co widzę, ale widzę je też i na lebiodce i na nawłoci, która zaczyna się u mnie otwierać, a gro znosi  krwisto-pomaranczowy pyłek z cholera wie czego i nektar zza płota - też pojęcia nie mam z czego

Modliszka mogą latać nawet i na 100 różnych kwiatków ale co z tego jak nie ma z nich nektaru... zbierają pyłek

Ze śliw to raczej węglowodany bo białka to owoce właściwe wiele nie mają. No chyba, ze jakieś tłuste to trochę więcej.

na jasne, że cukry. Pisałem o kwiatkach
(08.08.2016, 20:35)Modliszqa napisał(a): [ -> ]moje rozdzielają siły  i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.

Stawiam tylko hipotetyczną sytuację. Jeżeli pszczół proporcjonalnie jest niewiele na owocach to przy tym jak ktoś ma pasiekę 100 uli w pobliżu to teoretycznie może być ich całkiem całkiem tak, że zwraca uwagę. Czy plotę głupoty?
(08.08.2016, 20:35)Modliszqa napisał(a): [ -> ]moje rozdzielają siły  i nie napisałam, że noszą wyłącznie pyłek ... Dzielą się i zbierają co się da, ale licząc pszczoły na tym, co widzę, że oblatują - na śliwkach jest ich niewiele.

a skąd wiesz, że to Twoje znaczone czy jak? Uśmiech
moje w sensie na moim terenie Duży uśmiech
Obce muszą płacić mytoUśmiech
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): [ -> ]Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech
U mnie większe łany nawłoci znajdują się około 500 metrów do 1-2km od pasieki silne rodziny mają napakowane ramki z pyłkiem na maksa, natomiast średnie i słabsze wcale nie mają pyłku w nadmiarze.
(09.08.2016, 07:42)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): [ -> ]Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech

sam sobie nie odmawiasz produktów sfermentowanych, a pszczołom żałujesz Oczko

a propos fermentacji. Ostatnio gadałem z jednym pszczelarzem i namawiał mnie bardzo na wybranie nawłoci, bo na pewno mi sfermentuje i pszczoły padną. I też mówił, że jak mam poplony (z gorczycy chyba?) to koniecznie trzeba usunąć, bo skrystalizuje i też padną... ech... dobrze, że jest cukier to pszczoły mają jakieś szanse przetrwania Oczko
(09.08.2016, 09:00)MrDrone napisał(a): [ -> ]
(09.08.2016, 07:42)Krzyżak napisał(a): [ -> ]
(08.08.2016, 20:37)Borówka napisał(a): [ -> ]Ale może być tak, że przykładowo 80% procent zbieraczek lata na główny pożytek a jakaś cześć węszy i dobiera sobie dodatki.


Kuba, jak plastry pod zasklepem zaczną puchnąć to już będziesz wiedział, które pszczoły latały na śliwki Uśmiech

sam sobie nie odmawiasz produktów sfermentowanych, a pszczołom żałujesz Oczko

a propos fermentacji. Ostatnio gadałem z jednym pszczelarzem i namawiał mnie bardzo na wybranie nawłoci, bo na pewno mi sfermentuje i pszczoły padną. I też mówił, że jak mam poplony (z gorczycy chyba?) to koniecznie trzeba usunąć, bo skrystalizuje i też padną... ech... dobrze, że jest cukier to pszczoły mają jakieś szanse przetrwania Oczko

Dokładnie. Ech ta natura płata takie figle. Zwierzęta mają błędny instynkt i żywią się niepotrzebnie naturalnym jedzeniem zamiast latać na tacę do cukrowni. Ech.... Ciekawe jak żyły zanim powstało pszczelarstwo. Pewno na granicy totalnej destrukcji tylko myśl o tym, że nastaną czasy opieki i kontroli przez pszczelarza utrzymywała je przy nadziei. 
Jak latają na owoce to są "dobre",byle co na śliwkę nie poleci. ( lub totalny głód).
Wałkowane dobrych kilka lat temu na forum polanki.
Stawiał już ktoś pasiekę pod płotem cukrowni? hehehehehehDuży uśmiech
(09.08.2016, 17:51)Akam napisał(a): [ -> ]Stawiał już ktoś pasiekę pod płotem cukrowni? hehehehehehDuży uśmiech

Daj cukier pszczółkom jak mają w polu coś lepszego. Czyniłeś próby?
Słabiaki korzystają. Normalne rodziny mają cukier w "nosie".
Sprawdz Oczko
heheheheheheh