FORUM WOLNE PSZCZOŁY

Pełna wersja: reakcje ludzi na reklamę swp na fejsie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Nie wiem, czy w dobrym miejscu piszę (jeśli nie - to proszę przenieść w lepsze miejsce) , ale pozwoliłam sobie kilka dni temu umieścić na grupie fejsbukowej "Pszczelarstwo Amatorskie" post zachęcający do odwiedzin naszego forum.
Komentarze najczęściej negatywne - co mnie nie dziwi, bo ludzie są bardzo ostrożni i nieufni w naturę, ale niektóre komentarze po prostu mnie osłabiły.
Choćby taki "Cała akcja ma na celu wyciągnięcie kasy z ludzi. Nie ma takich drzew. Nie przewidzi się lotu rójki więc gdzie im założyć nowy dom. I szereg innych problemów wcześniej wspomnianych. To jakby chcieć koty albo psy czy kury lub inne domowe przywrócić do natury. Mamy przykład gołębia miejskiego - zdziczały pocztowy - udomowiony skalny. Cały program porażka .. Proponują poczytać ze zrozumieniem "Małego Księcia""
Nauczona doswiadczeniem nie usunęłam tego komentarza ani nie zaczęłam człowiekowi tłumaczyć, że się myli.
Najciekawsze jest to, że ludzie negują zaproszenie do przeczytania choćby o czymś nieznanym już a priori.

Niemniej powiem Wam, że lajków post ma co najmniej 25, bo reakcje typu wow nie wiem jak odbierać Duży uśmiech
(05.10.2016, 16:50)Modliszqa napisał(a): [ -> ]Nie wiem, czy w dobrym miejscu piszę (jeśli nie - to proszę przenieść  w lepsze miejsce) , ale pozwoliłam sobie kilka dni temu umieścić na grupie fejsbukowej  "Pszczelarstwo Amatorskie" post zachęcający do odwiedzin naszego forum.
Komentarze najczęściej negatywne - co mnie nie dziwi, bo ludzie są bardzo ostrożni i nieufni w naturę, ale niektóre komentarze po prostu mnie osłabiły.
Choćby taki "Cała akcja ma na celu wyciągnięcie kasy z ludzi. Nie ma takich drzew. Nie przewidzi się lotu rójki więc gdzie im założyć nowy dom. I szereg innych problemów wcześniej wspomnianych. To jakby chcieć koty albo psy czy kury lub inne domowe przywrócić do natury. Mamy przykład gołębia miejskiego - zdziczały pocztowy - udomowiony skalny. Cały program porażka .. Proponują poczytać ze zrozumieniem "Małego Księcia""
Nauczona doswiadczeniem nie  usunęłam tego komentarza ani nie zaczęłam człowiekowi tłumaczyć, że się myli.  
Najciekawsze jest to, że ludzie negują zaproszenie do przeczytania choćby  o czymś nieznanym już a priori.

Niemniej powiem Wam, że lajków post ma co najmniej 25, bo reakcje typu wow nie wiem jak odbierać Duży uśmiech

no cóż. myślę, że nikogo stąd to nie dziwi Oczko
Czytałem. Nawet przez chwilę miałem ochotę skopiować tą dyskusję i tu wstawić. Ale się wstrzymałem. W końcu grupa na fb jest zamknięta i może nie wszyscy byli by szczęśliwi że to udostępniono. Zabawnie się to czytało. Nawet chciałem parę rzeczy im sprostować ale brakło mi sił na strzępienie języka.

Pszczołowód
(05.10.2016, 16:50)Modliszqa napisał(a): [ -> ]Nie wiem, czy w dobrym miejscu piszę (jeśli nie - to proszę przenieść  w lepsze miejsce) , ale pozwoliłam sobie kilka dni temu umieścić na grupie fejsbukowej  "Pszczelarstwo Amatorskie" post zachęcający do odwiedzin naszego forum.
Komentarze najczęściej negatywne - co mnie nie dziwi, bo ludzie są bardzo ostrożni i nieufni w naturę, ale niektóre komentarze po prostu mnie osłabiły.
Choćby taki "Cała akcja ma na celu wyciągnięcie kasy z ludzi. Nie ma takich drzew. Nie przewidzi się lotu rójki więc gdzie im założyć nowy dom. I szereg innych problemów wcześniej wspomnianych. To jakby chcieć koty albo psy czy kury lub inne domowe przywrócić do natury. Mamy przykład gołębia miejskiego - zdziczały pocztowy - udomowiony skalny. Cały program porażka .. Proponują poczytać ze zrozumieniem "Małego Księcia""
Nauczona doswiadczeniem nie  usunęłam tego komentarza ani nie zaczęłam człowiekowi tłumaczyć, że się myli.  
Najciekawsze jest to, że ludzie negują zaproszenie do przeczytania choćby  o czymś nieznanym już a priori.

Niemniej powiem Wam, że lajków post ma co najmniej 25, bo reakcje typu wow nie wiem jak odbierać Duży uśmiech

Co się dziwujesz nieobeznanym, którzy wiedzą wszystko.
Od kolegów pszczelarzy słyszę, ( twoje pszczoły jeszcze żyją? hihi?)