FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Znalezione w necie - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Inne (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Ciekawostki (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Znalezione w necie (/showthread.php?tid=1167)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Znalezione w necie - emzarek - 05.01.2018

(05.01.2018, 11:41)flamenco108 napisał(a): Dalej Koszu musi napisać programik, który będzie zliczał ruchome, ciemne punkty, a resztę ignorował Oczko Ty Koszu jesteś częścią tej technologii Oczko

W sensie, że chcesz zliczać pszczoły wychodzące i wchodzące do ula? Oczko


RE: Znalezione w necie - flamenco108 - 05.01.2018

(05.01.2018, 14:12)emzarek napisał(a):
(05.01.2018, 11:41)flamenco108 napisał(a): Dalej Koszu musi napisać programik, który będzie zliczał ruchome, ciemne punkty, a resztę ignorował Oczko Ty Koszu jesteś częścią tej technologii Oczko
W sensie, że chcesz zliczać pszczoły wychodzące i wchodzące do ula? Oczko

Ja??? W życiu! Tak sobie dyskutujemy, bo to cudo, co Koszu linkował służy do liczenia pszczół. Na Trygława, po co mi liczenie pszczół na wylotku? (tzn. liczę, jeżeli mam wątpliwości, czy pracują, jak im przykazałem, ale robię to np. w czasie 30 sek. i uśredniam)


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 05.01.2018

Błąd, to zlicza latające pszczoły, czyli ruch. Z tego co patrzyłem, to siedzące na wylotku zostawia w spokoju i nie zlicza. To nie jest liczenie wchodzenia i wychodzenia.


RE: Znalezione w necie - Krzyżak - 05.01.2018

Trzeba dopisać kod z rozpoznawaniem "gęby" pszczoły i będzie zliczał Oczko


RE: Znalezione w necie - Borówka - 05.01.2018

Koszu podkręcam wyzwanie. Program do zliczania z jednoczesną szybką pobieżną analizą cech fenotypowych podstawowych i wychwytywania cech morfometrycznych, jeśli pszczoła przeleci na tyle blisko obiektywu. Ze szczególnym uwzględnieniem AMM.
Uśmiech


Znalezione w necie - kosz85 - 05.01.2018

I może ma jeszcze im nadawać imiona? Język


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 10.01.2018

https://www.facebook.com/groups/1446964198932846/permalink/1766634773632452/

Ciekawe doświadczenia z kupnym miodem i kolegą chemikiem.


RE: Znalezione w necie - Borówka - 10.01.2018

(10.01.2018, 16:04)kosz85 napisał(a): https://www.facebook.com/groups/1446964198932846/permalink/1766634773632452/

Ciekawe doświadczenia z kupnym miodem i kolegą chemikiem.

Ile tekstu.
Bądź dobrym kolegą i streść w kilku punktach. Oczko


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 10.01.2018

(10.01.2018, 16:38)Borówka napisał(a):
(10.01.2018, 16:04)kosz85 napisał(a): https://www.facebook.com/groups/1446964198932846/permalink/1766634773632452/

Ciekawe doświadczenia z kupnym miodem i kolegą chemikiem.

Ile tekstu.
Bądź dobrym kolegą i streść w kilku punktach. Oczko

Tylko ule z drewna są cacy, reszta jest be, bo zostawia pozostałości w miodzie, jest znajdowana w jelitach pszczół i generalnie jest toksyczna. Na podstawie 2 letnich prywatnych badań.


RE: Znalezione w necie - Borówka - 10.01.2018

(10.01.2018, 17:01)kosz85 napisał(a):
(10.01.2018, 16:38)Borówka napisał(a):
(10.01.2018, 16:04)kosz85 napisał(a): https://www.facebook.com/groups/1446964198932846/permalink/1766634773632452/

Ciekawe doświadczenia z kupnym miodem i kolegą chemikiem.

Ile tekstu.
Bądź dobrym kolegą i streść w kilku punktach. Oczko

Tylko ule z drewna są cacy, reszta jest be, bo zostawia pozostałości w miodzie, jest znajdowana w jelitach pszczół i generalnie jest toksyczna. Na podstawie 2 letnich prywatnych badań.

Ok dzięki. Do drewna pewnie można dodać trzcinę, słomę i glinę. Ciekawe jak z tym betonem. Oczko


RE: Znalezione w necie - Borówka - 17.01.2018

http://www.sadyogrody.pl/agrotechnika/103/pszczoly_linii_m_kampinoska_zagrozone_wyginieciem,10596.html

https://warszawa.tvp.pl/33365640/kampinoskie-pszczoly-zagrozone


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 17.01.2018

(17.01.2018, 07:52)Borówka napisał(a): http://www.sadyogrody.pl/agrotechnika/103/pszczoly_linii_m_kampinoska_zagrozone_wyginieciem,10596.html

https://warszawa.tvp.pl/33365640/kampinoskie-pszczoly-zagrozone


I dalej nie wiem, które to gminy i sądzę, że wiele osób też nie wie i część nawet nieświadomie łamie te przepisy. Ale fakt, też jestem za ratowaniem tej pszczoły. Jedno spostrzeżenie - ten pszczelarz/naukowiec robi przy kampinosach bez kapelusza, czyli nie taki diabeł straszny jak go malują.


RE: Znalezione w necie - bonluk - 17.01.2018

(17.01.2018, 09:03)kosz85 napisał(a):
(17.01.2018, 07:52)Borówka napisał(a): http://www.sadyogrody.pl/agrotechnika/103/pszczoly_linii_m_kampinoska_zagrozone_wyginieciem,10596.html

https://warszawa.tvp.pl/33365640/kampinoskie-pszczoly-zagrozone


I dalej nie wiem, które to gminy i sądzę, że wiele osób też nie wie i część nawet nieświadomie łamie te przepisy. Ale fakt, też jestem za ratowaniem tej pszczoły. Jedno spostrzeżenie - ten pszczelarz/naukowiec robi przy kampinosach bez kapelusza, czyli nie taki diabeł straszny jak go malują.

No i właśnie ten diabeł jest taki wartościowy...


RE: Znalezione w necie - Popszczelony - 17.01.2018

https://www.facebook.com/NahelBee/videos/1731180286934901/?hc_ref=ARQC67ESqgxNzagkF3kilW21BChxNSRl9QYrV3tEezqf9eRRvtuSvwDkWlRnE3dK88o&fref=nf


RE: Znalezione w necie - Borówka - 17.01.2018

(17.01.2018, 09:03)kosz85 napisał(a): Jedno spostrzeżenie - ten pszczelarz/naukowiec robi przy kampinosach bez kapelusza, czyli nie taki diabeł straszny jak go malują.

Tego bym nie przesądzał, że robi przy Kampinosach. Nie wiesz jak się robi reportaże? Uśmiech


RE: Znalezione w necie - Borówka - 17.01.2018

Tu są gminy i nawet miejscowości wymienione.
Sądzę, że te liczby ilości pni są i tak są zawyżone.

http://www.krir.pl/files/pisma/KCHZ_zago%C5%BCenie_pszcz%C3%B3%C5%82.pdf


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 17.01.2018

(17.01.2018, 10:01)Borówka napisał(a): Tu są gminy i nawet miejscowości wymienione.
Sądzę, że te liczby ilości pni są i tak są zawyżone.

http://www.krir.pl/files/pisma/KCHZ_zago%C5%BCenie_pszcz%C3%B3%C5%82.pdf

Dzięki


Znalezione w necie - filip oliver - 17.01.2018

(13.04.2017, 10:56)Bączek napisał(a): Samobójstwo komórek - rewolucja w ochronie roślin i pszczół


Ten gatunek roztoczy nazywa się Varroa destructor, niszczycielski. Pasożyt ów osiedla się w gnieździe pszczół i wysysa owady. Zdaniem ekspertów Varroa destructor ponosi główną winę za wymieranie pszczół. Teraz jednak przychodzi ratunek, i to z zupełnie nieoczekiwanej strony.
Udostępnij

Zaatakowane przez Varroa destructor owady mają niewielkie szanse na przeżycie. Nawet osobniki, którym uda się przeżyć w gnieździe, często giną potem z powodu mieszanki wirusów, jakie przywlekły ze sobą roztocza. Teraz jednak przychodzi ratunek, i to z zupełnie nieoczekiwanej strony. Koncern biotechnologiczny Monsanto – ten sam, który produkuje pestycydy i przez obrońców środowiska porównywany jest do diabła ("Monsatan") – pracuje nad środkiem przeciwko niszczycielskim roztoczom, składającym się z fragmentów ich własnego DNA.
 
Fragmenty DNA, zmieszane z wodą z cukrem, mają poradzić sobie z niszczycielskimi pasożytami. Mikstura ta należy do nowego, łagodnego podobno, rodzaju pestycydów, które mogą zrewolucjonizować zwalczanie szkodników. Zasada, na jakiej opiera się ta metoda, nosi nazwę: "interferencja RNA". Oprócz Monsanto badania w tym kierunku prowadzą również takie koncerny, jak Syngenta czy Bayer. Chemicy chcą w przyszłości zamiast trucizn rozpylać biocząsteczki, które wyłączą pojedyncze geny szkodliwych owadów lub chwastów. – Technologia ta ma ogromny potencjał w dziedzinie ochrony roślin – mówi Greg Heck z Monsanto. Owa cząsteczka jest w dodatku zupełnie nieszkodliwa. – Stale zjadamy RNA.

Kwas rybonukleinowy (RNA) jest dla badaczy rzeczywiście wymarzoną substancją. Normalnie związek ten przekształca informację genetyczną zawartą w jądrze komórkowym w białko. Zastosowanie RNA jest jednak znacznie szersze – w pewnych warunkach może on blokować niektóre geny. Naukowcy wykorzystują do tego naturalny mechanizm obronny komórek zwierzęcych i roślinnych, które niszczą RNA obcych organizmów, na przykład wirusów.

Za pomocą tego mechanizmu specjaliści z Monsanto chcą unieszkodliwić na przykład stonkę, która jak twierdzi Heck, w samej tylko uprawie rzepaku w Ameryce Północnej powoduje szkody w wysokości 300 milionów dolarów rocznie. Badacze identyfikują najpierw białka, bez których szkodnik ten nie może żyć, na przykład proteiny układu odpornościowego. Następnie produkują cząsteczkę RNA odpowiadającą tej sekwencji genetycznej owada, która koduje owe ważne dla przeżycia białko.

Wytworzona syntetycznie cząsteczka RNA zostaje powielona i przeniesiona na roślinę. Gdy owady zaczynają obgryzać rzepak, pobierają ów materiał genetyczny. Kwas rybonukleinowy wyzwala w komórkach owadów mechanizm obronny, ponieważ jednak RNA pasuje dokładnie do ich sekwencji genetycznej, niszczycielska siła komórek zostaje skierowana również  przeciwko nim samym. Ważne dla przeżycia białko przestaje być wytwarzane i stonka ginie.
 
– RNA da się dopasować dokładnie do określonego szkodnika – twierdzi Greg Heck. Można wyobrazić sobie również, że uda się w ten sposób zmienić poszczególne właściwości roślin, sprawić na przykład, że pomidory zyskają lepszy smak, a jabłka nie będą miały brązowych plam.  A wszystko to po prostu dzięki opryskom.

To dopiero początek badań. Na razie trudności sprawia utrzymanie RNA przez dłuższy czas w na tyle stabilnym stanie, by zniósł drogę z urządzenia opryskującego do docelowego organizmu. Nie jest jasne również, jak uda się tanio produkować duże ilości tej substancji. I czy jej stosowanie jest rzeczywiście bezpieczne dla człowieka i środowiska? Amerykańska Environmental Protection Agency (EPA) już bada tę procedurę. Osoby przeprowadzające testy nie spodziewają się zagrożenia dla ludzi, żądają jednak więcej informacji, by móc oszacować ryzyko ekologiczne.

Zgadza się z nimi Karl-Heinz Kogel z uniwersytetu w Gießen. – Akurat w przypadku oprysków trzeba sprawdzić, czy inne organizmy nie doznają uszczerbku – mówi ów specjalista od roślin, który sam zgłębia tę technologię. Fragmenty RNA są bardzo specyficzne, teoretycznie nie można wykluczyć, że będą wywierać wpływ na inne organizmy, jest to jednak, jak twierdzi Kogel, bardzo mało prawdopodobne.

– Nie wywierają szkodliwego wpływu nawet na blisko spokrewnione gatunki – twierdzi również Greg Heck. Cząsteczki RNA w warunkach naturalnych w ciągu kilku dni zostają usunięte. Poza tym blokują one jedynie pojedyncze geny. – Nie powstają tu żadne zmodyfikowane genetycznie organizmy – mówi badacz. Dla ludzi tak czy inaczej RNA jest nieszkodliwy. Inaczej niż w przypadku owadów, u ssaków cząsteczki te nie są w stanie pokonać bez szwanku przewodu pokarmowego.

Czy sceptycy dadzą się przekonać? Dla koncernu Monsanto zastosowanie nowej metody przeciwko zabójcom pszczół jest ryzykownym przedsięwzięciem. Pszczelarze nie mają o pestycydach dobrego zdania, podejrzane są dla nich zwłaszcza produkowane przez firmę Bayer neonikotynoidy. Bayer przejmuje właśnie Monsanto. Czy pszczelarze zechcą zastosować nowy środek globalnego giganta pestycydowego?

Wydaje się, że Monsanto ma taką nadzieję. W głównej siedzibie firmy, w Saint Louis trwają właśnie eksperymenty polowe. Za pięć lat pierwsze pszczoły będą być może popijać syrop z RNA, który uchroni je przed roztoczami.


http://kobieta.onet.pl/dom/ogrod/samobojstwo-komorek-rewolucja-w-ochronie-roslin-i-pszczol/g53cwre


http://www.norges-birokterlag.no/pop.cfm?FuseAction=Doc&pAction=View&pDocumentId=56954
Nie wierzcie w takie bzdury
W każdym kraju uczą czegoś innego , tego co im pasuje !
Jest rozpylana Taka nonotechnologja ze przyczepiając się do włosków Pszczoly nie jest ona wstanie wrócić Do ula . Nie wież w to co napisałeś oni planują wszystko z wypszedzeniem o 50 lat do przodu . Nie łap się na te bzdety


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Znalezione w necie - flamenco108 - 18.01.2018

(17.01.2018, 21:43)filip oliver napisał(a):
(13.04.2017, 10:56)Bączek napisał(a): Samobójstwo komórek - rewolucja w ochronie roślin i pszczół
Nie łap się na te bzdety 

Zauważyłem, że manierą pszczelarzy jest "ja wiem, a wy myślcie". Kto tu czyta po norwesku???

A to, że w każdym kraju uczą czego innego - to akurat wydaje się sensowne, skoro w każdym kraju mniej więcej są inne warunki...


RE: Znalezione w necie - Popszczelony - 18.01.2018

(18.01.2018, 00:38)flamenco108 napisał(a): A to, że w każdym kraju uczą czego innego - to akurat wydaje się sensowne, skoro w każdym kraju mniej więcej są inne warunki...

Pewnie to zależy od nanotechnologi jaką posiada dany kraj.


RE: Znalezione w necie - emzarek - 18.01.2018

(18.01.2018, 08:40)Popszczelony napisał(a):
(18.01.2018, 00:38)flamenco108 napisał(a): A to, że w każdym kraju uczą czego innego - to akurat wydaje się sensowne, skoro w każdym kraju mniej więcej są inne warunki...

Pewnie to zależy od nanotechnologi jaką posiada dany kraj.

Nasz posiada i promuje naprotechnologię...


RE: Znalezione w necie - kosz85 - 18.01.2018

Nie wiem czy oglądaliście: http://www.polskimiodek.pl/prof-malgorzata-bienkowska-wywiad/

Pani Małgorzata wypowiada się bardzo po linii naszego stowarzyszenia. Między innymi, że nie powinno się importować matek, bo nie są dostosowane do lokalnych warunków, a można zawlec jakąś chorobę. Że nasz lokalny materiał jest dużo bardziej wartościowy i nie mamy się czego wstydzić, że nie należy importować matek, tylko skopiować metody i zastosować do naszych lokalnych pszczół.


RE: Znalezione w necie - Popszczelony - 25.01.2018

Cały profil fajny ale to jest niezłe

https://www.facebook.com/abejasreina/videos/636177223114209/


RE: Znalezione w necie - bzyki1991 - 01.02.2018

(17.05.2017, 19:25)emzarek napisał(a): No proszę, idee zaczynają żyć swoim życiem
http://zielony-umysl.blogspot.com/2017/05/najlepszy-sposob-walki-z-warroza.html?m=1
Cytat:O no prosze. Ciekawe czy zupelnie niezaleznie. Moze wywiadzik? Swoja droga wszedlem na strone fb a tam post pod filmikiem tego Pana: kontrola ilosci pasozytow dbaniem o zdrowotnosc murarek undefined

Ja jestem autorem tego artykułu. Powiem więcej, dokarmiam pszczoły i stosuję eko metody leczenia (nie są to kwasy, a jedynie zioła). Ale do pewnego momentu. Do momentu, gdy będę miał tak z 10 uli. Na razie mam jeden, więc póki co chcę na razie zwiększyć pasiekę. Mam też jedną matkę, więc nie mam co selekcjonować. Co do murarek mogę opowiedzieć dlaczego selekcjonuję kokony mimo wszystko. Tutaj trochę sprawa się ma inaczej niż w wypadku pszczół miodnych. Można mieć murarki w ogóle nie selekcjonując kokonów. Ale to rozwinę temat jak się zdecydujecie na wywiadzik ;D


RE: Znalezione w necie - Jacuch - 02.02.2018

(18.01.2018, 00:38)flamenco108 napisał(a): Zauważyłem, że manierą pszczelarzy jest "ja wiem, a wy myślcie". Kto tu czyta po norwesku???

Czyta,choć lepiej po szwecku, co trzeba ?


RE: Znalezione w necie - flamenco108 - 02.02.2018

(02.02.2018, 09:18)Jacuch napisał(a):
(18.01.2018, 00:38)flamenco108 napisał(a): Zauważyłem, że manierą pszczelarzy jest "ja wiem, a wy myślcie". Kto tu czyta po norwesku???

Czyta,choć lepiej po szwecku, co trzeba ?

To było retoryczne załamanie rąk Oczko
Oczywiście chodzi o ten artykuł (jak wyżej):
http://www.norges-birokterlag.no/pop.cfm?FuseAction=Doc&pAction=View&pDocumentId=56954


RE: Znalezione w necie - flamenco108 - 16.02.2018

Ciekawostka. Jeszcze się z tym nie zapoznałem dogłębnie, ale samo hasło jest interesujące.

Otóż nasz idol tutaj zwraca uwagę, że miód był również ważną częścią kultury wikingów (te powiązania kultury słowiańskiej i wikińskiej...). Zatem czemu by nie przypuścić, że osadnicy w Vinlandzie nie przywieźli ze sobą pierwszych pszczół?

No, to by wyjaśniało przynajmniej, skąd się te czarne borowe pszczoły wzięły w amerykańskich lasach tak licznie, że późniejsi osadnicy nie troszczyli się o pasieki, tylko po prostu ścinali miodne drzewa...


RE: Znalezione w necie - Borówka - 21.02.2018

Bardzo interesujace. Dzieki


RE: Znalezione w necie - Czarek - 22.02.2018

Słynny Kajetan w opisie filmu napisał o pszczołach siedzących nad ramkami.
Co na to eksperci?



Opis:
"Dlaczego źle zimujemy pszczoły?

W każdej rodzinie są takie pszczoły, które nic nie robią tylko jedzą i wałęsają się po ulu.
To jest wypasiona rezerwa próżniaków na trudne czasy pszczelej rodziny.
Jak jest zła pogoda te pszczoły siedzą poza gniazdem, ponieważ lotne pszczoły są w gnieździe i grzeją.
Jak lotne wylecą na pasieczysko to tłuste próżniaki schodzą do gniazda i izolują uciekające ciepło.
W dziupli te próżniaki siedzą nad gniazdem, tam jest dużo miejsca i temperatura 15-20 st C.
U pstrzelaża w ulu siedzą one pod gniazdem, ponieważ pod powałką nie ma dla nich miejsca.
Warroza siedzi zawsze blisko czerwiu, gdzie jest ciepło i pożywienie.
Jak próżniaki siedzą u góry to nie są atakowane i dziurawione.
Gdy tłuste próżniaki wiszą pod ramkami to na nich żeruje warroza.
Dlatego w ciasnych, zimowych gniazdach rezerwa nie ma gdzie uciekać, jest pokłuta i osypuje się.
Pusty półkorpus nad gniazdem jest właściwym rozwiązaniem w zimowli.
W nim jest dużo miejsca dla zdrowych, tłustych, niepokłutych próżniaków, które przeżyją do wiosny i wychowują nowe pokolenie pszczół do zbierania waszego miodu.
Czy wasze kwasy, amitraza, tymol, apiwarol, zioła, wódka, coca cola, woda utleniona, kwasek cytrynwy są właściwym rozwiązaniem, zdecydujcie sami?
To video pokazuje ten fenomen.
Niedziela, 1 października 2017 zimna noc, bezchmurne niebo, temperatura 0 st C, woda w garnku zamarzła, a w pustym półkorpusie wiszą tłuste próżniaki na pojemniku a niepokłuta lotna pszczoła już żeruje na sosnowych czubkach.
Nakręciłem filmik po wschodzie słońca na niebieskim niebie.

Te wiszące tłuściochy uciekły przed warrozą na pojemnik.

A u was, gdzie uciekną w ciasnym, zapchanym gnieździe?"


RE: Znalezione w necie - Modliszqa - 22.02.2018

no ale wróble tam ćwierkają całkiem jak w czerwcu