FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 (/showthread.php?tid=1233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MN - 06.07.2017

Nostrzyk w tym roku zupełnie nie interesuje pszczół. Widuję na nim tylko trzmiele.
Pszczoły na ten moment głównie jarają się śnieguliczką i mimo wszystko lipą. Pyłek zaś noszą biały, więc pewnie z chabra.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 06.07.2017

(06.07.2017, 08:30)MN napisał(a): Nostrzyk w tym roku zupełnie nie interesuje pszczół. Widuję na nim tylko trzmiele.
Pszczoły na ten moment głównie jarają się śnieguliczką i mimo wszystko lipą. Pyłek zaś noszą biały, więc pewnie z chabra.

A u mnie przeciwnie. Widzę pszczoły na Nostrzyku. Może dlatego, że nie ma prawie w ogóle lipy bo większość wymarzło.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 06.07.2017

A u mnie lipa kwitnie dość ładnie... wczoraj się ruszyło i pszczoły rzuciły się na lipe. Dzisiaj widzę że jest podobnie. Może ciepło jeszcze uratuje ten tydzień na lipie


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 06.07.2017

Pogoda wróciła i od razu zaczęły się gody.
Widziałem pierwszy raz jak młoda matka wróciła z widocznym znamieniem weselnym. Od razu po wejściu zaczęła śpiewać tak, że było słychać przez wylotek z odległości kilku metrów nawet. To córka z materiału od Łukasza.

Wcześniej widziałem kiedyś tylko jak młoda matka się oblatywała.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 06.07.2017

(06.07.2017, 15:25)Borówka napisał(a): Pogoda wróciła i od razu zaczęły się gody.
Widziałem pierwszy raz jak młoda matka wróciła z widocznym znamieniem weselnym. Od razu po wejściu zaczęła śpiewać tak, że było słychać przez wylotek z odległości kilku metrów nawet. To córka z materiału od Łukasza.

Wcześniej widziałem kiedyś tylko jak młoda matka się oblatywała.

Kuba dokładnie dzisiaj 2 tak widziałem... jedna nagrałem...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 08.07.2017

Odwiedziłem dzisiaj okoliczne lipy. Nawet kwitną dość obficie ale pszczół na nich jakoś mało. Chyba kiepsko nektarują. Za to ładnie brzęczą kruszyny.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Miecho - 09.07.2017

Wcześniej widywałem pojedyncze martwe trutnia, ale dzisiaj szok.
Czy robotnice same mogły się pozbyć trutnie, czy może to jest efekt jakiegoś nalotu? Zdjęcie zrobione przed odkładem, w którym już czerwi matka i są młode pszczoły.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 09.07.2017

Robotnice same wyganiają trutnie jak stwierdzą, że nie są już potrzebne i nie wpuszczają nowych. I trutnie giną z głodu.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 11.07.2017

Zmęczon jestem ciągle, niewyspan. A tu w samochodzie pod grubym ręcznikiem leżą dwie matki do podania i trzeba jechać na pasiekę. A tak bym sobie poleżał i polenił się...
Rabusiów na zeszłorocznych ramkach znowu mnóstwo, znakiem tego bida w przyrodzie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 11.07.2017

(11.07.2017, 08:20)flamenco108 napisał(a): Rabusiów na zeszłorocznych ramkach znowu mnóstwo, znakiem tego bida w przyrodzie.

Masz dobry wskaźnik pożytku :-)


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 11.07.2017

Ja wczoraj spacerowałem po łąkach w poszukiwaniu ziół, i dawno tak ładnie to nie wyglądało. Dużo niekoszonych łąk, między porzeczkami, aroniami, malinami niewykoszone, bardzo dużo rumianku, nostrzyku, dziurawca, wyki, koniczyny,i ogórecznika. Pszczoły mocno to oblatują. Lipa natomiast z lipy, bardzo słabo kwitnie, zresztą już kończy kwitnienie. Za 2 tygodnie, przegląd czy jest coś do zabrania i zaczynam powoli karmienie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 11.07.2017

Pierwszy raz podawałem matki un pod kołpak. Mam nadzieję, że nie wyniosłem z macierzaków matek do odkładów, bo trochę będzie szkoda - to akurat byłyby te dwie z trzech matek przedwojennych, które ladnie się zachowywały - naliczyłem po 8 ramek z czerwiem, choć nic więcej - mam niskie standardy, to zbudowały przez sezon od 20 maja z jednej ramki z czerwiem, 1 suszu, reszta puste. Więc wyjąłem 4 ramki z czerwiem bacznie szukając matek, ale nie znalazłem. No to zamiast usuwać stare matki do odkładu, podałem tam nowe.
Jeden z uli miał trochę pszczół strutowiałych (nieudane mateczniki z 16 czerwca), jak sądzę (po dwa jajeczka na ściance ujrzałem i parę zasklepionycb czerwi garbatych - choć to chyba jeszcze nie pora - ramki bez węzy, tak to wyglądało). Więc je wysypałem poza pasieką, dałem 3 ramki z czerwiem i dałem drugą matkę pod kołpak. Mam nadzieję, że się uda, przedwojenne z buchwastami zaczęły się od razu całować.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Miecho - 13.07.2017

W weekend słyszałem jakieś brzeczenie w powietrzu, a wczoraj, w innym rejonie Łodzi i słyszałem i widziałem to leciał rój [FACE SCREAMING IN FEAR]. Myślałem że o tej porze już się nie roją. Czy można jeszcze mini odkłady robić i liczyć na naturalne matki? Ul odkładowy mam pełny, ale brak ula docelowego. Chciałem zimą strugac

Wysłane z mojego F8131 przy użyciu Tapatalka


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 13.07.2017

Bez czerwiącej matki to już za późno.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 13.07.2017

(13.07.2017, 11:17)Popszczelony napisał(a): Bez czerwiącej matki to już za późno.
Ja jeszcze próbuje.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 13.07.2017

Postanowiłem że nie będę pazerny bo się to źle kończy. Od 0 do 14 rodzin jest nieźle. Pszczoły zaczynam karmić do zimy od przyszłego tygodnia.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Miecho - 13.07.2017

Brak suszu, chyba lepiej zrobić odkład niż zwalić młode pszczoły pustymi ramkami. Warszawiaki zapelnione w 1/2,a są w nich po 2 wylotki, tylko co z matką

Wysłane z mojego F8131 przy użyciu Tapatalka


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 13.07.2017

Rójki zdarzają się także późne nawet w sierpniu choć to jest pewnie raczej końcówka pierwszego sezonu. Rodzina później doszła do siły. Robili to nad późnymi rójkami w okolicach Nowego Jorku. Wrzucane to było na forum. Wyciągali wnioski, że jest to jakaś strategia przetrwania. Niektórym późnym rójkom sierpniowym udawało się przetrwać zimą acz niewiele tego było.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Miecho - 14.07.2017

Mam inwazję ślimaków nagich [Obrazek: 1ff9dc8dfc1c4727336058f1d93539d1.jpg] władza nawet do Uli. Zrobiłem "korpus" do mojego odkładu, jutro zrobię przegląd Uli, może, a nóż.. będą ramki do przełożenia. Na miód już dawno nie liczę, planuję zrzucić pszczoły z pustych nadstawek, a ramki z pojedynczymi kroplami miodu wystawić na pasiece do "wylizania". Dobrze będzie?

Wysłane z mojego F8131 przy użyciu Tapatalka


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 15.07.2017

(14.07.2017, 20:44)Miecho napisał(a):  ramki z pojedynczymi kroplami miodu wystawić na pasiece do "wylizania". Dobrze będzie?


Może spowodować straty w pszczole z powodu rabunków. 


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 24.07.2017

U mnie było w weekend miodobranie całe 10 słoików Uśmiech  wytłoczyny przepłukałem i jako pokarm wrócił do uli, odsączony  materiał zamroziłem i dziś spodziewam sią odebrać pierzgę, bo trochę jej było, przy takich ilościach postanowiłem że nic się nie zmarnuje.

[Obrazek: m1.jpg]


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.07.2017

Pszczoły w drzewie koło mojej pracy żyją. Ostatnio zaglądałem tam w maju i była cisza. Wynika z tego, przynajmniej dla mnie, że to kolejna rójka. Pszczoły ciemne z wyglądu. Czort wie, kto wypuszcza te rójki w centrum Warszawy? Ruch "jak w ulu", wyraźnie korzystają z chwilowego rozpogodzenia. Ja też zamierzam dziś skorzystać, o ile pogoda wytrzyma do popołudnia.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 27.07.2017

(27.07.2017, 07:52)flamenco108 napisał(a): Pszczoły w drzewie koło mojej pracy żyją. Ostatnio zaglądałem tam w maju i była cisza. Wynika z tego, przynajmniej dla mnie, że to kolejna rójka. Pszczoły ciemne z wyglądu. Czort wie, kto wypuszcza te rójki w centrum Warszawy? Ruch "jak w ulu", wyraźnie korzystają z chwilowego rozpogodzenia. Ja też zamierzam dziś skorzystać, o ile pogoda wytrzyma do popołudnia.

Przy braku wylatujących zbieraczek w maju i tej samej rodzinie widzę jedną enigmatyczną ewentualną możliwość.
Zatruły się jakimś opryskiem w Warszawie i została sama młoda pszczoła.

Wtedy można by je wężykiem nasłuchiwać.


Niemniej fajnie, że coś tam znów żyje. Musiały sobie radzić z plastrami po padłej rodzinie z dodatkami.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 27.07.2017

W Warszawie jest wbrew pozorom sporo uli, nie wiem o jakiej części Warszawy myślisz, ale są pod sejmem, na kilku hotelach, galeriach handlowych, itd. W centrum to akurat jest dużo pszczół jak na miasto. Kiedyś były tylko przy parku łazienkowskim, a jak Warszawa zmieniła prawo, to zrobił się boom.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.07.2017

(27.07.2017, 09:14)kosz85 napisał(a): nie wiem o jakiej części Warszawy myślisz

To jest detaliczne położenie tej rodziny.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 27.07.2017

(27.07.2017, 09:21)flamenco108 napisał(a):
(27.07.2017, 09:14)kosz85 napisał(a): nie wiem o jakiej części Warszawy myślisz

To jest detaliczne położenie tej rodziny.

No to o ile mnie pamięć nie myli, ule są przy polach mokotowskich, wiec nie miały daleko Uśmiech 

Do tego ciekawa jest wypowiedź Miejskich Pszczół na temat rójki w obrębie Mokotowa:
Cytat:Odpowiedzialny opiekun pszczół słysząc o roju znajdującym się blisko jego uli myśli od razu "czy to nie moje?" // tutaj bliskość z Królikarnia była niepokojąca // to nie te pod naszą opieką zrobiły ten psikus // w najbliższej okolicy monitorujemy też dwie dziko żyjące rodziny pszczele // jest też komercyjna pasieka na dachu dużej galerii handlowej // są wreszcie ule o których nie wiemy, choćby na terenie ogródków działkowych // pszczelarz-producent-miodu nie dopuszcza do wyrojeń pszczół - dla niego to finansowa strata, miejski pszczelarz-opiekun-pasjonat wie, że takie sytuacje nie budują dobrego odbioru miejskiego pszczelarstwa - także nie dopuszcza do wyrojeń, choć z nieco innych powodów

Są więc i dzikie gniazda w Wawie, pola Mokotowskie blisko, dużo drzew, może w którymś mieszka jakaś rodzina.
A normalne ule znajdują się m.in. na Arkadii, Galerii Mokotów i Warszawie Wileńskiej, Pałacu kultury, Hotel Warsaw Regency, pod sejmem i na dachu ministerstwa rolnictwa (w sumie niedaleko bo 1,2km),  budynku Focus oraz siedzibie Agory, Teatrze Wielkim Opery Narodowej, ... można wymieniać Duży uśmiech są też i moje Język 

Komuś mogła rójka uciec, nikt się przecież nie przyzna Oczko

http://warsawnow.pl/pasieki-na-dachach-warszawskich-biurowcow/
http://pszczelarium.pl/nasze-ule/


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.07.2017

Matki od Łukasza spoczęły w swoich rodzinkach. Pierwszy raz odławiałem matki (przekazałem je niezwłocznie swojemu wujkowi, który dostał ongi ode mnie trzy mateczniki, ale minęło już 3 tygodnie i tylko jedna matka czerwi, więc uniosłem się honorem), więc było trochę emocji. Jedna tłusta z pomarańczowym odwłokiem rodem spod Gniewa (wieś Pieniążkowo) wzleciała i padła na ziemię, gdzie wreszcie udało mi się ją nakryć klateczką. Drugą złapałem w klateczkę bez problemu, to już była buchwastowa córka, unasienniona lokalnymi trutniami, chudsza i z brązowym odwłokiem. Łapanie matek w palce wolę ćwiczyć na początku sezonu, kiedy jeszcze jest czas na wychów... Zaskoczony jestem jednakoż, jak szybko mi poszło ich znalezienie na plastrach, nie musiałem stosować brutalnej metody, czyli przesypywania. Fart początkującego.
Na razie matki łukaszowe leżą w klateczkach, pojutrze będę jeździł po pasiekach, to sprawdzę, jak tam pszczoły podeszły do tematu. Zapomniałem zabrać kołpaczków.
Nawłoć chyba już ruszyła, bo rabusie zniknęli mi spod garażu, a pszczoły były bardzo spokojne.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 28.07.2017

Miałem wczoraj WETA, żeby się umówić na trzepanie pasieki, ma być dziś albo jutro. Znowu jestem na obszarze zapowietrzonym. W mojej miejscowości spalił już dużo uli.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 28.07.2017

(28.07.2017, 08:31)Popszczelony napisał(a): Miałem wczoraj WETA, żeby się umówić na trzepanie pasieki, ma być dziś albo jutro. Znowu jestem na obszarze zapowietrzonym. W mojej miejscowości spalił już dużo uli.

Możesz podpowiedzieć WETowi, że nie ma potrzeby palenia uli i siarkowania rodzin.
Wg dr Bąk pszczoły wystarczy zrzucić do rojnicy, na dwa dni do piwnicy, NIE KARMIĆ.
Następnie przesiedlić do nowego ula. Taka rodzina będzie zdrowa.
Zainfekowane ule odkazić a ramki z suszem spalić.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 28.07.2017

Gadałem z nim chwilę, jak coś znajdzie - to z powrotem przeglądają wszystkie ule pobierają próbki, i potem siarkują, pala zasiarkowane pszczoły ramki, i bardzo stare ule. To bujda z tym paleniem uli.