FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 (/showthread.php?tid=1233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 31.01.2018

(31.01.2018, 20:55)flamenco108 napisał(a):
(31.01.2018, 20:23)Harnaś Beskidzki napisał(a): Czerwią matki u Was czy nie.?
HB

Nie wiem. Kontrol za 2 tygodnie.

Rozgrzebiesz gniazdo?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 31.01.2018

(31.01.2018, 20:57)Borówka napisał(a):
(31.01.2018, 20:55)flamenco108 napisał(a):
(31.01.2018, 20:23)Harnaś Beskidzki napisał(a): Czerwią matki u Was czy nie.?
HB

Nie wiem. Kontrol za 2 tygodnie.

Rozgrzebiesz gniazdo?

Nie. Ale słyszałem, że jak woda na folii powałkowej, to raczej czerwią, szczególnie kiedy mają siatkę u dołu. Bo więcej ciepła produkują. Na dobrą sprawę nie bardzo mnie ta sprawa interesuje, jako początkujący skupiony jestem wyłącznie na liczeniu żyjących rodzin. Oczko

30 półkorpusów skręcone w ramach zajęć pozalekcyjnych.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 31.01.2018

Nie rozgrzebię gniazda w zimie...musiałbym rozum stracić.
U mnie 100 procent żyje, co mnie bardzo cieszy.
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - alientresor - 31.01.2018

U mnie odpadły 3 na 27, jak na razie bo kandydatów widzę więcej.
Oby do wiosny Cwaniak


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 02.02.2018

Przed nami druga fala ochłodzenia tej zimy. Od jutra ciśnienie zacznie rosnąć.
Poprzednia przepowiednia, którą wyprowadziłem z informacji od leśnika, że gęsi odleciały, sprawdziła się - niedługo potem przyszło ochłodzenie i nawet spadł śnieg. Nie ma już gęsi, więc polegam na modelach matematycznych. Wszystkie wskazują, że idzie kolejna fala zimna, związana z cyklonem na północnym Atlantyku, który przywieje nam mróz ze Skandynawii.
Ciekawostka, że oczekujemy śniegu zimą, skoro Polska generalnie ma taki układ, że w styczniu i lutym pada najmniej (najwięcej w czerwcu i lipcu) - przynajmniej takie są dane z pomiarów dotychczasowych, może to się zmieni przy okazji ocieplenia klimatu.

Ale do ochłodzenia: podobno na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie ma być najzimniej, w nocy może spaść nawet do -20, a w dzień do -9. W mojej okolicy modele zapowiadają nawet do -9 w najbliższą środę rano. Czyli będzie to najzimniejszy tydzień tej zimy.

Czyli co, komu zaczęły czerwić, to teraz się sprawdzą?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 02.02.2018

A ja miałem taki piękny sen... podszedłem od tyłu do ula ze słabą rodziną, myśląc, że to już koniec, a tam radośnie brzęczało Uśmiech Otworzyłem ul, a tam pszczoły radośnie pobierały ciasto. A potem się obudziłem... eh...

W weekend było ciepło, kłąb się rozluźnił to pojedyncze pszczoły widziałem chodziły, trupki pokazały się na wylotku. Ale mało tam ich, jak tak zmrozi tak jak prognozujesz, to nie wiem co z tego będzie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 02.02.2018

(02.02.2018, 10:35)kosz85 napisał(a): W weekend było ciepło, kłąb się rozluźnił to pojedyncze pszczoły widziałem chodziły, trupki pokazały się na wylotku. Ale mało tam ich, jak tak zmrozi tak jak prognozujesz, to nie wiem co z tego będzie.

W WP z dwoma wylotami na zimną zabudowę?
Mogę Ci powiedzieć co doradza Lutz, na słabiaki w takim ulu.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 02.02.2018

(02.02.2018, 12:29)Borówka napisał(a):
(02.02.2018, 10:35)kosz85 napisał(a): W weekend było ciepło, kłąb się rozluźnił to pojedyncze pszczoły widziałem chodziły, trupki pokazały się na wylotku. Ale mało tam ich, jak tak zmrozi tak jak prognozujesz, to nie wiem co z tego będzie.

W WP z dwoma wylotami na zimną zabudowę?
Mogę Ci powiedzieć co doradza Lutz, na słabiaki w takim ulu.

Jak chcesz doradzić, to doradzaj Uśmiech Ja myślałem zatargać je do piwnicy Duży uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 02.02.2018

(02.02.2018, 12:42)kosz85 napisał(a):
(02.02.2018, 12:29)Borówka napisał(a):
(02.02.2018, 10:35)kosz85 napisał(a): W weekend było ciepło, kłąb się rozluźnił to pojedyncze pszczoły widziałem chodziły, trupki pokazały się na wylotku. Ale mało tam ich, jak tak zmrozi tak jak prognozujesz, to nie wiem co z tego będzie.

W WP z dwoma wylotami na zimną zabudowę?
Mogę Ci powiedzieć co doradza Lutz, na słabiaki w takim ulu.

Jak chcesz doradzić, to doradzaj Uśmiech Ja myślałem zatargać je do piwnicy Duży uśmiech

Nie doradzam teraz i nie mam własnych obserwacji. Przekazuję tylko informację.

Generalnie to ule izolowane. Drugie to ule dwurodzinne obok siebie lub jedna nad drugą w korpusach. Ale Ty tego nie masz.

Lutz twierdzi, że takiej sytuacji lepiej zatkać dolny wylotek i przytkać trochę górny ale tak aby oczywiście aby była wejście i wyjście.
Z kolei mój sąsiedni lokalny pszczelarz na Warszawiakach doradza zatkać górny czyli odwrotnie.

Jak masz na zimną zabudowę to możesz zrobić im jeszcze taką śluzę zrobić na wylotek, jak doradza Radomski. Aby mroźny wiatr nie wiał im prosto w kłąb. 

Można połączyć obie porady i zostawić, tylko górny wylotek ale osłonięty od wiatru śluzą.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 02.02.2018

Tyle to wiem. Już mają zwężony wylotek. Z górnym za dużo nie zrobię, bo daszek nie przylega na wcisk, mają maty słomiane, muszą sobie radzić.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 02.02.2018

(02.02.2018, 13:03)kosz85 napisał(a): Tyle to wiem. Już mają zwężony wylotek. Z górnym za dużo nie zrobię, bo daszek nie przylega na wcisk, mają maty słomiane, muszą sobie radzić.

To Ty masz górny wylotek na wysokości daszka?
Takich WP jeszcze nie widziałem.
Ja prawdopodobnie gąbkę wsadzę do górnego wylotka zostawiając 1-2 cm, w tych co są na zimnej zabudowie.
Nie wiem jeszcze czy zatkać dolne czy nie.
Może coś pokombinuję z tą śluzą.

Ale cześć słabiaków mam i tak mam obok głównych rodzin dwurodzinnnie i nie mają bezpośredniego wejścia dziury 22mm, który jest wylotkiem. Są oddalone od wylotka a pomiędzy nimi jest zatworomata.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 02.02.2018

(02.02.2018, 13:07)Borówka napisał(a):
(02.02.2018, 13:03)kosz85 napisał(a): Tyle to wiem. Już mają zwężony wylotek. Z górnym za dużo nie zrobię, bo daszek nie przylega na wcisk, mają maty słomiane, muszą sobie radzić.

To Ty masz górny wylotek na wysokości daszka?
Takich WP jeszcze nie widziałem.
Ja prawdopodobnie gąbkę wsadzę do górnego wylotka zostawiając 1-2 cm, w tych co są na zimnej zabudowie.
Nie wiem jeszcze czy zatkać dolne czy nie.
Może coś pokombinuję z tą śluzą.

Ale cześć słabiaków mam i tak mam obok głównych rodzin dwurodzinnnie i nie mają bezpośredniego wejścia dziury 22mm, który jest wylotkiem. Są oddalone od wylotka a pomiędzy nimi jest zatworomata.

Nie wylotek, ale wentylacje, a tu chodzi o przeciągi.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 02.02.2018

(02.02.2018, 13:40)kosz85 napisał(a): Nie wylotek, ale wentylacje, a tu chodzi o przeciągi.

Możesz uszczelnić szczeliny mchem.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 02.02.2018

(02.02.2018, 13:44)Borówka napisał(a): Możesz uszczelnić szczeliny mchem.

mechoptyk Oczko


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 02.02.2018

witam
W Beskidzie Niskim pada cały czas mokry ciężki śnieg. Już jest około 15 cm. Temperatura 0c.
Dla pszczół to żadna zima,ale te czerwiące co się pośpieszyły mogą to odchorować, gdy ściśnie mróz.
Drzewka owocowe mogą się łamać pod ciężarem takiej masy.
Poza tym dzisiaj jest święto Matki Boskiej Gromnicznej, a w tradycji pszczelarskiej, tak mi mówili pszczelarze starzy,tego dnia matka pszczela ''budzi'' się ze snu zimowego i powoli powinna zacząć czerwić. Tak to drzewiej mówili.
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kubi - 02.02.2018

(02.02.2018, 10:08)flamenco108 napisał(a): Ciekawostka, że oczekujemy śniegu zimą, skoro Polska generalnie ma taki układ, że w styczniu i lutym pada najmniej (najwięcej w czerwcu i lipcu) - przynajmniej takie są dane z pomiarów dotychczasowych, może to się zmieni przy okazji ocieplenia klimatu.


Dobrze napisane że oczekujemy śniegu bo przecież sporo w styczniu padało ale deszczu a nie wspomnianego  już śniegu. Gdyby był cały czas lekki mróz to z tych statystycznie rocznie niewielkich opadów, śniegu było by gdzieś po kolana.
Ja osobiście za taką zimą tęsknię.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kubi - 02.02.2018

(02.02.2018, 12:58)Borówka napisał(a): Nie doradzam teraz i nie mam własnych obserwacji. Przekazuję tylko informację.

Generalnie to ule izolowane. Drugie to ule dwurodzinne obok siebie lub jedna nad drugą w korpusach. Ale Ty tego nie masz.

Lutz twierdzi, że takiej sytuacji lepiej zatkać dolny wylotek i przytkać trochę górny ale tak aby oczywiście aby była wejście i wyjście.
Z kolei mój sąsiedni lokalny pszczelarz na Warszawiakach doradza zatkać górny czyli odwrotnie.

Jak masz na zimną zabudowę to możesz zrobić im jeszcze taką śluzę zrobić na wylotek, jak doradza Radomski. Aby mroźny wiatr nie wiał im prosto w kłąb. 

Można połączyć obie porady i zostawić, tylko górny wylotek ale osłonięty od wiatru śluzą.

To są rady na całą zimę czy tylko na najmroźniejsze okresy?
 


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 03.02.2018

Na mrozne zimy, ze szczegolnym uwglednieniem slabiakow / nukow-odkladow


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 05.02.2018

Idzie tęga zima z mrozem trzaskającym. Już jest-10....nad ranem będzie-20.
Oby tylko czerwiu nie było w ulach.
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 11.02.2018

Mieliśmy w sobotę wybrać się do uli, ale w końcu zachorzałem i nie wyszło. Ale mój brat pojechał na spacer i obejrzał kilka toczków. Na razie wszystkie żyją i mają jeszcze zapas pokarmu nad głową, co mnie cieszy, bo jako początkujący czytam te niusy na internetach i tam rysuje się obraz, jakby u wszystkich już towarzystwo błagało o cukier.

Tak sobie myślę, że moim rejonie w przyszłym sezonie będziemy mieli sto pociech z napszczeleniem i rójkami.

Tylko jedna rodzina łaziła zezłoszczona po górnych beleczkach ramek, ale ona całą dotychczasową zimę spędziła z myszami i ich zwiększone zużycie pokarmów wydaje się zupełnie zrozumiałe. Wyganiałem z niej myszy przed Nowym Rokiem, ale widać uparte, wróciły. W przyszły weekend lub wcześniej dokonamy wymiany ula tej rodzinie, żeby się zdziwiły.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 11.02.2018

Wiarygodne systemy informacji pogodowej podają w swym najbardziej niewiarygodnym przedziale czasowym, że w przyszły weekend zakończymy temperatury ujemne.
*******

Dzisiaj dotarłem na 13tą stronę wątku o pszczelarzach TF w Europie oraz mniej więcej 205 stronę "Gospodarki Pasiecznej" Ostrowskiej.
Przeżywam odejście marberta.
Na forum Miodka skwitował, że tutaj ludzie kłamali, to odszedł. A to jednak znacznie ciekawszy proces był.
*******

Także na forum Miodka dotarłem do wątku w dziale dla początkujących, o jednej rodzinie pszczelej po zmarłym sąsiedzie, która została przeniesiona w lutym 2017 z ula 5 lat nieruszanego. Interpretacja mainstreamowa: to rójka z zeszłego roku na pewno, która osiadła w pustym ulu. Bo pszczoły wszystkie bez opieki po 3 latach umierają.

W marcu odymienie tej rodziny apiwarolem dało osyp 50 sztuk varroa (po 24h).
Osoba pisząca w tym wątku zamierzała wymienić na jesieni 2017 matkę. Zapewne na BF, gdyż do tego pnia dołożył już ze 3 z Buckfastem właśnie.
Piszę, bo może nie zrobił tego i ktoś mógłby się zainteresować taką rodziną?

***



RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Jacuch - 11.02.2018

To precyzuj okolice.może się ktoś  pokusi. Albo biegaj sam za tematem.na tym forum (zakłamanym)  masz x przykładów że da się dłużej niż 3lata.

Natomiast co do pogody to na dwoje babka wróżyła. Pogodynka swoje,roslinki swoje,a i pszczoły swoje.

Ja dziś o 6 rano zaopserwowałem arcyciekawe zjawisko.pszczoły mam w jednospadowej drewnianej szopie,dosyć mocno skomulowane ,30 rodzin w odstępach około 2 cm .oddzielnie od reszty budynku ścianą z pustych korpusów.
Na dachu widziałem falowanie powietrza.
U mnie minus 7 i bezwietrznie. Rodziny na poduszkach z kezamzytu.
Chyba już czują wiosnę.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 11.02.2018

Boleslavie przyjacielu...
Co tam po słowackiej stronie?
Pszczoły żyją?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Boleslav - 11.02.2018

Witam Harnasia i nietylko. Pisze na starym kompie, nie umie przerzucič klawiatury na polska. Dlugo mnie nie bylo. Malo czasu i inne starosci.
U mnie wszystko OK. Temperatury okolo 0.
Czytam sobie tutaj i dziwie sie i dziwie. Cwaniak


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 11.02.2018

(11.02.2018, 18:41)Boleslav napisał(a): Witam Harnasia i nietylko. Pisze na starym kompie, nie umie przerzucič klawiatury na polska. Dlugo mnie nie bylo. Malo czasu i inne starosci.
U mnie wszystko OK. Temperatury okolo 0.
Czytam sobie tutaj i dziwie sie i dziwie. Cwaniak
co Cię tak dziwi?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Boleslav - 11.02.2018

Podkarmianie teraz, przed mrozami manipulacja z wylotkami, ogrzewanie uli grzejnikami. odbieram negatywnie
Pozytywnie, nikt radykalnie nieprotestuje. Pozdrawiam.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 11.02.2018

(11.02.2018, 19:00)Boleslav napisał(a): Podkarmianie teraz, przed mrozami manipulacja z wylotkami, ogrzewanie uli grzejnikami. odbieram negatywnie
Pozytywnie, nikt radykalnie nieprotestuje. Pozdrawiam.
Wreszcie głos rozsądku. Masz świętą rację. Ale to takie czasy....mało mądre powiem delikatnie.
Ja daję smalec z borsuka na wylotek....na rozczerwienie...ha..ha
https://www.youtube.com/watch?v=FDd5UzSf08c
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Jacuch - 11.02.2018

Dziwią się stare trole że futro im zjadły mole.
Zmiany,zmiany..
Nikt nie karmi,narazie dyskusja..
Być tak może że radykały poszły po rozum do głowy,i do puki nie wrócą.. hulaj dusza piekła nie ma.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 11.02.2018

(11.02.2018, 19:10)Jacuch napisał(a): Dziwią się stare trole że futro im zjadły mole.
Zmiany,zmiany..
Nikt nie karmi,narazie dyskusja..
Być tak może że radykały poszły po rozum do głowy,i do puki nie wrócą.. hulaj dusza piekła nie ma.
Każdy prawdziwy pszczelarz wie,że w zimie się przy pszczołach nic nie grzebie.
Później płaczą, że pszczoły mają biegunkę albo spadły.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Jacuch - 11.02.2018

Przecież napisałem że narazie dyskutujemy.
U nas na nizinie to już zaraz przedwiosnie.