FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 (/showthread.php?tid=1233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - terran - 30.03.2018

Pięknie to wygląda Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 30.03.2018

Moje Astki.
https://www.youtube.com/watch?v=kg0QRR6pDZo
Nieleczone rzecz jasna.
Wieczorem pokażę siłę gniazda.
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 30.03.2018

(30.03.2018, 15:17)Harnaś Beskidzki napisał(a): Wieczorem pokażę siłę gniazda.

Pokaż, pokaż. Choć na cudze sobie popatrzę.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 30.03.2018

Taka Asta.
https://www.youtube.com/watch?v=NrJlgoR5TXU
Za chwilę pokażę skandynawskie AMM.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 30.03.2018

Skandynawskie.
https://www.youtube.com/watch?v=bLvWSMVdPPw


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 31.03.2018

Spodziewam się w tym roku wybuchowego rozwoju.
https://www.youtube.com/watch?v=F9pq6XUcebQ
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 31.03.2018

A tymczasem na południu...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MN - 04.04.2018

Czyli jak jest podbiał zostaje 40 dni do rzepaku... który jest orany w mojej okolicy na potęgę Smutny będzie kukurydza, gorczyca i inne jare.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 04.04.2018

U mnie też rzepaku jak na lekarstwo Smutny
Trza będzie szukać a nawet jak się znajdzie to zazębi się z akacją.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Jacuch - 04.04.2018

U mnie pierwszy pyłek w tym roku,wierzba dopiero ruszyła.
Rzepak jest ale strasznie nedznie wygląda,rolnicy mówią że odbije.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 04.04.2018

(04.04.2018, 09:10)Krzyżak napisał(a): U mnie też rzepaku jak na lekarstwo Smutny
Trza będzie szukać a nawet jak się znajdzie to zazębi się z akacją.

Jedź na Wielkopolskę? 40 uli na pakę i hajda, koczownicze pszczelarstwo z muzyczką country w tle Oczko


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MN - 04.04.2018

Przeca pisze, że będą orać. W mojej gminie podobno 90% rzepaku będzie zaorane. Nasiona gorczycy, gryki i jęczmienia na potęgę wyszły... mnie nawet o facelię pytali. Brak pomysłów nawet u rolników co z taką ilością pustych pól teraz zrobić.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 04.04.2018

Przejrzałem dziś wszystkie rodziny. Marcowych chłodów dwie nie wytrzymały. Kolejne trzy są bezmateczne.
Ale generalnie stan rodzin oceniam na dobry.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 04.04.2018

U mnie dzisiaj mimo silnego wiatru nosiły żółty pyłek na potęgę, miotało nimi jak szatan ale dawały radę...widok prawie jak na rzepaku Oczko
Ucieszyłem się jak zobaczyłem, że zakwitły nawet niektóre zeszłoroczne sztobry wierzby.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Modliszqa - 04.04.2018

U mnie pierwszy rabunek Duży uśmiech Wzięłam więc filc i takera i zabiłam szpary w ulu, w którym składuję ramki z miodem ... No cóż - miód pachnie i kusi Uśmiech W dwóch ulach mam ramki z suszem na zachętę - tam niech se włażą, Może jakaś rójka się zasiedli Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 05.04.2018

U mnie masowo zakwitły podbiały.. wierzbą brakuje dosłownie jednego dnia więc pewnie wystrzelą na weekend.
Ogólnie wygląda to wszystko całkiem fajnie... od poprzedniego rozeznania rodzin ubyła tylko jedna. Reszta prezentuje się dobrze. Chyba jeszcze nigdy nie miałem tak, że te rodziny które przeżyły prezentują bardzo fajna siłę. Jakościowo jest duża różnica do poprzednich sezonów. Ciekawe to wszystko... aby sezon był łaskawy.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - jasisz - 05.04.2018

Dzisiaj pierwszy (a może drugi, bo wczoraj nie mogłem zajrzeć) żółty pyłek na północno-wschodnich rubieżach. Sprzątają też ule jak szalone.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 05.04.2018

Wczoraj miałem bliską wizytę pszczółki na działce.
Byłem w połowie trudnej ekstrakcji pustaka spomiędzy korzeni drzewka czarnego bzu, prawie zachodziło słońce, kiedy podleciała do mnie jedna taka zwiadowczyni. Ewidentnie coś musi być na rzeczy z pszczołami i solą, bo była mocno zainteresowana towarem, który perlił mi się na czole. Ja oczywiście wolałem uniknąć siadania na twarzy nieznanej mi bliżej osobniczki, podsunąłem więc rękę z której po pewnym wahaniu skorzystała. Poszedłem po wodę do altany, ale koleżanka nie wykazała zainteresowania i uleciała. Po paru minutach wróciła i znowu próbowała zdezorganizować mi pracę latając tuż przed czołem, ale znowu uprzejmie skorzystała, tym razem z rękawicy, trochę mokrej od grzebania w ziemi. Dała sobie nawet strzelić focię. Chyba jednak woda gruntowa nie była tym, na co liczyła. Zauważyłem moment spróbowania po którym wystartowała i oddaliła się. Już na dobre. Ciekawe czy dzisiaj zajrzy, może da sobie pokazać rojołapkę...

[Obrazek: Y0wQ2wI.jpg]


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - terran - 05.04.2018

Poszedłem wczoraj do pasieki uczelnianej i w ogodzie słyszę wielki szum na drzewie... Dereń jadalny kwitnie i setki pszczół na nim huczy. Lepszy wiosenny pożytek niż wierzby, których też trochę tam jest, ale pyłku za wiele na nich jeszcze nie ma.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 05.04.2018

(05.04.2018, 11:42)terran napisał(a): Poszedłem wczoraj do pasieki uczelnianej i w ogodzie słyszę wielki szum na drzewie... Dereń jadalny kwitnie i setki pszczół na nim huczy. Lepszy wiosenny pożytek niż wierzby, których też trochę tam jest, ale pyłku za wiele na nich jeszcze nie ma.

Mam krzaczek derenia jadalnego u siebie, wczoraj specjalnie byłem popatrzeć i nie widziałem na nim ani jednej pszczoły. Może jeszcze za wcześnie na niego chociaż wygląda jak w pełni rozkwitu.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 05.04.2018

U mnie dereń jeszcze zamknięty, ale powinien ruszyć już lada dzień.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - terran - 05.04.2018

https://youtu.be/aXK4A9fK9d8
tutaj wrzuciłem jak pszczółki latają na dereniu


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Adam1969 - 05.04.2018

Okolice Warszawy - ruszyła iwa. Pszczoły szaleją...
U mnie na 12 zimowanych rodzin przeżyło 5. Jeden macierzak (rozpoczął 3 sezon bez leczenia)
i 4 odkłady z niego (robione w różnych terminach - więc w różnej sile). Właściwie osypały się wszystkie rodziny, które nie były robione z tego macierzaka.
Czyli przeżywalność na dzień dzisiejszy - 40%.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 07.04.2018

Przejechaliśmy się po pasiekach. Tym razem płacę za dobrze zasłużone błędy początkującego, więc baty od rzeczywistości przyjmuję z pokorą. Z moich obserwacji wynika, że tym razem żadna rodzina nie padła bezpośrednio z powodu chorób lub pasożytów. Dwie rodziny padły z powodu wyczerpania zapasów. Łącznie dwie. Dziewięć padło z powodu złodziei zimowego miodu. Kolejnych sześć padło z powodu stresu wywołanego przez myszy. Zlekceważyłem to zagrożenie mimo ostrzeżeń. Łączne straty przekroczyły zakładaną połowę. Mam prawdopodobnie dwa bezmatki, ale dam im jeszcze parę dni, może się rozkręcą. Aktualny stan pasieki w moim bezpośrednim zarządzie wynosi 12 rodzinek plus 3 (słownie: trzy) w superpozycji stanów, bo do nich nie dojechałem, więc nie mogłem zredukować funkcji falowej.

Rodzinki, co do których miałem nadzieje różne, różniste:

Łukaszowa P18 (tzn. P16, ale dodałem 2 po jej migracji na moje pasieczysko) - fortówka - ledwo zipie, ale zipie. Z głodu. Sprzątnąłem ze 4 ramki pełne spleśniałych pszczół. Żywe rozpełzły się po ok 5 uliczkach. Znalazłem nawet matkę, bo szukałem zasiewu. Bardzo niemrawo łaziła, ale pszczoły się nią opiekowały. Zadałem im ramkę z nakropem od silnych sąsiadek, do drugiej nakapałem syropu (Rosjanom jakoś to zgrabniej wychodziło na filmikach), nalałem też do podkarmiaczki. Zadałem im też ciasto. A nawet nalałem z pół literka soku z brzozy i postawiłem w pobliżu wylotka. Mają wybór. Mają też zapas pierzgi. Może się odbiją. Spełniłem w końcu wszystkie warunki, żeby pszczelarz dobrze się poczuł, bo coś przecież zrobił.

Córka surwiwalówki od Kuby nie dała rady - po usunięciu myszy pod koniec grudnia nie była już niepokojona, bo dostała zabezpieczoną dennicę. I zamarła na górze ramek, jeszcze w kłębie, po zjedzeniu zapasów. Najwyraźniej nie miała dość wigoru, żeby dobrać się do ciasta, które dostała owinięte w strecz - nie otworzyłem go. Mój błąd. Bardzo mi jej szkoda.

Córka przedwojennej, kolejna nieleczona, rzeczowo i konkretnie wyjadła zapas z dzikiego plastra, który sobie ulepiła w pustym korpusie do zakarmiania. Nie tknęła szczelnie polepionej powałki, oszczędnie pojadła z kawałka ciasta, który dostała w lutym. Nosi pyłek. Nie czułem potrzeby zaglądać dalej niż pod powałkę, mam do niej zaufanie. Zazimowana na dwóch półkorpusach typu websterowskiego, od momentu utworzenia łokełejem tak się zachowywała. Bardzo mi się podoba. Jakiś heterozyjny fuks. Ale zobaczymy, jak ją zbadam pod kątem porażenia warrozą.

Fuksówka funkcjonująca w macierzaku (konkretnie wnuczka tamtej jedynej, co przeżyła zimę 2016-2017) wyglądała jak jesienią: pełny 9-ramkowy, dadanowski korpus pszczół. Ale druga postfuksówka to właśnie jeden z typów na bezmatek. No, zobaczymy.

I to koniec listy rodzin, z których chciałem w tym roku namnażać.

Najlepiej wyglądały rodziny na jednym, konkretnym pasieczysku, wszystkie to odkłady osadzone w starych, ocieplonych czymś z lat 80-tych, leżakach na ramkę dadanowską. Coś jak wygrana grupowa. Te wyglądały jak na filmikach z jutuba. W korpusach jednościennych na innych toczkach też było parę takich rodzin, nie chodzi mi tu o flejm o wyższości ula ocieplanego nad jednościennym Oczko

A tak w ogóle to zachwycony jestem wygodą pracy z użyciem przyczepki. Może czasem trochę dalej trzeba chodzić na toczek, ale za to nie trzeba odkładać na potem żadnego transportu, który się napatoczy, ani planować wielokrotnych przejazdów.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 08.04.2018

Cytat:"Najwyraźniej nie miała dość wigoru, żeby dobrać się do ciasta, które dostała owinięte w strecz - nie otworzyłem go. Mój błąd."

Ten błąd był zamierzony? Ja chyba bym naciął w kliku miejscach. Wszędzie, gdzie widziałem to ludzie nacinają, aby pszczoły miały łatwe wejście. Chyba, że podają owinięte w coś innego np. w bandaż. Nie wiem czy możliwe jest otworzenie sobie przez folie przez pszczoły w zimę.

Trzeba było dać wyszydzaną cegłę. Uśmiech

Zapytam się rodziny macierzystej, czy mogę dać Tobie kolejną ich córkę. Oczko


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 08.04.2018

(08.04.2018, 06:46)Borówka napisał(a):
Cytat:"Mój błąd."

Ten błąd był zamierzony? 
Utrzymując proporcje - tak.
(08.04.2018, 06:46)Borówka napisał(a): Zapytam się rodziny macierzystej, czy mogę dać Tobie kolejną ich córkę. Oczko
Cieszem siem.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - markus - 08.04.2018

No i znowu jesteśmy - Tata & Syn, czyli ja - spółka zooooo Uśmiech - "na zero".
Spadek 100%. Mój "dobytek" spadł koło stycznia, albo wcześniej, a Taty - niewiadomo kiedy, ale spadł.
Zatem, nowy sezon - od nowa. Uśmiech

Pozdrawiam - m.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 08.04.2018

Dzisiaj prawie cały dzień przy ulach. W dwóch rodzinach nie znalazłem matki. Zastanawiam się, czy ktoś nie ratował swoich bezmatków moim kosztem. W jednym ulu, słabszym, zostały dwie ramki z zasklepionym czerwiem, a w silniejszej rodzinie cały korpus zalany świeżym nakropem - żadnej pustej komórki. W pozostałych ulach tempo rozwojowe takie, że trzeba już szykować kolejne korpusy, a to dopiero kilka cieplejszych dni.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 08.04.2018

Taka moja mała wyprawa na pszczelą wyspę.
https://www.youtube.com/watch?v=-byefnGMftg
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 09.04.2018

(08.04.2018, 23:54)Harnaś Beskidzki napisał(a): Taka moja mała wyprawa na pszczelą wyspę.
https://www.youtube.com/watch?v=-byefnGMftg
Pozdrawiam
HB

Nie na pszczelą wyspę, a na Długą Wyspę Duży uśmiech  - to była Langeoog, a nie Bijenoog. Dzięki za link.