FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 (/showthread.php?tid=1233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 26.06.2018

(26.06.2018, 20:17)Harnaś Beskidzki napisał(a): Wypieprzcie te mutanty buckfastowe w trawę i kupcie sobie prawdziwe porządne pszczoły.
Zobaczycie jak Wam się odmieni.
Harnaś

Już to robię. A nawet więcej: postawię niedługo te prawdziwe porządne pszczoły obok tego buckfastowego mutanta i będę się przyglądał Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 26.06.2018

(26.06.2018, 20:17)Harnaś Beskidzki napisał(a): Wypieprzcie te mutanty buckfastowe w trawę i kupcie sobie prawdziwe porządne pszczoły.
Zobaczycie jak Wam się odmieni.
Harnaś

A ja tam lubię każde pszczoły i nic nie zamierzam wypieprzac i kupować...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 26.06.2018

A ja tam lubię każde pszczoły i nic nie zamierzam wypieprzac i kupować...
[/quote]

Łukasz jestem twoim fanem. Wszystkie pszczoły nasze są.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 26.06.2018

No ale AMM są najnasiejsze.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.06.2018

(26.06.2018, 20:17)Harnaś Beskidzki napisał(a): Wypieprzcie te mutanty buckfastowe w trawę i kupcie sobie prawdziwe porządne pszczoły.
Zobaczycie jak Wam się odmieni.
Harnaś

No pewnie. Ale mam, co mam. Wolę im podmienić matki i pozwolić się skundlić, niż wywalić. Pszczoły to pszczoły. Jeszcze mnie nie stać, na wysypywanie pszczół na trawę Oczko


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Bączek - 27.06.2018

Pszczoły z  Krościenka latają nawet w deszczu. Hitem sezonu jest lekko osolona woda. W zeszłym roku wody z poidła nie chciały pić, ale woda była z dodatkiem ziół a nie soli.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 27.06.2018

Odkład z matką lutzówką nie ma szczęścia.

[attachment=1311]

Pogłaskałem je dłutem, ale przecież to nic nie da, przylecą następne. Zwęziłem wylotek na pszczołę, ale to też niewiele da, bo będą ścinać na wylocie. No, zobaczymy, co z tego dalej wyniknie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 28.06.2018

Surowe mięso położone na dachu ula na lepie na muchy. Codziennie odsuwać parę m dalej od pasieki. Zwężenie wylotka chyba nie pomoże, nie da pszczołom okłębić wroga.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 28.06.2018

(28.06.2018, 10:41)michal79 napisał(a): Surowe mięso położone na dachu ula na lepie na muchy. Codziennie odsuwać parę m dalej od pasieki. Zwężenie wylotka chyba nie pomoże, nie da pszczołom okłębić wroga.

Nie wiem, skąd Ty bierzesz te pomysły, ale chyba nie z doświadczenia, co? Oczko

W sytuacji, kiedy rodzina jest słabo zintegrowana, pszczoły pozwalają szerszeniom wejść do środka i rządzić się jak u siebie. Taką mamy tu sytuację. Jednego szerszenia zdybałem w środku. Pszczoły przesunęły kłąb do góry i tam sobie siedzą, a szerszeń zachodzi je od dołu i skubie wedle uznania.

A pomysł, abym codziennie jeździł 10km w jedną stronę po to, żeby przesunąć o metr plasterek szynki jakoś mi nie leży.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 28.06.2018

Jedyny dobry sposób to zamknąć na 24 h niech skumaja że tworzą rodzinkę i wywieźć w inne miejsce..


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 28.06.2018

(28.06.2018, 12:52)bonluk napisał(a): Jedyny dobry sposób to zamknąć na 24 h niech skumaja że tworzą rodzinkę i wywieźć w inne miejsce..

I to właśnie się powoli odbywa.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 28.06.2018

Ja dzisiaj zakończyłem podziały na ten sezon... może po urlopie zrobię jakieś odklady z czerwiacymi matkami...

Pogoda trochę płata figle no ale przez cały rok nie będzie idealnie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 28.06.2018

flamenco108 ' napisał(a): Nie wiem, skąd Ty bierzesz te pomysły, ale chyba nie z doświadczenia, co? Oczko

Z doświadczenia. Pytanie oczywiście, czy jeśli ktoś tak zrobił, pokazał rezultat, a ja tylko patrzyłem, to nadal doświadczenie, czy tylko ogólne obycie Uśmiech

Na pewno nie może mięcho za długo przy pszczołach leżeć. A. I najlepiej coś mielone...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Bączek - 04.07.2018

[img][Obrazek: 8979ec0f28240c95med.jpg][/img]

W poidle woda z solą. Płaska łyżka soli kamiennej na 5 l wody. Ledwo czuć że słone. Pszczoły nie schodzą z poidła do zmroku a rano o świcie już się pojedyncze pojawiają.

W ciągu dnia wygląda to tak:
[img][Obrazek: bce6670b65a48efbmed.jpg][/img]


Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 04.07.2018

Zrobiłem wczoraj przegląd całości dobrostanu. We wszystkich 19 rodzinach są czerwiące matki. Ale tylko w dwóch są śladowe ilości zasklepionego miodu, w dwóch kolejnych śladowe ilości nakropu, w pozostałych pustki kompletne Smutny Do tego stopnia że w dwóch rodzinach są resztki czerwiu na wygryzieniu i pojedyncze jajeczka ale czerwiu otwartego brak choć mateczki sobie chodzą. Byłem zmuszony walnąć do każdej rodzinki kawał ciasta.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 04.07.2018

Cytat:Z doświadczenia. Pytanie oczywiście, czy jeśli ktoś tak zrobił, pokazał rezultat, a ja tylko patrzyłem, to nadal doświadczenie, czy tylko ogólne obycie Uśmiech

To jest obserwacja.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Bączek - 07.07.2018

Właśnie pszczoły fortowe mają przegrę. Duży uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 07.07.2018

Chyba codziennie powinno tak być? Moje tak miewają Oczko

U mnie syrop powoli pobierają, bo przemeblowanie im zrobiłem, więc rekompensuję ingerencję...
Wieczorem do ula wlatuje jakaś osa, nie ma strażniczki na wylotku... W ciągu dnia po jednej osie się czai w okolicznej trawie, prawdopodobnie obrabiają pszczoły. Mam trochę zarośnięte, więc nie widzę ile tych pszczół przed wylotkiem jest i jak się tam znalazły... Wczoraj widziałem osę atakującą pszczołę z obgryzionymi skrzydłami przed moim ulem. Cholera wie jak to się stało. Nie wytrzymałem i osa karmi kompost... Pszczoła pewnie też, bo gdzie by wróciła taka uszkodzona...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Modliszqa - 07.07.2018

(07.07.2018, 15:49)michal79 napisał(a):  W ciągu dnia po jednej osie się czai w okolicznej trawie, prawdopodobnie obrabiają pszczoły. Mam trochę zarośnięte, więc nie widzę ile tych pszczół przed wylotkiem jest i jak się tam znalazły... Wczoraj widziałem osę atakującą pszczołę z obgryzionymi skrzydłami przed moim ulem. Cholera wie jak to się stało. Nie wytrzymałem i osa karmi kompost... Pszczoła pewnie też, bo gdzie by wróciła taka uszkodzona...

proponuję rzucić przed wylotki na tę trawę karton  gruby lub dwa i wszystko będzie jak na dłoni Uśmiech  Przy okazji odpadnie problem koszenia 


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 07.07.2018

Wyplewiłem przed wylotkiem i oczom mym ukazał się taki widok. To normalne że jest taki cmentarzyk? Większość zwłok wygląda dość staro, może z 2-4 pszczele trupki są świeże i w miarę całe. W tym tłumie jedna osa, z wyjedzonym (przez mrówki?) odwłokiem. Pszczoły siedzą u mnie od ok. półtora miesiąca.

https://imgur.com/BAY7MCT

W okolicach wieczornych jest jakiś szczyt aktywności żółto-czarnych, przylatują po dwie na minutę i krążą wokół ula. Obserwowałem przez jakieś 15 minut, zauważyłem że dwie weszły, a jedna wyszła... Jak to wygląda w stosunku do Waszych doświadczeń?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Bączek - 08.07.2018

Nie mam żadnych problemów z osami. Wspólnie z pszczołami piją z tego samego poidła. Ale ja nie karmię syropem.

Kiedyś dla eksperymentu pokropiłam ul, żeby odstraszyć mrówki, octem ze skórek pomarańczy. Oj. działo się. Duży uśmiech Zleciały się osy z całej okolicy. Ale żadna nie pchała się do ula.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 08.07.2018

(07.07.2018, 22:24)michal79 napisał(a): Wyplewiłem przed wylotkiem i oczom mym ukazał się taki widok. To normalne że jest taki cmentarzyk? Większość zwłok wygląda dość staro, może z 2-4 pszczele trupki są świeże i w miarę całe. W tym tłumie jedna osa, z wyjedzonym (przez mrówki?) odwłokiem. Pszczoły siedzą u mnie od ok. półtora miesiąca.

https://imgur.com/BAY7MCT

W okolicach wieczornych jest jakiś szczyt aktywności żółto-czarnych, przylatują po dwie na minutę i krążą wokół ula. Obserwowałem przez jakieś 15 minut, zauważyłem że dwie weszły, a jedna wyszła... Jak to wygląda w stosunku do Waszych doświadczeń?

Normalne. To dość mało. Widać, że odkłady.

Wrogowie pszczół jak osy, szerszenie czy większe mrówki jak Rudnice, mogą nawet zlikwidować rodzinę lub pseudorodzinę, jak ta jest słaba, dobrze nie zintegrowana, choruje itd. Odstraszanie i bronienie wylotka to dobry znak. Jeżeli osy mogą wchodzić do środka o tej porze, to nie jest to dobry znak.

Aktualnie uważam, że jeżeli ja jako właściciel pszczół manipuluje pszczołami np. przewożąc je, kupując, osadzając w ulu, robiąc odkłady i pakiety i obojętne czy do celów takich czy owakich ( a tym bardziej tworząc słabe rodziny), to jestem odpowiedzialny za te pszczoły w tym również za pomoc w ich przeżyciu jako jednostek superorganizmów, przynajmniej dopóty te rodziny się nie usamodzielnią (co może się przeciągać nawet do końca sezonu, a także w zimę).


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 08.07.2018

W ciągu dnia mogłem przyjrzeć się wyplewionemu kawałkowi przed ulem. Osy nie są agresywne, tylko buszują między martwymi pszczołami wybierając to i owo, razem z mrówkami czyszczą teren z padliny. Może pod wieczór nabierają ochoty na miód i próbują wlecieć... trochę im to utrudniłem zwężając wylotek.
Widziałem też dzisiaj chyba jak powstają pszczoły z obgryzionymi skrzydłami. Otóż w pewnej chwili z górnego wylotka wyprysnęła para pszczół, z czego jedna ciągnęła drugą za skrzydła właśnie. Potem w trawie 2 metry przed ulem obrobiła te skrzydła drugiej dokładniej i odleciała z powrotem.O takim stylu jeszcze nie słyszałem.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Adam1969 - 09.07.2018

(08.07.2018, 19:10)michal79 napisał(a): W ciągu dnia mogłem przyjrzeć się wyplewionemu kawałkowi przed ulem. Osy nie są agresywne, tylko buszują między martwymi pszczołami wybierając to i owo, razem z mrówkami czyszczą teren z padliny. Może pod wieczór nabierają ochoty na miód i próbują wlecieć... trochę im to utrudniłem zwężając wylotek.
Widziałem też dzisiaj chyba jak powstają pszczoły z obgryzionymi skrzydłami. Otóż w pewnej chwili z górnego wylotka wyprysnęła para pszczół, z czego jedna ciągnęła drugą za skrzydła właśnie. Potem w trawie 2 metry przed ulem obrobiła te skrzydła drugiej dokładniej i odleciała z powrotem.O takim stylu jeszcze nie słyszałem.

Chłopie zanim zaczniesz pisać o obrabianiu sobie skrzydeł na wzajem przez pszczoły, to poczytaj - https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_zdeformowanych_skrzyde%C5%82

Pozdro


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - michal79 - 09.07.2018

(09.07.2018, 11:37)Adam1969 napisał(a): Chłopie zanim zaczniesz pisać o obrabianiu sobie skrzydeł na wzajem przez pszczoły, to poczytaj - https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_zdeformowanych_skrzyde%C5%82

Wierz mi, zanim zacząłem to pisać, wiedziałem o DWV i dopóki nie zobaczyłem tej "egzekucji" to rozważałem że to może być to. Ale nie zgadzał mi się kształt deformacji.

Bardziej wyglądało to tak:
[Obrazek: 15753749-dead-bee-on-grass-with-torn-win...-black.jpg]

Niż tak:
[Obrazek: 800px-Dwv_honey_bee.jpg]

A właściwie w ogóle nie wyglądało to jak na niższym obrazku. 


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Naturalny Maniek - 09.07.2018

A u mnie dopiero dzisiaj podzialy, jedni koncza drudzy zaczynaja. Sezon jesli chodzi o miód sie chociaz udal. Bo z 5 rodzin ktore byly jako produkcyjne wziąlem ponad 130 słoików 0.9 miodu. Wielokwiat, lipowo spadziowy. I taki jakis troche bardziej rzepakowyDuży uśmiech
I na tym koncze miodobrania w tym roku.
A zaczna sie sezon na odkłady. Mam nadzieje ze do 15 lipca sie wyrobie z zakonczeniem mnożenia. Najwiekszy problem to matki od Lutza ktore zamówiłem juz w maju i nic...

Dzisiaj jedna rodzina podzielona na 10Uśmiech z 3 pelnych korpusow langstrotha. 9 odkładow 3-4 ramkowych i jeden zsypaniec z matka. Zobaczymy jak bd z mateczkami. Jutro drugi lang leci na podzial. A w weekend produkcyjne na warszawskich poszerznych. Mam nadzieje ze 20 chociaz uda sie zazimowac.
Jesli sila nie bedzie pozwalala, bede lączyl potem. Bo doswiadczenia z lat poprzednich mówią mi, ze silniejsze rodzinki jednak maja troche wieksze szanse...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 11.07.2018

Wreszcie trochę deszczu. Z gryki tylko rano nosiły i wieczorem.
W dzień mało co.
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Naturalny Maniek - 11.07.2018

U mnie na gryce taka susza ze tylko motyle sie nia interesuja.Duży uśmiech Nawet rosy nie ma. A ule w srodku gryki stoja wiec teoretycznie jak by nektarowala to powinny korzystacUśmiech


Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 20.07.2018

Poszedłem dzisiaj na spacer do mojego lasu. I jakieś 1.5 km od moje pasieki taka niespodzianka.

Wygląda na spadziowe żniwa...[Obrazek: ff9f3458b3e3b04649acf529d0bf6262.jpg][Obrazek: 94e457dbd577b29b2ca1613744fbd77f.jpg][Obrazek: 9de464b1720a4bce1854631ba5b79680.jpg]


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 20.07.2018

I wygląda, że na dziko postawione hehe...