FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 (/showthread.php?tid=1233)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 19.05.2017

(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): a jak młode rodziny? Ma ktoś już pierwsze czerwiące matki z tego roku?
Jak unasiennianie? Jak wam to idzie?

Ja wczoraj zrobiłem pierwsze mini odkłady 1 ramkowe... za tydzień może też coś zrobię.
Ogólnie pszczoły idą w rozwój ale miodku jako takiego nie widać. Wszystko zjadają. Widać opóźnienie w rozwoju...

Pierwszy odkład zrobiłem 08.05 czyli dziś-jutro powinna się wygryzać matka. Nie chcę teraz im grzebać. Ciekawy jestem jak będzie z unasiennianiem.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 19.05.2017

(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): a jak młode rodziny? Ma ktoś już pierwsze czerwiące matki z tego roku?
Jak unasiennianie? Jak wam to idzie?

Ja mam już mateczkę, ale musiałem jej zmienić lokum, bo mi się resztki rodziny, którą wywiozłem w siną dal, bardzo uzłośliwiły. Ganiały mnie po podwórku Uśmiech Po poddaniu mateczki w niedziele wieczór jak ręką odjął, wreszcie spokój. Jutro pewnie będę sprawdzał czy czerwi, wygryzła się czw-pt poprzedniego tygodnia.
Niestety to moja jedyna młoda matka, bo 4 pozostałe wychłodziło za bardzo i zamarły. To był jeszcze czas tych mrozów w nocy, czerw z odkładu też wtedy zmroziło na rogach. No ale i tak dobrze, że była chociaż ta jedna, kolejne dwie wygryzają się w przyszłym tygodniu. Spadł plaster z czerwiem, to stwierdziłem, że nie mam zamiaru marnować okazji i chociaż kilka larw przełożę, było późno i ciemno, więc większość zmasakrowałem, jak to ja Uśmiech Więc resztę wyciąłem i dałem między ramki rodzinie bezmatecznej której zabrałem wtedy matkę, licząc że pociągną mateczniki z tego co się ostało.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 19.05.2017

(19.05.2017, 12:13)Akam napisał(a): Chyba nie. Aż tak dużo ich tam nie ma. Ponadto tak samo zachowują się od tygodnia.

Daj im korpus węzy to się schowają.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 19.05.2017

A u mnie matki czerwiące poddane pod kołpak do odkładów 6 ramkowych pełny dadant czerwią już jak karabiny maszynowe. Wszystkie się przyjęły.
Życzę wszystkim sukcesów.
Pozdrawiam
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Akam - 19.05.2017

(19.05.2017, 14:03)Krzyżak napisał(a): Daj im korpus węzy to się schowają.

To ule warszawskie zwykłe. Każda rodzina (dokładnie to 2Uśmiech) ma po 11 ramek odbudowanych w pełni i 11 ramek z 2 cm paskiem węzy każda.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 19.05.2017

(19.05.2017, 13:19)kosz85 napisał(a):
(19.05.2017, 12:03)bonluk napisał(a): a jak młode rodziny? Ma ktoś już pierwsze czerwiące matki z tego roku?
Jak unasiennianie? Jak wam to idzie?

Ja mam już mateczkę, ale musiałem jej zmienić lokum, bo mi się resztki rodziny, którą wywiozłem w siną dal, bardzo uzłośliwiły. Ganiały mnie po podwórku Uśmiech Po poddaniu mateczki w niedziele wieczór jak ręką odjął, wreszcie spokój. Jutro pewnie będę sprawdzał czy czerwi, wygryzła się czw-pt poprzedniego tygodnia.
Niestety to moja jedyna młoda matka, bo 4 pozostałe wychłodziło za bardzo i zamarły. To był jeszcze czas tych mrozów w nocy, czerw z odkładu też wtedy zmroziło na rogach. No ale i tak dobrze, że była chociaż ta jedna, kolejne dwie wygryzają się w przyszłym tygodniu. Spadł plaster z czerwiem, to stwierdziłem, że nie mam zamiaru marnować okazji i chociaż kilka larw przełożę, było późno i ciemno, więc większość zmasakrowałem, jak to ja Uśmiech Więc resztę wyciąłem i dałem między ramki rodzinie bezmatecznej której zabrałem wtedy matkę, licząc że pociągną mateczniki z tego co się ostało.

Zamiast szlachetnych larw, materiał po przejściach ? Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 19.05.2017

(19.05.2017, 15:02)Harnaś Beskidzki napisał(a): A u mnie matki czerwiące poddane pod kołpak do odkładów 6 ramkowych pełny dadant czerwią już jak karabiny maszynowe. Wszystkie się przyjęły.
Życzę wszystkim sukcesów.
Pozdrawiam
HB

a co za matki... i czemu takie bogate odklady...?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Harnaś Beskidzki - 19.05.2017

(19.05.2017, 17:50)bonluk napisał(a):
(19.05.2017, 15:02)Harnaś Beskidzki napisał(a): A u mnie matki czerwiące poddane pod kołpak do odkładów 6 ramkowych pełny dadant czerwią już jak karabiny maszynowe. Wszystkie się przyjęły.
Życzę wszystkim sukcesów.
Pozdrawiam
HB

a co za matki... i czemu takie bogate odklady...?
Matki z ubiegłego roku z Siewierobałkajska nad jeziorem Bajkał z Rosji. Było drogo. Ale są piękne. Oczywiście AMM.
Ach ten maj.....
https://www.youtube.com/watch?v=WPjNphbbla0
Zdrowia...
HB


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - regulus - 19.05.2017

Po osiemnastej zgarniałem rójkę z dość sporego krzaka dzikiej róży i zastanawiam się, czy to moja, czy jakiś element napływowy. Jeszcze w południe w moich ulach trwała normalna robota, nosiły pyłek. Przegląd planowałem w sobotę i teraz się zastanawiam, czy cieszyć się z powiększenia pasieki, czy rozpaczać po stracie wiosennego miodu.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 20.05.2017

Moje otwarte ule ze starymi plastrami i resztakmi pokarmu wreszcie od dwóch dni mają gości. Nie jakoś dużo ale po 2-4 sztuki. Fajnie by było gdyby to nie rabusie a zwiadowcy. Wcześniej było zerowe zainteresowanie pomimo ramek pełnym pokarmu. Choć może dzięki rabusiom informacja o miejscu może popłynąć do zwiadowców. Oby.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 20.05.2017

(20.05.2017, 07:57)Borówka napisał(a): Moje otwarte ule ze starymi plastrami i resztakmi pokarmu wreszcie od dwóch dni mają gości. Nie jakoś dużo ale po 2-4 sztuki. Fajnie by było gdyby to nie rabusie a zwiadowcy. Wcześniej było zerowe zainteresowanie pomimo ramek pełnym pokarmu. Choć może dzięki rabusiom informacja o miejscu może popłynąć do zwiadowców. Oby.

Ja juz w 2 ulach obserwuje czyszczenie czyli grupka pszczol czysci smieci. Wynosi paprochy i padle pszczoly.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - pastaga - 20.05.2017

Macie te ule oczekujące rójki ustawione jakoś na skraju pasieki czy tak jak stały tak stoją?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 20.05.2017

(20.05.2017, 08:27)pastaga napisał(a): Macie te ule oczekujące rójki ustawione jakoś na skraju pasieki czy tak jak stały tak stoją?

Ponieważ mam całe pasieczysko przydomowe puste to stoją jak stały. Dwa ule są zamknięte tylko bo tam mam plastry z dużą ilością pokarmu które nie chcę aby zostały wyrabowane ewentualnie. A te kusicielki są tylko z niewielką ilością pokarmu. Rozmiar ula zmniejszyłem deską odgrodową do mniej więcej rozmiaru optymalnego podawanego w wątku o rojowabikach. Czyli na 6-7 ramek WZ plus wysoka dennica z co najmniej 3-4 starymi plastrami w środku.

Cytat:Ja juz w 2 ulach obserwuje czyszczenie czyli grupka pszczol czysci smieci. Wynosi paprochy i padle pszczoly.

Dzisiaj zauważyłem, że wyniosły kilka martwych pszczół przed lotnisko. Czyli to jednak znaczy, że zwiadowczynie?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Krzyżak - 20.05.2017

(20.05.2017, 07:57)Borówka napisał(a): Moje otwarte ule ze starymi plastrami i resztakmi pokarmu wreszcie od dwóch dni mają gości. Nie jakoś dużo ale po 2-4 sztuki. Fajnie by było gdyby to nie rabusie a zwiadowcy.

To zwiadowcy. Jak by to były rabusie to po godzinie miałbyś tam nalot pszczół rabujących.


Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 20.05.2017

U mnie matuli się przytyło, ale jeszcze nie podjęła czerwienia. Dołożyłem jej ramkę bo głupio zostawiać ją tak na dwóch Oczko Naszukałem się jej bo perfidnie się chowała, pszczoły ją okłębiały w gronie pod ramką.
A z drugiej rodziny już mogłem odebrać poszyte ramki, to będzie ciekawy miód, mniszek, machonia, rododendron Oczko szalony miód.
W rodzinie wychowującej 4 mateczniki, ale że nie mam tyle pszczół i ulików to tylko jeden zaizolowałem, więc jak coś jedna zapasowa matula może będzie. Muszę policzyć kiedy dokładnie mogą się wygryzać.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 21.05.2017

a u mnie od piątku widzę dopiero loty po nektar... i czuć zapach wieczorem na pasiece. Jednak to prawda, że pierwszy tydzień rzepaku to głownie pyłek a nektar zaczyna się po paru dniach albo opcja mniszkowa czyli mniszek zaczyna się kończyć więc przerzucają się na rzepak? Myślę, że jeszcze ze 2 tygodnie spokojnie pszczoły polatają na rzepak aby pogoda dopisała... co prawda nie przepadam za tym miodem ale nie pogniewałabym się jakby dało się coś odebrać a i tak pewnie będzie to wielokwiatowy bo teraz już dużo różnych pożytków rusza.

Musiałem połączyć jeden mini odkład jednoroamkowy bo okazało się, że pszczoła lotna uciekła... jednak kolejne będę robił na dwóch ramkach i dosypię więcej pszczoły.
Ciekawie zapowiada się ten sezon... aby liznąć trochę miodu i do zimy doprowadzić około 50 rodzin a będzie dobrze...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MN - 22.05.2017

W końcu też się doczekałem. Robiłem w niedzielę przed południem składaka metodą Liebiga. Na koniec zostawiłem najsilniejszy ul (2x pełny korpus wlkp i 2x nadstawka 18cm). Tydzień temu nie kopałem w gnieździe tylko dałem drugą nadstawkę. Teraz chcąc wziąć 2 ramki z czerwiem musiałem tę kolubrynę rozbroić. Te 4 korpusy nabite pszczołami - dosłownie! Górny korpus gniazda w 50% zalany a drugie 50% to czerw na wygryzieniu. Nadstawki już zaczynają sklepić. No i 4 mateczniki rojowe Duży uśmiech Matka zegnana na skrajną ramkę już trochę odchudzona.
Górny korpus gniazda podzieliłem, więc na 4 odkłady, w tym jeden ze starą matką. Ul z nadstawkami został z matecznikiem rojowym. Miałem na pasiece być pół h a zeszło mi ponad 2 ale była za to zabawa Duży uśmiech
To też jedyna rodzina która była w 100% wolna od wirusa zdeformowanych skrzydeł. W każdej innej chociaż po 1 pszczole widziałem. Łącznie ramek z czerwiem było 16, więc solidna. Mnóstwo trutni, których nie wycinam.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Popszczelony - 22.05.2017

Moje zabiegi przyniosły oczekiwany skutek. Tam gdzie pszczoły dostały korpus z suszem na górę - jest cały zalany miodem, tam gdzie pod spód jest zaczerwiony będzie moc - jak w książce. Co znaczy mieć susz i tydzień dobrej pogody. Pszczoły Łukasza zajęły górny korpus i powoli kręcą się na dolnym. Wreszcie coś sie udaje.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 22.05.2017

A mi posklepiły i mogłem odwirować Uśmiech Ale się zdziwiłem, bo jest za ciemny jak na miód wiosenny. Jest koloru karmelowego. Co takiego mogły nanieść? U mnie dziwne pożytki to i dziwny miód wiosenny Oczko Bardzo gęsty, ciekawe czy skrystalizuje tak szybko jak rzepak.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 22.05.2017

Dziś dzień był pszczelarsko pracowity.
Najsampierw zrobiłem 8 odkładów jednoramkowych z przedwojennych. Te pszczoły zachowują się inaczej od reszty - jak podają w podręcznikach o zachowaniach AMM: uciekają z plastra. Śmiszne to.
[Obrazek: 2017-05-22-01_Y03Pilawa-02_odklad_03_czy..._dobra.jpg]
Poza tym matki sieją gdzie popadnie. Zaznaczam, że jako początkujący nie mam przesądów (to znaczy: utartych poglądów Oczko), co jest słuszne - ale ewidentnie powtarzał się wzór w postaci braku wzoru czerwienia we wszystkich rodzinach, do których zajrzałem. Pierzgę składowały przy czerwiu, ale po prostu w pierwszej wolnej komórce i tak samo leci matka z czerwieniem. Widać to chyba na zdjęciu.
Przedwojenne, oprócz pustych ramek, dostały ode mnie też ramki z zeszłego roku, których wówczas nie miałem okazji wykorzystać. Owęzowane węzą 4,9mm. Jak widać na zdjęciu, nie mają problemów z odbudową tego rozmiaru. Jak już pobudują więcej pustych ramek, to zmierzę, czy rzeczywiście stosują się do instrukcji, czy jednak mają własne poglądy na rozmiar komórki Oczko
Odkłady robiłem w korpusie podzielonym na pół, jak to sobie jeszcze jesienią zaplanowałem. Co za ulga! Tyle miesięcy przygotowań i oczekiwania - i wszystko działa mniej więcej zgodnie z założeniami! Oczko[Obrazek: 2017-05-22-01_Y03Pilawa-02_odklad_06_str...zczoly.jpg]
Ostatnim akcentem dnia było przekładanie larw. Zrobiliśmy sobie z córką zawody - zobaczymy, kto będzie miał więcej przyjęć Oczko - o ile w ogóle jakieś będą.
[Obrazek: 2017-05-22-04_Dom_graftowanie_06_Halina_graftuje.jpg]
Na to się przydały ostatnie praktyki w Pszczelej Woli:
  • "łyżeczkę" do graftowania sporządziłem z gawroniego pióra - i jak dotąd jest to najporęczniejsze narzędzie, jakie wypróbowałem
  • od rodziny dawców pobrałem prostokącik z larwami i powiozłem do domu, gdzie ustawiłem sobie starterek w krzakach - tak to ja mogę przekładać, wygodnie, przy stole, herbatka, panie, normalnie...
  • plasterku podciąłem ścianki, dzięki czemu nie tylko rozpoznawanie właściwych larw, ale i ich pobieranie to była po prostu bajka
Nie skorzystałem tylko z instrukcji, aby układać larwy na mleczko - a to już z braku czasu (i braku mleczka). Układałem na nakrop/miód podebrany z komórki obok. Może się uda. Zobaczymy jutro.

Acha: larwy dobrze podlane mleczkiem to cud-miód do przekładania.

Ufff...


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 22.05.2017

(22.05.2017, 13:39)kosz85 napisał(a): A mi posklepiły i mogłem odwirować Uśmiech Ale się zdziwiłem, bo jest za ciemny jak na miód wiosenny. Jest koloru karmelowego. Co takiego mogły nanieść? U mnie dziwne pożytki to i dziwny miód wiosenny Oczko Bardzo gęsty, ciekawe czy skrystalizuje tak szybko jak rzepak.

W okolicach moich dużo gadania o spadzi liściastej. Dziś samochód miałem słodki z wierzchu, więc jest coś na rzeczy, choć stał pod modrzewiem Oczko Obstawiałbym, że to spadź, tam u Ciebie.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - slawekmalec1992 - 22.05.2017

Faktycznie coś może być bo u mnie też jest spory dopływ a kwiatów w okolicy mało .


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 22.05.2017

U mnie jest inwazja mszyc. Takich ilości jeszcze nie widziałem. Duże i czarne. Oblazły całe kubły na śmieci że prawie koloru nie widać Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - bonluk - 22.05.2017

(22.05.2017, 20:26)emzarek napisał(a): U mnie jest inwazja mszyc. Takich ilości jeszcze nie widziałem. Duże i czarne. Oblazły całe kubły na śmieci że prawie koloru nie widać Uśmiech

To jaka to będzie spadź... da radę z plastiku?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - emzarek - 22.05.2017

Kubły stoją pod świerkiem Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - kosz85 - 22.05.2017

(22.05.2017, 19:24)flamenco108 napisał(a): W okolicach moich dużo gadania o spadzi liściastej. Dziś samochód miałem słodki z wierzchu, więc jest coś na rzeczy, choć stał pod modrzewiem Oczko Obstawiałbym, że to spadź, tam u Ciebie.

Może masz i rację, nie mam jeszcze takiej wprawy w ocenie smaku, ale może i ma coś ze spadzi liściastej (na pewno kolor Oczko ). Zwykle raczej byłem konsumentem spadzi iglastej. Ale pięknie gęsty, stożek wysoki, aż się oczy cieszą. Będzie tego ze 3 słoiki Język ale to tylko jeden mały korpus warre 14cm, który mi służy teraz za nadstawkę w warszawiaku Uśmiech W sumie to są tam dwa, ale drugi zalany dopiero w 1/4.
Swoją drogą piękne zdjęcia Uśmiech Przede wszystkim wyraźne, można popatrzeć na ładne ule i można się dać wciągnąć w Twoją pracę pasieczną Uśmiech


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MN - 23.05.2017

(22.05.2017, 19:21)flamenco108 napisał(a): Poza tym matki sieją gdzie popadnie. Zaznaczam, że jako początkujący nie mam przesądów (to znaczy: utartych poglądów Oczko), co jest słuszne - ale ewidentnie powtarzał się wzór w postaci braku wzoru czerwienia we wszystkich rodzinach, do których zajrzałem. Pierzgę składowały przy czerwiu, ale po prostu w pierwszej wolnej komórce i tak samo leci matka z czerwieniem. Widać to chyba na zdjęciu.

Krzyśku, to jest całkiem fajny zbity czerw. Jak będziesz miał kiedyś do czynienia z pszczołą kaukaską zobaczysz jak tam w gnieździe robi się bałagan.

Z ciekawości, ta szeroka listwa z miseczkami jest poddawana do jednej rodziny nad ramki, tak?


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - Borówka - 23.05.2017

(23.05.2017, 07:25)MN napisał(a): Krzyśku, to jest całkiem fajny zbity czerw. Jak będziesz miał kiedyś do czynienia z pszczołą kaukaską zobaczysz jak tam w gnieździe robi się bałagan. 

A jak jeszcze bez kraty odgrodowej i bez węzy to już w ogóle są pogubione w swoim chaotycznym burdelu. 


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - MirusB - 23.05.2017

Od 18.20min będziesz miał odpowiedź w tym filmie:
https://www.youtube.com/watch?v=3ibuDZXJPLs

Tak te listwy są podawane do jednej rodziny a właściwie to startera.


RE: Co w trawie piszczy o tej porze? cz.3 - flamenco108 - 23.05.2017

(23.05.2017, 07:25)MN napisał(a): Z ciekawości, ta szeroka listwa z miseczkami jest poddawana do jednej rodziny nad ramki, tak?

Nazwałbym to raczej płytą Oczko
Pomysł podebrałem ze wskazanego przez Mirusa filmu. Jeszcze muszę nad tym popracować, aby dopiąć całą technikę z logistyką. Na razie widzę, że ten budowlany styrodur jest materiałem jednorazowym - pszczoły pozostawione przez dobę w zamknięciu zdołały wygryźć sobie szparkę przy zamknięciu wylotkowym i kilka zdążyło się nawet przecisnąć. Nie wiedziały co prawda, co dalej, ale widać, że trzeba to wymyślić od nowa. Może płytka z pilśni przy wylotku załatwi sprawę, zobaczymy, jak przyjdzie pora zaglądać do środka i sprawdzać, gdzie jeszcze nadgryzły pudło.
Mam plan taki, żeby wyciągnąć te mateczniki trochę dalej niż pierwsze 24 godziny, a potem zabrać starter na pasieczysko, gdzie utworzę odkłady i od razu, takie wciąż niezasklepione, podać odkładom do dalszego wychowu. Mam nadzieję, że to zadziała. Starter pod domem to bardzo wygodny fragment pracy.