FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Rójki - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Prace w sezonie (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Rójki (/showthread.php?tid=146)

Strony: 1 2 3


Rójki - Przemek - 16.05.2015

Wyszły Wam już jakieś?
Zapobiegacie rójką? Jeśli tak to w jaki sposób?

Mi pierwszy rój wyszedł 12.05, oczywiście z kampinosów od Jacka, zawsze roją się jako pierwsze. Dziwnie trochę się zachowują, bo nie widać nastroju rojowego, cały czas chodzą jak chodziły, po wyrojeniu tak samo.
W tamtym roku miałem z nich 3 rójki, z czego złapałem tylko dwie, bo nie spodziewałem się trzeciej. Teraz będę mądrzejszy.
Ogólnie zależy mi na rozmnożeniu tych pszczół, bo bardzo przypadły mi do gustu.

Ja postanowiłem wcale nie walczyć z nastrojem rojowym, co ma się roić - niech się roi. Mateczników rojowych też nie zrywam, niech się roją i po kilka razy, mam jeszcze 10 uli do zapełnienia.
Co więcej, zależy mi właśnie na naturalnych rójkach. Odkłady i zsypańce do pięt takim nie dorastają. Osadzając rójkę mam pewność, że dojdzie do zimowli do dobrej siły i poradzi sobie, nawet jak jest to późna i niezawielka rójka. Dobrze zakarmić i z głowy, a wiosną wychodzi silniejsza od niejednego potężnego zsypańca.


RE: Rójki - Borówka - 16.05.2015

Sprzedałbyś jakąś rójkę.


RE: Rójki - Borówka - 16.05.2015

Fajne, że masz takie spostrzeżenia co do rójek. Jednak mi wszystkie padłe w zeszłym roku pomimo, że większość to rójki. :/


RE: Rójki - Przemek - 16.05.2015

No ale Ty w końcu nie wiesz, czemu Ci padły? Przez warrozę chyba nie?
Polewałem wszystkie rójki zaraz po obsadzeniu bee vitalem, ale warrozy było bardzo mało. Zastanawiam się czy teraz tego nie zaniechać.


RE: Rójki - emzarek - 16.05.2015

U mnie właśnie pojawiła się pierwsza od znajomego. Siedzi sobie w rojnicy po przewiezieniu i odpoczywa. Jak będą warunki to jutro przeprowadzka do docelowego lokum Uśmiech


RE: Rójki - Popszczelony - 18.05.2015

U mnie wyszły dwie, z jednego ula.


RE: Rójki - emzarek - 18.05.2015

Dziś zrobiłem przeprowadzkę. Czy pacjent przeżył okaże się jutro. Rój był chyba sporawy (brak mi doświadczenia żeby to ocenić): 4 ramki warszawskie obsiadane na czarno a poza tym mnóstwo pszczoły na ściankach, dennicy i powałce. Trochę mnie kosztowało żeby to przeprowadzić do TBH ale obyło się bez żądeł Uśmiech


RE: Rójki - Popszczelony - 19.05.2015

Mi wyszła rójka, wisi pod błotnikiem (w nadkolu) przyczepy na ule - nie ma do nich dostępu, na przyczepie stoi parę starych rozpadających się uli, w środku susz czarny, aż się kruszy - gość powiedział że miał 10 pni ale wszystkie padły, nie z powodu warozy podobno. Postawiłem Swój ulik z węzą i suszem, przez noc weszło kilka, dziś rano byłem zobaczyć to pół weszło połowa z matką wisi dalej pod błotnikiem - ale teraz się zastanawiam czy sobie coś nie przywlokę jak zabiorę ten rój co łazi po wszystkich tych starych ulach.


RE: Rójki - MrDrone - 19.05.2015

bez wątpienia przywleczesz sobie rójkę... ;-)


RE: Rójki - Popszczelony - 19.05.2015

Co się dzieje, właśnie dzwoniła żonka że następna rójka - to już 4. Wszystkie moje pszczoły z rójek to i w rójki poszły Uśmiech


RE: Rójki - emzarek - 19.05.2015

No i dupa zbita Smutny Dały dyla, nikt nie wie gdzie i kiedy. Ul świeci pustkami a ja zostaje w punkcie wyjścia Smutny((


RE: Rójki - bonluk - 20.05.2015

A jak wykonales tą przeprowadzkę, że Ci uciekł...


RE: Rójki - emzarek - 20.05.2015

Przyjechały w sobotę wieczorem w rojnicy na 4 ramkach WZ. Postawiłem rojnicę dokładnie przed wlotkiem docelowego ula, zaśmieciłem im wlotek pocięta trawą żeby sobie posprzątały i poznały okolicę. W niedzielę wszystko wyglądało jak należy, wzięły się dziarsko do pracy. W poniedziałek po południu postanowiłem je przełożyć do docelowego ula. Co się dało strząsnąłem do ula, pozmiatałem z ramek, przesypałem resztę która była w rojnicy. Ramki były pełne nakropu ale poniewaz do mojego nie pasowały dwie wylądowały na powałce a dwie wstawiłem za zatwór, ale tak żeby miały do nich dostęp i żeby mogły sobie pozbierać nakrop i poprzenosić. W moim ulu miały dwie snozy z zeszłorocznymi plastrami z białym woskiem i kilka snóz z zaczątkami plastrów też z zeszłego roku. Rojnica z resztkami zostałą przed wlotkiem z deseczka prowadząca do ula, zeby mogło sobie przejść. I niestety musiałem wracać do Krakowa. We wtorek przed południem dostałem wiadomość że rojnica jest już opustoszała a trochę pszczół krąży nad ulem. Potem tata poszedł na obiad a jak wrócił to stwierdził ze wszystko się już uspokoiło. Rojnicę zabrał ale zaniepokoiła go cisza w ulu. Zajrzał przez okienko a tam jakieś nędzne resztki pszczół. Obszedł okolicę ale śladu po nich nie ma Smutny


RE: Rójki - bonluk - 20.05.2015

Jakbyś ten rój tego wieczoru co przywiozles wysypal na deskę przed docelowy ul to na 100% zostały.


RE: Rójki - emzarek - 20.05.2015

była 10 w nocy, a następnego dnia wiatr był taki ze głowę urywało


RE: Rójki - Popszczelony - 20.05.2015

Ja złapałem 3 z 4 - czwartą złapał sąsiad to już niech ma. Okazało się że wszystkie szły z odkładów, zrobiłem 2 odkłady z ramkami na których były mateczniki rojowe - 5 i 7. Z literatury wiedziałem że jak pierwsza sie wygryzie to resztę zabije, okazała sie to nieprawda, bo z 5 ramkowego odkłady poszły 3 rójki, zamiast zgryźć mateczniki królowe leciały z pszczołami. No mam teraz 4 uliki weselne zasiedlone Uśmiech. Zastanawiam sie czy nie rozdzielic pozostałych mateczników, choc mało pszczoły zostało to pewnie dalej będa uciekać. A na jutro zapowiadają załamanie pogody - 10 stopni.


RE: Rójki - bonluk - 20.05.2015

(20.05.2015, 07:57)emzarek napisał(a): była 10 w nocy, a następnego dnia wiatr był taki ze głowę urywało
To wtedy wkłada się rojke do piwnicy i dwie doby posiedzi bez problemu. Druga sprawa, że rojce nigdy nie daje ramek z suszem do rojnicy...


RE: Rójki - Przemek - 20.05.2015

Bonluk dobrze prawi. Rój na deskę, a rojnicę zabrać. Jak następnego dnia się oblecą to już nie zwieją.


RE: Rójki - emzarek - 20.05.2015

(20.05.2015, 09:00)bonluk napisał(a): Druga sprawa, że rojce nigdy nie daje ramek z suszem do rojnicy...
tak dostałem, darowanemu koniowi...


RE: Rójki - Krzyżak - 20.05.2015

(20.05.2015, 09:00)bonluk napisał(a): To wtedy wkłada się rojke do piwnicy i dwie doby posiedzi bez problemu. Druga sprawa, że rojce nigdy nie daje ramek z suszem do rojnicy...

Każdą rójkę/pakiet powinno się do piwnicy wstawić na 24-36h. Eliminujemy w ten sposób w 100% możliwość przeniesienia zgnilca do nowego ula. Rójce dobrze dać jest jedną ramkę suszu. Matka złoży w niej jaja i już pszczoły takiego gniazda nie opuszczą.


RE: Rójki - emzarek - 20.05.2015

Głównym argumentem za wsadzaniem ramek do rojnicy było zapewnienie pszczołom miejsca do siedzenia podczas transportu, żeby się nie gniotły. Tak robi ten pszczelarz od zawsze a ja się tylko cieszyłem z darowizny. Tylko, że jak widać nie za długo...


RE: Rójki - markus - 20.05.2015

(20.05.2015, 08:14)Popszczelony napisał(a): Ja złapałem 3 z 4  - czwartą złapał sąsiad to już niech ma. Okazało się że wszystkie szły z odkładów, zrobiłem 2 odkłady z ramkami na których były mateczniki rojowe - 5 i 7. Z literatury wiedziałem że jak pierwsza sie wygryzie to resztę zabije, okazała sie to nieprawda, bo z 5 ramkowego odkłady poszły 3 rójki, zamiast zgryźć mateczniki królowe leciały z pszczołami. No mam teraz 4 uliki weselne zasiedlone Uśmiech. Zastanawiam sie czy nie rozdzielic pozostałych mateczników, choc mało pszczoły zostało to pewnie dalej będa uciekać. A na jutro zapowiadają załamanie pogody  - 10 stopni.
 
O kurcze ! Które Ci się wyroiły ? Te antywarozowe ?


RE: Rójki - Popszczelony - 21.05.2015

Tak Uśmiech, te właśnie. Teraz ma 3 odkłady na 3 ramkach z rójkami, i macierzak bezmatek - matecznik na wygryzieniu może dziś?
A i znalazłem klateczkę po matce z drugiego ula i to jest car. Vigor z 27 czerwca zeszłego roku, mam tam wszystko napisane, a jak rozmawiałem z tym Panem od którego ją mam mówił ze to Sklenar - teraz i tak to bez znaczenia, nawet podoba mi się opis tej lini w sądeckim Bartniku. A wujek mówi że ma dla mnie następną -rójkę znaczy


RE: Rójki - Pasieka "U Bzyla" - 21.05.2015

Nie martw się, następna rójka nie ucieknie! Ja rójki zawsze wsypuję na deskę przed ulem i maszerują do środka Oczko. Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby uciekły... mam szczęście pewnie.


RE: Rójki - emzarek - 21.05.2015

(21.05.2015, 12:10)Pasieka "U Bzyla napisał(a): Nie martw się, następna rójka nie ucieknie! Ja rójki zawsze wsypuję na deskę przed ulem i maszerują do środka Oczko. Jeszcze nie zdarzyło mi się, aby uciekły... mam szczęście pewnie.
Mam ten problem, że nie siedzę na miejscu i nie mogę reagować na bieżąco.


RE: Rójki - Pasieka "U Bzyla" - 21.05.2015

(21.05.2015, 12:13)emzarek napisał(a): Mam ten problem, że nie siedzę na miejscu i nie mogę reagować na bieżąco.

Ale z drugiej strony, może i dobrze, bo jak będziesz nieświadomy, że uciekły, to nie będziesz się martwił Oczko


RE: Rójki - emzarek - 21.05.2015

Niestety mam szpiegów którzy donoszą jak się coś dzieje. I tym bardziej się denerwuję, że nie mogę wszystkiego rzucić, jechać i interweniować.


RE: Rójki - Przemek - 23.05.2015

Trzecia rójka mi dzisiaj wyszła. Przed wieczorem zapełniam ostatni wolny ul warre. Muszę teraz szybko remontować 4 warszawiaki i 3 nierozbieralne, bo jeszcze w przynajmniej jednym ulu szykują się do rojenia.
Wszystkie 3 rójki bardzo ładne, po 1,5 kg jak na moje oko, ale nie ważyłem. Osadzane tego samego dnia, na dwóch kawałkach brązowej woszczyny. Ładnie włażą po desce do ula i wcale nie chcą uciekać.


RE: Rójki - emzarek - 23.05.2015

Nie żebym zazdrościł ...


RE: Rójki - Przemek - 23.05.2015

Jakbyś miał pasiekę w lesie i musiał zdejmować rójki z drzew 10-30 m, bez odpowiedniego sprzętu, improwizując (drabina zbyt krótka, wspomaganie motyką na tyczce, rojnica na tyczce), to nie wiem czy byś zazdrościł Uśmiech.