FORUM WOLNE PSZCZOŁY
jad pszczeli - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pasieka (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Produkty z ula (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=27)
+--- Wątek: jad pszczeli (/showthread.php?tid=651)

Strony: 1 2


jad pszczeli - Borówka - 26.03.2016

Jad pszczeli w terapii anyrakowej. Dodam, ze komórki tzw. nowotworowe tworzą się codziennie i m.in. od trybu życia, czynników środowiskowych zależy czy się rozwiną.

Osobiście wolę naturalną prewencyjną terapię niż wstrzykiwać sobie syntetyczne substancje.

"When Pan and his team examined honeybee venom, they identified a substance called melittin that prevents cancer cells from multiplying. However, bees make very little of this substance, so it is not practical to extract it for lab testing and clinical use; instead, the researchers synthesized melittin in the lab. Then they injected the synthetic version of the toxin into tiny nanoparticles."

http://www.cbsnews.com/news/buzz-over-bee-venom-in-cancer-research/


RE: jad pszczeli - marbert - 26.03.2016

(26.03.2016, 08:14)Borówka napisał(a): Jad pszczeli w terapii anyrakowej. Dodam, ze komórki tzw. nowotworowe tworzą się codziennie i m.in. od trybu życia, czynników środowiskowych zależy czy się rozwiną.

Osobiście wolę naturalną prewencyjną terapię niż wstrzykiwać sobie syntetyczne substancje.

"When Pan and his team examined honeybee venom, they identified a substance called melittin that prevents cancer cells from multiplying. However, bees make very little of this substance, so it is not practical to extract it for lab testing and clinical use; instead, the researchers synthesized melittin in the lab. Then they injected the synthetic version of the toxin into tiny nanoparticles."

http://www.cbsnews.com/news/buzz-over-bee-venom-in-cancer-research/
Na pewno na boleriozę pomaga. Jad. Nie żony Oczko tylko pszczeli.


RE: jad pszczeli - Borówka - 29.06.2016

Ciekawe pozycja chyba.
"Jad pszczeli w farmacji i medycynie"


http://www.apiart.pl/Artykul.aspx?id=772


RE: jad pszczeli - Borówka - 29.10.2016

lektura Uśmiech


RE: jad pszczeli - Borówka - 29.05.2017

Już nieraz zgniecioną przed chwilą pszczoła czy nawet godzinę wcześniej przekonałem się, że można się użądlić a woreczek jadowy nadal reaguje na bodziec.

Tym razem przekonałem się, że wyschniętą już martwą pszczołą kilkudniową nadal można się użądlić.
Dobra informacja dla apitoksynoterapeutów, samoapitoksynoterapeutów iż można używać martwych pszczół.
Może dawka jest mniejsza ale tego też są plusy jak ktoś np. chciałby nabrać trochę tolerancji.


RE: jad pszczeli - Jacuch - 29.05.2017

W tamtym roku mimo wysokiej temperatury (przywlokłem sobie wirusa z zagranicy) poszedłem na pasiekę bo coś tam miałem zaplanowanie z dni wcześniej. Pszczoły wyczuły chorobę lub temperaturę i działy jak głupie, oprócz rządeł wyciąganych na bieżąco w domu żona wydłubała mi 150 .
Następnego dnia było po wirusowe,a ja czułem się świetnie.


RE: jad pszczeli - Borówka - 29.05.2017

(29.05.2017, 15:19)Jacuch napisał(a): W tamtym roku mimo wysokiej temperatury (przywlokłem sobie wirusa z zagranicy) poszedłem na pasiekę bo coś tam miałem zaplanowanie z dni wcześniej. Pszczoły wyczuły chorobę lub temperaturę i działy jak głupie, oprócz rządeł wyciąganych na bieżąco w domu żona wydłubała mi 150 .
Następnego dnia było po wirusowe,a ja czułem się świetnie.

Masz kolejny temat pod rozmowę z MN. Oczko
Czyli czy od jednego żądła na przegląd zaczyna się agresywna pszczoła.


RE: jad pszczeli - Jacuch - 29.05.2017

(29.05.2017, 15:42)Borówka napisał(a):
(29.05.2017, 15:19)Jacuch napisał(a): W tamtym roku mimo wysokiej temperatury (przywlokłem sobie wirusa z zagranicy) poszedłem na pasiekę bo coś tam miałem zaplanowanie z dni wcześniej. Pszczoły wyczuły chorobę lub temperaturę i działy jak głupie, oprócz rządeł wyciąganych na bieżąco w domu żona wydłubała mi 150 .
Następnego dnia było po wirusowe,a ja czułem się świetnie.

Masz kolejny temat pod rozmowę z MN. Oczko
Czyli czy od jednego żądła na przegląd zaczyna się agresywna pszczoła.
To było jednorazowe zachowanie, moje pszczoły są raczej spokojnie. 
Podejrzewam że to był humanitarny objaw z ich strony,wyczuł że się męczę w chorobie i chciały mnie odbić. Uśmiech


RE: jad pszczeli - myku - 31.05.2017

(29.05.2017, 16:00)Jacuch napisał(a):
(29.05.2017, 15:42)Borówka napisał(a):
(29.05.2017, 15:19)Jacuch napisał(a): W tamtym roku mimo wysokiej temperatury (przywlokłem sobie wirusa z zagranicy) poszedłem na pasiekę bo coś tam miałem zaplanowanie z dni wcześniej. Pszczoły wyczuły chorobę lub temperaturę i działy jak głupie, oprócz rządeł wyciąganych na bieżąco w domu żona wydłubała mi 150 .
Następnego dnia było po wirusowe,a ja czułem się świetnie.

Masz kolejny temat pod rozmowę z MN. Oczko
Czyli czy od jednego żądła na przegląd zaczyna się agresywna pszczoła.
To było jednorazowe zachowanie, moje pszczoły są raczej spokojnie. 
Podejrzewam że to był humanitarny objaw z ich strony,wyczuł że się męczę w chorobie i chciały mnie odbić. Uśmiech

albo dobić Uśmiech


RE: jad pszczeli - Jacuch - 31.05.2017

Dobić napisałem,literówka się wkradła: )


RE: jad pszczeli - Czarek - 02.06.2017

Tak mi się wczoraj przypomniało, jak dostałem parę żądeł w palce, że widziałem takie cudo przypominające gruby długopis do neutralizacji jadu za pomocą temperatury ok. 60 stopni celsjusza.
Że niby białka w jadzie się ścinają i przestaje działać.
Wydaje mi się, że takie ustrojstwo na baterie nie może zbyt efektywnie działać w dodatku taki "ścięty" jad może być szkodliwy w przeciwieństwie do "świeżego".
Ale na próbę podgrzałem do granicy odczucia silnego gorąca, dymem z podkurzacza miejsca użądleń i może poczułem jakieś zmniejszenie bólu, ale poza tym nie widać wielkiej różnicy.


RE: jad pszczeli - Borówka - 02.06.2017

(02.06.2017, 08:38)Czarek napisał(a): Tak mi się wczoraj przypomniało, jak dostałem parę żądeł w palce, że widziałem takie cudo przypominające gruby długopis do neutralizacji jadu za pomocą temperatury ok. 60 stopni celsjusza.
Że niby białka w jadzie się ścinają i przestaje działać.
Wydaje mi się, że takie ustrojstwo na baterie nie może zbyt efektywnie działać w dodatku taki "ścięty" jad może być szkodliwy w przeciwieństwie do "świeżego".
Ale na próbę podgrzałem do granicy odczucia silnego gorąca, dymem z podkurzacza  miejsca użądleń i może poczułem jakieś zmniejszenie bólu, ale poza tym nie widać wielkiej różnicy.

To może być zupełnie co innego.
Jeśli ten (długopis) promieniuje krótkofalowym IR to wnika dość głęboko maksymlanie nawet do cala w ciało.
Gorąco konwekcyjne z podkurzacza tylko rozgrzewa powierzchnie. skóry.


RE: jad pszczeli - Borówka - 12.07.2017

auto-apitoksynoterapia






RE: jad pszczeli - Borówka - 29.07.2017

Jad pszczeli przy niektórych schorzeniach układu kostnego


RE: jad pszczeli - Borówka - 09.10.2017






RE: jad pszczeli - Pszczółka Maja - 08.12.2017

Taki artykuł znalazłam http://scholar.googleusercontent.com/scholar?q=cache:53lvAorgFSIJ:scholar.google.com/&hl=pl&as_
Z pewnością pszczelarze, oprócz miodu, maja jeszcze darmowe „lekarstwo”


RE: jad pszczeli - Hudini23 - 30.01.2018

Każda naturalna kuracja zastępcza jest lepsza niż chemiczne wynalazki farmaceutyczne. Nie dość że nie wiadomo czy dostajesz lekarstwo czy to tylko placebo to zawsze jakieś efekty uboczne.


RE: jad pszczeli - emzarek - 30.01.2018

(30.01.2018, 17:43)Hudini23 napisał(a): Każda naturalna kuracja zastępcza jest lepsza niż chemiczne wynalazki farmaceutyczne. Nie dość że nie wiadomo czy dostajesz lekarstwo czy to tylko placebo to zawsze jakieś efekty uboczne.
Zwłaszcza po placebo...


RE: jad pszczeli - kosz85 - 30.01.2018

(30.01.2018, 17:49)emzarek napisał(a):
(30.01.2018, 17:43)Hudini23 napisał(a): Każda naturalna kuracja zastępcza jest lepsza niż chemiczne wynalazki farmaceutyczne. Nie dość że nie wiadomo czy dostajesz lekarstwo czy to tylko placebo to zawsze jakieś efekty uboczne.
Zwłaszcza po placebo...

Śmiałbyś się, ale to ma nawet nazwę Uśmiech Nocebo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nocebo

Jest to zjawisko negatywnego placebo Uśmiech Bo zarówno zdrowienie jak i choroba, to większość tego dzieje się w głowie.


RE: jad pszczeli - flamenco108 - 30.01.2018

(30.01.2018, 17:56)kosz85 napisał(a): Bo zarówno zdrowienie jak i choroba, to większość tego dzieje się w głowie.

Nie większość. Do 25%, nie więcej. Zwykle mniej. Dużo mniej. O ile dobrze pomnę prezentację dotyczącą badań skuteczności leków przed ich rejestracją.


RE: jad pszczeli - Borówka - 30.01.2018

Mysle, ze odpowiadacie robotowi. Oczko
Zwazcie, ze co jakis czas ktos odpowiada na trzy (zawsze) watki. Niby w temacie ale troche od czapy. Ale to sprytny robot i z pozoru nielatwo sie poznac. Gdzies tam zawsze jest jakis link do reklamy. Teraz w profilu uzytkownika.


RE: jad pszczeli - flamenco108 - 30.01.2018

(30.01.2018, 19:12)Borówka napisał(a): Mysle, ze odpowiadacie robotowi. Oczko

Też tak myślę, ale odpowiadałem koszowi Oczko


RE: jad pszczeli - Borówka - 30.01.2018

Zalezy jaka choroba. Sa choroby, ktore nie sa psychosomatyczne, sa takie ktore moga byc psychosomatyczne i takie ktore sa psychosomatyczne. Mowa juz o zmianach organicznych w tkankach, narzadach. Poza tym sa choroby psychiczne. Raczej depresja w wiekszosci pochodzi od glowy Oczko.
O ile pamietam najwieksze zagrozenie zmianami psychosomatycznymi generuje stres zwiazany ze smiercia dziecka i malzonka. Utrata pracy tez jest w czolowce.


RE: jad pszczeli - kosz85 - 30.01.2018

(30.01.2018, 18:53)flamenco108 napisał(a):
(30.01.2018, 17:56)kosz85 napisał(a): Bo zarówno zdrowienie jak i choroba, to większość tego dzieje się w głowie.

Nie większość. Do 25%, nie więcej. Zwykle mniej. Dużo mniej. O ile dobrze pomnę prezentację dotyczącą badań skuteczności leków przed ich rejestracją.

A ja odpowiadałem emzarkowi, a teraz odpowiem Krzyśkowi Duży uśmiech
Nie zgadzam się. Wim Hoff - holender - udowodnił już jakiś czas temu, a dzięki badaczom z ichniejszego uniwersytetu medycznego, naukowo, że świadomy umysł ma znacznie większy wpływ (i kontrolę) niż dotychczas myśleliśmy. 
W skrócie, Wim potrafi kontrolować świadomie układ immunologiczny. Chcieli nakleić na niego łatkę "jedyny w swoim rodzaju", to powiedział dajcie mi grupę ludzi, to ich tego nauczę. Wybrali grupę studentów, podzielili losowo na grupę kontrolną i badaną, w 2 tyg (swoją drogą pod polską górą Śnieżką) nauczył ich technik oddechowych i udowodnił, że medycyna jeszcze wielu spraw nie wie Oczko
Umysł i oddech, by grupa kontrolna po podaniu jakiejś endotoksyny cierpiała tydzień, a grupa badana 30min Uśmiech Jak coś, gdzieś miałem o tym artykuł.


RE: jad pszczeli - emzarek - 30.01.2018

(30.01.2018, 23:49)kosz85 napisał(a):
(30.01.2018, 18:53)flamenco108 napisał(a):
(30.01.2018, 17:56)kosz85 napisał(a): Bo zarówno zdrowienie jak i choroba, to większość tego dzieje się w głowie.

Nie większość. Do 25%, nie więcej. Zwykle mniej. Dużo mniej. O ile dobrze pomnę prezentację dotyczącą badań skuteczności leków przed ich rejestracją.

A ja odpowiadałem emzarkowi, a teraz odpowiem Krzyśkowi Duży uśmiech
Nie zgadzam się. Wim Hoff - holender - udowodnił już jakiś czas temu, a dzięki badaczom z ichniejszego uniwersytetu medycznego, naukowo, że świadomy umysł ma znacznie większy wpływ (i kontrolę) niż dotychczas myśleliśmy. 
W skrócie, Wim potrafi kontrolować świadomie układ immunologiczny. Chcieli nakleić na niego łatkę "jedyny w swoim rodzaju", to powiedział dajcie mi grupę ludzi, to ich tego nauczę. Wybrali grupę studentów, podzielili losowo na grupę kontrolną i badaną, w 2 tyg (swoją drogą pod polską górą Śnieżką) nauczył ich technik oddechowych i udowodnił, że medycyna jeszcze wielu spraw nie wie Oczko
Umysł i oddech, by grupa kontrolna po podaniu jakiejś endotoksyny cierpiała tydzień, a grupa badana 30min Uśmiech Jak coś, gdzieś miałem o tym artykuł.
Dla mnie to bajki. Dawaj ten artykuł, zaraz znajdę błąd metodyczny Oczko


jad pszczeli - kosz85 - 31.01.2018

Jutro, bo już wyłączyłem kompa. Odpowiadam z tableta, Wim współpracuje z instytutem medycznym, wiec żadna ściema. Ma na koncie w tej chwili kilkadziesiąt rekordów świata, miedzy innymi zdobył Mounteverest w samych bokserkach, przepłynął ileś tam metrów pod lodem, wytrzymał najdłużej na świecie w pojemniku z lodem bez hipotermii. Na ted jest powtórzony eksperyment z czujnikami temperatury, itd. Zero ściemy.


RE: jad pszczeli - flamenco108 - 31.01.2018

(31.01.2018, 00:00)kosz85 napisał(a): Jutro, bo już wyłączyłem kompa. Odpowiadam z tableta, Wim współpracuje z instytutem medycznym, wiec żadna ściema. Ma na koncie w tej chwili kilkadziesiąt rekordów świata, miedzy innymi zdobył Mounteverest w samych bokserkach, przepłynął ileś tam metrów pod lodem, wytrzymał najdłużej na świecie w pojemniku z lodem bez hipotermii. Na ted jest powtórzony eksperyment z czujnikami temperatury, itd. Zero ściemy.

To się nazywa joga Oczko Oni tam potrafią wiele rzeczy, np. podnieść wiadro wody na... Hmm... Ale tak czy owak, choć metody znane od tysięcy lat, większość ludzi ich nie stosuje, ergo max 25%. Oczko


RE: jad pszczeli - kosz85 - 31.01.2018

https://www.wimhofmethod.com/uploads/kcfinder/files/biology-now-chapter-22-Wim-Hof.pdf


RE: jad pszczeli - Borówka - 31.01.2018

Wim mieszka w Polsce. Bylem pod jego chalupa. Uśmiech


RE: jad pszczeli - emzarek - 31.01.2018

(31.01.2018, 08:00)kosz85 napisał(a): https://www.wimhofmethod.com/uploads/kcfinder/files/biology-now-chapter-22-Wim-Hof.pdf
Ok, to jest książka do trzepania kasy, a gdzie są recenzowane publikacje z wynikami doświadczeń na których ją oparto?