FORUM WOLNE PSZCZOŁY
Gospodarka w stylu Warre - Wersja do druku

+- FORUM WOLNE PSZCZOŁY (http://forum.wolnepszczoly.org)
+-- Dział: Pszczelarstwo Naturalne (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Metody gospodarki naturalnej (http://forum.wolnepszczoly.org/forumdisplay.php?fid=25)
+--- Wątek: Gospodarka w stylu Warre (/showthread.php?tid=777)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 12:59)bonluk napisał(a): No nie wyklucza ale to dalej nie jeden korpus a 2,3,4 zwiększasz kubaturę, zwiększasz wysokość itd. Całkiem inne warunki...
To o czym piszesz da się robić na każdym ulu korpusowym. Nie widzę, żadnego problemu. Zwiększona kubatura będzie tylko na "+" bo opóźnisz pewne rzeczy takie jak nastrój rojowy, zalanie gniazda miodem itd. ale to już temat o którym były tu dyskusje...

Skoro tak twierdzisz to znaczy, że ten typ ula jest gorszy dla pszczół a inni co na nim gospodarują od lat bez leczenia popełniają błąd. Zobaczymy w praktyce. Jakoś David Heaf (Walia) nie leczy od 2007 przesiadł z szerszych pospolitych korpusów korpusowych brytyjskich na Warre aby w nich zacząć trzymać pszczoły TF. Bernhard Heuvel (Niemcy) nie leczy od 2003 gospodaruje na LN w rodzinach produkcyjnych gdzie coś tam je wspomaga a na 100% TF trzyma pszczoły w Warre. Widocznie popełniają błąd. Oczko Choć coś ich musiało skłonić do zmiany ula.

Ja chcę spróbować. Jestem zwolennikiem raczej wąsko-wysokich plastrów dla pszczół stąd moje wybory takie jak WZ czy Warre na szerokości Warszawskiej Poszerzanej. Jak piszę zobaczymy w praktyce.


p.s. Moderator może tu przerzucić wcześniejszą dyskusję o tej gospodarce z wątku: wręg.


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

hehe... ja wiem czy gorszy? Dla mnie gorszy bo wymusza więcej pracy...
Mnie za bardzo nie interesują gospodarki innych pszczelarzy co o nich piszesz bo znam ich tylko z internetu i to pobieżnie. Nie widziałem tego o czym mówią ale i tak im wierzę. Wiem też jedno na pewno, że typu ula a nieleczenie pszczół nie koreluje ze sobą... czyli typ ula nie ma wpływu na to czy pszczoły będą przeżywać. Chodzi mi o ul drewniany itp. Dlatego typ ula traktuje na zasadzie większej przestrzeni życiowej dla pszczół i wygody dla mnie... tym bardziej mało mnie interesuje czy Pan H i czy Pan H gospodarzy na takim typie ula bo nie znam ich motywów. Ot fanaberia i zachcianka czy może do takiego przyzwyczajeni?
Jest to dla mnie mało istotne na jakim typie ula oni gospodarzom. Interesuje mnie tylko przestrzeń życiowa dla pszczół i możliwości jakie daje i moja wygoda obsługi.... Chcesz Warre miej taki ul ale nie pisze, że inne są be i że na innych nie da się mieć pszczół bez leczenia czy robić pewnych rzeczy. Moim zdaniem da się mieć i mogą być lepsze... choćby wygodniejsze w obsłudze.


RE: Gospodarka w stylu Warre - emzarek - 25.05.2016

Trzeba by uściślić co rozumiecie pod pojęciem zimowaniem na jednym korpusie. Czy chodzi o jeden korpus zapełniony pszczołami i jakieś puste do tego czy tylko i wyłącznie 1 korpus i nic więcej. Bo z tego wynikają nieporozumienia. Może się okazać ze uważacie to samo...


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 13:57)emzarek napisał(a): Trzeba by uściślić co rozumiecie pod pojęciem zimowaniem na jednym korpusie. Czy chodzi o jeden korpus zapełniony pszczołami i jakieś puste do tego czy tylko i wyłącznie 1 korpus i nic więcej.  Bo z tego wynikają nieporozumienia. Może się okazać ze uważacie to samo...

Wiesz to jest tak, że jak się mówi 1 korpus to ja jako pszczelarz wiem, że jest to 1 korpus.
Jak się mówi 2 korpusy to wiem że są to 2 korpus i więcej mnie nie interesuje co tam jest. Chodzi o to, że zwiększa się kubatura i wysokość... tworzy się komin. Innego rozumowania nie mam.


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 14:00)bonluk napisał(a):
(25.05.2016, 13:57)emzarek napisał(a): Trzeba by uściślić co rozumiecie pod pojęciem zimowaniem na jednym korpusie. Czy chodzi o jeden korpus zapełniony pszczołami i jakieś puste do tego czy tylko i wyłącznie 1 korpus i nic więcej.  Bo z tego wynikają nieporozumienia. Może się okazać ze uważacie to samo...

Wiesz to jest tak, że jak się mówi 1 korpus to ja jako pszczelarz wiem, że jest to 1 korpus.
Jak się mówi 2 korpusy to wiem że są to 2 korpus i więcej mnie nie interesuje co tam jest. Chodzi o to, że zwiększa się kubatura i wysokość... tworzy się komin. Innego rozumowania nie mam.

Racja. Użyłem tego na stwierdzenie, ze widziałem ludzi co zimują na jednym. Później dodałem, ze zawsze można dać coś pod spód i ja chyba bym tak zrobił bo w dziupli jest chyba często przestrzeń pod spodem. W każdym razie przemawia do mnie to co mówił ten Rosjanin o wentylacji i korzystnym CO2 dla pszczół.


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 13:56)bonluk napisał(a): hehe... ja wiem czy gorszy? Dla mnie gorszy bo wymusza więcej pracy...

Wiesz niektórzy trzymacze Warre przeszkadzają pszczołom dwa razy do roku. Uśmiech I taka też jest filozofia gosp.Warre. Jak najmniej grzebania i przeszkadzania.
Więc to pewnie też zależy od celów, priorytetów itd.


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 14:05)Borówka napisał(a):
(25.05.2016, 14:00)bonluk napisał(a):
(25.05.2016, 13:57)emzarek napisał(a): Trzeba by uściślić co rozumiecie pod pojęciem zimowaniem na jednym korpusie. Czy chodzi o jeden korpus zapełniony pszczołami i jakieś puste do tego czy tylko i wyłącznie 1 korpus i nic więcej.  Bo z tego wynikają nieporozumienia. Może się okazać ze uważacie to samo...

Wiesz to jest tak, że jak się mówi 1 korpus to ja jako pszczelarz wiem, że jest to 1 korpus.
Jak się mówi 2 korpusy to wiem że są to 2 korpus i więcej mnie nie interesuje co tam jest. Chodzi o to, że zwiększa się kubatura i wysokość... tworzy się komin. Innego rozumowania nie mam.

Racja. Użyłem tego na stwierdzenie, ze widziałem ludzi co zimują na jednym. Później dodałem, ze zawsze można dać coś pod spód i ja chyba bym tak zrobił bo w dziupli jest chyba często przestrzeń pod spodem. W każdym razie przemawia do mnie to co mówił ten Rosjanin o wentylacji i korzystnym CO2 dla pszczół.

Ja też bym tak zrobił i tak robiłem. Wydaje się to logiczne. Raz, że gniazdo wędruje wyżej i to już korzystniejsze niż przy samej ziemi, dwa że zwiększamy kubaturę, poprawia się wentylacja, zasoby powietrza itd.


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

Cytat: tym bardziej mało mnie interesuje czy Pan H i czy Pan H gospodarzy na takim typie ula bo nie znam ich motywów. Ot fanaberia i zachcianka czy może do takiego przyzwyczajeni?

Zgadzam się. Celowo użyłem przykłady tych Panów bo oni zmienili ul z ula bardziej zbliżonego do Twojego na Warre aby trzymać w nim pszczoły TF. Więc nawet sobie utrudnili bo taki Heuvel ma dwa typy ula bo z jakiś powodów (nie znam jego motywów bo blog jest po niemiecku) Warre uważa dla pszczół, bez żadnego im pomagania, za lepszy.

Jak będę wiedział dlaczego tak uważa to napiszę.


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 14:07)Borówka napisał(a):
(25.05.2016, 13:56)bonluk napisał(a): hehe... ja wiem czy gorszy? Dla mnie gorszy bo wymusza więcej pracy...

Wiesz niektórzy trzymacze Warre przeszkadzają pszczołom dwa razy do roku. Uśmiech I taka też jest filozofia gosp.Warre. Jak najmniej grzebania i przeszkadzania.
Więc to pewnie też zależy od celów, priorytetów itd.

Z tymi dwoma razami to różnie bywa... raczej troszkę naciągane... Przecież pewnie podbierają miód, sprawdzają zakarmienie na zimę (choćby wagowo), robią jakiś podział zabierając korpus itp.
Obstawiam, że takie 4-5 operacji w roku muszą zrobić.
Chyba, że oni znowu za przeszkadzanie uważają jakieś operację w korpusach z zaglądaniem itd.?


RE: Gospodarka w stylu Warre - Krzyżak - 25.05.2016

(25.05.2016, 13:56)bonluk napisał(a): Wiem też jedno na pewno, że typu ula a nieleczenie pszczół nie koreluje ze sobą... czyli typ ula nie ma wpływu na to czy pszczoły będą przeżywać. Chodzi mi o ul drewniany itp.

Oczywiście, że ma znaczenie Uśmiech
Daj im mały ul to się wyroją w ciągu roku z dwa razy czyli dwa razy mamy eksodus warrozy plus okres bezczerwiowy.
Poza tym łatwo zalać gniazdo, znowu okres bezczerwiowy.

W małym ulu łatwiej trzymać pszczoły bez leczenia.


RE: Gospodarka w stylu Warre - kosz85 - 25.05.2016

Łukasz, wytknę Ci pewną niekonsekwencję Duży uśmiech
Najpierw stwierdzasz, że Warre wymusza więcej pracy, potem stwierdzasz, że minimum 4-5 razy w roku Duży uśmiech Ja bym powiedział, że ba, nawet daj 6-7 razy, to i tak mniej niż min 2-3 razy miesięcznie zalecane przy standardowej gospodarce.
Tylko, że jak sam napisałeś, ul nie ma znaczenia, tą gospodarkę z powodzeniem stosują na Langach. To ma takie same zalety i wady jak zmniejszanie wielkopolskich do ramki ~18cm, czy LN 3/4. Warre to praktycznie ramka WP, więc co to za różnica z punktu kubatury, czy to będzie 18-23 ramki w pionie (4-5 korpusów), czy w poziomie (ul Warszawski poszerzany)?

Co do tego czy Warre jest lepszy do TF? Nie mam zdania, ale ta filozofia wymusza na pewno plaster bez węzy co jest niewątpliwym plusem ze względu na naturalną komórkę, jak również pozwala na zmniejszenie uliczek między plastrami do bardziej naturalnych przez samą pszczołę. Ale to samo da się uzyskać w każdym innym ulu jak i zepsuć stosując normalne ramki w Warre. Zauważ, że jest nieźle dobrany tytuł wątku "Gospodarka w stylu Warre", bo tak naprawdę razem z ulem Warre, otrzymujesz filozofię gospodarowania w nim w pakiecie.

Sądzę, że Ci co po niego sięgnęli chcą przetestować całość, a nie sam ul jako ul.


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 14:48)Krzyżak napisał(a):
(25.05.2016, 13:56)bonluk napisał(a): Wiem też jedno na pewno, że typu ula a nieleczenie pszczół nie koreluje ze sobą... czyli typ ula nie ma wpływu na to czy pszczoły będą przeżywać. Chodzi mi o ul drewniany itp.

Oczywiście, że ma znaczenie Uśmiech
Daj im mały ul to się wyroją w ciągu roku z dwa razy czyli dwa razy mamy eksodus warrozy plus okres bezczerwiowy.
Poza tym łatwo zalać gniazdo, znowu okres bezczerwiowy.

W małym ulu łatwiej trzymać pszczoły bez leczenia.

Haha jak ja lubię te dorabiane teorię...


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:09)kosz85 napisał(a): Łukasz, wytknę Ci pewną niekonsekwencję Duży uśmiech
Najpierw stwierdzasz, że Warre wymusza więcej pracy, potem stwierdzasz, że minimum 4-5 razy w roku Duży uśmiech Ja bym powiedział, że ba, nawet daj 6-7 razy, to i tak mniej niż min 2-3 razy miesięcznie zalecane przy standardowej gospodarce.
Tylko, że jak sam napisałeś,  ul nie ma znaczenia, tą gospodarkę z powodzeniem stosują na Langach. To ma takie same zalety i wady jak zmniejszanie wielkopolskich do ramki ~18cm, czy LN 3/4. Warre to praktycznie ramka WP, więc co to za różnica z punktu kubatury, czy to będzie 18-23 ramki w pionie (4-5 korpusów), czy w poziomie (ul Warszawski poszerzany)?

Co do tego czy Warre jest lepszy do TF? Nie mam zdania, ale ta filozofia wymusza na pewno plaster bez węzy co jest niewątpliwym plusem ze względu na naturalną komórkę, jak również pozwala na zmniejszenie uliczek między plastrami do bardziej naturalnych przez samą pszczołę. Ale to samo da się uzyskać w każdym innym ulu jak i zepsuć stosując normalne ramki w Warre. Zauważ, że jest nieźle dobrany tytuł wątku "Gospodarka w stylu Warre", bo tak naprawdę razem z ulem Warre, otrzymujesz filozofię gospodarowania w nim w pakiecie.

Sądzę, że Ci co po niego sięgnęli chcą przetestować całość, a nie sam ul jako ul.

Tak stwierdzam i tylko dlatego że mogę to odnieść do swoich doświadczeń na swoim ulu... Założyłem podobną ilość ruchów ale też nie wiem kto na co się nastawia bo jeżeli stawia ul i zapomina a tylko od czasu do czasu zajrzy to można to zrobić na każdym ulu i nie widzę tu sensu bicia piany nad wyższością ula Warre... robi się z tego coś dziwnego jakby inne ule traciły możliwości zapomnienia o nich. Biorąc pod uwagę już własną gospodarkę i to co się chce robić już niestety ul Warre dla mnie wypada słabo... maj i czerwiec miałbym z głowy lub przychodziłbym na pasiekę zawsze o jeden dzień za późno dlatego wolę przestrzeń... wolicie ciaśniej i z ciągłymi rójkami rozumiem to po części...
Z tą filozofią już bym nie przesadzał bo zaraz się zacznie, że stosując ramki bez węzy tez stosuję tą filozofię... hehe...

a i jeszcze co do Warre ja nie mówię, że to jest zły ul ogólnie. Mówię tylko, że do moich założeń pasiecznych i czasowych się słabo nadaje... chyba, ze wiosną pakuje na maxa 5-6 korpusów i przychodzę końcem maja zabrać miód... Jak dojdziecie do takiej biegłości w obsłudze Warre to przechodzę na ten ul...


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:09)kosz85 napisał(a): Tylko, że jak sam napisałeś,  ul nie ma znaczenia, tą gospodarkę z powodzeniem stosują na Langach. To ma takie same zalety i wady jak zmniejszanie wielkopolskich do ramki ~18cm, czy LN 3/4. Warre to praktycznie ramka WP, więc co to za różnica z punktu kubatury, czy to będzie 18-23 ramki w pionie (4-5 korpusów), czy w poziomie (ul Warszawski poszerzany)?

No i to jest zasadnicze pytanie. Zakładając naturalny plaster, snozy czyli brak odstępu pomiędzy beleczką boczną a ścianą ula czy jest różnica pomiędzy taką samą objętością ale bardziej w sześcianie czy bardziej w wieży.
Czy jest to jakaś różnica dla pszczół? Pewno jest tylko jaka?

W zimę w wieży pszczoły będą szły tylko od dołu do góry jak w barci.

Według mnie dla człowieka przestrzeń bardziej wieża umożliwia bardziej gospodarkę samymi korpusami bez wyciągania snóz. Można odebrać stosunkowo niewielką ilość miodu zostawiając resztę pszczołom zdejmując tylko korpus z góry używając przegonki. Z kolei niewielka rodzina będzie też zajmowała całą przestrzeń na szerokości więc nadal możemy gospodarować korpusami a nie snozami czy ramkami.

I o ile wieża dostosowana do szerokości WZ uznałem, ze będzie w Polsce za długa wieżą i niepraktyczną to szerokość WP wydaje mi się już w porządku. 5-6 korpusów może spokojnie na sobie stać zablokowane ciężkim daszkiem czy kamieniem. O ile będzie taka potrzeba.


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

Ale zgadzam się, że taką samą filozofię można w każdym ulu korpusowym zastosować stąd taki tytuł. Tylko częściej trzeba będzie wyjąć snozę, częściej będzie nożyk przydatny, rzadziej będzie można zabrać korpus z góry bez czerwiu (jeśli komuś to nie pasuje).


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

5-6 korpusów WP masz na myśli? Czyli to będzie prawie 3 m wysokie... tak?


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:32)bonluk napisał(a): 5-6 korpusów WP masz na myśli? Czyli to będzie prawie 3 m wysokie... tak?

WP szerokość tylko Uśmiech A wysokość zależy od wysokości deski z jakiej jest zrobiony korpus.
Powiedzmy, że oryginalne Warre czyli ponad 1,2 metra


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:36)Borówka napisał(a):
(25.05.2016, 15:32)bonluk napisał(a): 5-6 korpusów WP masz na myśli? Czyli to będzie prawie 3 m wysokie... tak?

WP szerokość tylko Uśmiech A wysokość zależy od wysokości deski z jakiej jest zrobiony korpus.
Powiedzmy, że oryginalne Warre czyli ok. 1,2 metra

Nie no Panowie jak będziemy mieszać w nazewnictwie to nigdy się nie dogadamy dla mnie ramka WP to 310x470  czy jakoś tak... a to o czym Kuba pisze to jakieś 1/3 WP czy inny ułamek Uśmiech


RE: Gospodarka w stylu Warre - kosz85 - 25.05.2016

Ja piany nie biję, Kuba też raczej nie Uśmiech On to woli przecież Warszawiaki.

Jak do tej pory, moje wnioski:

Minusy Warre to:
- więcej pracy nad samymi ulami, bo trzeba zrobić więcej korpusów, listewek/ramek, dziur, wręgów.
- efekt fałszywego dna (i rójka)

Plusy są natomiast takie:
- łatwiej zrobić odkład całym korpusem, bo gniazdo zwykle jest na dwóch trzech korpusach
- warre może służyć odrazu jako odkładówka
- robi się go z tak krótkich desek, że dla niektórych są już odpadem
- 1 korpus jest stosunkowo lekki Uśmiech
- razem z ulem dostajesz filozofie i nie musisz nad tym myśleć, ani spierać się z innymi czy to ma być tak czy inaczej, tak robi się w Warre i tyle Język
- łatwiej mieszczą mi się w samochodzie Uśmiech


Co do rójek... jeśli uzależnić rójkę od kubatury to nie specjalnie ma to znaczenie, bo kubatura może być podobna. Jeśli od wentylacji... moje są na siatce z próchnem. Jako zabieg przeciwdziałania rójce, można stosować zabieg wrzucania pustego korpusa pomiędzy rodnię a miodnię jak to robią z Rose hive. Zapobiegnie to również zalaniu rodni miodem i da dodatkowego kopa rodzinie w rozwoju. Sądzę, że to wszystko raczej są kwestie gospodarki, niż samego ula. WLKP jest 6cm szerszy, sądzisz, że te 6cm ma aż takie znaczenie? Bo ja szczerze to wątpię i gdyby nie to, że kiedyś chce też mieć Warszawiaki, to może wybrałbym WLKP.

A co do rójek to sprawdzę to w praktyce i dam znać Uśmiech


RE: Gospodarka w stylu Warre - kosz85 - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:32)bonluk napisał(a): 5-6 korpusów WP masz na myśli? Czyli to będzie prawie 3 m wysokie... tak?

5-6 Warre, czyli 100-120cm, bo 1 korpus ma 20cm. A spokojnie można mieć 7-8 Uśmiech

Ramek nie mieszamy, Warre na ramkę WP to 300x200 Uśmiech Oryginalna wysokość Warre + Oryginalna szerokość WP. Widziałeś u mnie na zdjęciach.
Warre oryginalanie ma 300 szerokosci, wiec jest poszerzony o 1.5cm co daje 315x200 w środku, by pomieścić szerokość ramki WP Uśmiech Taki ustandaryzowany Warre, na warunki Polskie Uśmiech


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:39)bonluk napisał(a):
(25.05.2016, 15:36)Borówka napisał(a):
(25.05.2016, 15:32)bonluk napisał(a): 5-6 korpusów WP masz na myśli? Czyli to będzie prawie 3 m wysokie... tak?

WP szerokość tylko Uśmiech A wysokość zależy od wysokości deski z jakiej jest zrobiony korpus.
Powiedzmy, że oryginalne Warre czyli ok. 1,2 metra

Nie no Panowie jak będziemy mieszać w nazewnictwie to nigdy się nie dogadamy dla mnie ramka WP to 310x470  czy jakoś tak... a to o czym Kuba pisze to jakieś 1/3 WP czy inny ułamek Uśmiech

Ok. 1/3 WP. Wydawało mi się, ze pisałem, ze chodzi mi tylko o szerokość.

W takim razie 5-6 i więcej korpusów po 9 snóz 1/3 WP jest do ogarnięcia bez większych problemów technicznych.

Co do nastroju rojowego to pewnie macie rację tyle, że mi w tych ulach rojenie nie będzie przeszkadzało bo pisałem o skrzynkach i rojołapkach które zamierzam porozwieszać aby rozmnażać i selekcjonować pszczoły przez rójki. 
A jak ucieknie to się nie popłaczę. Uśmiech


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:40)kosz85 napisał(a): Ja piany nie biję, Kuba też raczej nie Uśmiech On to woli przecież Warszawiaki.

Jak do tej pory, moje wnioski:

Minusy Warre to:
- więcej pracy nad samymi ulami, bo trzeba zrobić więcej korpusów, listewek/ramek, dziur, wręgów.
- efekt fałszywego dna (i rójka)

Plusy są natomiast takie:
- łatwiej zrobić odkład całym korpusem, bo gniazdo zwykle jest na dwóch trzech korpusach
- warre może służyć odrazu jako odkładówka
- robi się go z tak krótkich desek, że dla niektórych są już odpadem
- 1 korpus jest stosunkowo lekki Uśmiech
- razem z ulem dostajesz filozofie i nie musisz nad tym myśleć, ani spierać się z innymi czy to ma być tak czy inaczej, tak robi się w Warre i tyle Język
- łatwiej mieszczą mi się w samochodzie Uśmiech


Co do rójek... jeśli uzależnić rójkę od kubatury to nie specjalnie ma to znaczenie, bo kubatura może być podobna.  Jeśli od wentylacji... moje są na siatce z próchnem. Jako zabieg przeciwdziałania rójce, można stosować zabieg wrzucania pustego korpusa pomiędzy rodnię a miodnię jak to robią z Rose hive. Zapobiegnie to również zalaniu rodni miodem i da dodatkowego kopa rodzinie w rozwoju. Sądzę, że to wszystko raczej są kwestie gospodarki, niż samego ula. WLKP jest 6cm szerszy, sądzisz, że te 6cm ma aż takie znaczenie? Bo ja szczerze to wątpię i gdyby nie to, że kiedyś chce też mieć Warszawiaki, to może wybrałbym WLKP.

A co do rójek to sprawdzę to w praktyce i dam znać Uśmiech

Skup się na sprawach typowo pszczelich a nie technicznych i z Twoich plusów zostanie....?
a i jeszcze ta gospodarka na korpusach nie tak łatwa jak ją opisują... 
Koszu ja Ci mogę powiedzieć co i jak ja robię ze swoim ulem inne mnie nie interesują... więc nie wiem nic o WLKP WP WZ itp. chodź pewnie też się nadają...


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

Łukasz nikt nie twierdził chyba, że Twój ul nie nadaje się do gospodarki przybitymi snozami i manipulacjami samymi korpusami. Ja na pewno nie.

Dla mnie ma być podstawowa zaleta, że mogę biorąc z góry korpus z małą ilością miodu za pomocą przegonki.
To nie mają być rodziny produkcyjne.


RE: Gospodarka w stylu Warre - kosz85 - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:45)bonluk napisał(a): Skup się na sprawach typowo pszczelich a nie technicznych i z Twoich plusów zostanie....?
a i jeszcze ta gospodarka na korpusach nie tak łatwa jak ją opisują... 

Zrób tak więc z dowolnym innym ulem i co Ci zostanie? Oczko
Może minus, że jest ciężki i za duży na zimowanie odkładu, oraz to że masz mniej babrania się z ramkami... więc może techniczne elementy są tu właśnie najbardziej istotne?
W czym jest lepszy LN od Warre, prócz tego, że to "najlepszy ul na świecie"? Z punktu widzenia pszczół? Sam ul technicznie ma tylko techniczne plusy i minusy. Ze względu na pszczoły plusy i minusy ma gospodarka na tym ulu. Ot co.


RE: Gospodarka w stylu Warre - bonluk - 25.05.2016

(25.05.2016, 15:51)kosz85 napisał(a):
(25.05.2016, 15:45)bonluk napisał(a): Skup się na sprawach typowo pszczelich a nie technicznych i z Twoich plusów zostanie....?
a i jeszcze ta gospodarka na korpusach nie tak łatwa jak ją opisują... 

Zrób tak więc z dowolnym innym ulem i co Ci zostanie? Oczko
Może minus, że jest ciężki i za duży na zimowanie odkładu, oraz to że masz mniej babrania się z ramkami... więc może techniczne elementy są tu właśnie najbardziej istotne?
W czym jest lepszy LN od Warre, prócz tego, że to "najlepszy ul na świecie"? Z punktu widzenia pszczół? Sam ul technicznie ma tylko techniczne plusy i minusy. Ze względu na pszczoły plusy i minusy ma gospodarka na tym ulu. Ot co.

Dyskusja będzie miała sens za jakieś 2-3 lata...Na tą chwilę za mało wiemy... tym bardziej że i tak nikt nie porowna rzetelnie tego wszystkiego. 

Każdy ma swoje 


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

No tak dyskusja trochę jałowa.

Zaczęło się od zimowania na jednym korpusie Warre.
Chyba większość się zgadza, że lepiej na większej ilości w Polsce aczkolwiek Wiżajny czy Zielona Góra to już różnica.
Będę się starał zimować na co najmniej dwóch i podkładać pusty korpus pod spodem. Ponieważ jednak są przykłady zimowania na jednym to jak coś nie wyjdzie to nie spanikuje i spróbuję zazimować na jednym aczkolwiek tak się pewnie nie stanie bo nie będę robił późnych odkładów. Jeśli jednak to pewnie dam pustą przestrzeń pod spód.

Bynajmniej nie uważam Warre za najlepszy pszczół na świecie czego najlepszym dowodem jest to, że konstruuje i posiadam różne ule. Ciekawi mnie jednak Warre i zamierzam spróbować. Jednak poszerzyłem Warre do szerokości WP podobnie jako japończyka do szerokości WZ ze względów technicznych. Nie wierzę aby 15 mm miało znaczenia odczuwalne dla pszczół. Oczko


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

Co do 2 wizyt na rok to miałem na myśli gospodarkę trochę na zasadzie bartnictwa.
Nie tnie się plastrów od dołu a zabiera korpus z góry dając 1 lub więcej (w zależności od potrzeb) na dół.
W między czasie ma się w nosie to czy się roją czy nie. Czy mają dużo zapasów czy nie. Jak nie ma to się nie zabiera korpusa i ewentualnie podkarmia jednorazowo podkarmiaczką Warre gdzie się mieści chyba z 6 litrów maks.
Na przedwiośniu z kolei sprawdza się czy żyją i czy są jajeczka. Jak nie żyją to się przygotowuje ul to zasiedlenia przez kolejne lub zabiera korpusy dla innych.

Nie mówię, że tak zamierzam a teoretycznie jest to możliwe. Jednak 3-4 razy zajrzeć w niektórych bardziej oddalonych miejscach już tak.


RE: Gospodarka w stylu Warre - emzarek - 25.05.2016

Moja wizja gospodarowania korpusami jest bardzo podobna tyle ze mam moduły wielkości 1/2 wlkp . Zastanawiam się tylko jak technicznie podnieść te kilka korpusów z zawartością żeby na spód dać kolejny pusty. Chyba kręgosłup mi padnie. Albo robić podnośniki hydrauliczne jak bracia Czesi...


RE: Gospodarka w stylu Warre - flamenco108 - 25.05.2016

A dlaczego w ulu snozowym trzymać się zadanych wielkości z XIXw? Czy wiadomo, dlaczego one takie były a nie inne? Może po prostu użyć polskiej szalówki szerokości 120mm i robić korpusy wysokości 120 albo 240mm? A jak szalówka będzie miała inną szerokość, to przy snozach nie robi różnicy.


RE: Gospodarka w stylu Warre - Borówka - 25.05.2016

(25.05.2016, 18:26)flamenco108 napisał(a): A dlaczego w ulu snozowym trzymać się zadanych wielkości z XIXw? Czy wiadomo, dlaczego one takie były a nie inne? Może po prostu użyć polskiej szalówki szerokości 120mm i robić korpusy wysokości 120 albo 240mm? A jak szalówka będzie miała inną szerokość, to przy snozach nie robi różnicy.

A kto powiedział, że trzeba?
Ja osobiście robię inne wymiary jakie mam deski pod ręką. Oczywiście nie jakieś małe 120 bo to bezsensowne dokładanie sobie roboty i materiału. Ale plastry i tak są poklejone do snóz z dwóch stron więc nie ma to dla pszczół większego znaczenia.