Pasieka w sadzie
#31
(16.12.2017, 22:53)kubi napisał(a): Pojechał z tym całym woskiem do wcześniej umówionego producenta węzy a ten od ręki zrobił mu z tego wosku węzę na 4,9.


A jaki to producent ?
Cytuj ten post
#32
(15.12.2017, 15:25)Adam1969 napisał(a): To daj jakiś link do tego sprzedacy, bo też zamiaruje kupić - więc może nie od niego? A ma ktoś jakiś namiar na sprawdzoną węze 5,1?

Jakiś czas temu kupiłem tutaj. Sprawdzałem wymiary we wszystkie strony i w różnych miejscach i jest w porządku.
http://e-plon.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_category_id=1&virtuemart_product_id=133&Itemid=160
Cytuj ten post
#33
(18.12.2017, 21:50)Borówka napisał(a):
(15.12.2017, 15:25)Adam1969 napisał(a): To daj jakiś link do tego sprzedacy, bo też zamiaruje kupić - więc może nie od niego? A ma ktoś jakiś namiar na sprawdzoną węze 5,1?

Jakiś czas temu kupiłem tutaj. Sprawdzałem wymiary we wszystkie strony i w różnych miejscach i jest w porządku.
http://e-plon.pl/index.php?option=com_virtuemart&view=productdetails&virtuemart_category_id=1&virtuemart_product_id=133&Itemid=160

Dzięki Borówka za namiar Uśmiech Pewnie wypróbuje. Potrzeba mi ze 2-3 kilogramy na początkowe paski. Dalej mają budować same. pewnie i 5.4 mogła by być Uśmiech niech jednak mają dobry wzór od samego początku.
Uzależniony od zapachu z ula...
Cytuj ten post
#34
(17.12.2017, 09:57)Krzyżak napisał(a):
(16.12.2017, 22:53)kubi napisał(a): Pojechał z tym całym woskiem do wcześniej umówionego producenta węzy a ten od ręki zrobił mu z tego wosku węzę na 4,9.


A jaki to producent ?

http://www.miodpodkarpacki.pl/index.php
Cytuj ten post
#35
Żeby pomóc troszkę pszczółkom chcę zasadzić na pasiece 3-5 wierzb i tyle samo akacji. Które powinienem wybrać żeby był jak największy pożytek dla pszczół?
Wierzbę to chyba Iwę a akację??
Cytuj ten post
#36
3-5 to trochę mało.Zależy jakiej wielkości masz pasieczysko.ale lepiej wiecej,tym bardziej że wierzby można praktycznie sądzić jedną przy drugiej.
Ja u siebie na pasieczysku wysadziłem 1500 sadzonek 400 rozdałem lub powsadzałem w okolicznych kszakach i rowach,na i mam jeszcze z 300 w szkółce jak by coś wypadło.
Co do gatunku to iwa do iwy nie podobna .mam cztery różne rodzaje i każda kwitnie w innym terminie.
Warto sie przejechać po okolicznych krzakach zobaczyć co kiedy kwitnie,uciąć kilka sztobrów i gotowe.
Dodam jeszcze że dobrze jest wysadzić kilka męskich sadzonek,dzieki temu żeńskie lepiej rosną i mają bazie na wypasie.
Cytuj ten post
#37
Niestety to nie mój teren więc nie mogę posadzić tyle ile bym chciał. Ale w sumie na nieużytkach to może zasadzę coś więcej. Bedę musiał pogadać z dyrektorem czy w miejscach gdzie już są zadrzewienia nie owocowe będę mógł coś dołożyć.
Cytuj ten post
#38
Wierzba pyłkuje już w 1-2 roku(jesienne sztobry) W szkółce miałem sztobry co 15centymetrów na ziemi piatej klasy i też pyliła.wystarczy kilka m2 i masz wiecej pyłku niż z dorosłego drzewa.wystarczy przycinać, lub wyrywać część co kilka lat i nasadzac w tym miejscu nowe.wierzby 4letnie (w szkółce)  są grubości kciuka i mają około 2 metrów wysokosci,korzenie wielkosci pięści. Łatwo to usunąc(przesadzic ),przekopac i zapomnieć. 
Robiłem tak na tymczasowym pasieczysku i bardzo dobrze się sprawdzało, w tamtym roku rozsadziłem wierzby z szkółki już u siebie co kilka metrów i rosną jak głupie. 
Cytuj ten post
#39
Iwa ze sztobrów nie bardzo się udaje.
Cytuj ten post
#40
(03.01.2018, 18:56)emzarek napisał(a): Iwa ze sztobrów nie bardzo się udaje.

Czemu ?
Cytuj ten post
#41
(03.01.2018, 18:58)Jacuch napisał(a):
(03.01.2018, 18:56)emzarek napisał(a): Iwa ze sztobrów nie bardzo się udaje.

Czemu ?
Nie wiem. Inne gatunki wierzby wystarczy ciachnąć i do ziemi. Iwa nie chce się ukorzeniać. Może dlatego że jest bardziej drzewiasta niż inne.
Cytuj ten post
#42
   
To opiszę jaj zrobić żeby się udało.
Jesienią tnie się gałęzie wierzby na około 20cm długości, wstawia sie do pojemnika z żółtym piachem i polewa wodą (najlepiej żeby wystawało z 5cm,nastepnie wstawia sie ten pojemnik do ciemnego nie ogrzewanego pomieszczenia (piwnica lub ziemianka)
Idzie sie do domu posiedzieć przed kominkiem .
Nastepnie po pierwszym oblocie wysypuje się wszystko z pojemnika i wywala te które sie nie ukorzeniły,te z korzeniami wsadza się w ziemię. 
Według mojego doswiadczenia z pojemnika odpada około 20% i tyle samo z plantacji.
Cytuj ten post
#43
(03.01.2018, 19:29)Jacuch napisał(a): To opiszę jaj zrobić żeby się udało.
Jesienią tnie się gałęzie wierzby na około 20cm długości, wstawia sie do pojemnika z żółtym piachem i polewa wodą (najlepiej żeby wystawało z 5cm,nastepnie wstawia sie ten pojemnik do ciemnego nie ogrzewanego pomieszczenia (piwnica lub ziemianka)
Idzie sie do domu posiedzieć przed kominkiem .
Nastepnie po pierwszym oblocie wysypuje się wszystko z pojemnika i wywala te które sie nie ukorzeniły,te z korzeniami wsadza się w ziemię. 
Według mojego doswiadczenia z pojemnika odpada około 20% i tyle samo z plantacji.
A jesteś pewny że to właśnie iwa? Wierzby łatwo krzyżują się między sobą i z mieszańcami i krzewiastymi nie ma problemu. Z iwą drzewiastą tak się nie da...
Cytuj ten post
#44
No wrzuciłem zdjecie .mozesz sobie w kluczu sprawdzić, nie mam żadnego zdjecia z lisciami, wrzucę na wiosnę. Widać troche romboidy na tym zdjeciu.
Sztobry ciachałem na pasieczysku mojego ojca z 20 letnich wierzb drzewiastych takich po 15m wysokości.
Cytuj ten post
#45
(03.01.2018, 20:05)Jacuch napisał(a): No wrzuciłem zdjecie .mozesz sobie w kluczu sprawdzić, nie mam żadnego zdjecia z lisciami, wrzucę na wiosnę. Widać troche romboidy na tym zdjeciu.
Sztobry ciachałem na pasieczysku mojego ojca z 20 letnich wierzb drzewiastych takich po 15m wysokości.
Hehe, ja się nie podejmuję oznaczać wierzby nawet w naturze a co dopiero po zdjęciu Uśmiech
Cytuj ten post
#46
Też ma problem z Iwą- już 2 rok i nie chce rosnąć, nawsadzałem ze 100 patyków, wszystkie zażarły oprócz iwy. Rok później to samo, teraz na jesień zrobiłem to samo - bez kombinacji prosto w ziemię. Się zobaczy.
Cytuj ten post
#47
Jak komuś po drodze na pomorze to zapraszam,sto sadzonek mogę oddać.
Cytuj ten post
#48
Widzę że wszędzie gdzie mają na sprzedaż Iwę to są to drzewka szczepione. Chyba są jakieś problemy z Iwą.
Cytuj ten post
#49
Przeglądam oferty na allegro i ktoś wystawia:
Ewodię koreańską, korkowiec amurski oraz perełkowiec japoński. Piszą że to są najbardziej miododajne drzewa. Co myślicie?
Cytuj ten post
#50
Moim zdaniem nasadzenia na pasiece mają służyć zapychaniu dziur pożytkowych.
co do  roślin egzotycznych to po pierwsze zapytaj sprzedawcę gdzie ta miodność była liczona,czy na przykład nie w japoni. I na jakiej pszczole,nie wiem jaką pszczołe masz ty,ale na przykład moje kundelki nie są zainteresowane roslinami uprawnymi oblatywanymi normalnie przez tzw rasowe.
I po ostatnie takie przeszczepy flory trochę kłócą się z moją estetyką lokalnego ekosystemu,ale o gustach się nie dyskutuję.

Aa, sadzonek już nie mam,koledzy z forum pozamawiali,
Przepraszam tych dla których nie starczyło.
I Ciebie Terran za offtop w twoim wątku.
Cytuj ten post
#51
Powiedzcie jak pszczoły latają na groch łubin i soję. Czy wogóle jest z tego jakiś miód? Właśnie się dowiedziałem, że trochę tego będzie siane w pobliżu pasieki.
Cytuj ten post
#52
Ja co roku jeżdżę na fasolę (jaś piechota) i zbiory przeważnie są dużo lepsze niż z rzepaku. Jedynym problemem jest fakt ze przeważnie w okolicy grochu jest również kapusta która pryskaja rolnicy w trakcie kwitnienia fasoli. Trzeba na to uważać. Dodatkowo pszczoły się bardzo eksploatuja ponieważ jest mało pyłku. Sam nektar. Zawsze jest coś za coś.
Cytuj ten post
#53
Na łubin latają słabo, reszta nie wiem, ale najwyraźniej sam się dowiesz.
Wcześniej sprawdź kiedy i czym to pryskają i ewentualnie przypilnuj rolników żeby uważali na pszczoły.

Wierzby bardzo łatwo się krzyżują i trudno określić jaka to odmiana, podobne do iwy są mieszańce IBL - 7, IBL-8 i IBL-3 można je rozmnażać ze sztobrów.
Najlepiej sprawdź ofertę instytutu w Puławach, oferują 13 gatunków o różnych terminach kwitnienia i wymaganiach glebowych. zbigniew.koltowski@man.pulawy.pl
Najlepiej założyć małą szkółkę i pozyskiwać z niej sztobry do wysadzania w dzicz (trzeba się liczyć z niewielkim procentem przyjęć, bo wierzby lubią światło, a pokrzywy i inne "chwasty" łatwo je mogą zagłuszyć. Trochę pomaga karton wokół sadzonki, ale trzeba się trochę pofatygować.

Dobierz wierzbę zależnie od warunków glebowych i czasu kwitnienia (żeby zapełnić dziurę pożytkową), tu masz trochę o wierzbach: http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2005_03/artykul_2005_03.html

Akacje (robinia akacjowa biała) podobno dzielą się na takie które mają kwiatki dobre dla pszczół i takie niedobre, trzeba wybierać nasiona z drzew które były intensywnie oblatywane przez pszczoły. Moim zdaniem To zależy raczej od lokalnych warunków, ale na wszelki wypadek zbieram nasiona z drzew wyjątkowo obsianych nasionami, (zdaje mi się, że w wyniku dobrego zapylenia), albo wykopuje spod nich odrosty korzeniowe. "Akacje" nektarują najlepiej na suchych, piaszczystych, nasłonecznionych stanowiskach. Dobrze trzymają się stromych skarp i umacniają je)
Generalnie robinia biała jest najłatwiejsza, robinia różowa (szczepiona), albo jakaś inna która powtarza kwitnienie. Sprawdź też sobie iglicznie trójcierniową albo i to całe drzewo tlenowe.

Warto urozmaicać pastwisko, ale naprawdę liczą się tylko duże zwarte łany tych samych roślin, bo pszczoły przejawiają coś co nazwano wiernością kwiatową. Ale może za kilkadziesiąt lat rozmnożą się te rośliny dając zapylaczom sensowny pożytek. Warto działać w tym kierunku, tylko trzeba uważać na ekspansywne obce gatunki (barszcz sosnowskiego też jest miododajny).

Sam też sadzę różne miododajne rośliny na pasieczysku, ale mam świadomość że miodu z tego wiele nie będzie, mam nadzieję że urozmaicony pożytek poprawi pszczołom samopoczucie i zdrowie.
Sprawdzę przez kilka lat jak się aklimatyzują te rośliny i jak coś się da wprowadzić do środowiska bez wyraźnej szkody to będę rozmnażał obiecujące gatunki.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#54
Dziękuję za rozjaśnienie sprawy. A co najlepiej zasiać/zasadzić wokoło pasieki, żeby pozapychać dziury w pożytkach? Owocówki takie jak jabłonie śliwy grusze kwitną dużo szybciej niż rzepak?
Wydaje mi się że jak jest w okolicy sad, rzepak, akacja i lipa to w zasadzie dziur pożytkowych jest niewiele. Muszę dokładnie sprawdzić ile i jakie drzewa rosną w okolicy, żeby wiedzieć co dosadzić.
Cytuj ten post
#55
(03.02.2018, 13:59)terran napisał(a): Dziękuję za rozjaśnienie sprawy. A co najlepiej zasiać/zasadzić wokoło pasieki, żeby pozapychać dziury w pożytkach?

Znajdź kalendarz kwitnienia roślin miododajnych. Rozważ teren, czy masz np. ciek wodny, albo bezpańską łachę piaszczystą...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#56
Pastwisko pszczele to teren wokół pasieki w promieniu 2 km. Jestem kiepski w zapamiętywaniu liczb, ale to jest dość dużo hektarów.
To co pszczelarze sadzą sobie na pasieczysku, jest dobre dla estetyki, zacienienia uli i na tresurę - żeby pszczoły wiedziały czego szukać w okolicy.
Dziura pożytkowa jest między akacją a lipą, kwitnie wtedy irga błyszcząca i czarna, iglicznia trójcierniowa i pewnie coś jeszcze.
Z lipy tak naprawdę jest niewiele pożytku. Niemcy badali skład miodu "lipowego" od lat 60. Oczywiście nie pamiętam dokładnych wyników, ale zdaje się że rekordowa ilość nektaru z lipy w miodzie "lipowym" osiągała około 50 %. (tak naprawdę bardzo kiepsko zapamiętałem te dane i nie mogę znaleźć źródła, więc jest to tylko poszlaka). Więcej o lipach:
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl/artykuly/2010_05/artykul_2010_05.html

Po lipie też jest lipa i wtedy warto mieć w okolicy np. przegorzan, szczeć, wielosił błękitny, śnieguliczkę i ewentualnie ryzykowne gatunki inwazyjne - niecierpek roylego, trojeść amerykańska, rdestowiec japoński, nawłoć kanadyjska.

Tylko trzeba pamiętać że nawet dla kilku uli nie wystarczy kilka drzewek, krzewów i bylin. Tych roślin musi być od razu dużo, z uwzględnieniem strat spowodowanych przez szkodniki (w tym ludzi) i warunki atmosferyczne. Niektóre rośliny są na tyle silne aby samoczynnie się rozprzestrzeniać (przegorzan, szczeć i te niezalecane inwazyjne).

Oczywiście warto zasadzić nawet kilka roślin, w dłuższej perspektywie czasu może się to okazać pożytecznym dla zapylaczy i człowiek się lepiej czuje, że zrobił coś "dobrego".

Temat roślin miododajnych jest bardzo szeroki więc moje chaotyczne informacje są dość skąpe. Zachęcam do własnych studiów i doświadczeń.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post