Pasieka Pasterki
Hyzop działa. Muszę przeorganizowac ogród. Pozbyć się trochę lawendy.
Cytuj ten post
(04.07.2018, 13:22)Pasterka napisał(a): Hyzop działa. Muszę przeorganizowac ogród.  Pozbyć  się  trochę lawendy.
Nie wyrzucaj, ja chętnie wezmę Oczko
Cytuj ten post
Musiałabym wysłać - daleko? Uśmiech Może przy okazji wycieczki w Góry Stołowe?
Cytuj ten post
(04.07.2018, 14:18)Pasterka napisał(a): Musiałabym wysłać - daleko? Uśmiech Może przy okazji wycieczki w Góry Stołowe?
Najlepiej przy okazji zjazdu jesiennego. Będziesz miała okazję wstąpić Uśmiech
Cytuj ten post
Ciekawe kiedy się urwę z tej Góry Oczko. I tak wyrwałam 5 dni na wakacje w końcu od X-lat Oczko
Cytuj ten post
Na podlubleskiej wsi 3 tyg. temu lawenda była gęsto obsiadana przez pszczoły.
Taka obserwacja Oczko


----
To jest link do strasznych rzeczy
Cytuj ten post
(04.07.2018, 20:52)michal79 napisał(a): Na podlubleskiej wsi 3 tyg. temu lawenda była gęsto obsiadana przez pszczoły.
Taka obserwacja Oczko


Ja też widziałem pszczoły na lawendzie, jakieś 3tyg temu, więc nie wiem czy warto tak ostatecznie się z nimi rozstawać. Było ich całkiem sporo (pszczół, nie lawendy).
Cytuj ten post
Do końca nie wyrwę za dużo jej mam i jest za ładna Uśmiech Zostanie. Tylko tam gdzie na siłę trochę powsadzałam, żeby jeszcze więcej było. U mnie niestety nie biorą chyba, że coś się jeszcze zmieni. Trzmiele, dzikie pszczoły, motyle, cmowate i jkieś muchy są a pszczoły miodnej brak Uśmiech


Czy wiecie może gdzie można dokupić węzy WZ kom. 5.1. o tej porze?
Cytuj ten post
(05.07.2018, 06:24)Pasterka napisał(a): Do końca nie wyrwę za dużo jej mam i jest za ładna Uśmiech Zostanie. Tylko tam gdzie na siłę trochę powsadzałam, żeby jeszcze więcej było. U mnie niestety nie biorą chyba, że coś się jeszcze zmieni. Trzmiele, dzikie pszczoły, motyle, cmowate i jkieś muchy są a pszczoły miodnej brak Uśmiech


Czy wiecie może gdzie można dokupić węzy WZ kom. 5.1. o tej porze?

Ile masz tej lawendy? Kilkadziesiąt sztuk? Jak nie mają nic innego to przylecą (o ile nektaruje), ale jak mają coś w większej ilości ale więcej daje, pomimo, że ma np. mniejsze stężenie kalorii, to wolą więcej i szybciej. Ekonomia. Jeśli to ma znacząco wpłynąć na pszczoły kalorycznie to liczą się ilości typu hektary.
Cytuj ten post
Może być chociaż mam jej ponad setkę
Cytuj ten post
Pilna pomoc potrzebna. Narozrabiałam i narobiłam bałaganu - przedobrzyłam z syropem. Okazało się, że zalały komórki i matka nie ma gdzie czerwić. Na ramkach apipol wprawdzie lada dzień się wygryzą młode ale to kilka dni zawsze w plecy. Jak można wyrzucić nakrop z plastrów kiedy nie mam jeszcze wirówki? Są jakieś metody? Czy wystarczy wytrząść na płasko w domy? Na środku jest trochę czerwiu świeżo zasklepionego.
Cytuj ten post
Daj spokój z tym wytrząsaniem. Wsadź w środek gniazda nową ramkę z węzą. Ja bym tak zrobił.
Cytuj ten post
Dałam tez ale za nim odbudują też minie. Nie ma jajek a larw jak na lekarstwo. Za to dzisiaj widziałam wszystkie matki nawet w tym dziwnym ulu co się do tej pory ukrywała. Ul najliczniejszy, najbardziej złośliwy i matka największa. Uśmiech
Cytuj ten post
(06.07.2018, 17:51)Pasterka napisał(a): Dałam tez ale za nim odbudują też minie. Nie ma jajek a larw jak na lekarstwo. Za to dzisiaj widziałam wszystkie matki nawet w tym dziwnym ulu co się do tej pory ukrywała. Ul najliczniejszy, najbardziej złośliwy i matka największa. Uśmiech

Pierwsza zasada pszczelarstwa naturalnego (a może i w ogóle pszczelarstwa), jakże trudno mi się do niej stosować: jeżeli nie wiesz, co robić, to nic nie rób.
Nic nie rób, daj im szansę, niech sobie to same poukładają wedle potrzeb. Przez noc odparują część tego syropu i uwolnią część komórek. Po prostu im nie dolewaj, jeżeli widzisz, że mają dużo zapasu. Jeżeli ten odkład jest teraz na kilku ramkach, to ma dość pszczół, żeby uporządkować sytuację.
Nie zaglądaj im do ula, jeżeli nie masz po temu powodu. To stresuje pszczoły i bardzo utrudnia im pracę. Za coś takiego dostałem bardzo poważny ochrzan w pierwszym roku pszczelarzenia Oczko Od pszczelarza, który do Ciebie ma może 30km, bo mieszka dalej na południe, w głąb Doliny Kłodzkiej.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
No własnie też nie chciałam im grzebać. Trochę tylko namieszały te inne ramki, które powoli odkładam na koniec. Już miałam ładne gniazdo z WZ ułożone i zaczęły tam czerwić. No i narozrabiałam Smutny Poczekam i zajrzę do nich za jakiś tydzień.
Cytuj ten post
(06.07.2018, 21:56)flamenco108 napisał(a):
(06.07.2018, 17:51)Pasterka napisał(a): Dałam tez ale za nim odbudują też minie. Nie ma jajek a larw jak na lekarstwo. Za to dzisiaj widziałam wszystkie matki nawet w tym dziwnym ulu co się do tej pory ukrywała. Ul najliczniejszy, najbardziej złośliwy i matka największa. Uśmiech

Pierwsza zasada pszczelarstwa naturalnego (a może i w ogóle pszczelarstwa), jakże trudno mi się do niej stosować: jeżeli nie wiesz, co robić, to nic nie rób.
Nic nie rób, daj im szansę, niech sobie to same poukładają wedle potrzeb. Przez noc odparują część tego syropu i uwolnią część komórek. Po prostu im nie dolewaj, jeżeli widzisz, że mają dużo zapasu. Jeżeli ten odkład jest teraz na kilku ramkach, to ma dość pszczół, żeby uporządkować sytuację.
Nie zaglądaj im do ula, jeżeli nie masz po temu powodu. To stresuje pszczoły i bardzo utrudnia im pracę. Za coś takiego dostałem bardzo poważny ochrzan w pierwszym roku pszczelarzenia Oczko Od pszczelarza, który do Ciebie ma może 30km, bo mieszka dalej na południe, w głąb Doliny Kłodzkiej.

O jakim pszczelarstwie naturalnym tu piszemy skoro pasterka leje tym pszczolom pasze jak świniom .. więc i zasady PN można wsadzić sobie w kieszeń...
Cytuj ten post
Chciałeś chyba powiedzieć "jak świniom". Uśmiech "Jak świnia" coś mi pejoratywnie brzmi Uśmiech
Cytuj ten post
(07.07.2018, 06:57)Bączek napisał(a): Chciałeś chyba powiedzieć "jak świniom". Uśmiech "Jak świnia" coś mi pejoratywnie brzmi Uśmiech

No tak pisze z tel i autokorekta płata figle...
Cytuj ten post
Dziwisz się? Bo ja wcale,skoro koledzy o największej ilości postów (Co może sprawiać błędne wrażenie że i o największej wiedzy). Prześcigają się w pojemności betoniarek na syrop w temacie o całorocznej kroplówce dla pszczół.. i to w lipcu..
To młodzi adepci pszczelarstwa mogą pomyśleć że taka jest tendencja teraz w naturalnym pszczelarstwie .
Cytuj ten post
(07.07.2018, 08:34)Jacuch napisał(a): Dziwisz się? Bo ja wcale,skoro koledzy o największej ilości postów (Co może sprawiać błędne wrażenie że i o największej wiedzy). Prześcigają się w pojemności betoniarek na syrop w temacie o całorocznej kroplówce dla pszczół.. i to w lipcu..
To młodzi adepci pszczelarstwa mogą pomyśleć że taka jest tendencja teraz w naturalnym pszczelarstwie .

Dlatego ograniczam jak mogę popisywanie na forum  
Cytuj ten post
Jacuch nie generalizuj - ja młoda adeptka nie robię nic Język I bardzo mi z tym wygodnie Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
Ja też młoda. I nie robię nic. Chodze se i oglądam. Uśmiech Bez otwierania.
Cytuj ten post
(07.07.2018, 08:34)Jacuch napisał(a): Dziwisz się? Bo ja wcale,skoro koledzy o największej ilości postów (Co może sprawiać błędne wrażenie że i o największej wiedzy). Prześcigają się w pojemności betoniarek na syrop w temacie o całorocznej kroplówce dla pszczół.. i to w lipcu..
To młodzi adepci pszczelarstwa mogą pomyśleć że taka jest tendencja teraz w naturalnym pszczelarstwie .

Kolega chyba pije do mnie więc się odniosę.
Jak zrobiłem w weekend 40 pakietów i zruciłem je na węzę to chyba normalne, że trzeba dać im cukru, żeby odbudowały co mają odbudować. 40 pakietów razy 12l w podkarmiaczkę daje 480 l. Rozumie chyba kolega, że mauser 600l jest jak najbardziej odpowiedni do takiej ilości syropu. We wiadrach czy Franiach to można urabiać jak się ma do zrobienia parę litrów, jak jest tego trochę więcej to i "naczynia" muszą być większe.
Proszę więc nie oceniać nie mając wiedzy po co się karmi.

p.s. Nie wiedzę nic zdrożnego w dokarmianiu "normalnych rodzin" w lipcu. Normalna praktyka jak się ogoliło rodziny z miodu. I proszę mi nie pisać, że w PN to się miodu nie bierze Uśmiech
Cytuj ten post
(07.07.2018, 15:35)Krzyżak napisał(a): p.s. Nie wiedzę nic zdrożnego w dokarmianiu "normalnych rodzin" w lipcu. Normalna praktyka jak się ogoliło rodziny z miodu. I proszę mi nie pisać, że w PN to się miodu nie bierze Uśmiech

W zasadzie pożytkowo i behawioralnie u pszczół jest, z tego co swoim niewprawnym okiem widzę, normalnie jak na początku sierpnia, więc i czynności pszczelarskie trzeba przyspieszyć. Apropo dziś widziałem pierwsze rozkwitnięte nawłocie.  Wykrzyknik
Cytuj ten post
Nie jest źle. Dzisiaj jeszcze zajrzałam i tylko zalane ramki przenioslam na skraj a bliżej gniazda odbudowanie i zobaczymy za jakiś czas. Niestety muszę narazie zaglądać co jakis czas bo przyjechały na innych ramkach
Cytuj ten post
(07.07.2018, 15:35)Krzyżak napisał(a):
(07.07.2018, 08:34)Jacuch napisał(a): Dziwisz się? Bo ja wcale,skoro koledzy o największej ilości postów (Co może sprawiać błędne wrażenie że i o największej wiedzy). Prześcigają się w pojemności betoniarek na syrop w temacie o całorocznej kroplówce dla pszczół.. i to w lipcu..
To młodzi adepci pszczelarstwa mogą pomyśleć że taka jest tendencja teraz w naturalnym pszczelarstwie .

Kolega chyba pije do mnie więc się odniosę.
Jak zrobiłem w weekend 40 pakietów i zruciłem je na węzę to chyba normalne, że trzeba dać im cukru, żeby odbudowały co mają odbudować. 40 pakietów razy 12l w podkarmiaczkę daje 480 l. Rozumie chyba kolega, że mauser 600l jest jak najbardziej odpowiedni do takiej ilości syropu. We wiadrach czy Franiach to można urabiać jak się ma do zrobienia parę litrów, jak jest tego trochę więcej to i "naczynia" muszą być większe.
Proszę więc nie oceniać nie mając wiedzy po co się karmi.

p.s. Nie wiedzę nic zdrożnego w dokarmianiu "normalnych rodzin" w lipcu. Normalna praktyka jak się ogoliło rodziny z miodu. I proszę mi nie pisać, że w PN to się miodu nie bierze Uśmiech

Do nikogo nie piję, zauważam tylko coraz mniej pisze się tu na temat PN a coraz więcej przypomina to normalne pszczelarstwo. 
Sam tu dajesz tego przykład pisząc że golenie rodzin to normalna praktyka. 


Przykre to że coraz mniej,lub wcale udzielają się Ci co próbują nie golić .
Przeczytam sobie raz jeszcze manifest,bo gdzieś coś mi umknęło chyba.
Cytuj ten post
Uchroń Panie Boże. Nie chcę nawet myśleć o żadnym konwencjonalnym pszczelarstwie. Najważniejsza jest pszczoła i to ona nadaje sens mojemu ogródkowi Duży uśmiech A że miodu z niej nie ma to sprawa drugorzędna.
Cytuj ten post
Miód jednak bym chciała, po to je mam. Chociaż dla siebie.
Cytuj ten post
Jak każdy. Ja mam również po to, że ładnie na kwiatkach wyglądają i mogę się pochwalić znajomym, że jestem pszczelarzem Duży uśmiech
Cytuj ten post
Czy na zimę mogę zakarmic pszczoły ciastem? Czy lepiej syropem? Nie ma łąk, bo skoszone i zaraz mogą się zacząć afery rabunkowe.
Cytuj ten post