Pasieka Pasterki
(07.07.2018, 15:35)Krzyżak napisał(a): p.s. Nie wiedzę nic zdrożnego w dokarmianiu "normalnych rodzin" w lipcu. Normalna praktyka jak się ogoliło rodziny z miodu. I proszę mi nie pisać, że w PN to się miodu nie bierze Uśmiech

W zasadzie pożytkowo i behawioralnie u pszczół jest, z tego co swoim niewprawnym okiem widzę, normalnie jak na początku sierpnia, więc i czynności pszczelarskie trzeba przyspieszyć. Apropo dziś widziałem pierwsze rozkwitnięte nawłocie.  Wykrzyknik
Cytuj ten post
Nie jest źle. Dzisiaj jeszcze zajrzałam i tylko zalane ramki przenioslam na skraj a bliżej gniazda odbudowanie i zobaczymy za jakiś czas. Niestety muszę narazie zaglądać co jakis czas bo przyjechały na innych ramkach
Cytuj ten post
(07.07.2018, 15:35)Krzyżak napisał(a):
(07.07.2018, 08:34)Jacuch napisał(a): Dziwisz się? Bo ja wcale,skoro koledzy o największej ilości postów (Co może sprawiać błędne wrażenie że i o największej wiedzy). Prześcigają się w pojemności betoniarek na syrop w temacie o całorocznej kroplówce dla pszczół.. i to w lipcu..
To młodzi adepci pszczelarstwa mogą pomyśleć że taka jest tendencja teraz w naturalnym pszczelarstwie .

Kolega chyba pije do mnie więc się odniosę.
Jak zrobiłem w weekend 40 pakietów i zruciłem je na węzę to chyba normalne, że trzeba dać im cukru, żeby odbudowały co mają odbudować. 40 pakietów razy 12l w podkarmiaczkę daje 480 l. Rozumie chyba kolega, że mauser 600l jest jak najbardziej odpowiedni do takiej ilości syropu. We wiadrach czy Franiach to można urabiać jak się ma do zrobienia parę litrów, jak jest tego trochę więcej to i "naczynia" muszą być większe.
Proszę więc nie oceniać nie mając wiedzy po co się karmi.

p.s. Nie wiedzę nic zdrożnego w dokarmianiu "normalnych rodzin" w lipcu. Normalna praktyka jak się ogoliło rodziny z miodu. I proszę mi nie pisać, że w PN to się miodu nie bierze Uśmiech

Do nikogo nie piję, zauważam tylko coraz mniej pisze się tu na temat PN a coraz więcej przypomina to normalne pszczelarstwo. 
Sam tu dajesz tego przykład pisząc że golenie rodzin to normalna praktyka. 


Przykre to że coraz mniej,lub wcale udzielają się Ci co próbują nie golić .
Przeczytam sobie raz jeszcze manifest,bo gdzieś coś mi umknęło chyba.
Cytuj ten post
Uchroń Panie Boże. Nie chcę nawet myśleć o żadnym konwencjonalnym pszczelarstwie. Najważniejsza jest pszczoła i to ona nadaje sens mojemu ogródkowi Duży uśmiech A że miodu z niej nie ma to sprawa drugorzędna.
Cytuj ten post
Miód jednak bym chciała, po to je mam. Chociaż dla siebie.
Cytuj ten post
Jak każdy. Ja mam również po to, że ładnie na kwiatkach wyglądają i mogę się pochwalić znajomym, że jestem pszczelarzem Duży uśmiech
Cytuj ten post