Pasieka Pasterki
Na zimowe karmienie jeszcze za wcześnie. Ciasto jest bardzo bezpieczne zarówno teraz, jak i później. Nie powoduje rabunków. Zatem, jeżeli masz ciasto, podaj je pszczołom. Jeżeli nie, dawaj syrop 1:1 ale małymi dawkami, bo przy większych zacznie fermentować.
Cytuj ten post
No tak. Teraz na rozwój jeszcze karmienie. Czy ciasto położyć w jakimś większym kawałku czy też im dawkowac jak syrop? Później na zimowe dac np. Całe 10 kg na raz czy też rozbić na mniejszej porcje?
Wstępnie wychodzi mi zimową na 8 do 9 ramek wz to chyba całkiem nieźle jak na odklady czy za mało? Biorę przelicznik 1 ramka czerwiu na 2 zimowe .
Cytuj ten post
(08.08.2018, 08:26)Pasterka napisał(a): Wstępnie wychodzi mi zimową na 8 do 9 ramek wz to chyba całkiem nieźle jak na odklady czy za mało? Biorę przelicznik 1 ramka czerwiu na 2 zimowe .

Nieźle. Ja zimowałem mini-nuki na 3-4 ramkach WZ obok głównych rodzin i dały radę, teraz będę zimował 6 ramkowe nuki samodzielnie i może coś mniejszego też się znajdzie. 8-9 WZ na czarno obsiadanych do zimowli to normalna rodzina.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
Pasterka, jak masz jak im podać większą dawkę to się nie wahaj. U mnie jeden pakiet z ubiegłoroczną matką dostał od razu 10kg ciasta. Wzięły to w nieco ponad 2 tygodnie. Efektem było 12 zaczerwionych ramek wlkp 18cm.
Na zimę, by jednak ograniczyć matkę w czerwieniu sugerowałbym dać syrop 3:2. Nalejesz im 5l początkiem września, 3-4 dni później drugą dawkę i jeżeli będzie potrzeba jeszcze coś po kolejnych kilku dniach. Trzeba obserwować jak pobierają.
Cytuj ten post
Dzięki. Tylko chyba będę musiała wcześniej im dac na zimę. U nas szybko się pogoda pogorszy i może być we wrześniu zimna pora deszczowa. Chyba więc wykombinuje zakarmienie do końca sierpnia. Będę patrzeć na prognozy.
Cytuj ten post
Nie przesadzałbym na Twoim miejscu. Kudowa Zdrój to nie Suwałki, gdzie faktycznie warto mieć wcześniej zazimowane pszczoły.
Spokojnie daj im się rozwijać. Pamiętaj, że sierpniowa i wrześniowa pszczoła najlepiej zimuje. Daj matce jeszcze miejsce na czerwienie i początkiem września zacznij ją ograniczać zalewając gniazdo.
Cytuj ten post
Kudowa zdrój jest dużo niżej i różnica w temperaturze wynosi od 4 do 7 stopni. Ja mieszkam na szczycie góry w Pasterce ? i tu mamy już ostrzej, wilgotniej i mglisciej. Chociaż bywały jesienie piękne i ciepłe. Zależy od roku ale tak czy tak okres wegetacji mamy ok. 2 tygodni krótszy. Ale jeżeli mogę poczekać to poczekam.
Cytuj ten post
Idę do pszczół zanim plastry zaczną się topic od upału. Podpowiedzcie gdzie układać na zimę plastry z pierzga? Jedni piszą że jako ostatnie A inni że przedostanie.
Cytuj ten post
Hmm... a musisz im cokolwiek układać? Potrafisz to zrobić? Nie próbuję ujmować Ci umiejętności, ale często taki zabieg wprowadza do rodziny więcej chaosu niż pożytku, więc przemyśl, czy musisz im cokolwiek w układzie gniazda teraz zmieniać.
Cytuj ten post
Nie niezmienialam nic już. Wcześniej im zrobiłam już wstępne zimowe i teraz niech robią po swojemu. Sprawdziłam tylko pokarm bo mam kiepskie wyczucie. Raz mają mało raz za dużo. Dlatego też pomyślałam o cieście bo może wezmą tyle ile potrzebują.
Cytuj ten post
Gorąco tak, że nic się nie da robić ?. To wrzucę parę moich pszczolek. [video=dailymotion]https://youtu.be/TxMsWM7wPGg[/video]
Jak dostajecie filmiki do posta?
Cytuj ten post
(09.08.2018, 08:53)Pasterka napisał(a): Gorąco tak, że nic się nie da robić ?. To wrzucę parę moich pszczolek. [video=dailymotion]https://youtu.be/TxMsWM7wPGg[/video]
Jak dostajecie filmiki do posta?
Tak jak Ty to zrobiłaś tylko z listy wybierz właściwy serwis, w tym przypadku youtube.
Cytuj ten post



Matka.
Cytuj ten post



Pszczoły szyją miód na skrajnej ramce.
Cytuj ten post
Te pszczoły wzajemnie się oczyszcza czy ściągają resztki pyłku?


Cytuj ten post
Heh, mnie to też zdziwiło jakiś czas temu. Jedna daje tak odwłok w dół, a inne ją czyszczą albo coś...
Cytuj ten post
(12.08.2018, 21:44)michal79 napisał(a): Heh, mnie to też zdziwiło jakiś czas temu. Jedna daje tak odwłok w dół, a inne ją czyszczą albo coś...
To są chyba młode pszczoły i może je czyszcza z resztek komórkowych śmieci?
Cytuj ten post



Pszczoły na estragonie. Pyłku daje dużo. Latają z wielkimi żółtymi portkami. We wrześniu to rozsadze na ugorze zobaczymy czy da radę na dziko.
Cytuj ten post
Na sam koniec sezonu - pierwsze żądło zaliczone Uśmiech. Chyba takie przez pomyłkę z powodu zepsutego autopilota Oczko. Siedziałam na łące i chyba na podejściu do ula jakiejś jednej pszczoły, bo zwyczajnie rozbiła się o moją głowę, zaplątała we włosy i wsadziła żądło w czaszkę. Nie powiem - zabolało, jakby ktoś walnął tępym, wąskim przedmiotem. Myślę sobie - zaraz będzie głowa x2. Szybko przekrojona cytryna przyłożona do miejsca użądlenia. Bolało krótko i nie spuchło Uśmiech. Patent sprawdzony przy użądleniu przez przyciśniętego trzmiela w szyję, koło tętnicy szyjnej. Bałam się, że może być nie wesoło ale też zadziałało.
Przekrojoną cytrynę przyłożyć do miejsca użądlenia i trzymać wyciskając z niej sok - jakieś 5-10 min. Jak na razie w moim przypadku działa.
Cytuj ten post
Szkoda cytryny. Najlepsza metoda to wyjąć szybko żądło i nie dotykać.
Cytryny, cebule czy spirytusy nic nie dają.
Cytuj ten post
(01.09.2018, 08:04)Krzyżak napisał(a): Cytryny, cebule czy spirytusy nic nie dają.

Chyba, że efekt placebo.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
no to placebo zadziałało Uśmiech Nie spuchło wcale.
Cytuj ten post
Moje gagatki już przygotowane do zimy. Dzisiaj zaniosłam ostatnie porcje syropu. Zakarmione 15 kg cukru + to co miały przy wcześniejszym przeglądzie - czyli mają na zimę około 19-20 kg zapasu. Zimują na 9-10 ramkach WZ - dzisiaj jeszcze jednym dołożyłam ramkę bo się ich bardzo dużo zrobiło. Pogoda u mnie dzisiaj pod psem ale przynajmniej podlewa. Temperatura spadła i już rewelacji nie oczekuję, chyba że pojedyncze wybryki słoneczka, także zdążyłam wczas wszystko ogarnąć. Powałkę z płótna mają tak okitowaną, że nawet im już do środka nie zaglądałam, bo szkoda mi było psuć im robotę - sprawdziłam tylko skrajne ramki - pełne poszycia.
Trzymajcie kciuki za łobuzy - chociaż potem się już trochę dogadywałyśmy Oczko Oby przyszła wiosna była taka jak tegoroczna Uśmiech
Cytuj ten post
(01.09.2018, 18:31)Pasterka napisał(a): Moje gagatki już przygotowane do zimy. Dzisiaj zaniosłam ostatnie porcje syropu. Zakarmione 15 kg cukru + to co miały przy wcześniejszym przeglądzie - czyli mają na zimę około 19-20 kg zapasu. Zimują na 9-10 ramkach WZ - dzisiaj jeszcze jednym dołożyłam ramkę bo się ich bardzo dużo zrobiło. 

To zależy. W metodzie z zimowaniem ciasno w Warszawiaku, to dobrze, że gęsto. Ja wczoraj ujmowałem 1-2 ramki bez czerwiu, a nie dokładałem o tej porze. Ścieśniam. Przynajmniej w WZ. Kiedyś nie ścieśniałem, ale zmieniłem zdaniem, bo więcej argumentów w WZ przemawia za tym, aby zimować ciasno i dużo pokarmu na głową.
Przed październikiem jeszcze zacieśnię jak się coś zwolnij od czerwiu.
Pszczoły miodne nie wymierają w Polsce i w USA.
Polska Czerwona Księga Zwierząt - Bezkręgowce, PAN
Cytuj ten post
Zerknę jeszcze po ochłodach konkretnych ale wczoraj jak matę odsunęłam była ostatnia uliczka na czarno i pełno na ściankach uli siedziało. W pozostałych już wszystko w gnieździe bo chłodno, to im dodałam. Zobaczę jutro czy poszły na ramkę czy dalej siedzą na zewnątrz.
Cytuj ten post
Nie wiem czy to ma znaczenie czy nie ale Adam podsunął pewną myśl i ją zastosował.
Pytanie kto z Was nie ma poidła dla pszczół na pasiece? I jeżeli nie ma czy może opisać swoje działania i stan pszczół?

Poidło to w zasadzie jedyne miejsce w którym pszczoły z różnych uli masowo i przez długi czas mają kontakt ze sobą. W poidle, na poidle zostawiają swoje odchody, różne resztki z ula itp. To idealne miejsce do rozprzestrzeniania się wszelakiej 'zarazy'.

Czy to może mieć wpływ na tak dużą zachorowalność pszczół?
Cytuj ten post
Tylko jeśli nie masz poidła u siebie skąd pewność, że takie poidło "nie powstało" u sąsiada czy na lokalnej kałuży? Dla mnie poidło jest fajnym wskaźnikiem występowania pożytku itp. i lubię go mieć chodź jestem przekonany, że bez niego pszczoły zorganizowały by sobie inne.
Cytuj ten post
no niby tak. Ale czy takie poidło nie jest przypadkiem zbiornikiem zarazków? Z jakimś sporadycznym pszczoły może by sobie poradziły a z poidła przynoszą więcej i więcej i nie dają rady.
To taki pomysł tylko.

I jeszcze jedno: kiedyś i jeszcze czasem dzisiaj wodę w kranie chlorowano. Chlor po jakimś czasie się z niej ulatniał i go nie było. Teraz stosuje się jakiś inny środek ( nazwa tez podobna do chloru ), który nie ma zapachu chloru ale się nie ulatnia i zostaje w wodzie. Na ryby w akwariach nie działa dobrze. Może i na pszczoły ma niekorzystny wpływ? Może osadza się na ramkach, osłabia pszczoły, niszczy ich dobrą florę bakteryjną?
Czy można sprawdzić od kiedy go zaczęto stosować i czy ma to przełożenie na wyższą śmiertelność u pszczół?
Może mieć to również wpływ na złą zimowlę - przed zima pszczoły dokarmia się syropem - czyli mnóstwo wody z kranu?
Cytuj ten post
(25.09.2018, 22:06)Pasterka napisał(a): no niby tak. Ale czy takie poidło nie jest przypadkiem zbiornikiem zarazków? Z jakimś sporadycznym pszczoły może by sobie poradziły a z poidła przynoszą więcej i więcej i nie dają rady.
To taki pomysł tylko.
---CIACH---
Może mieć to również wpływ na złą zimowlę - przed zima pszczoły dokarmia się syropem - czyli mnóstwo wody z kranu?

W Polsce 90% powierzchni kraju ma w odległości do 300m jakąś kałużę, strumyk, sadzawkę, bagienko... Zatem poidło w zasadzie jest zbędne.
Co do praktyk oczyszczania wody kranowej, to obstawiałbym raczej, że woda zrobiła się mniej szkodliwa niż bardziej.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(25.09.2018, 22:06)Pasterka napisał(a): no niby tak. Ale czy takie poidło nie jest przypadkiem zbiornikiem zarazków? Z jakimś sporadycznym pszczoły może by sobie poradziły a z poidła przynoszą więcej i więcej i nie dają rady.
To taki pomysł tylko.

I jeszcze jedno: kiedyś i jeszcze czasem dzisiaj wodę w kranie chlorowano. Chlor po jakimś czasie się z niej ulatniał i go nie było. Teraz stosuje się jakiś inny środek ( nazwa tez podobna do chloru ), który nie ma zapachu chloru ale się nie ulatnia i zostaje w wodzie. Na ryby w akwariach nie działa dobrze. Może i na pszczoły ma niekorzystny wpływ? Może osadza się na ramkach, osłabia pszczoły, niszczy ich dobrą florę bakteryjną?
Czy można sprawdzić od kiedy go zaczęto stosować i czy ma to przełożenie na wyższą śmiertelność u pszczół?
Może mieć to również wpływ na złą zimowlę - przed zima pszczoły dokarmia się syropem - czyli mnóstwo wody z kranu?

Poidło na niektórych stanowiskach może być pomocne ale niekonieczne...
Ja mam na jednym stanowisku kastrę 80 l którą musiałem postawić bo pszczoły latały do właściciela działki pod sam dom gdzie miał kran z którego kapała woda więc nie chciałem nadużywać jego gościnności i jeszcze tam mu przeszkadzać... Kastra ta stoi już tam tak długo, że wrosła się w ziemie i obrosła czym się da... napełnia się sama deszczem i tylko w bardzo suche lata wysycha... w tym roku jeszcze nie miała okazji wyschnąć...
Pszczoły oczywiście korzystają z tego poidła bo jest tam małe bagno... czyli wszystko co tylko możliwe od różnych resztek organicznych po stare patyki, listewki, rośliny i nawet jakieś utopione zwierzątka. Ja tego nie reguluję, nie czyszczę... a jednak pszczoły chętnie z tego korzystają.
Cytuj ten post