Pasieka Pasterki
Kilka godzin muszą odsapnąc.
Pszczoły szybko się uczą złych nawyków.
Jak bedą złe i skojarzą to z grzebaniem w ulu to mogą Cię męczyć do konca sezonu.
Lepiej w piwnice i wieczorem.
 
Cytuj ten post
I nie na posadzkę bezposrednio tylko na czymś, bo tak też można je uśmiercić wilgocią.
Cytuj ten post
W piwnicy to z zamkniętymi wylotkami? ( pytam dla upewnienia się )? Podać im jakoś wodę na cały dzień czy nie potrzeba?
Cytuj ten post
(09.06.2018, 07:36)Pasterka napisał(a): W piwnicy to z zamkniętymi wylotkami? ( pytam dla upewnienia się )? Podać im jakoś wodę na cały dzień czy nie potrzeba?

Nie otwieraj bo się rozejdą. Jak bedą stać tylko jeden dzień to nie ma potrzeby dawać wody.
Cytuj ten post
(08.06.2018, 11:54)Jacuch napisał(a): Syta gesta,ma dać pszczołą kopa do budowy . Ja daję słoiki na płótno, możesz trochę polać,bo chwilę  im zajmuje za pierwszym razem zanim odnajdą słoik.

Ramki apipol wyglądają tak:

Czyli jak rozumiem takiej ramki się nie zbija, a dwie litewki drewniane poziomie wtyka się do plastykowych pionowych boczków?

A jak się montuje węzę na takiej ramce. Bo wyczytałem, że tej ramki tradycyjnie się nie drutuje?
Są też chyba ramki z wąską dolną beleczką tak? Czy ona ma za zadanie ułatwić pszczołom przechodzenie w zimę?

Ty Jacuch nie zimujesz na tych ramkach? Tylko na jakiś podwójnych tak?
Cytuj ten post
Ja tych ramek używam jako pół nadstawki na mniejsze pożytki.w gnieździe mam podwójną  (trochę niższa od dadanta)
Te małe trafiają do gniazda na jakiś ekstra zadania np.w tym roku użyłem ich do ulików weselnyh.
Listewki są cztery,wkłada się węze miedzy dwie na górze i dole, nastepnie wsuwa boczki.złożenie 10 ramek zajmuje może pięć minut.
Cytuj ten post
(09.06.2018, 10:57)Jacuch napisał(a): Ja tych ramek używam jako pół nadstawki na mniejsze pożytki.w gnieździe mam podwójną  (trochę niższa od dadanta)
Te małe trafiają do gniazda na jakiś ekstra zadania np.w tym roku użyłem ich do ulików weselnyh.
Listewki są cztery,wkłada się węze miedzy dwie na górze i dole, nastepnie wsuwa boczki.złożenie 10 ramek zajmuje może pięć minut.

Ok. dzięki. A przez to, ze szerokość listewek dolnych jest mniejsza to one nie łączą tych ramek woskiem?
Na filmie Pasieki Jakubiec widać, że nieraz nawet czerwią pomiędzy ramkami.
https://www.youtube.com/watch?v=L3ZOqVzaiKM&index=8&list=PLJP6jVxZv7GbN0RgDk4WOTX-TyAhzUfBD
Czy byłoby ciężej uważasz zimować rodziny np. na 3 korpusach apipolu?
Cytuj ten post
No dobra, to zaczyna mi się procedura układać w głowie Oczko Zobaczymy jak pójdzie, obym jakiejś draki tylko nie wywołała Uśmiech
Cytuj ten post
 Borówka  
czasami też kleją do kraty.przez to że listewki dolne są wąskie nadbudowują na nich i dalej ciągną zabudowe.nie daje ich do gniazda bo to męka była to ciągłe rozrywanie,ramki poklejone się rozpadały,wszystko się kleiło i inne cuda.

Teraz mam na 10 ramek gniazda a nie 20 do przejrzenia,łatwiej.

Zimuje na 10 dużych  i półkorpus pusty pod gniazdo,czyli w.sumie 3 apipole.
Cytuj ten post
No to pszczoły dojechały. Zeszło nam prawie 24h w drodze. jeszcze jak na złość półtora miesiąca nie padało to po północy musiała być burza z ulewą na trasie i u nas na Górce też ule wystawialiśmy z paki w najgorszej ulewie. Pszczółki przeżyły. Dwie rodzinki przepakowane już do moich a dwie jutro. Całkiem nieźle poszło. Braliśmy dwa odkłady z jednego źródła i dwa z drugiego - razem współpracują. Jednak te drugie są dużo lepsze z matką oznakowaną, czerwiem itp,itd to co powinno być. A te pierwsze sprawiają wrażenie robionych na szybko, bo nawet rami nie były posklejane. Matka nieoznaczona w ostatnim momencie ją zauważyłam bo ramki mi sklejone odpadły od powałki. Mam nadzieję, że jej nie okłębiły ani, że ja jej nie uszkodziłam potem ramkami. Czerwiu w sumie nie widziałam. Może jeszcze oko nie to.
Nie było tak źle chociaż te gorsze bardziej się wkurzały - ubranko robi swoje Oczko.
Dałam po dwie moje węzy i czekam na kraty będę powoli wycofywać apipole, bo bałagan robią w ulu Uśmiech
Tak, że operacja się udała a czy pacjent przeżył zobaczymy jutro i za kilka dni jak do nich zajrzę. na razie dam im święty spokój. Doniosę im tylko wieczorami jedzenia.
Dzięki za patent z gumkami - spisał się super Uśmiech
Jutro dam zdjęcia bo dzisiaj to już padam Uśmiech
Cytuj ten post
Pszczoły żyją w dwóch wczorajszych przełożonych bielą węzę Uśmiech. Dzisiaj niestety pada i zimno więc siedziały w ulach. Są dokarmione i tylko pytanie jak długo syrop może stać w ulu? On się psuje, trzeba wymieniać na świeży?
Cytuj ten post
Dlatego gesty.taki za szybko się nie popsuje. Pszczołom nie zaszkodzi, przestaną brać. Jak nie biorą to odkreć słoik powąchaj.
Cytuj ten post
Z ciekawości, czy możesz w ciągu dnia wycofać słoiki i w okolicach 10:00 - 11:00 policzyć ile Ci pszczół średnio ląduje na wylotku podczas minuty? Ja też mam młody odkład, nie dokarmiam, mam dane porównawcze (wymogłem na sprzedawcy zaczekanie do wieczora z zamykaniem wylotka, żeby mieć w odkładzie jak najwięcej lotnej pszczoły).
Cytuj ten post
U nas niestety nie cała się zebrała bo wzięliśmy odkłady około 18.00. Spróbuję ale jutro lub pojutrze bo u teraz zimno 11 st i siąpi. Lipa kwitnie i myślałam, że coś z niej zbiorą a tu w dzień kiedy przyjechały siadła pogoda. Jeszcze nawet jeden odkład został do przełożenia bo celuję po południu kiedy ciut cieplej między deszczami Smutny
Cytuj ten post
udało się przełożyć ostatni odkład. Pszczoły brane z dwóch różnych miejsc tej samej rasy i od hodowców współpracujących ze sobą. Odkłady są strasznie różne od siebie i pszczoły też. Brane od kobiety: matka oznakowana, pełne odkłady, pszczoła spokojna siedząca na ramkach.
Od faceta: matki nieoznakowane, w ostatnim odkładzie nawet jej nie znalazłam - mam nadzieję, że gdzieś przemknęła niezauważona, odkłady takie sobie - z pustymi ramkami w środku, pszczoły wredniejsze. Te dzisiejsze to się wściekły - siedziały na wylotku, machały skrzydłami z odwłokami do góry. Przy przekładaniu rozlazły się po całej dennicy starego ula - poschodziły z ramek. Ot i tak - pierwsze koty za płoty. Dam im teraz kilka dni spokoju a jak przyjdą kraty - zacznę wycofywać ramki.
Cytuj ten post
(14.06.2018, 17:36)Pasterka napisał(a): Od faceta: matki nieoznakowane, w ostatnim odkładzie nawet jej nie znalazłam - mam nadzieję, że gdzieś przemknęła niezauważona, odkłady takie sobie - z pustymi ramkami w środku, pszczoły wredniejsze. Te dzisiejsze to się wściekły - siedziały na wylotku, machały skrzydłami z odwłokami do góry. Przy przekładaniu rozlazły się po całej dennicy starego ula - poschodziły z ramek.

Na 99% brak matki.
Daj im ramkę z jajami jak nie mają i zobaczy czy pociągną mateczniki ratunkowe.
Cytuj ten post
(14.06.2018, 19:20)Krzyżak napisał(a): Na 99% brak matki.
Daj im ramkę z jajami jak nie mają i zobaczy czy pociągną mateczniki ratunkowe.

Oraz chyba warto zareklamować odkład no nie? Owszem może matka została uszkodzona przy transporcie czy zagubiona przy przekładaniu, ale chyba warto sprawę wyjaśnić. Może sprzedawca doda kolejną matulę UN do zestawu.
Cytuj ten post
Zobaczę jutro jak będą się zachowywać, W razie katastrofy wstawię im jajka z najfajniejszego ula. Jest taka rodzinka ul nr III Oczko która w ogóle chyba nawet nie zauważyła zmiany lokalizacji Uśmiech
Cytuj ten post
(14.06.2018, 20:13)Pasterka napisał(a): Zobaczę jutro jak będą się zachowywać, W razie katastrofy wstawię im jajka z najfajniejszego ula. Jest taka rodzinka ul nr III Oczko która w ogóle chyba nawet nie zauważyła zmiany lokalizacji Uśmiech

Poszukaj jajek to podstawa... 
Cytuj ten post
Ja ich chyba nie mogę dojrzeć. Czerw zasklepiony i niezasklepiony był ale jajeczek nie dojrzałam - ale też w żadnym innym nie mogłam zobaczyć. Muszę się dokładniej przyjrzeć Oczko
Cytuj ten post
(14.06.2018, 20:18)Pasterka napisał(a): Ja ich chyba nie mogę dojrzeć. Czerw zasklepiony i niezasklepiony był ale jajeczek nie dojrzałam - ale też w żadnym innym nie mogłam zobaczyć. Muszę się dokładniej przyjrzeć Oczko

A czerw otwarty jest? 
Jak nie ma to bidne te odklady 
Cytuj ten post
otwarty jest. Ale faktycznie dwa jakieś dziwne, jakby na szybko składane.
Cytuj ten post
(14.06.2018, 20:24)Pasterka napisał(a): otwarty jest. Ale faktycznie dwa jakieś dziwne, jakby na szybko składane.

Poproś pszczelarza najlepiej zaufanego niech to obejrzy w lotny dzień.. rzuci okiem i będzie wiedział co jest grane...
Cytuj ten post
I tu zaczynają się schody. Jedyny zaufany pszczelarz to inet i wujek Google Oczko Natomiast pszczelarz fizyczny mieszka 30 km ode mnie ma milion uli i mogę zapomnieć, że w sezonie przyjedzie do mnie. Są i w promieniu 12 km pszczelarze ale tych nigdy na oczy nie widziałam. Mają po kilka uli.
Z tymi ostatnimi wydaje się być wszystko OK. Noszą pyłek jak zwariowane, bielą węzę. Musiałam jakoś przegapić chyba matkę. Facet mi chyba dał zwyczajnie jakieś złośliwe, niewychowane małpy Oczko
Cytuj ten post
Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.
mam techniczne pytanie:
ramki do wycofania z pokarmem, żeby pszczoły przeniosły wstawia się za zatwór - ale zatwór jest szczelny, na górze powałka i jak one przechodzą do tej ramki? Robi im się szparę przy dnie pod zatworem czy podnosi nieco powałkę, żeby przeszły?
Cytuj ten post
(18.06.2018, 05:11)Pasterka napisał(a): Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.

Jeżeli czerwi, to znaczy, że jest, nie ma potrzeby jej znajdować, chyba, że masz wątpliwości, czy to akurat ta kupiona przez Ciebie, arcydroga, znakowana matka zarodowa. Daj odkładom możliwości i czas, żeby mogły zbudować sobie siedlisko do zimy, to dla nich teraz najważniejsze, szczególnie, że u Ciebie warunki nie pieszczą.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(18.06.2018, 05:11)Pasterka napisał(a): Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.
mam techniczne pytanie:
ramki do wycofania z pokarmem, żeby pszczoły przeniosły wstawia się za zatwór - ale zatwór jest szczelny, na górze powałka i jak one przechodzą do tej ramki? Robi im się szparę przy dnie pod zatworem czy podnosi nieco powałkę, żeby przeszły?

Zatwór nie musi być szczelny. Według nomenklatury, którą stosuję do Warszawiaka,

ZATWÓR: niekoniecznie jest szczelny. Najczęściej w Warszawiaku ma regulowaną na zawiasach szczelinę na dole a na górze szybkę. Może być też matą izolacyjną, wtedy jest ZATWOROMATĄ
DESKA ODGRODOWA: jest szczelna i służy np. oddzieleniu dwóch rodzin w jednym ulu albo zacieśnieniu gniazda na zimę i na przedwiośniu. Wtedy może być ze słomy czy innego izolatora.

Jeżeli masz szczelny zatwór do na dole włóż jakiś kawałek deseczki albo patyka na 2-3 cm, aby nie dochodziła do dennicy. Albo wywierć dziurę kilka centymetrów od góry zatworu. Dziura na górze przydaje się jak są zimne dni późną jesienią i na przedwiośniu, kiedy ścieśnia się rodzinę i pokarm odstawia za zatwór. Wtedy chętnie tam pobierają, bo od dołu może być za zimo aby pobierały. Wadą dziury na górze jest, że rozejdą Ci się pszczoły po ulu jak będzie gorąco, choć to też może być zaletą. Dlatego dziura na górze może być zamykana. Albo porób sobie różne wersje zatworów i desek odgrodowych. Takie tradycyjne warszawskie mają na zawiasach ruchomą dolną część, a na górze szybkę. Na zimę wymienia się na na maty słomiane lub trzcinowe (ewentualnie ze styropianu).

Możesz też w ogóle zrezygnować z zatworu na sezon i stosować np. metodę Januszkiewicza.

Przeczytaj Wandy Ostrowskiej i Bobrzeckiego "Gospodarka pasieczna w ulu Warszawskim Zwykłym" i Radomskiego "80 lat wśród pszczół".
Cytuj ten post
Dzięki serdeczne - okazało się, że są to deski odgrodowe a nie zatwory. Podłoże patyczki pod spód a zatwory przy okazji dokupię. Czytałam obydwie książki - 80-lat jest wg mnie dobre i ciągle do niej zaglądam, żeby sobie poprzypominać teorię.
Matkę w ulu muszę znaleźć i odgrodzić ją od starych ramek - żeby zdążyły dorobić się nowego gniazda na moich ramkach. W trzech bez problemu wyszło - w jednym nawet matka przeszła sama już na moje WZ a ten ostatni jest jakiś dziwny - zupełnie inne pszczoły Oczko Uwijają się najlepiej ze wszystkich ale i najbardziej niedotykalskie.
Cytuj ten post
(18.06.2018, 10:50)Pasterka napisał(a): żeby zdążyły dorobić się nowego gniazda na moich ramkach

Karm cały cały czas na razie 1:1 lub nawet 1:2 jak tylko nie będzie konkretnego wziątku (jak np. teraz lipy) to odbudują bezproblemowo. Proponuję podręcznikowo, po małych porcjach i często na rozwój. Np. 3-4 ramkową rodzinę co dwa dni na wieczór po 500 ml. Z czasem zwiększaj tak aby wypijały wszystko przez noc. Muszą czuć cały czas przypływ nowego pokarmu aby budowały i się rozwijały.
Cytuj ten post
Nie śpiesz się z wycofywaniem ramek za zatwór.pszczoły chętniej kładą pyłek do przeczerwionych komórek.
Cytuj ten post