Pasieka Pasterki
I tu zaczynają się schody. Jedyny zaufany pszczelarz to inet i wujek Google Oczko Natomiast pszczelarz fizyczny mieszka 30 km ode mnie ma milion uli i mogę zapomnieć, że w sezonie przyjedzie do mnie. Są i w promieniu 12 km pszczelarze ale tych nigdy na oczy nie widziałam. Mają po kilka uli.
Z tymi ostatnimi wydaje się być wszystko OK. Noszą pyłek jak zwariowane, bielą węzę. Musiałam jakoś przegapić chyba matkę. Facet mi chyba dał zwyczajnie jakieś złośliwe, niewychowane małpy Oczko
Cytuj ten post
Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.
mam techniczne pytanie:
ramki do wycofania z pokarmem, żeby pszczoły przeniosły wstawia się za zatwór - ale zatwór jest szczelny, na górze powałka i jak one przechodzą do tej ramki? Robi im się szparę przy dnie pod zatworem czy podnosi nieco powałkę, żeby przeszły?
Cytuj ten post
(18.06.2018, 05:11)Pasterka napisał(a): Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.

Jeżeli czerwi, to znaczy, że jest, nie ma potrzeby jej znajdować, chyba, że masz wątpliwości, czy to akurat ta kupiona przez Ciebie, arcydroga, znakowana matka zarodowa. Daj odkładom możliwości i czas, żeby mogły zbudować sobie siedlisko do zimy, to dla nich teraz najważniejsze, szczególnie, że u Ciebie warunki nie pieszczą.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
(18.06.2018, 05:11)Pasterka napisał(a): Ostatnia rodzinka dalej bez zlokalizowanej matki. Zachowują się normalnie, jajka są gęsto ułożone więc nie trutówka.
mam techniczne pytanie:
ramki do wycofania z pokarmem, żeby pszczoły przeniosły wstawia się za zatwór - ale zatwór jest szczelny, na górze powałka i jak one przechodzą do tej ramki? Robi im się szparę przy dnie pod zatworem czy podnosi nieco powałkę, żeby przeszły?

Zatwór nie musi być szczelny. Według nomenklatury, którą stosuję do Warszawiaka,

ZATWÓR: niekoniecznie jest szczelny. Najczęściej w Warszawiaku ma regulowaną na zawiasach szczelinę na dole a na górze szybkę. Może być też matą izolacyjną, wtedy jest ZATWOROMATĄ
DESKA ODGRODOWA: jest szczelna i służy np. oddzieleniu dwóch rodzin w jednym ulu albo zacieśnieniu gniazda na zimę i na przedwiośniu. Wtedy może być ze słomy czy innego izolatora.

Jeżeli masz szczelny zatwór do na dole włóż jakiś kawałek deseczki albo patyka na 2-3 cm, aby nie dochodziła do dennicy. Albo wywierć dziurę kilka centymetrów od góry zatworu. Dziura na górze przydaje się jak są zimne dni późną jesienią i na przedwiośniu, kiedy ścieśnia się rodzinę i pokarm odstawia za zatwór. Wtedy chętnie tam pobierają, bo od dołu może być za zimo aby pobierały. Wadą dziury na górze jest, że rozejdą Ci się pszczoły po ulu jak będzie gorąco, choć to też może być zaletą. Dlatego dziura na górze może być zamykana. Albo porób sobie różne wersje zatworów i desek odgrodowych. Takie tradycyjne warszawskie mają na zawiasach ruchomą dolną część, a na górze szybkę. Na zimę wymienia się na na maty słomiane lub trzcinowe (ewentualnie ze styropianu).

Możesz też w ogóle zrezygnować z zatworu na sezon i stosować np. metodę Januszkiewicza.

Przeczytaj Wandy Ostrowskiej i Bobrzeckiego "Gospodarka pasieczna w ulu Warszawskim Zwykłym" i Radomskiego "80 lat wśród pszczół".
Cytuj ten post
Dzięki serdeczne - okazało się, że są to deski odgrodowe a nie zatwory. Podłoże patyczki pod spód a zatwory przy okazji dokupię. Czytałam obydwie książki - 80-lat jest wg mnie dobre i ciągle do niej zaglądam, żeby sobie poprzypominać teorię.
Matkę w ulu muszę znaleźć i odgrodzić ją od starych ramek - żeby zdążyły dorobić się nowego gniazda na moich ramkach. W trzech bez problemu wyszło - w jednym nawet matka przeszła sama już na moje WZ a ten ostatni jest jakiś dziwny - zupełnie inne pszczoły Oczko Uwijają się najlepiej ze wszystkich ale i najbardziej niedotykalskie.
Cytuj ten post
(18.06.2018, 10:50)Pasterka napisał(a): żeby zdążyły dorobić się nowego gniazda na moich ramkach

Karm cały cały czas na razie 1:1 lub nawet 1:2 jak tylko nie będzie konkretnego wziątku (jak np. teraz lipy) to odbudują bezproblemowo. Proponuję podręcznikowo, po małych porcjach i często na rozwój. Np. 3-4 ramkową rodzinę co dwa dni na wieczór po 500 ml. Z czasem zwiększaj tak aby wypijały wszystko przez noc. Muszą czuć cały czas przypływ nowego pokarmu aby budowały i się rozwijały.
Cytuj ten post
Nie śpiesz się z wycofywaniem ramek za zatwór.pszczoły chętniej kładą pyłek do przeczerwionych komórek.
Cytuj ten post
czyli zostawiać stare ramki za kratą a do środka tylko dodawać nowe. Stare wycofywać później. OK
Cytuj ten post
Pracusie przyłapane na klasyce: macierzanka, lipa, koniczyna.

[Obrazek: 218ae1ede3a73d9a.jpg]


[Obrazek: 12d780d010be24c9.jpg]

[Obrazek: 75126cdeb3abe426.jpg]
Cytuj ten post