Gdzie kupić Apis Mellifera Mellifera
#31
(09.11.2016, 18:38)Borówka napisał(a): Ale to lepiej jak będzie dłużej sprawna i nie będą ją chciały szybciej podmienić z tego punktu widzenia.
Pytania pozostają aktualne.

Kuba (znów napiszę: jestem mocno niechętny reproduktorkom)
reproduktorka często jest utrzymywana celowo w mniejszej rodzinie po to właśnie, żeby jej nie "wypsztykać" z jajek i żeby zachowała dłużej młodość biologiczną.
Niektórzy uważają, że unasiennienie naturalne jest zbyt losowe, a unasiennienie sztuczne spowoduje przekaz odpowiednich genów.
Założenie jest takie, że z każdego jaja (rzecz jasna przesada) złożonego przez reproduktorkę ma być matka, a nie robotnica. Więc tu akurat te rzeczy, które podajesz nie są dla pszczelarzy taką wadą jak to, że może nie przenosić tych genów, których oni chcą.

Nie wiem czy tego nie rozumiesz, czy nie chcesz wejść w buty takiego pszczelarza - o tym była mowa w wykładzie, który gdzieś podesłałeś ("teoria umysłu") - nie myśl jak Ty, tylko myśl jak "prawdziwy" pszczelarz Oczko

a ja się z Tobą zgadzam w 100% co do całej tej idei sztucznego unasiennienia i reproduktorki, ale pszczelarzom się wydaje, że jak będą kontrolować cały ten proces, to ich pszczoły będą lepsze, miodniejsze itp... efekty widać w pasiekach - pszczoły padają jak muchy... ale geny mają wyjątkowo dobre Oczko ... wiesz to tak jak z tą pszczołą, która się sprawdza u Marberta, ale nie toleruje spadzi Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#32
(09.11.2016, 18:39)flamenco108 napisał(a):
(09.11.2016, 18:34)MrDrone napisał(a): niektórzy tak na to patrzą Krzyśku właśnie. Ale jak sam się przekonałeś nie wszyscy.
Ja też zawsze (przy całej mojej niechęci do "idei reproduktorki") uznaję, że reproduktorki nie mają być nośnikami genów - nie muszą być wydajne, mają przekazywać to co wg jej właściciela jest "najcenniejsze". 

A czy ja dyskutuję z tym podejściem? Rozumiem jednak ideę reproduktorki inseminowanej - ona ma dać się powielić w dużej liczbie, a nie stworzyć wydajną rodzinę. Inne priorytety. W sztucznym świecie istnieją sztuczne metody. Nie służy to selekcji naturalnej. Potrzebne jest, gdy zajmujesz się produkcją własnej rasy pszczół.
Jeżeli Harnaś będzie miał reproduktorkę, to jeżeli ja będę chciał mieć AMM w typie, który wybrał, napiszę do niego z pokorną prośbą o matki. Bo po to są reproduktorki.

no ja bym wolał przyznam szczerze jakąkolwiek inną córkę po pszczole, która u Harnasia jest ze 3 pokolenia, niż po takiej reproduktorce.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#33
(09.11.2016, 18:39)flamenco108 napisał(a):
(09.11.2016, 18:34)MrDrone napisał(a): niektórzy tak na to patrzą Krzyśku właśnie. Ale jak sam się przekonałeś nie wszyscy.
Ja też zawsze (przy całej mojej niechęci do "idei reproduktorki") uznaję, że reproduktorki nie mają być nośnikami genów - nie muszą być wydajne, mają przekazywać to co wg jej właściciela jest "najcenniejsze". 

A czy ja dyskutuję z tym podejściem? Rozumiem jednak ideę reproduktorki inseminowanej - ona ma dać się powielić w dużej liczbie, a nie stworzyć wydajną rodzinę. Inne priorytety. W sztucznym świecie istnieją sztuczne metody. Nie służy to selekcji naturalnej. Potrzebne jest, gdy zajmujesz się produkcją własnej rasy pszczół.
Jeżeli Harnaś będzie miał reproduktorkę, to jeżeli ja będę chciał mieć AMM w typie, który wybrał, napiszę do niego z pokorną prośbą o matki. Bo po to są reproduktorki.

Ja to już przerabiałem... bo i miałem rep. z pod igły, rep. z wyspy, rep. z górskich stacji itd...
Po pierwsze szkoda czasu, pieniędzy i całego ceremoniału przy przyjmowaniu matki bo przecież jak kosztuje to musi być pewny na 100% sposób przyjęcia
Po drugie nie zapewnia nam to pszczół przeżywających
Po trzecie wybierając nawet u siebie rodzinę na "rep." oszczędzamy czas i pieniądze
Po czwarte przy naszym podejściu bardziej liczy się rozmnożenie według schematu który przedstawiał Kuba a Robert wyśmiał czyli przeżyło A,B,C,D - rozmnażamy na A1,A2,A3; B1,B2,B3,B4 ..... itd.
Po piąte z czasem przychodzi to naturalnie i myśli o rep. odchodzą w zapomnienie a jakby nas naszło... to warto wrócić do tych punktów... lub pomyśleć ile z te pieniądze można zrobić korpusów.
Cytuj ten post
#34
Mr. Drone. Pytałem z ciekawości a wejść w buty mi trudno bo nie znam wielu niuansów. A co dopiero w umysł skoro nie ma nic bardziej subiektywnego. Oczko

Również jestem niechętny do idei reproduktorki a także jeszcze bardziej sztucznemu unasiennianiu. Ale skoro jest coś takiego to można podpytać co i jak. Są też jednak pszczelarze którzy mają rodziny produkcyjne na sztucznie inseminowanych. Ciekawiło mnie jak to wygląda w praktyce w PN. I odpowiedź potwierdzająca tylko by mnie utwierdziła w mądrości pszczół do TF.

p,s. Widziałem jak TM mówił na filmiku, ze woli naturalnie unasienniane.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#35
(09.11.2016, 18:48)bonluk napisał(a): Po piąte z czasem przychodzi to naturalnie i myśli o rep. odchodzą w zapomnienie (...)

jak wiesz Łukasz nie u wszystkich. Większość pszczelarzy wierzy w świętą ideę reproduktorki. Każda szanująca się pasieka powinna mieć przynajmniej jedną reproduktorkę "spod igły", bo to dobrze świadczy o pszczelarzu! Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#36
(09.11.2016, 18:51)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 18:48)bonluk napisał(a): Po piąte z czasem przychodzi to naturalnie i myśli o rep. odchodzą w zapomnienie (...)

jak wiesz Łukasz nie u wszystkich. Większość pszczelarzy wierzy w świętą ideę reproduktorki. Każda szanująca się pasieka powinna mieć przynajmniej jedną reproduktorkę "spod igły", bo to dobrze świadczy o pszczelarzu! Oczko

Oczywiście że o tym wiem, nie po to skończyłem PW aby o tym nie wiedzieć... Chciałem poznać właśnie te "myki", "podstawy podstaw" itd. aby obalać je sukcesywnie gdzie się da i kiedy się da...
Cytuj ten post
#37
(09.11.2016, 18:55)bonluk napisał(a):
(09.11.2016, 18:51)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 18:48)bonluk napisał(a): Po piąte z czasem przychodzi to naturalnie i myśli o rep. odchodzą w zapomnienie (...)

jak wiesz Łukasz nie u wszystkich. Większość pszczelarzy wierzy w świętą ideę reproduktorki. Każda szanująca się pasieka powinna mieć przynajmniej jedną reproduktorkę "spod igły", bo to dobrze świadczy o pszczelarzu! Oczko

Oczywiście że o tym wiem, nie po to skończyłem PW aby o tym nie wiedzieć... Chciałem poznać właśnie te "myki", "podstawy podstaw" itd. aby obalać je sukcesywnie gdzie się da i kiedy się da...

musisz jeszcze przeczytać ten elementarz od Michała... Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#38
Ja nie wierzę w dobór naturalny na chybił trafił głównie. A dlaczego to trochę pisaliśmy o tym w wątku o teoriach i modelach ewolucji.
Skoro różne inne zwierzęta potrafią np. po węchu feromonami wyczuwać odmienne LA leukocyte antigen partnera (co sie przekłada na rozwój lepszego układu immunogicznego u potomka. A u pszczół te feromony w komunikacji są tak bardzo istotne. To są hipotetyczne mocne przesłanki (do sprawdzenia czy nie jest już to jakoś potwierdzone), że również celowo w jakimś stopniu dobierają się truteń / matka które matka ze świtą dopuszcza lub nie po tym jak wygrał już z innymi trutniami. Niektóre oczywiście błądzą w swoich wyborach albo są "roztargnione" i cóż...

Człowiek też to kiedyś potrafił u co poniektórych parach w różnych rejonach pewno nadal to działa

"Jacob S., McClintock MK., Zelano B., Ober C. Paternally inherited HLA alleles are associated with women's choice of male odor.. „Nat Genet”. 2 (30), s. 175-9, luty 2002. DOI: 10.1038/ng830. PMID: 11799397."
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#39
Kusicie mnie koledzy, abym się wygadał.
Plan jest taki i jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to z zakupionych matek inseminowanych pociągnę czyste rasowo matki i zainseminuję czystymi trutniami AMM..hhe he.
Matki rozdam w okolicy i.....i niech  się trutnie po tych matkach rozplenią po okolicy ha ha...........i wtedy mogę sobie matki jednodniówki unasienniać naturalnie...oczywiście dla celów użytkowych jednocześnnie cały czas utrzymując kilkanaście pni z czystymi regularnie zasilanymi matkami inseminowanymi.
Inseminowane po to na początek, aby mieć czystość rasy na starcie no i potem też.
Aby nikt nie powiedział, że nie ma 100% cukru w cukrze...hi hi
HB
Cytuj ten post
#40
(09.11.2016, 19:08)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kusicie mnie koledzy, abym się wygadał.
Plan jest taki i jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to z zakupionych matek inseminowanych pociągnę czyste rasowo matki i zainseminuję czystymi trutniami AMM..hhe he.
Matki rozdam w okolicy i................i wtedy mogę sobie matki jednodniówki unasienniać naturalnie...oczywiście dla celów użytkowych jednocześnnie cały czas utrzymując kilkanaście pni z czystymi regularnie zasilanymi matkami inseminowanymi.
Inseminowane po to na początek, aby mieć czystość rasy na starcie no i potem też.
Aby nikt nie powiedział, że nie ma 100% cukru w cukrze...hi hi
HB

Harnasiu ta "czystość" rasy to delikatnie mówiąc naciągana sprawa... Kiedyś zadzwoniłem do jednej ze stacji zachowawczych i gadam z facetem który się zna na temacie... Chcę kupić od was rep. AMM... Facet odpowiada oczywiście nie ma problemu mamy rep. proszę podać swoje dane i już wysyłamy... ale ja miałem dalsze pytania.
Pytam się a co będzie w przypadku kiedy ja sobie zbadam potomstwo po tej rep. czyli pszczoły robotnice i okaże się, że nie są czysto rasowe... yyyyyyyyyyyy słyszę głos w słuchawce.... i czy w takim przypadku oddacie mi pieniądze... yyyy słyszę głos w słuchawce... po chwili telefon się rozłączył...

Dlatego drogi Harnasiu nie wiem skąd to bierzesz itd. Czystość i zapewnienienia na papierze i cena za rep. nie zawsze oznacza to samo w realu a tak na marginesie po co się narażasz na takie koszta... aby jeszcze to później inseminować?
Nie widzę najmniejszego sensu...
Cytuj ten post
#41
(09.11.2016, 19:08)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kusicie mnie koledzy, abym się wygadał.
Plan jest taki i jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to z zakupionych matek inseminowanych pociągnę czyste rasowo matki i zainseminuję czystymi trutniami AMM..hhe he.
Matki rozdam w okolicy i.....i niech się trutnie po tych matkach rozplenią po okolicy ha ha...........i wtedy mogę sobie matki jednodniówki unasienniać naturalnie...oczywiście dla celów użytkowych jednocześnnie cały czas utrzymując kilkanaście pni z czystymi regularnie zasilanymi matkami inseminowanymi.
Inseminowane po to na początek, aby mieć czystość rasy na starcie no i potem też.
Aby nikt nie powiedział, że nie ma 100% cukru w cukrze...hi hi
HB

Spytam brzydko.
A na ch.. Ci ta czystość ?
Cytuj ten post
#42
Mi tam wszystko jedno czy to będzie AMM, Car, Bf aby to reagowało na warunki lokalne i przeżywało...
AMM ma największe szanse... i pewnie jeszcze zna różne triki z dawnych lat...
Cytuj ten post
#43
(09.11.2016, 19:08)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kusicie mnie koledzy, abym się wygadał.
Plan jest taki i jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to z zakupionych matek inseminowanych pociągnę czyste rasowo matki i zainseminuję czystymi trutniami AMM..hhe he.
Matki rozdam w okolicy i.....i niech  się trutnie po tych matkach rozplenią po okolicy ha ha...........i wtedy mogę sobie matki jednodniówki unasienniać naturalnie...oczywiście dla celów użytkowych jednocześnnie cały czas utrzymując kilkanaście pni z czystymi regularnie zasilanymi matkami inseminowanymi.
Inseminowane po to na początek, aby mieć czystość rasy na starcie no i potem też.
Aby nikt nie powiedział, że nie ma 100% cukru w cukrze...hi hi
HB

idea piękna, tylko mam wątpliwości czy cel uświęca środki i czy to faktycznie jest potrzebne Oczko
ja bym chciał, żebyśmy mogli liczyć na w miarę czyste AMM u nas w kraju, ale to chyba wielokrotnie bardziej utopijna koncepcja niż pszczoły bez leczenia Oczko no i tak naprawdę jak sobie będą radzić to mi względnie wszystko jedno czy to będzie AMM czy nie - choć w duchu trzymam kciuki za to, żeby zaczęła dominować (a przynajmniej, żeby odcisnęła swoje piętno) u mnie AMM Oczko

jak będą Ci matki zbywać to jedną taką od Ciebie AMM bym zamówił, ale nie z tej inseminowanej i nie inseminowaną - tylko jakąś z tych obecnych unasiennioną naturalnie w Twoim regionie.

Jak przeżyje i się uda jakaś mateczka w przyszłym roku (tj. jak rok będzie łaskawszy niż obecny) to mogę Ci podesłać w rewanżu córkę Szwedzkiej AMM Noris - NU albo unasiennioną u mnie naturalnie (do wyboru)
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#44
(09.11.2016, 19:17)Krzyżak napisał(a):
(09.11.2016, 19:08)Harnaś Beskidzki napisał(a): Kusicie mnie koledzy, abym się wygadał.
Plan jest taki i jeśli wszystko pójdzie po mej myśli to z zakupionych matek inseminowanych pociągnę czyste rasowo matki i zainseminuję czystymi trutniami AMM..hhe he.
Matki rozdam w okolicy i.....i niech  się trutnie po tych matkach rozplenią po okolicy ha ha...........i wtedy mogę sobie matki jednodniówki unasienniać naturalnie...oczywiście dla celów użytkowych jednocześnnie cały czas utrzymując kilkanaście pni z czystymi regularnie zasilanymi matkami inseminowanymi.
Inseminowane po to na początek, aby mieć czystość rasy na starcie no i potem też.
Aby nikt nie powiedział, że nie ma 100% cukru w cukrze...hi hi
HB

Spytam brzydko.
A na ch.. Ci ta czystość ?
Adminie, zgłaszam ten post do Admina - jest wulgarny Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#45
Dlatego drogi Harnasiu nie wiem skąd to bierzesz itd. Czystość i zapewnienienia na papierze i cena za rep. nie zawsze oznacza to samo w realu a tak na marginesie po co się narażasz na takie koszta... aby jeszcze to później inseminować?
Nie widzę najmniejszego sensu...
[/quote]
Inseminacja matek AMM jest wskazana dlatego, że matki AMM unasiennione innymi trutniami wypadają nieco gorzej, ale w przeciwną stronę to inaczej np. krainka zapłodniona trutniami AMM daje rewelacyjne efekty. itd itd
Nie przesadzasz Bonluku przyjacielu? Kupię matki inseminowane, pszczoły po nich zbadam pod kątem przynależności rasowej i te rozmnożę...i po nich nastepne i następne, a gdy trutni AMM w okolicy będzie tyle że aż szerszenie sciemnieją wtedy puszczę je na naturę.
A koszty? Jakie koszty? Czego nie robi się dla przyjemności?
Jest ryzyko jest przyjemność.
HB
Cytuj ten post
#46
(09.11.2016, 19:20)MrDrone napisał(a): Adminie, zgłaszam ten post do Admina - jest wulgarny Oczko

Szukałem odpowiedniejszych słów w mojej głowie ale ... nie znalazłem Nieśmiały
Cytuj ten post
#47
(09.11.2016, 18:55)bonluk napisał(a):
(09.11.2016, 18:51)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 18:48)bonluk napisał(a): Po piąte z czasem przychodzi to naturalnie i myśli o rep. odchodzą w zapomnienie (...)

jak wiesz Łukasz nie u wszystkich. Większość pszczelarzy wierzy w świętą ideę reproduktorki. Każda szanująca się pasieka powinna mieć przynajmniej jedną reproduktorkę "spod igły", bo to dobrze świadczy o pszczelarzu! Oczko

Oczywiście że o tym wiem, nie po to skończyłem PW aby o tym nie wiedzieć... Chciałem poznać właśnie te "myki", "podstawy podstaw" itd. aby obalać je sukcesywnie gdzie się da i kiedy się da...

A ja po to się tam zapisałem. Sam bym sobie reproduktorki nie kupił, bo po co mi to (przynajmniej na razie). Ale ja jestem nie na etapie, gdy namnażam przetrwałe A,B,C do A1,A2,A3,B1,B2,B3,C1,C2,C3, tylko na etapie gromadzenia A,B,C i nauki podstaw. Łukasz czasem mówi, że to nie ma sensu, że on to ćwiczył. Ale mam wrażenie, że takie gromadzenie jakoś jest powiązane z procesem uczenia się - a zatem ma sens - poznawczy. Łukasz, ja wierzę, że nie ma sensu, bym pisał do Kollera po czyste Primorskie po 60EUR sztuka. Ale nieczyste, od lokalnego powielacza, po 20PLN sztuka - to już nie taki duży błąd, można sobie na niego pozwolić. Zatem jeżeli Harnaś będzie produkował matki, to może do niego się zwrócę, w imię budowania bazy różnych pszczół i ku nauce.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#48
Kolega Krzyżak wspaniale odpowiedział sobie na postawione przez siebie pytanie....no właśnie na to mi ta czystość, tyle, że on nie mój a trutnia.
Ot myśl dobra, ale język do d.....
Nic tam nie zgłaszajcie do admina......emocje emocje...takie małe pszczółki, a takie wielkie emocje...o to chodzi!
Pozdrawiam
HB
Cytuj ten post
#49
(09.11.2016, 19:26)flamenco108 napisał(a): Ale ja jestem nie na etapie, gdy namnażam przetrwałe A,B,C do A1,A2,A3,B1,B2,B3,C1,C2,C3, tylko na etapie gromadzenia A,B,C i nauki podstaw. 

a to błąd w myśleniu, bo w przyszłym roku powinieneś już myśleć o A1, A2 itd... mimo, że leczone. te co przetrwają zimę to są już Twoje pszczoły - nieważne jakie. już są lepsze niż "te same", które nie przetrwały zimy u Ciebie. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#50
(09.11.2016, 19:23)Krzyżak napisał(a):
(09.11.2016, 19:20)MrDrone napisał(a): Adminie, zgłaszam ten post do Admina - jest wulgarny Oczko

Szukałem odpowiedniejszych słów w mojej głowie ale ... nie znalazłem  Nieśmiały

hehe... to nie chcę Cię urazić, ale wychodzi, że jesteś dość ograniczony... Oczko

ps. właściwe pytanie brzmi "PO CO Ci Harnasiu takie pszczoły?" Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#51
Harnasiu a te hołubione specjalne ule inseminowane cały czas jak będą padały jak płotki to będzie leczył czy nie?

Cytat:"Kupię matki inseminowane, pszczoły po nich zbadam pod kątem przynależności rasowej i te rozmnożę...i po nich nastepne i następne, a gdy trutni AMM w okolicy będzie tyle że aż szerszenie sciemnieją wtedy puszczę je na naturę."


O i te w między czasie też jak będą padały to co zrobisz?
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#52
(09.11.2016, 19:29)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 19:26)flamenco108 napisał(a): Ale ja jestem nie na etapie, gdy namnażam przetrwałe A,B,C do A1,A2,A3,B1,B2,B3,C1,C2,C3, tylko na etapie gromadzenia A,B,C i nauki podstaw. 

a to błąd w myśleniu, bo w przyszłym roku powinieneś już myśleć o A1, A2 itd... mimo, że leczone. te co przetrwają zimę to są już Twoje pszczoły - nieważne jakie. już są lepsze niż "te same", które nie przetrwały zimy u Ciebie. 

Dokładnie, to zakładając, że przeżyją po jednej z każdej dotychczas pozyskanej linii, to będzie zapewne A1,A2,A3,A4(krainki bałtyckie),B1(zbukchwast),C1(muchurska),D1(nieska),E1(harnasiowa czarna beskidka od Pastagi). To wszystko. A chciałoby się mieć jeszcze F(Asta), G(Primorska), H(Kampinoska).
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#53
(09.11.2016, 19:32)MrDrone napisał(a): hehe... to nie chcę Cię urazić, ale wychodzi, że jesteś dość ograniczony... Oczko

To skutek zadawania się z takimi jak Ty Oczko
Cytuj ten post
#54
(09.11.2016, 19:35)flamenco108 napisał(a):
(09.11.2016, 19:29)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 19:26)flamenco108 napisał(a): Ale ja jestem nie na etapie, gdy namnażam przetrwałe A,B,C do A1,A2,A3,B1,B2,B3,C1,C2,C3, tylko na etapie gromadzenia A,B,C i nauki podstaw. 

a to błąd w myśleniu, bo w przyszłym roku powinieneś już myśleć o A1, A2 itd... mimo, że leczone. te co przetrwają zimę to są już Twoje pszczoły - nieważne jakie. już są lepsze niż "te same", które nie przetrwały zimy u Ciebie. 

Dokładnie, to zakładając, że przeżyją po jednej z każdej dotychczas pozyskanej linii, to będzie zapewne A1,A2,A3,A4(krainki bałtyckie),B1(zbukchwast),C1(muchurska),D1(nieska),E1(harnasiowa czarna beskidka od Pastagi). To wszystko. A chciałoby się mieć jeszcze F(Asta), G(Primorska), H(Kampinoska).

Krzysiek cćwiczyć mozesz na byle czym... ja Ci chce pomóc w zaoszczędzeniu kasy naprawdę...

a matki czy geny bierz od tych ktorym przezyly a nie z komercyjnych źródeł. Ja tego nie miałem więc kombinowalem... ale Ty już masz gdzie się zaczepic. Chodzby ode mnie od Bartka od Szymona od Roberta od Kuby itd.... to już się dzieje 
Cytuj ten post
#55
Jak Harnaś sprowadzi to i dobrze, będzie więcej rodzimej pszczoły bo do buckfastów mam już obrzydzenie. Czy to będą pszczoły, które przeżyją bez leczenia? (wątpie jednak warto spróbować).
Cytuj ten post
#56
(09.11.2016, 19:37)Krzyżak napisał(a):
(09.11.2016, 19:32)MrDrone napisał(a): hehe... to nie chcę Cię urazić, ale wychodzi, że jesteś dość ograniczony... Oczko

To skutek zadawania się z takimi jak Ty Oczko

a widzisz. czyli jednak jakiś mam wpływ na ludzi! Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#57
(09.11.2016, 19:39)bonluk napisał(a): Krzysiek cćwiczyć mozesz na byle czym... ja Ci chce pomóc w zaoszczędzeniu kasy naprawdę...

a matki czy geny bierz od tych ktorym przezyly a nie z komercyjnych źródeł. Ja tego nie miałem więc kombinowalem... ale Ty już masz gdzie się zaczepic. Chodzby ode mnie od Bartka od Szymona od Roberta od Kuby itd.... to już się dzieje 

Nie omieszkam się zwrócić. Czy raczej już powinienem?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#58
(09.11.2016, 19:39)bonluk napisał(a):
(09.11.2016, 19:35)flamenco108 napisał(a):
(09.11.2016, 19:29)MrDrone napisał(a):
(09.11.2016, 19:26)flamenco108 napisał(a): Ale ja jestem nie na etapie, gdy namnażam przetrwałe A,B,C do A1,A2,A3,B1,B2,B3,C1,C2,C3, tylko na etapie gromadzenia A,B,C i nauki podstaw. 

a to błąd w myśleniu, bo w przyszłym roku powinieneś już myśleć o A1, A2 itd... mimo, że leczone. te co przetrwają zimę to są już Twoje pszczoły - nieważne jakie. już są lepsze niż "te same", które nie przetrwały zimy u Ciebie. 

Dokładnie, to zakładając, że przeżyją po jednej z każdej dotychczas pozyskanej linii, to będzie zapewne A1,A2,A3,A4(krainki bałtyckie),B1(zbukchwast),C1(muchurska),D1(nieska),E1(harnasiowa czarna beskidka od Pastagi). To wszystko. A chciałoby się mieć jeszcze F(Asta), G(Primorska), H(Kampinoska).

Krzysiek cćwiczyć mozesz na byle czym... ja Ci chce pomóc w zaoszczędzeniu kasy naprawdę...

a matki czy geny bierz od tych ktorym przezyly a nie z komercyjnych źródeł. Ja tego nie miałem więc kombinowalem... ale Ty już masz gdzie się zaczepic. Chodzby ode mnie od Bartka od Szymona od Roberta od Kuby itd.... to już się dzieje 

dobrze Łukasz gada. 
co przeżywa już jest Twoje. Nie ma sensu teraz "uczyć się" te 2 czy 3 lata czy ile tam planujesz, a potem zaczynać znów szukając czegoś co niby ma być wartościowe. Ucz się na tym co dziś już ma jakiś wstępny potencjał, a to z kolei co Twoje niech zyskuje ten potencjał. Nawet jak to coś "zepsujesz" na nauce to trudno. ale co przeżyje to już Twoje, lokalne, miejscowe, selekcjonowane pod Ciebie itp. Zyskasz tak pewnie ze 2 czy 3 lata (czyli tyle ile zamierzasz się uczyć Oczko ). Nie ma co wyważać (na wpół) otwartych drzwi. Co byś tam chciał mieć to możesz próbować powoli po 1 czy 2 rocznie dokładać (o ile widzisz sens), ale mieć po to, żeby mieć, bo fajna nazwa, to takie trochę dla mnie marnowanie zasobów. 

No chyba że masz jakąś ideę w tym (ideololo) - np. że ma być Primorski, tak jak u Webstera! piękne ideololo Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#59
(09.11.2016, 20:01)flamenco108 napisał(a):
(09.11.2016, 19:39)bonluk napisał(a): Krzysiek cćwiczyć mozesz na byle czym... ja Ci chce pomóc w zaoszczędzeniu kasy naprawdę...

a matki czy geny bierz od tych ktorym przezyly a nie z komercyjnych źródeł. Ja tego nie miałem więc kombinowalem... ale Ty już masz gdzie się zaczepic. Chodzby ode mnie od Bartka od Szymona od Roberta od Kuby itd.... to już się dzieje 

Nie omieszkam się zwrócić. Czy raczej już powinienem?

na wiosnę... przecież wiesz że jeszcze zima czeka 
Cytuj ten post
#60
(09.11.2016, 20:01)flamenco108 napisał(a): Nie omieszkam się zwrócić. Czy raczej już powinienem?

poczekaj na wiosnę co komu przeżyje Duży uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post