Jacucha pomysł na pszczoły
#91
Mi też się gospodarka Jacucha podoba bo ma ręce i nogi i nie leczy farmaceutycznie pszczół, gospodaruje na kundlach etc.

Nie wszystko musi się zgadzać z dobrem pszczół bo w tej gospodarce chodzi o kompromis pomiędzy zyskiem właściciela, dobrem konsumenta i dobrem pszczół. Jeżeli pomimo tych dla niektórych nienajlepszych działań dla pszczół pszczoły jakąś dają radę bez leczenia farmakologicznego ale jest zachowana bioróżnorodność, kontynuacja linii wedle doboru naturalnego to jest to bliska PN gospodarka i dobry przykład, że można komercyjnie tak prowadzić pasiekę. Przynajmniej na razie.

Natomiast co do dobra pszczół, żeby było różnorodnie pozostanę przy tezie o dobroczynnych a co najmniej naturalnych właściwościach przerw pożyczkowych dla pszczół. Oczko Szczególnie w miejsce zalewania cukrem gniazda. Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#92
To już wam nie przeszkadza że pszczoły są pędzone żeby już z wierzby i przebisniegów miód nosiły Oczko
Cytuj ten post
#93
(16.11.2016, 12:05)Popszczelony napisał(a): To już wam nie przeszkadza że pszczoły są pędzone żeby już z wierzby i przebisniegów miód nosiły Oczko

Mariusz ja na to zwróciłem uwagę... że Jacuch je goni a potem miód zabiera po wierzbie... ale skoro on ten "miód" zjada to jego sprawa... co do pędzenia to ja jestem przeciwny jednak Jacuch zaznaczył, że robi tak bo chyba później łączy aby mieć rodziny silne na pożytek... Tak czy siak nie leczy i jak pisze jakoś mu to funkcjonuje... nie jest to idealne rozwiązanie i nie na moje warunki ale jednak tworzy to jakoś sensowną całość... Może ktoś coś z tego jego opisu weźmie dla siebie do pasieki a przecież nie musi brać wszystkiego...
Cytuj ten post
#94
A ja kto jest z takim wiosennym łączeniem u Ciebie Jacuch?
Normalnie - domyślna metoda - to jedną matkę kilim, a druga dostaje podwójny zostaw do objajczenia. Boli mnie taka technika i dlatego pytam się, czy w ten sposób łączysz, czy może jakoś zagospodarowujesz drugą matkę.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#95
(16.11.2016, 12:21)flamenco108 napisał(a): A ja kto jest z takim wiosennym łączeniem u Ciebie Jacuch?
Normalnie - domyślna metoda - to jedną matkę kilim, a druga dostaje podwójny zostaw do objajczenia. Boli mnie taka technika i dlatego pytam się, czy w ten sposób łączysz, czy może jakoś zagospodarowujesz drugą matkę.

Zawsze matkę można wysłać komuś z tego forum.
Też nie jest to też zafajne bo matka jest po przesyłce jest uszkadzana i zestresowana nieziemsko ale lepsze to nić nic.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#96
Krzysiu czerwiąca matka w kwietniu to 100 zł więc żadne killim.
Albo sprzedajesz albo odkładzik.
Cytuj ten post
#97
(16.11.2016, 12:25)Krzyżak napisał(a): Krzysiu czerwiąca matka w kwietniu to 100 zł więc żadne killim.
Albo sprzedajesz albo odkładzik.

To ja wiem. Ale się pytałem, co robi Jacuch. Ja bym do odkładu odkładał nawet w sierpniu... Byle pudeł wystarczyło.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#98
(16.11.2016, 12:05)Popszczelony napisał(a): To już wam nie przeszkadza że pszczoły są pędzone żeby już z wierzby i przebisniegów miód nosiły Oczko

Mariusz, 
1. mi nie przeszkadza to kto co robi u siebie.
2. przeszkadza mi to jak ktoś pisze idiotyzmy (co wielokrotnie zaznaczałem - a Jacuch takich nie pisze)
3. co do gospodarki Jacucha to dla mnie kluczem jest to, że oparta jest na pszczole lokalnej i selekcji naturalnej. To jest dla mnie klucz do wszystkiego. Jeżeli Jacuch za bardzo pszczoły przyciśnie i tego nie wytrzymają, to mu padną - wtedy (mam nadzieję) rozważy inne opcje prowadzenia pasieki i mam nadzieję, że inne niż kwas czy inna chemia - ważne żeby pozostał wierny gospodarce opartej na selekcji naturalnej. Osobiście uważam, że wywózki (zwłaszcza w takiej skali) i karmienie cukrem są dla pszczół albo niekorzystne albo wręcz szkodliwe, ale znów: to tylko wzmożenie presji gospodarczej i to też ma sens jeżeli oparte jest na przeżywających u niego pszczołach (a więc przeżywających pomimo poddawania tym presjom) i selekcji naturalnej. 

ja swoich pszczół nie zamierzam gonić, a karmienie cukrem chcę minimalizować, bo uważam, ze w ten sposób pszczoły się wzmacniają i im to służy. Z wieloma punktami tej gospodarki się nie zgadzam całkowicie. Ale: Jeżeli ktoś ma potrzebę większego zarabiania pieniędzy na pasiece, to uważam gospodarkę Jacucha za daleko, daleko lepszą długofalowo dla populacji pszczół niż opartą na kwasie, czy nawet tymolu lub izolatorze chmary. 

Co do ewentualnego "miodu" pochodzącego z podkarmiania cukrem: jest to kwestia etyki pszczelarza i gospodarki - dla pszczół (a tylko z takiego punktu widzenia się wypowiadam) nie ma to znaczenia. Mogłoby to mieć znaczenie gdyby taki miód wchodził na rynek, był zachwalany jako produkt wyższej jakości, lepszy itp itd - ale znów: wówczas to kwestia etyki, a nie dobrobytu pszczół. 

tak to widzę. 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#99
Dziękuje wszystkim za opinie .


(16.11.2016, 10:34)bonluk napisał(a): Jacuch czyli tak jakby przejąłeś pasiekę po tym dziadku leśnym? Dobrze to zrozumiałem?

Odkłady zimujesz w tych piątkach a jak zimujesz w piątkach to na ilu korpusach? Z tego co kojarzę to gospodarzysz na ramce 432x235? 
Jeszcze się zapytam o te odkłady... bo pisałeś kiedyś, że na wiosnę będziesz je łączył w duże rodziny... i w końcu ja się już pogubiłem bo nie wiem czy przezimowane 5" łączysz na wiosnę w duże rodziny czy rozwijasz i łączysz jesienią? Gdzieś mi to łączenie utknęło w głowie...
.

Pasiekę po dziadku przejął wnuk,ja za pomoc w pierwszym sezonie (wnuk nie mógł być na miejscu )
Mogłem zrobić sobie odkłady,teraz na jego pasiece króluje backfast i styrodur.

Większość 5' zimuję na 2 korpusach ,dwie poszły na jednym korpusie bo były zasłabłe.
Jeszcze nie doszedłem do etapu "łączenia" będę to robił jak przekroczę 50 rodzin,ale widzę to tak że łączę na wiosnę ponieważ uważam że zima jest największym sitem rodzin , to co przezimuje "pędzę" na wczesnowiosennych pożytkach aż do dużego pożytku czyli u mnie rzepak i głóg i praktycznie po pożytku robię z tych rodzin odkłady .

(16.11.2016, 12:21)flamenco108 napisał(a): A ja kto jest z takim wiosennym łączeniem u Ciebie Jacuch?
Normalnie - domyślna metoda - to jedną matkę kilim, a druga dostaje podwójny zostaw do objajczenia. Boli mnie taka technika i dlatego pytam się, czy w ten sposób łączysz, czy może jakoś zagospodarowujesz drugą matkę.
Na pewno nie KO bo mnie aż ściska jak jakąś przygniotę (chyba że mnie sucze urządli złośliwie to inna sprawa )
Co do łączenia ,to raczej podwójny zestaw pszczół i czerwiu,jeszcze nie doszedłem do 50 Uli i nadal się nad tym zastanawiam.
Myślę nad robieniem mini odkładów np przed rzepakiem i dalsze ich rozwijanie,biorę też pod uwagę boży sąd czyli łączenie bez zabierania matki,niech same sobie wybiorą,
Sam jeszcze nie wiem do końca .
Ramkę  mam nie typową więc o sprzedaży odkładów nie myślę (aa nie pisałem jeszcze O tym ,jak się ma nietypową ramkę to aż tak nie kradną..)
Część matek trafi do odkładów po rzepakowych miesiąc później,będę już wtedy wiedział które nie dały rady same sobie wychodować matki.a z resztą narazie nie mam pomysłu Może coś na dziko ?



(16.11.2016, 13:18)MrDrone napisał(a): ja swoich pszczół nie zamierzam gonić, a karmienie cukrem chcę minimalizować, bo uważam, ze w ten sposób pszczoły się wzmacniają i im to służy. Z wieloma punktami tej gospodarki się nie zgadzam całkowicie. Ale: Jeżeli ktoś ma potrzebę większego zarabiania pieniędzy na pasiece, to uważam gospodarkę Jacucha za daleko, daleko lepszą długofalowo dla populacji pszczół niż opartą na kwasie, czy nawet tymolu lub izolatorze chmary. 

Co do ewentualnego "miodu" pochodzącego z podkarmiania cukrem: jest to kwestia etyki pszczelarza i gospodarki - dla pszczół (a tylko z takiego punktu widzenia się wypowiadam) nie ma to znaczenia. Mogłoby to mieć znaczenie gdyby taki miód wchodził na rynek, był zachwalany jako produkt wyższej jakości, lepszy itp itd - ale znów: wówczas to kwestia etyki, a nie dobrobytu pszczół. 

tak to widzę. 

mam niestety ,a raczej stety potrzebę zarabiania na tym pieniędzy,ponieważ żuciłem ciepłą posadkę za granicą (opętany jakimś hipsterstwem chyba) i teraz pszczoły są moim jedynym źródłem utrzymania ,co nie zmienia faktu,że ja to kocham robić..
Co do etyki,to narazie cały miód sprzedaję przyjaciołom,znajomym,ich znajomym i mam wrażenie że nigdy nie uda mi się wyprodukować wystarzczającej ilości miodu dla tej "wąskiej " grupy znajomych.
Nie wyobrażam sobie że mógłbym sprzedać zafałszowany ,miód swoim znajomym.
Cytuj ten post
Witam
Tak jak przewidywałem po trzech  latach prowadzenia pasieki nastąpiło u mnie załamanie kolonii i naturalny odsiew.
Na ten moment zostało mi osiem rodzin.
W tym roku nie dokarmiałem na wiosnę i rodziny wyszły bardzo nędzne w porównaniu do tych 'pedzonych' w latach poprzednich.
W tym momencie pasieka jest na rzepaku, ale tylko dwie rodziny mają pół nadstawki,reszta jest za słaba.
Rodziny mają po trzy ramki czerwiu.
Pierwszym pożytkiem dla mnie będzie akacja.
Zaniedbałem pasiekę ponieważ przeprowadziłem się i do pasieczyska miałem 250 kilometrów.
Od marca intensywnie buduję pracownię pszczelarską na nowej działce.za dwa miesiące powinna być ukończona  (jestem na etapie tynkowania )
Zamówiłem 20 odkładów,plus Mam zamiar zrobić osiem odkładów z moich rodzin.
I to chyba tyle .
Pozdrawiam.
Cytuj ten post
Super ze podzieliles sie informacja... to tylko potwierdza to co juz od dawna bylo wiadome i pokazuje ze zmierzasz w dobrym kierunku.
Pisz dalej co i jak...
Cytuj ten post
Ciężka wiosna dla wszystkich, brawo za odwagę i podzielenie się informacją.
Cytuj ten post