Jacucha pomysł na pszczoły
Jacuch, ja bym traktował całą Twoją nieleczoną pasiekę jako rodzinę. Tobie padły pszczoły tylko w określonych ulach i trudno stwierdzić jednoznacznie, że to były najstarsze rodziny. Były to tylko najdłużej zajmowane bez przerwy pojemniki. Rodzina to dziadkowie, rodzice, dzieci itd. Rodzina żyje, dopóki jest następstwo pokoleń. Twoja nieleczona rodzina (pasieka) przeżyła cztery lata i z tego co napisałeś ma szansę na kolejne.
Szczerze gratuluję.
"od wiedzy, ważniejsza jest wyobraźnia"
Cytuj ten post
(13.12.2018, 21:01)alexader napisał(a): Jacuch, ja bym traktował całą Twoją nieleczoną pasiekę jako rodzinę. Tobie padły pszczoły tylko w określonych ulach i trudno stwierdzić jednoznacznie, że to były najstarsze rodziny. Były to tylko najdłużej zajmowane bez przerwy pojemniki. Rodzina to dziadkowie, rodzice, dzieci itd. Rodzina żyje, dopóki jest następstwo pokoleń. Twoja nieleczona rodzina (pasieka) przeżyła cztery lata i z tego co napisałeś ma szansę na kolejne.
Szczerze gratuluję.

Dla tego też strasznie żałuję że mam nie znakowane matki. Bo przecież to one są trzonem rodziny.

napewno jednoznacznie można określić że w tych ulach najdłużej utrzymywała się rodzina Varroa. A to że jednak jej skłonności samobójcze przeważyły i uśmierciła żywiciela jest tylko potwierdzeniem tego że Varroa wymiera .
Varroa wymiera  na ziemi i w kosmosie. 
wykres
Cytuj ten post