mechanizm odporności pszczół
#1
https://www.youtube.com/watch?v=HQo7A2I7N7c
Cytuj ten post
#2
(11.11.2016, 14:09)marbert napisał(a): https://www.youtube.com/watch?v=HQo7A2I7N7c

Marbercie już ktoś go ostatnio wrzucał na forum i nie dalej jak tydzień temu o tym dyskutowaliśmy.

Według mnie najlepiej:

"Według Kefussa nie jest ważnym wiedzieć dlaczego dana rodzina przetrwała a ważne jest że posiada odpowiednie zachowania umożliwiające jej przetrwanie. Słynny test Bonda – „żyj i pozwól umrzeć” był jego podstawą selekcyjną. Jego zdaniem taki test w znacznym stopniu przyśpiesza pracę selekcyjną i pozwala skrócić okres wyszukiwania obiecujących rodzin"

http://llapka.blogspot.com/2015_03_01_archive.html
Cytuj ten post
#3
Na sobotnim szkoleniu Pani dr Pohorecka trochę sama sobie zaprzeczyła odnoście pszczół, które same potrafią się oczyszczać z warrozy. Miałem dopytać, ale Zieniewicz zagadał wszystkich podczas zadawania pytań...
Do rzeczy. Pani dr stwierdziła, że badanie osypu naturalnego może być złudne, gdyż są rodziny pszczele potrafiące daleko bardziej niż inne oczyszczać się z pasożytów. Twierdziła, że spotkała się z rodzinami mającymi naturalny osyp porównywalny z rodzinami, które były poddane leczeniu. Z jej punku widzenia są to bardzo cenne geny, które koniecznie należy wykorzystywać do reprodukcji. Tutaj się uśmiechnąłem, że coś o TF powie, ale nie... zeszło na leczenie. Jeżeli osyp dzienny w okresie jesień/zima jest większy niż 1 szt dziennie (badanie min 5 dni) to jazda z leczeniem. Jak się to ma zatem do tego naturalnego osypu u pszczół samo się oczyszczających? Jak się ma do wspierania takich rodzin? Trochę szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.
Cytuj ten post
#4
Trzeba było drążyć Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#5
(21.11.2016, 10:35)MN napisał(a): Na sobotnim szkoleniu Pani dr Pohorecka trochę sama sobie zaprzeczyła odnoście pszczół, które same potrafią się oczyszczać z warrozy. Miałem dopytać, ale Zieniewicz zagadał wszystkich podczas zadawania pytań...
Do rzeczy. Pani dr stwierdziła, że badanie osypu naturalnego może być złudne, gdyż są rodziny pszczele potrafiące daleko bardziej niż inne oczyszczać się z pasożytów. Twierdziła, że spotkała się z rodzinami mającymi naturalny osyp porównywalny z rodzinami, które były poddane leczeniu. Z jej punku widzenia są to bardzo cenne geny, które koniecznie należy wykorzystywać do reprodukcji. Tutaj się uśmiechnąłem, że coś o TF powie, ale nie... zeszło na leczenie. Jeżeli osyp dzienny w okresie jesień/zima jest większy niż 1 szt dziennie (badanie min 5 dni) to jazda z leczeniem. Jak się to ma zatem do tego naturalnego osypu u pszczół samo się oczyszczających? Jak się ma do wspierania takich rodzin? Trochę szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.

Michale przecież już było o tym wiele razy przeczytaj starsze posty na forum... ja opisywałem ze badanie osypu na wkladce jest niewiarygodne
Cytuj ten post
#6
Łukaszu, ja to ponimaję, ale niektórzy pszczelarze inwestują w osiatkowane dennice tylko po to by badać osyp. Jak jest to znaczy, że pora na leczenie...
Cytuj ten post
#7
(21.11.2016, 11:45)MN napisał(a): Łukaszu, ja to ponimaję, ale niektórzy pszczelarze inwestują w osiatkowane dennice tylko po to by badać osyp. Jak jest to znaczy, że pora na leczenie...

Ogólnie naturalny opad V np. po zimie według mnie jest bardziej pewny niż w sezonie... to wiadomo ale żeby dennice osiatkowane tworzyć pod intensywność leczenia to już jakaś głupota ale ta głupota właśnie jest potwierdzana na tych waszych wykładach i prelekcjach bo jak sam pisałeś temat się nie rozwinął a było wstać i zapytać Panią Poheracką co o tym myśli...
Cytuj ten post
#8
(22.11.2016, 09:14)bonluk napisał(a): Ogólnie naturalny opad V np. po zimie według mnie jest bardziej pewny niż w sezonie... to wiadomo ale żeby dennice osiatkowane tworzyć pod intensywność leczenia to już jakaś głupota ale ta głupota właśnie jest potwierdzana na tych waszych wykładach i prelekcjach bo jak sam pisałeś temat się nie rozwinął a było wstać i zapytać Panią Poheracką co o tym myśli...

Zieniewicz zagadał wszystkich a można było tylko 2 pytania zadać, bo dr Pohorecka spieszyła się na pociąg.
Uważam jednak, że wiele rzeczy mówiła bardzo sensownie i niewątpliwie to szkolenie nie było bezsensowne.
Cytuj ten post