Kulinaria czyli przepisy z miodem
#31
Tak jak pisze pastaga. Jest dosc syte przeciez wmocnione jest tluszczem kokksowym i maslem a wiec w duzej mierze tluszczami nascyconymi ktore to sa najbardziej kalorycznymi makroskladnikami oraz miodem. Poza tym nie wszystko musi na maksa syte. Jem rozne posilki. Jak jem 3 jablka to nie jest to mocno sycace ale zaspokaja moja satysfakcje na te skladniki. Przykladowo.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#32
Biały tłusty ser, trochę śmietany, wiórki kokosowe (ile kto lubi), garść orzechów włoskich, trochę rodzynek, łyżka miodu i cynamon. Mieszam, ucieram widelcem i wciągm. Jeśli zjem to rano to trzyma mnie długo.
Cytuj ten post
#33
ja poproszę przepisy na pierniki !!! Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#34
Mnie dynia właśnie nasyci na godzinę i znowu głodny jestem...nieważne czym doprawiona.

Z miodem uwielbiam kaszę jaglaną. Worek kaszy, łyżka miodu (jakiś jasny) i banan. Latem często biorę do pracy takie śniadanie.
Cytuj ten post
#35
Bundz świeży słodki 100% owczy posmarowany konkretnie masłem ze słodkiej śmietany i miodem gryczanym.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#36
Mmmm, dostałam ślinotoku Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#37
U znajomych nad Dunajcem właśnie to zawsze jemy - bunc plus miód, chleb wiejski, albo grillowane pieczarki, zapijane niepasteryzowanym piwem jasnym, na koniec bania bimbru.
Cytuj ten post
#38
Przepis na mięciutkie pierniki - sprawdziłam, upiekłam już 180 - zeżarte i ściągnięte - więc się podzielę Duży uśmiech  
- pół kilograma mąki(polecam krupczatkę ) wymieszać z łyżką kakao lub karobu, albo sobie odpuścić kolor
- 3 jajka  zmiksować ze szklanką cukru(kolor i pochodzenie dowolne) do białości i powiększenia objętości
- szklankę dowolnego miodu  podgrzać do temperatury, w której rozpuści się  100 g masła , wmieszać w to  całą przyprawę do pierników lub grzańca
- do pół szklanki  kwaśnej śmietany wymieszać z łyżeczką proszku do pieczenia i poczekać aż podwoi objętość

Teraz  do jajek z cukrem dodać śmietanę i ostudzony miód i wsypać mąkę - mieszać mikserem do połączenia składników, zakryć miskę i wstawić do lodówki zapominając o niej na dobę

Na drugi dzień wyjąć miskę i wyjąć 1/4 część  ciasta - będzie bardzo klejące - wyłożyć na suto obsypaną  mąką stolnicę i  uformować pierdniczki - można wałkować i wycinać - pamiętając o  mące ! lub zrobić wałek  jak na kopytka i odciąc - spłaszczając do  około 5 mm grubości  .Resztę ciasta należy zaś do lodówki wsunąć Uśmiech
Pierdniczki wyłożyć na papier do pieczenia i z nim na blachę od piekarnika - zmieszczą się - zachować spore odległości. Wysmarować żółtkiem zbełtanym z 2 łyżkami mleka i wsunąć piekarnika nagrzanego do 170 st - bez termoobiegu na  7 MINUT !!!  w tym czasie naszykować kolejne z 1/3 reszty... Itd - czyli w sumie 4 blachy po 7 minut .
Jak już wystygną zrobić sobie lukier z białka, co nam w szklance  leży , z cukrem pudrem w ilości około 8 łyżek. Polakierować pierniczki za pomocą pędzelka, lub torebki foliowej z dziurką w jednym rogu ... Poczekać aż lukier zastygnie i zapakować w pudełko ze skórką jabłka - coby już nie wysychały.
Smacznego !!!
Jedyne co trzeba pamiętać - ciasto jest gotowe do pieczenia po dobie od wymieszania składników. Jest tak plastyczne że nie wymaga wałka - ino sporo mąki trza podsypać - bo klei się do rąk.


Załączone pliki Miniatury
   
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#39
(16.11.2016, 19:30)Borówka napisał(a): W tym roku robimy pierwszy raz kilka miesięcy dojrzewający piernik na święta. Główną bazą będzie razowa mąką z samopszy i miód ze przeczerwionych nieleczonych plastrów od znajomej. Na razie dojrzewa w chłodzie i ciemności. Dam znać jak wyjdzie i podzielę się przepisem. Uśmiech

Piernik wyszedł obłędny mojej narzeczonej. Dzięki dojrzewaniu ponad miesiąc ma ostrawy posmak lekko tak jak starzony ser czy mięso oraz goryczkę z miodu gryczanego od Grzesia i z przeczerwionego miodu pewnie od propolisu. Ciekaw jestem jakby wyszedł taki dojrzewający pół roku. Uśmiech)
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#40
(16.11.2016, 20:24)Krzyżak napisał(a): heheh
W Toruniu jest coś takiego jak "Muzeum Piernika". Znajduje się to w starej kamienicy na starówce.
Odbywają się tam takie mini kursy, głównie dla dzieci, wyrabiania i wypiekania pierników.
Jak Łukasz ostatnio był to zabrał swojego młodzieńca na taki kurs i się kształcili Uśmiech
Ja też kiedyś ze swoją dziatwą takie szkolenie przeszedłem Uśmiech
Ale w moim domu jest tradycyjny podział obowiązków, to żona piecze pierniki z dziećmi a ja tylko doglądam tego procederu z kanapy Uśmiech

Szymon żenua. Muzeum piernika, piernik tradycyjny i....

http://muzeumpiernika.pl/pl/product/pierniki-tradycyjne

Pierniki Tradycyjne, bez polewy, ręcznie wykonywane w naszym Muzeum.
Waga: 150 g.
Skład: mąka pszenna, mąka żytnia, mieszanka korzenna, syrop glukozowy, cukier, miód, środki spulchniające.


miękki i pulchny za pomocą nowoczesnej mąki pszennej i środków spulchniających. Też mi osiągnięcie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#41
heheh a co ja tam pracuje ?
A skąd wiesz że pierniki kiedyś były miękkie i pulchne Uśmiech
Może były twarde ? Nawet na toruńskich hokeistów mówi się "stalowe pierniki", może ma to zakorzenienie w tradycji Oczko
Cytuj ten post
#42
(23.12.2016, 17:05)Krzyżak napisał(a): heheh a co ja tam pracuje ?
A skąd wiesz że pierniki kiedyś były miękkie i pulchne Uśmiech
Może były twarde ? Nawet na toruńskich hokeistów mówi się "stalowe pierniki", może ma to zakorzenienie w tradycji Oczko

Ja nie wiem ale oni tak piszą, że takie mają. Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#43
Ja właśnie robiłem śledzie.
4 matiasy
Pół szklanki oliwy
4 łyżki miodu
3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki musztardy ziarnistej
50 g rodzynek
Wszystko wymieszać i do słoja na noc. A jutro mniam...


Pszczołowód
Cytuj ten post
#44
Przepis na karpia Oczko

Umytego karpia układamy na dnie naczynia.
Dodajemy, goździki, cynamon, skraplamy cytryną.
Tak przygotowanego karpia zalewamy szklanką białego wina,
szklanką wina czerwonego, dodając kolejno:
100 ml ginu,
100 ml koniaku,
200 ml Smirnowa,
50 ml białego rumu
i obowiązkowo 150 ml tequili.
Potrawy nie podgrzewamy!
Karpia wywalamy, jest zbędny.
Natomiast sos... sos paluszki lizać!

PS
Karp musi być martwy - inaczej bydle sos wypije.
Cytuj ten post
#45
Krzyżak testowałem podobne receptury ale bez Karpia np.:

http://przepisy-studenckie.blogspot.com/2013/08/kocioek-panoramixa.html?m=1
Cytuj ten post
#46
(23.12.2016, 20:10)pastaga napisał(a): Krzyżak testowałem podobne receptury ale bez Karpia np.:

http://przepisy-studenckie.blogspot.com/2013/08/kocioek-panoramixa.html?m=1

Jak sobie przypomnę co się na studiach "gotowało" to już mnie łeb boli Uśmiech
Cytuj ten post
#47
(23.12.2016, 17:05)Krzyżak napisał(a): heheh a co ja tam pracuje ?
A skąd wiesz że pierniki kiedyś były miękkie i pulchne Uśmiech
Może były twarde ? Nawet na toruńskich hokeistów mówi się "stalowe pierniki", może ma to zakorzenienie w tradycji Oczko

Moja babcia wypiekała pierniczki tradycyjną metodą: aby stały się miękkie, trzeba je było przechowywać przez ok. 2 tygodnie w odpowiednich warunkach (płócienny worek, głęboko w kredensie, gdzie panują stabilne warunki klimatyczne). Znakiem tego musiały być twarde.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#48
Czyli widze, ze wiekszosc lacznie z Flamenco stoi na stanowisku, ze jeden przyklad indywidualny zaswiadzcza za wszystkie inne bez wzgledu na inne zmienne. A to mi sie zwracalo uwage, ze tworze hipoteze bo jednym przykladzie. Przy czym hipoteza to zupelnie co innego niz to.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#49
(23.12.2016, 22:46)Borówka napisał(a): Czyli widze, ze wiekszosc lacznie z Flamenco stoi na stanowisku, ze jeden przyklad indywidualny zaswiadzcza za wszystkie inne bez wzgledu na inne zmienne. 

O czym Ty rozmawiasz? Ty wiesz, ile tych pierniczków było? Jaki in-dy-wi-du-alny przykład?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#50
(23.12.2016, 14:30)Borówka napisał(a):
(16.11.2016, 19:30)Borówka napisał(a): W tym roku robimy pierwszy raz kilka miesięcy dojrzewający piernik na święta. Główną bazą będzie razowa mąką z samopszy i miód ze przeczerwionych nieleczonych plastrów od znajomej. Na razie dojrzewa w chłodzie i ciemności. Dam znać jak wyjdzie i podzielę się przepisem. Uśmiech

Piernik wyszedł obłędny mojej narzeczonej. Dzięki dojrzewaniu ponad miesiąc ma ostrawy posmak lekko tak jak starzony ser czy mięso oraz goryczkę z miodu gryczanego od Grzesia i z przeczerwionego miodu pewnie od propolisu. Ciekaw jestem jakby wyszedł taki dojrzewający pół roku. Uśmiech)

Rok temu żona robiła piernik dojrzewający miesiąc - pychota. W tym niestety zapomnieliśmy nastawić odpwiednio wcześniej.

A takie pierniczki o jakich pisze Flamenco robi moja mama i też są pyszne. Jednak ze świątecznych przysmaków z miodem dla mnie zwyciężcą jest kutia - mógłbym poza nią innych słodkości nie jeść ;-)
Cytuj ten post
#51
Przyklad jednej babci i jednego przepisu jest indywidualny wobec wszystkich Babc i wszystkich przepisow.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#52
Miód pitny jak poleży z rok też jest lepszy, więc znakiem tego musi coś w tym miodzie być. Pal sześć tego piernika, czy śledzie o miód tutaj idzie Duży uśmiech Co z miodem poleży lepsze się staje!
Cytuj ten post
#53
(27.12.2016, 10:53)MN napisał(a): Miód pitny jak poleży z rok też jest lepszy, więc znakiem tego musi coś w tym miodzie być. Pal sześć tego piernika, czy śledzie o miód tutaj idzie Duży uśmiech Co z miodem poleży lepsze się staje!

Mniej więcej wiadomo o co chodzi.

Walory smakowe. Nuta ostrości od rozwoju bakterii, jak mi się wydaje m.in. protoeolitycznych.

Zmniejszenie się ilości i działania substancji antyodżywczych co zmniejsza antyodżywczość (lekką toksyczność i niezdrowe działanie) ziaren zbóż a jednocześnie zwiększa przyswajalność składników odżywczych. Zwłaszcza z takich tradycyjnych razowych mąk ze starych odmian, które mają więcej antyodżywczych substancji bo piernik nie robiło się przecież z nowoczesnej białej mąki, której wtedy nie było ani nawet takiej pszenicy nie było.
Tutaj ma znaczenie działanie bakteryjne oraz pewnie enzymatyczne, być może także enzymami z miodu.

Jakakolwiek chociaż lekka puszystość gdyż piernik tradycyjny wykonuje się z razowej staroodmianowej mąki, tłuszczu i miodu plus przyprawy. Więc dojrzewanie powoduje, że zbierają się w cieście gazy. Bez tego to wyszło by to twarde jak skała. Oczko

Królewskie pierniki dojrzewały pół roku i więcej.
Będę namawiał narzeczoną aby zaraz po nowym roku nastawiła na kolejne święta skoro ten półtoramiesięczny taki pyszny. To zrobi może roczny. Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#54
obiecany przepis na starodawny piernik i opis rezultatu:

http://natule.pl/piernik-staropolski-z-plaskurki-dojrzewajacy/
http://natule.pl/piernik-dojrzewajacy-staropolski-ciag-dalszy/
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#55
No dzięki za przepis na piernik po czasie Język
Mój też dojrzewa w lodówce bo jakoś nie znalazłam czasu ani chęci na wypieczenie 3 serii ciasteczek na Wigilię i .. se leży Duży uśmiech
Ale ! Wyciągnęłam z czeluści szafki miód wrzosowy sfermentowany już przed trzema laty - i trzy słoje 0.9 litra dolałam do balona z nijakim winem porzeczkowym ... I to jest to ! Smak się zaostrzył, nie czuję więcej słodyczy - choć pewnie jest - bo miód w słoiku był już "jedynakiem" o cudnej ostrej goryczce, ale już nie goryczy Uśmiech Zapieniło się w balonie i bulka sobie radośnie - pobulka do wiosny, bo w kuchni mam w porywach 18 st ... Może na zlot dowiozę - bo smakuję co łikend Duży uśmiech Nie mam biegunki - więc i Wy dostać nie powinniście mimo jego "młodości " Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#56
Jest o czasie. Możesz już zacząć robić. Uśmiech
Akurat będzie na zjazd...... jesienny Duży uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#57
Najlepsze żeberka w sosie barbecue z miodem z grila plus dobre zimne piwo. A tak na poważnie, to miód jest idealny do mięs nie tylko na deser.
Cytuj ten post
#58
Golonka miodowa
1,5kg golonka tylne 3 szt
1.              Por
3 cebulę
1kg kiszonej kapusty
Sól pieprz grzyby suszone czosnek wedle uznania ale nie przesadzaj żeby nie zagłuszyć smaku mięsa
Bierzemy duży garnek na dno układamy golonleopotem kapustę por cebulę przyprawy zalewamy woda lub piwo ciemne tak aby zakryć.mięso zagotować i zmniejszyć ogień na minimum wolno gotować 4 godz po 2 godz wyciągnąć 1 golonke na patelni rozgrzać 2 łyżki miodu gryczanego obsmazyc i zjeść ze smakiem z kapusta z garnka ciemnym chlebem i piwem pozwoli nam to nie połknąć języka czekając na następne ja tych 2 juz nie obsmazam
Nie znam chłopa któremu by nie smakowało
Cytuj ten post
#59
Ja jestem chlop a nie przepadam za cieplymi miesami na slodko. Polaczenie mi nie pasuje zupelnie. Toleruje tylko lekka slodycz swiezej wypelnionej jeszcze lekko bardzo niuansowo slodkawym w tle glikogenem.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#60
Zawsze możesz ich nie obsmazac na miodku przepis.jest elastyczny ale naprawdę warto zrobić bo Są przepyszne tylko po 4 godz wolnego gotowania trzeba je bardzo ostrożnie wyciągnąć bo się dosłownie rozpadają w oczach
Cytuj ten post