Kulinaria czyli przepisy z miodem
#61
(19.01.2017, 16:46)marcinbzyk napisał(a): Zawsze możesz ich nie obsmazac na miodku przepis.jest elastyczny ale naprawdę warto zrobić bo Są przepyszne tylko po 4 godz wolnego gotowania trzeba je bardzo ostrożnie wyciągnąć bo się dosłownie rozpadają w oczach

zimne piwo do tego konieczne... muszę to kiedyś nastawić 
Cytuj ten post
#62
"Toleruje tylko lekka slodycz swiezej wypelnionej jeszcze lekko bardzo niuansowo slodkawym w tle glikogenem. "

Zapomniałem dopisać....., że chodziło o wątróbkę.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#63
(19.01.2017, 16:50)bonluk napisał(a):
(19.01.2017, 16:46)marcinbzyk napisał(a): Zawsze możesz ich nie obsmazac na miodku przepis.jest elastyczny ale naprawdę warto zrobić bo Są przepyszne tylko po 4 godz wolnego gotowania trzeba je bardzo ostrożnie wyciągnąć bo się dosłownie rozpadają w oczach

zimne piwo do tego konieczne... muszę to kiedyś nastawić 

nastaw i dla tescia... ja jak nastawiam to kobietki mowia zeby bylo duzo kapuchy. przepis mozna dowolnie modyfikowac i nic nie stoi na przeszkodzie aby troche miodu dac bezposrednio do gotowania jak rowniez mozna uzyc szybkowara
Cytuj ten post
#64
Ja dziś spożywałem golonko ale z dzika Uśmiech
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#65
Ja też ino świńską - w kapuśniaku Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#66
Kawa mniszkowo-cykoriowa z miodem i mlekiem.

Stare korzenie Mniszka lekarskiego i Cykorii podróżnik (2014-1015) niewykorzystane leczniczo.
Pusty słoik po miodzie.
Surowe mleko owcze>kozie>krowie rasy Jersey>lub inne surowe krowie

Prażymy suche korzenie w plaster półcentymetrowej grubości do zezłocenia i zbrązowienia.
Mielimy korzenie w śrutowniku najlepiej na bieżąco.
Zaparzamy w kawiarce lub tygielku.
Lekko podgrzewamy mleko.
Spieniamy mleko.
Całość lekko przestudzoną wlewamy do słoika po miodzie ze ściankami lepkimi od miodu.
Całość mieszamy w słoiku.
Po chwili wlewamy do kubka. Smacznego.

EDIT.
są opcje:
-można użyć spienionego mleczka kokosowego
-można zmeszać z surowymi żółtkami najlepiej kaczymi i gęsimi ale niekoniecznie
-można ubić piankę z białek i dać na górę
-można dodać posypać piankę kakao
-można cynamon i wanilię
-można dodać startą gorzką czekoladą 70-90% na wierzch
-można dodać niepasteryzowanego masła
-można dodać oleju nierafinowanego kokosowego
-można dodać smalcu gęsiego, końskiego, z dzika, łoju wołowego czy sadła niedźwiedziego etc.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#67
Świetna czekolada z wykorzystaniem: ziaren kakaowca lub mąki z ziaren zwaną kakao (preferencyjnie nieodtłuszczona jakieś może maksymlanie 1% na rynku), surowy szpik kostny wołowy, smalec gęsi, żółtka, miód, olej kokosowy, dodatki z suszonych owoców. Składniki wykorzystuje się różnie i niekonieczne wszystkie jednocześnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#68
To był super kulinarny eksperyment i bardzo smaczna chałwa z miodem i z Mydlinicą lekarską (jako ziołowy lekki spieniacz emulsyjny nadający strukturę chałwie).
Właśnie zjadłem ostatni kawałek.
http://natule.pl/chalwa-z-miodem-mydlnica-lekarska/

Przy okazji.
Namawiam moją Lubą aby już zaczęła robić ciasto piernikowe aby miało tym razem kilka miesięcy dojrzewania do końca roku.
Specjalnie nawet zakupiłem ostatni miód gryczany od Grzesia na ten cel. I czekam.
Tymczasem od grudnia leżakują u nas małe tradycyjne dojrzewające pierniczki z poprzedniego robienia (które też umieszczałem) i tak co jakiś czas po jednym jemy. Nic się nie psują. Lezą w pudełku w cieple.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#69
(17.11.2016, 14:33)Borówka napisał(a): Dynia na słodko:

Pokrojona w grubsze kawały dojrzały miąższ dyni. Naczynia żaroodporne. Od serca nierafinowany olej kokosowy.
Pieczemy zamknięte w naczyniu w ok 120 C do miękkości. Może być większa temp.
Na ciepłą jeszcze dynię ładuje się masło najlepiej z mleka niepast. oraz miód. Dziś będzie to chyba odwirowany miód wielokwiat od MN z nieprzeczerwionych plastrów. Do tego można ją przystroić suszonymi czy mrozonymi owocami typu: aronia, malina, czarna porzeczka, żurawina, czeremcha amreykańska a nawet jarzębina,

Smacznego!

Właśnie zjedliśmy dynię wg. Twojego przepisu - bardzo zaskakujący smak ( z zamkniętymi oczami chyba bym nie poznał, że to dynia), pychota! Polecam.
Cytuj ten post
#70
(18.10.2017, 20:16)pastaga napisał(a): Właśnie zjedliśmy dynię wg. Twojego przepisu - bardzo zaskakujący smak ( z zamkniętymi oczami chyba bym nie poznał, że to dynia), pychota! Polecam.

Cwaniak dobra robota.

Dziś uzupełnił bym chyba o posypkę z barciowięca pomarańczowego. To można traktować jak przyprawa odkrywam. 

P.S. W tym sezonie jakoś częściej jak na razie ładuję dynię w formie kremu albo ciasta dyniowego niesłodkiego. Wspaniała Luba robi. Duży uśmiech
Ale sezon jeszcze długi może powrócę do zeszłorocznych prymitywistycznych metod.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#71
Krem Moja robi czasem i mi smakuje ale daj przepis na ciasto niesłodkie bo nigdy dyniowego nie jadłem.
Cytuj ten post
#72
Chałwa z miodem pycha Oczko
Cytuj ten post
#73
(18.10.2017, 21:01)pastaga napisał(a): Krem Moja robi czasem i mi smakuje ale daj przepis na ciasto niesłodkie bo nigdy dyniowego nie jadłem.

Co prawda co ciasta dyniowego daję trochę miodu, ale zamiast mąki zmielone migdały i orzechy. Hit każdej jesieni.
Cytuj ten post
#74
Ostatnio koleżanka przyniosła takie dietetyczne ciasto bez cukru na miodzie tylko i dla mnie super było Uśmiech
Cytuj ten post
#75
Co tu taka cisza? Robicie już piernik i pierniczki na święta i nowy rok?
U nas dojrzewa od miesiąca już ciasto na miodzie gryczanym i od Łukasza.
A w między czasie można podjadać jeszcze końcówkę pierników z zeszłego roku.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post