Rozmowy o kwasach i nie tylko
#31
(23.11.2016, 11:34)Borówka napisał(a): Michał ale co mnie to obchodzi jakiś system. Badanie wykazuje szkodliwość kwasu na rodzinę pszczelą i tyle. To mnie interesowało. Dodatkowo potwierdzasz argumentami, że matka dostaje bardziej po dupie jeśli przyjmuje więcej niż raz. Matka to pępek rodziny. Wymieniając = zabijając matkę = zabijasz rodzinę. Szkodzisz rodzinie ale ratujesz ul. Co tu dłużej deliberować.

Matki po 4 użyciach kwasu 3/5 padło. Po kumafosie nie. Uważasz, ze kumafos gorszy to nie stosuj ale to jeszcze nie znaczy, ze Twoim pszczołom i matkom nie szkodzi jak i inne leki.

Znowu się z Tobą nie zgodzę. Matki mogły paść niekoniecznie będąc uszkodzone przez kwas. To mogła być reakcja łańcuchowa: dano za dużo kwasu w zbyt małym czasie. Wówczas uszkodzono np. pszczoły które miały karmić matkę i wychodziło mleczkopodobne szczawiowe mleczko, które truło matki. Raczej w negatywnym wpływie na robotnice upatrywałbym odpowiedzi skąd 3/5 matek padło.
Jeżeli badacz byłby rozsądny badanie robiłby przez 4 lata i stosował substancję 1 do roku. Ciekawe jak wówczas kształtowałyby się wyniki.

Niestety uważam, że badanie, które przytoczyłeś jest do kitu.
Cytuj ten post
#32
Nie jest do kitu. Kwas podawany 3% 4 ml na plaster LN 4 razy w odstępach tygodniowych na rodziny załatwił w przeciągu 3-4 miesięcy 3/5 matek. A kumafos nie. Dodatkowo rodziny po tak podanym kwasie straciły wigor w porównaniu do kumafosowych. Tak wynika z badania. Wobec tego tak używany kwas jak w badaniu jest bardziej szkodliwy niż kumafos. Ja niczego innego nie twierdziłem tylko zacytowałem badanie.

Co do reszty opieram się na razie na opiniach innych kwasowców.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#33
Kuba nie wierz we wszystko co ludzie piszą, nawet badacze.
Ludzie leją takie ilości różnych substancji do ula, że według Twoich badań matka powinna paść 5 razy w sezonie.
Każda substancja w jakimś tam stopniu szkodzi ale praktyka pokazuje, że mimo tej szkodliwości, rodzina żyje, pożytek jest zbierany, pszczoły są w silę i dają dochód. Wg tych badań, które cytujesz nie powinno to działać a jednak działa. Życie nie papier.
Cytuj ten post
#34
Szymon jedno nie przeczy drugiemu. Ja podałem suche badania a go nie interpretowałem.

Pasieki z powodzeniem działają tak samo przy amitrazie i kumafosie tylko produkty pszczele są skażono.

Michał się jednak upiera:

(12.10.2016, 08:50)MN napisał(a): Przy używaniu amitrazy matka raczej 4 lat nie dożyje...
Przy używaniu kwasu mrówkowego giną głównie pszczoły uszkodzone przez warrozę lub chore. Matka nie bywa uszkodzona warrozą, jak jest chora to pszczoły same ją wymieniają.
Nie przeczę, że przy nieumiejętnym stosowaniu kwasu mrówkowego można matkę załatwić, ale to już inna bajka.

To niech pokaże matki po kwasie prawidłowo stosowanym które dożywają z powodzeniem 4 lat.

Pan w filmie woli stosować na repki mające żyć długo amitrazę.

Ktoś więc się myli. Pytanie kto.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#35
(23.11.2016, 11:33)MN napisał(a):
(23.11.2016, 11:20)Borówka napisał(a):
(23.11.2016, 11:04)MN napisał(a): Nie mieszałbym pasiek TF do używania kwasów. W pasiece komercyjnej jest oczywiste, że wymienia się matki co rok lub 2 lata, więc ciężko stwierdzić czy kwas im zaszkodzi, czy nie.

(22.11.2016, 09:39)MN napisał(a): Podstawowy błąd w użyciu. Kwasu szczawiowego można użyć maksymalnie 1 raz na 3 miesiące. Inaczej maksymalnie 1 raz na jedno pokolenie pszczół.

(22.11.2016, 09:39)MN napisał(a): Przy używaniu kwasu mrówkowego giną głównie pszczoły uszkodzone przez warrozę lub chore. Matka nie bywa uszkodzona warrozą, jak jest chora to pszczoły same ją wymieniaj

(22.11.2016, 09:39)MN napisał(a): Kwas stosuję zbyt krótko, by mówić o matkach 4 letnich

No fajne cytaty, ale czemu służą?

Tutaj Ci odpowiem, bo to jak sądzę właściwy dział. Pszczoły bez leczenia zostawmy bez kwasu, ok?
1. I to powyższe zdanie jest odniesieniem do pkt 1, żeby nie mieszać TF i kwasów, bo to bez sensu.
2. To jest prawidło, którego trzeba się trzymać. Są ustalone dawki i częstotliwość bezpiecznego ich użycia i nie widzę tutaj sprzeczności. Dlaczego nie zanurzyć ula w beczce kwasu albo kumafosu? Może to by dało odpowiedź, co lepsze? No proszę Cię Kuba!
3. Gdzie tutaj brak logiki? Kwas jest żrący, z tym się zgodzimy tak? Skoro chitynowy pancerz jest odporny na jego działanie (odpowiedni roztwór kwasu oczywiście) to zagrożone są tylko pszczoły "podziurawione" przez warrozę. One najczęściej są roznosicielami chorób, więc ich ubytek w ulu jest wręcz pożądany.
Matka jak jest chora jest wymieniana. Warroza na niej nie żeruje.
4. Kwasy testuję za krótko by mieć 4letnie doświadczenie, więc nie wiem gdzie znowu dostrzegasz brak logiki?

Co do tego badania. Jest przekłamane. Kumafos, podobnie jak amitraza może być w ulu cały rok, co z tego? Jest wówczas w miodzie, w wosku, w pszczołach i warrozie. Ta ostatnia może się uodpornić i kiszka. Czy to Twoim zdaniem nie jest daleko bardziej niebezpieczne? Pszczoły potraktowane pestycydem nie przeżyją długo. Będą wegetować niczym na kroplówce. Odetniesz, to zginą.
Kwas nie jest obojętny, bo warroza się sypie, ale jak chcesz zbliżyć się do PN to jest najmniej inwazyjny środek. Zastosujesz raz do roku. Po tygodniu (zimą podobno do miesiąca) warroza przestaje się sypać. OA znika z ula, nie pozostawia po sobie śladu. Rodzą się zdrowe pszczoły.
IMO kwas szczawiowy jest najmniej niebezpiecznym środkiem obok kwasu mlekowego, którym można zwalczać warrozę.

Jeżeli po leczeniu padnie mi jakaś matka, pierwszego Cię o tym poinformuję i wówczas być może zmienię zdanie.
Cytuj ten post
#36
Ale co to wszystko zmienia. Kwas jest szkodliwy i tyle.

Jest u Ciebie brak logiki nie w pojedynczym cytacie ale w całości we wszystkim co piszesz jako całość. Nie spina się to bo raz przyznajesz, że kwas jest szkodliwy dla pszczół drugim razem piszesz, nie. Nie chce mi się dłużej dyskutować z Twoją niespójną argumentacją wobec tego co napisałem powyżej. To mnie interesuje i dalej będę się starał wykazać szkodliwość działania kwasu. Nie popieram stosowania kwasu tak samo jak amitrazy i kumufaosu. Jest szkodliwy dla pszczół ( a może bardziej) niż inne popularne środki. To co napisałeś o wymieniu młodych matek znów potwierdza potencjalne szkodliwe efekty uboczne mam wrażenie, że rozmawiamy w innych systemach syntaktycznych.

Pozwól, że posłużę się artykułem stowarzyszenia Wolne Pszczoły:
http://wolnepszczoly.org/dlaczego-nie-nalezy-uzywac-kwasow-w-gospodarce-pasiecznej/

p.s. Pancerzyk chroni pszczołę w którym są przetchlinki i mikrobiom które nie są przystosowane do działania takich szkodliwych oparów kwasy.

p.s. 2. Napisałem swoje prywatne zdanie, ze INTUICYJNIE kwas jest mniej szkodliwy nić kumafos. Nie mam nic na potwierdzenie. Czytałeś powyżej wątek w ogóle bo mam wrażenie, że nie. Badania to jedno a moje prywatna opinia wynikająca po części z intuicji to drugie. Uważam nieskromnie, ze mam dość dobrą intuicję do pszczół bo intuicyjnie zastosowałem wiele z rzeczy które później stosowali z doświadczenia inni pszczelarze PN TF w tym ludzie również na tym forum.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#37
Dajcie spokój z tymi akademickimi dysputami.
Kto uważa, że nie szkodzą i chce stosować to niech stosuje. Kto nie chce, ten niech nie stosuje. I tyle.
Cytuj ten post
#38
Cytat:Kwas nie jest obojętny, bo warroza się sypie, ale jak chcesz zbliżyć się do PN to jest najmniej inwazyjny środek.

Mam inne zdanie. Najmniej inwazyjne wydają się probiotyki, podgrzewanie pszczół, naturalne zioła, wymuszona przerwa w czerwieniu.

(23.11.2016, 12:43)Krzyżak napisał(a): Kto uważa, że nie szkodzą i chce stosować to niech stosuje. Kto nie chce, ten niech nie stosuje. I tyle.

To jest oczywiste.

Chętnie zobaczę badania jak kwas pomaga rodzinom (kolonii pszczół z tą samą matką) długofalowo i być może zrewiduje swój pogląd.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#39
Nie irytuj się Kuba Duży uśmiech skoro Tobie pszczoły żyją bez leczenia to po co Ci kwas? Skoro nie będziesz nigdy prowadził "intensywnej gospodarki pasiecznej" to leki Ci nie potrzebne. Stosowanie probiotyków, ziół etc to piękna idea, ale wymaga dużych nakładów pracy. Zmniejsza to wydajność pasieki, o której rozmawiamy, więc pasieki komercyjnej, ale dążącej do PN.
Nie namawiam do używania kwasu, ale mając pewien zasób wiedzy i doświadczenia uważam, że nie są takie paskudne jak je przedstawiasz. Poza tym powtórzę, że przytoczone badanie jest manipulacją.
Jeżeli chcesz mieć czysty miód, wosk etc to przy prowadzeniu pasieki komercyjnej kwasy są dobrym rozwiązaniem. Nie idealnym, ale dobrym.
Cytuj ten post
#40
Oczywiście, ze się nie irytuje.

Widzisz problem w tym, ze nie rozmawiam o żadnej pasiece w takim czy takim systemie tylko o szkodliwych efektach ubocznych leków na rodziny pszczele.

Nic mnie nie obchodzą w tym momencie żadne systemy a tym bardziej leczone.
Wątek był zapoczątkowany w dziale TF choć nie ma to znaczenia. Szkodzi tak samo pszczołom TF jak i T eko czy nie eko. Pasieki komercyjnej czy na własne potrzeby. na kundle i BF GZ. Nie widzę żadnej różnicy którą Ty widzisz.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#41
Rozumiem co masz na myśli. Trochę się podśmiechuję, bo to jak uznanie wyższości roweru nad samochodem. Jednym i drugim dojedziesz, ale dystans i wyniki są inne. Dodatkowo jeszcze auto trzeba zatankować, ubezpieczyć i później żyć w spalinach. Powtarzam: coś za coś.
Cytuj ten post
#42
(23.11.2016, 13:20)MN napisał(a): Rozumiem co masz na myśli. Trochę się podśmiechuję, bo to jak uznanie wyższości roweru nad samochodem. Jednym i drugim dojedziesz, ale dystans i wyniki są inne. Dodatkowo jeszcze auto trzeba zatankować, ubezpieczyć i później żyć w spalinach. Powtarzam: coś za coś.

Tylko, że je ktoś zdecydował się jeździć rowerem np. dla zdrowia i jest to dla niego priorytetem oraz pisze o ubocznych szkodliwych efektach braku ruchu i wielogodzinnego siedzenia, to argumenty, że samochód szybciej jedzie w żaden sposób tego nie podważą. A jak ktoś raz pisze, że wielogodzinne siedzenie na kółkiem ma szkodliwy efekt uboczny a innymi razem, że nie ma dlatego, że najwyżej zamieni się uszkodzonego kierowcę który poszedł na operację ortopedyczną, to jak z tym dyskutować.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#43
(23.11.2016, 13:20)MN napisał(a): Rozumiem co masz na myśli. Trochę się podśmiechuję, bo to jak uznanie wyższości roweru nad samochodem. Jednym i drugim dojedziesz, ale dystans i wyniki są inne. Dodatkowo jeszcze auto trzeba zatankować, ubezpieczyć i później żyć w spalinach. Powtarzam: coś za coś.

Ta alegoria jest bardzo udana, bo spaliny szkodzą też rowerzystom, ale kierowcy są przekonani, że to rowerzyści są prawdziwym utrapieniem ;-)

Kuba, zagrałeś nieuczciwie - nie ma żadnych badań długofalowych, bo nikogo takie badania nie interesują. Z drugiej strony gdzieś już miałem styczność z wypowiedzią doktoranta, jak się robi badania na pszczołach, i nie tylko w Polsce, ale na całym świecie: doktorant musi sobie zorganizować ul, albo dwa, bo na więcej nie dostanie dofinansowania. I na tych dwóch ulach robi eksperyment. Dlatego Seeley bada ostatnio pojedyncze pszczoły, bo mając jeden/dwa ule nie sprzeniewierza się zasadom naukowym. Jak chcesz długofalowych badań, to powiedz, ile lat mają trwać?

W niektórych krajach niemieckich (Szwajcaria, Austria) zakazano wszystkiego oprócz kwasów, tymolu i innych olejków. Czyli kumafosy, amitrazy - aut, aut, raus. Więc pewnie mogą coś powiedzieć o długofalowych skutkach. Badania porównawcze pewnie znajdziesz po niemiecku na stronach enerefowskich, bo tam można stosować jeszcze to i tamto... Ale trzeba szukać po niemiecku. Tak czy owak, podejrzewam, że będą to badania raczej rolnicze niż naukowe, czyli będą mierzyć prodyktywność rodzin, a nie zadawać sobie pytanie, czy im to jakoś szkodzi.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#44
Cytat:Nie namawiam do używania kwasu, ale mając pewien zasób wiedzy i doświadczenia uważam, że nie są takie paskudne jak je przedstawiasz. Poza tym powtórzę, że przytoczone badanie jest manipulacją.

Ja przedstawiam tylko badania. Nie jest według mnie manipulacją żadną jeśli jest zrobione tak jak było opisane. To ty przypisujesz im manipulację dlatego, że nie stosowali kwasu tak jak Ty stosujesz kiedy oni się w ogóle na to nie powołują. Testowali jak się prawy mają po 4 krotnym zastosowanie na jesieni i później na wiosnę. Nie pisali aby nie używać kwasu bo coś tam coś tam.

Dalej napisałem swoją prywatną opinię o kwasie. Ja mam złą opinię o kwasie bez żadnych badań. Miałem taką zanim zobaczyłem jakiekolwiek badanie. Kwas jest dla mnie feee.

Ty jedno łączysz z drugim w sposób nieuprawniony więc nie wiem kto tu manipuluje.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#45
Badania 3-4 miesięczne są dla mnie długofalowe na rodzinie po podaniu 4 razy leków.

Co jest nieuczciwego w cytowaniu badań. Uważasz, ze badanie nic nie daje to stosuj kwas i tyle.

Jak mówię są pszczelarze którzy pomimo stosowania kwasu do uli produkcyjnych dają amitrazę do rodzin z repkami bo one mają żyć dłużej a inne rodziny kasują po roku lub dwóch. Więc jeśli mają rację to kwas podawany prawidłowo szkodzi bardziej niż amitraza rodzinie a ja nie mają to nie. I tyle. To z nimi się spierajcie a nie ze mną. Bo dla mnie to tak jakby porównywać dżumę z cholerą.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#46
Niemieckiego nie znam. Dalej będę szukał po angielsku. Jak chcesz to Ty lub ktoś inny niech szuka po niemiecku. Podawajcie badania o tym jak wspaniały na rodzinę jest kwas. Chętnie się zapoznam i ewentualnie zrewiduje swój pogląd.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#47
Nie zarzucam manipulacji Tobie drogi Jakubie tylko i wyłącznie tym mondrym, co robili badania. Ewidentnie ich celem było pokazanie jaki zły jest kwas a jaki wspaniały kumafos - nie wiem, czy w celach marketingowych, czy na zlecenie jakieś firmy łotewa. Wiedząc jak działa jeden i drugi środek łatwo jest tak przeprowadzić badanie, żeby pokazać wyższość jednego nad drugim.

Kubo, nie napisaliśmy, że kwas jest wspaniały, więc nie przeginaj w drugą stronę.
Cytuj ten post
#48
(23.11.2016, 14:25)Borówka napisał(a): Niemieckiego nie znam. Dalej będę szukał po angielsku. Jak chcesz to Ty lub ktoś inny niech szuka po niemiecku. Podawajcie badania o tym jak wspaniały na rodzinę jest kwas. Chętnie się zapoznam i ewentualnie zrewiduje swój pogląd.

Tylko powiedz mi, dlaczego miałbym to robić? Nie mam w tym żadnego interesu, bo nie zamierzam stosować kwasów, więc temat jest mi obojętny. Nie mam też zamiaru z Tobą o tym dyskutować. Zatem Twoje "jak chcesz, to lej kwas" brzmi cokolwiek niesmacznie i agresywnie, choć nie wiem, czemu by to miało służyć. Zwróciłem Ci tylko uwagę. 

A poza tym dyskutujecie: ślepy o kolorach, głuchy o muzyce. Jednemu chodzi o produktywność rodzin, drugi gada o uogólnionym ich zdrowiu. Kiszący pszczoły robią na nich pieniądze, a nie pochylają nad ich zdrowiem - pokaż im badania, że ta piękna epoka kiedyś się skończy, to może się zastanowią.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#49
(23.11.2016, 14:31)MN napisał(a): Nie zarzucam manipulacji Tobie drogi Jakubie tylko i wyłącznie tym mondrym, co robili badania. Ewidentnie ich celem było pokazanie jaki zły jest kwas a jaki wspaniały kumafos - nie wiem,

Moim zdaniem nie taki był ich cel i nie zauważyłem tam nic takiego. Moim zdaniem Ty naciągasz fakty.
Napisali, że podawany tak i tak jeden i drugi lek oraz testy apistanem aby badać osyp. Badanie wykazało lepsze spadki V po kwasie (czyli dla Ciebie plus ale nawet pewnie nie doczytałeś) ale za to skutek uboczny w mniejszym wigorze rodzin i w końcu 3/5 upadki matek. Ja piszę w wątku tylko o szkodliwości kwasu i takie cytaty wyłuszczam bo nie interesują mnie zalety leków dla pszczelarstwa. Powinieneś wpierw przeczytać badania zanim wyprodukujesz argument o manipulacji.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#50
(23.11.2016, 14:32)flamenco108 napisał(a): Tylko powiedz mi, dlaczego miałbym to robić? Nie mam w tym żadnego interesu, bo nie zamierzam stosować kwasów, więc temat jest mi obojętny. Nie mam też zamiaru z Tobą o tym dyskutować. Zatem Twoje "jak chcesz, to lej kwas" brzmi cokolwiek niesmacznie i agresywnie, choć nie wiem, czemu by to miało służyć. Zwróciłem Ci tylko uwagę. 

A poza tym dyskutujecie: ślepy o kolorach, głuchy o muzyce. Jednemu chodzi o produktywność rodzin, drugi gada o uogólnionym ich zdrowiu. Kiszący pszczoły robią na nich pieniądze, a nie pochylają nad ich zdrowiem - pokaż im badania, że ta piękna epoka kiedyś się skończy, to może się zastanowią.

Dziękuję za propozycję jednak nie znam niemieckiego. Pozostanę przy angielskim i 3-4 miesiące to dla mnie badania długofalowe na rodzinie po podaniu leków.

Co do drugiego akapitu. Zgadzam się z Tobą. Ale to nie ja piszę o produktywności rodzin w temacie o szkodliwości leków. Teraz to już jest inny temat to prawda. Ale mnie interesuje tylko i wyłącznie to pierwsze a ewentualnie produktywność interesuje mnie tylko i wyłącznie w zakresie TF i też nie w temacie o szkodliwości leków.

EDYTA; Już Cię kiedyś prosiłem, ze jak cytujesz to proszę cytuj wiernie. Dodałeś sobie słówko LEJ aby bardziej pasowało do Twojego opisu kiedy ja napisałem STOSUJ. Krzysztofie zagrałeś nieuczciwie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#51
(23.11.2016, 14:40)Borówka napisał(a): EDYTA; Już Cię kiedyś prosiłem, ze jak cytujesz to proszę cytuj wiernie. Dodałeś sobie słówko LEJ aby bardziej pasowało do Twojego opisu kiedy ja napisałem STOSUJ. Zagrałeś nieuczciwie.

Powtarzam i podtrzymuję:
Cytat:Zatem Twoje "to stosuj kwas i tyle" brzmi cokolwiek niesmacznie i agresywnie, choć nie wiem, czemu by to miało służyć.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#52
(23.11.2016, 14:37)Borówka napisał(a):
(23.11.2016, 14:31)MN napisał(a): Nie zarzucam manipulacji Tobie drogi Jakubie tylko i wyłącznie tym mondrym, co robili badania. Ewidentnie ich celem było pokazanie jaki zły jest kwas a jaki wspaniały kumafos - nie wiem,

Moim zdaniem nie taki był ich cel i nie zauważyłem tam nic takiego. Moim zdaniem Ty naciągasz fakty.
Napisali, że podawany tak i tak jeden i drugi lek oraz testy apistanem aby badać osyp. Badanie wykazało lepsze spadki V po kwasie (czyli dla Ciebie plus ale nawet pewnie nie doczytałeś) ale za to skutek uboczny w mniejszym wigorze rodzin i w końcu 3/5 upadki matek. Ja piszę w wątku tylko o szkodliwości kwasu i takie cytaty wyłuszczam bo nie interesują mnie zalety leków dla pszczelarstwa. Powinieneś wpierw przeczytać badania zanim wyprodukujesz argument o manipulacji.

Badania przeczytałem, ale jego wyniki mnie bawią, bo sam sposób przeprowadzania jest śmieszny.
Być może, więc za eksperyment zabrali się "uczeni" totalnie nie znający się na działaniu owych substancji na pszczoły. Opcja 2 to manipulacja.
To, że kwas jest skuteczniejszy, to też dziwne, bo powinno się go wg zaleceń używać w okresie bezczerwiowym (listopad / grudzień).
Szczerze to nie chce mi się już drążyć tematu tego quasibadania, bo nie widzę w tym sensu. Ktoś zrobił eksperyment z kością wołową i podobny sens ma przytoczone badanie. Zużywamy Jakubie klawiaturę po próżnicy.

Pochwalam Twój sposób prowadzenia pasieki, co nie znaczy, że się z nim identyfikuję i nagle zacznę kłaść guano do ula. Skoro jednak Twoje pszczoły żyją i masz z nich pożytek to super!
Cytuj ten post
#53
Dziękuję za propozycję niemieckich badań. Jak będziesz widział takie przetłumaczone na angielski to proszę podlinkuj. Dziękuję.
Chciałem tym wyrazić to, ze jest mi obojętne czy akurat będziesz stosował tymol czy kwas. NIe mam zamiaru Ciebie przekonywać.

Twoje "Nie mam też zamiaru z Tobą o tym dyskutować" kiedy właśnie dyskutujesz sam z własnej woli, również nie jest najmilsze.

EOT z mojej strony.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#54
Porównując stosowanie jednorazowo kwasu i jednorazowo amitrazy czy kumafosu chyba wybrał bym opcję z kwasem... obawiałbym się zalegania substancji chemicznych w wosku. Szczerze nigdy nie stosowałem innych kwasów po za mlekowym ale nawet ten 15 procentowy mlekowy ze spryskiwacza czuć było na skórze po opryskaniu nastu uli...
Cytuj ten post
#55
(23.11.2016, 14:23)Borówka napisał(a): Co jest nieuczciwego w cytowaniu badań. Uważasz, ze badanie nic nie daje to stosuj kwas i tyle.

Jeszcze jedno Falmenco jednak pomimo EOT-a z mej strony wcześniej. Dziwne wydawało mi, że miałbym napisać :Stosuje kwas i tyle" w na Twoją sugestię o zajrzenie na niemieckojęzyczne badania. Dlatego sprawdziłem.

Otóż to była odpowiedź na Twój zarzuty o tym, że zagrałem nieuczciwie. Nie wiem dlaczego zagrałem bo ja w nic nie gram tylko przedstawiam wyniki badań i daję pod rozwagę ocenę. Była odpowiedź na Twój zarzut o nieuczciwość. Chodziło mi to to, ze ja przedstawiam badania a Ty rozważ je we własnej głowie i stosuj co chcesz. W tyn sensie co uznasz za najwłaściwsze. Może sie nieprecyzyjnie wyraziłem. Przyznaję.

Zagrałeś więc podwójnie nieuczciwie (za pewne niecelowo) bo zmieniłeś moją wypowiedzieć wstawiając słowo LEJ zamiast STOSUJE oraz zasugerowałeś jakbym odnosił do Twojej propozycji do badań niemieckojęzycznych.

Proszę po raz kolejny o rzetelne cytowanie i i nieprzekręcanie przy odnoszeniu się a unikniemy nieporozumień. W internecie się ciężko rozmawia tak na szybko jak czat i mogą wyniknąć z tego jakieś nieporozumienia. Z góry dziękuję.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#56
(22.11.2016, 21:24)Borówka napisał(a): (...)

Jak już pisałem kiedyś. Intuicyjnie sądzę, że kwasy kolonii pszczół mogą szkodzić bardziej niż amitraza i teraz dodaję do tego kumafos a tym bardziej stosowany rzadko np. raz na rok. Zalety dla pszczelarstwa "eko" niekoniecznie muszą pokrywać z zaletami dla pszczół.
(...)


(23.11.2016, 12:41)Borówka napisał(a): (...)

p.s. 2. Napisałem swoje prywatne zdanie, ze INTUICYJNIE kwas jest mniej szkodliwy nić kumafos. Nie mam nic na potwierdzenie. Czytałeś powyżej wątek w ogóle bo mam wrażenie, że nie. Badania to jedno a moje prywatna opinia wynikająca po części z intuicji to drugie. Uważam nieskromnie, ze mam dość dobrą intuicję do pszczół bo intuicyjnie zastosowałem wiele z rzeczy które później stosowali z doświadczenia inni pszczelarze PN TF w tym ludzie również na tym forum.

Zdecyduj się Oczko

Odnośnie badania to wg. mnie jest nierzetelne. Nie można badać substancji, którą powinno się stosować jednokrotnie w określonym okresie czasu zwiększając krotność do czterech. To tak jakby antybiotyk, który należy przyjmować raz dziennie zacząć przyjmować trzy razy dziennie jak jakiś inny, który leczy tą samą chorobę i wykazywać, że ma więcej skutków ubocznych.
Cytuj ten post
#57
Aaaa pomyłka w szybkim pisaniu. Kumafos i amitraza mniej szkodliwe niż kwasy.

Badano w nim co się dzieje po 4 przyjęciach kwasu według tego jak sobie to wymyślili eksperymentatorzy. Gdyby napisali, ze ich badanie wskazuje, ze przyjmowanie takiej dawki rzadziej np. raz na rok powoduje takie same skutki to by były nieuprawnione wnioski. Ot zbadali sobie szkodliwość dwóch substancji po takim podaniu i tyle. Według mnie Wy się czepiacie. Gdybyś napisał, ze moje wnioski są nieuprawnione to bym się zgodził, że takie mogą być.

Jednak to, ze 4-krotne podanie kwasu co tydzień w dawkach "leczniczych" zabija matki 3/5 jest IMO wystarczające aby go nie używać w ogóle. Jak dla mnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#58
(23.11.2016, 18:59)Borówka napisał(a): Aaaa pomyłka w szybkim pisaniu. Kumafos i amitraza mniej szkodliwe niż kwasy.

Badano w nim co się dzieje po 4 przyjęciach kwasu według tego jak sobie to wymyślili eksperymentatorzy. Gdyby napisali, ze ich badanie wskazuje, ze przyjmowanie takiej dawki rzadziej np. raz na rok powoduje takie same skutki to by były nieuprawnione wnioski. Ot zbadali sobie szkodliwość dwóch substancji po takim podaniu i tyle. Według mnie Wy się czepiacie. Gdybyś napisał, ze moje wnioski są nieuprawnione to bym się zgodził, że takie mogą być.

Jednak to, ze 4-krotne podanie kwasu co tydzień w dawkach "leczniczych" zabija matki 3/5 jest IMO wystarczające aby go nie używać w ogóle. Jak dla mnie.

Krótkofalowo tak, ale 4ro krotne użycie np. kumafosu ma daleko idące skutki. Popatrz: dajesz pestycyd do ula. On osiada w wosku, z którego przedostaje się do miodu, ten skażony trafia do klienta - dla mnie 0 pkt.
Dalej. Wosk przerabiasz na świeczki. Wdychasz świństwo - 0 pkt.
Wosk przerabiasz na węzę. Z węzy świństwo dostaje się do pierzgi, którą zjadają pszczoły i larwy. Pszczoły jedzą syf i tracą odporność - 0 pkt.

W kwasie tracisz punkt tylko za to, że możesz go przedawkować (jakby z innymi lakami się nie dało...)? ewentualnie wpływa na życie matki (co też nie jest pewne przy właściwym stosowaniu)?

Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę w podejściu "kwasowców" do tych od "ciężkiej chemii".
Cytuj ten post