Pylenie zapylaczy pyłkiem
#1
Znalazłem dziś w lesie  około 30ar 'bagna zwyczajnego'
Jest to roślina miododajna  o wydajności 80kilo z 1hektara.
Kwitnie w maju i czewcu.
Pyłek jest szkodliwy dla pszczół.
Pszczoły intensywnie tę roślinę oblatują.


Łącząc dwa ostatnie fakty ,.czy to możliwe że pszczóły same się trują ?
A może same się tym pyłkiem leczą ?

PoDoBno jakiś pszczelarz stosuje dym z tej rośliny na warroa 
Ciekawe czy coś by dało opsypanie rodziny takim pyłkiem (lub jakimkolwiek innym pyłkiem ) 
Cukier puder zatyka pszczołom przetchlinki,natomiast pyłek jest dla pszczół naturalny.

warroa czeka na nowego żywiciela na kwiatku.
Jak się toto na tym kwiatku znalazło?
Czy samodzielnie opuściła owady na którym posożtowała licząc że załapie się na smaczniejszego.
Czy może została zrzucona  przez taplającą się w pyłku pszczołę ?

Nie jadłem jeszcze miodu z bagna,więc postaram się zawieźć 3-4 rodziny.
Tylko teraz zastanawiam się czy poławiać też pyłek.
Cytuj ten post
#2
Ja nie wiem dokładnie ale wiem, ze nie miałbym nic przeciwko aby moje pszczoły oblatywały bagno i nie zawahałbym się nad postawieniem pasieki niedaleko bagna. Jeśli to prawda to pewnie historia podobna jak ze spadzią w utrzymywaniu rodzin obcych i sztucznych ras niezdolnych do dobrego zimowania na spadzi.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#3
(27.11.2016, 18:38)Borówka napisał(a):  nie zawahałbym się nad postawieniem pasieki niedaleko bagna. 

Nie pomnę już, gdzie to czytałem, ale bagniste lasy właśnie wskazano jako natywne środowisko pszczół północnych.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
http://zbotanikapodreke.blogspot.com/2014/09/rosliny-trujace-w-moim-ogrodzie.html
Bagno jest jako nr14,
Jakoś te podraznienia układów wewnętrznych do mnie nie przemawiają,może by tak pyłkiem z czegoś innego przesypać .
Cytuj ten post
#5
(27.11.2016, 18:49)flamenco108 napisał(a):
(27.11.2016, 18:38)Borówka napisał(a):  nie zawahałbym się nad postawieniem pasieki niedaleko bagna. 

Nie pomnę już, gdzie to czytałem, ale bagniste lasy właśnie wskazano jako natywne środowisko pszczół północnych.

Wiesz przy metodzie hands-off Oczko
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#6
(27.11.2016, 18:56)Jacuch napisał(a): http://zbotanikapodreke.blogspot.com/2014/09/rosliny-trujace-w-moim-ogrodzie.html
Bagno jest jako nr14,
Jakoś te podraznienia układów wewnętrznych do mnie nie przemawiają,może by tak pyłkiem z czegoś innego przesypać .

Pyłek bagna zwyczajnego ma działanie odurzające dla człowieka, wystarczy podjeść sobie owoców borówki bagiennej, zwanej potocznie pijanicą, durnicą itp., żeby się przekonać Oczko Odurzenie powoduje pyłek bagna, które często rośnie w pobliżu.
Cytuj ten post
#7
Przy jednej pasiece w lesie mam bardzo dużo bagna zwyczajnego, powierzchniowo będzie to pewnie ponad hektar spokojnie a to tylko tyle co ja widzę wzrokowo... a dalej w lesie też pewnie jest bo tereny torfowiskowe i właśnie bagienne... Pszczoły bardzo chętnie oblatują bagno i ja nie widzę żadnych oznak zatrucia... miód z tego okresu ma cierpki posmak ale bardzo przyjemny... zazwyczaj jest też dość ciemny.
Cytuj ten post
#8
No ok,ale może by się ktoś odniósł do pomysłu przesypywania rodziny pyłem z pyłku zamiast cukrem.
Ja bazuje na nie leczeniu,ale zastanawiam sie czy czasowe ograniczenie w jakimś % populacji warroa dało by większe szanse rodzinie na przeżycie a co,za tym idzie dostosowanie się do chigieny czy czego im tam trzeba teraz.
Czy takie zapylenie (zanieczyszczenie )rodziny,nie wywoła jakiś porządków ? A co za tym idzie osypu warroa ?
Zdaje sobie sprawę że to tylko jakiś mały procent populacji się osypie.Ale wydaje mi się ze stosowanie takich mikro osypów warroa wyrównuje szanse ,destruktor ma większy przybytek populacji w stosunku do pszczół?jeżeli by tak nie było to problem sam by umarł...
Cytuj ten post
#9
Jacuch możesz spróbować sypać pyłkiem i zobaczysz co się będzie działo... pewnie efekt podobny do cukru pudru...
tak mi się wydaje bo nie znam dokładnie cukrowej procedury... tylko czy jest Ci to teraz potrzebne jak już nie leczysz jakiś czas.
Cytuj ten post
#10
W książce Alchemia pszczół W.A Isidorow pisze o eksperymencie przeprowadzonym na 28 rodzinach i posypaniu ich cukrem pudrem.
Dla tych którzy nie chcą sypać cukrem z różnych powodów np.zanieczyszczenie miodu.
Autor proponuje inne drobno zmielone substancje, wymienia między innymi zmielone igliwie,pyłek,krochmal lub cokolwiek innego drobnozmielonego.
Obsypane pszczoły czyszczą się i zrzucają warroa.
Natomiast sama warroa łatwo odpada ponieważ ma zabrudzeń przysawki.
Średni wynik ospu V to 76 %
Cytuj ten post
#11
Czyli powinnam się radować, bo moje pszczoły dziś wracają do ula z nektarem całe upaprane jakimś rudym pyłkiem - łącznie ze skrzydłami - wyglądają jakby się wytarzały w rdzy... Te, które zbierają pyłek wracają czyste.
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#12
(20.05.2017, 14:55)Modliszqa napisał(a): Czyli powinnam się radować, bo moje pszczoły dziś wracają do ula z nektarem całe upaprane jakimś rudym pyłkiem - łącznie ze skrzydłami - wyglądają jakby się wytarzały w rdzy... Te, które zbierają pyłek wracają czyste.

Kasztany?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#13
nie wiem  - widziałam dwa dni temu  noszące pyłek z kasztanowca - ale był bardziej czerwony. te wyglądają tak (sor  za złą jakość fotki Duży uśmiech 


Załączone pliki Miniatury
   
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post