Czy możliwe jest trzymanie pszczół TF w ulach
#1
WĄTEK WYDZIELONY Z INNEGO 

[Obrazek: ruche-tronc-miel-matthieu-dupont.jpg]
Paul Chapelle (Francja) nie leczy co najmniej od 1990 roku
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#2
Ma tylko takie kłody, czy ule ramkowe też? Wie ktoś może?
Cytuj ten post
#3
(28.11.2016, 09:52)MN napisał(a): Ma tylko takie kłody, czy ule ramkowe też? Wie ktoś może?

Z filmu wynika, że gospodaruje na kłodach. I ma ich mnóstwo.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#4
(28.11.2016, 10:01)flamenco108 napisał(a):
(28.11.2016, 09:52)MN napisał(a): Ma tylko takie kłody, czy ule ramkowe też? Wie ktoś może?

Z filmu wynika, że gospodaruje na kłodach. I ma ich mnóstwo.

To by się zgadzało z wnioskami jakie uzyskałem rozmawiając ze znajomym w weekend. Wysnuł bowiem tezę, że na dzień dzisiejszy w ulu ramkowym nie dojdzie się do TF. Tylko kłody, kuszki lub inne ule na wolną zabudowę dałyby szanse pszczołom. W ulu ramkowym wcześniej, czy później dojdzie do zagłady rodziny.
Cytuj ten post
#5
(28.11.2016, 10:15)MN napisał(a):
(28.11.2016, 10:01)flamenco108 napisał(a):
(28.11.2016, 09:52)MN napisał(a): Ma tylko takie kłody, czy ule ramkowe też? Wie ktoś może?

Z filmu wynika, że gospodaruje na kłodach. I ma ich mnóstwo.

To by się zgadzało z wnioskami jakie uzyskałem rozmawiając ze znajomym w weekend. Wysnuł bowiem tezę, że na dzień dzisiejszy w ulu ramkowym nie dojdzie się do TF. Tylko kłody, kuszki lub inne ule na wolną zabudowę dałyby szanse pszczołom. W ulu ramkowym wcześniej, czy później dojdzie do zagłady rodziny.

To ten znajomy chyba już sprawdzał temat skoro tak pewnie się wypowiada....? Czy tylko duma na zasadzie "nie da się"... wiem, że według niektórych to nasze działania jawią się jako "gnojenie pszczół dla idei" hehe... dobry tekst ale Michale Ty tak łatwo dajesz się wpuścić w maliny... Przecież wiesz dobrze że znajomy nie ma racji i zamiast powiedzieć mu żeby sam sprawdził... to pewnie utwierdziłeś go w przekonaniu że to strata czasu...
Cytuj ten post
#6
(28.11.2016, 10:23)bonluk napisał(a): To by się zgadzało z wnioskami jakie uzyskałem rozmawiając ze znajomym w weekend. Wysnuł bowiem tezę, że na dzień dzisiejszy w ulu ramkowym nie dojdzie się do TF. Tylko kłody, kuszki lub inne ule na wolną zabudowę dałyby szanse pszczołom. W ulu ramkowym wcześniej, czy później dojdzie do zagłady rodziny.

To ten znajomy chyba już sprawdzał temat skoro tak pewnie się wypowiada....? Czy tylko duma na zasadzie "nie da się"... wiem, że według niektórych to nasze działania jawią się jako "gnojenie pszczół dla idei" hehe... dobry tekst ale Michale Ty tak łatwo dajesz się wpuścić w maliny... Przecież wiesz dobrze że znajomy nie ma racji i zamiast powiedzieć mu żeby sam sprawdził... to pewnie utwierdziłeś go w przekonaniu że to strata czasu...
[/quote]

Mało mnie cenisz widzę.
Rozmowa była raczej luźna, przy okazji. On stwierdził, że w jakimkolwiek ulu pszczoły nie będą miały możliwości np. dopasować plastrów do swoich potrzeb. Jak będą chciały wychować trutnie to kosztem np ramki obok, jak pierzgę to znowu obok będzie za dużo wolnego itd. Twierdził, że jakby dzisiaj zabroniono leków to jak jego dziadek wsadziłby pszczoły do kuszek i czekał aż się wyroją, żeby miód zabrać.
Miał kilka cennych spostrzeżeń, a mój powyższy post to tylko odnośnie zdjęcia. Nie twierdził, że się nie da trzymać pszczół TF, ale że skończy się to wcześniej czy później jej zagładą. Chemizacja, monokultury, warroza i choroby nie dadzą łatwo pszczołom żyć. Nie widziałby też sensu ekonomicznego takiego trzymactwa. Nie dałem się "wpuścić w maliny"... Normalnie sobie gadaliśmy.
Sorry za oftop.
Cytuj ten post
#7
A wskazales na pszczelarzy tf w europie i na swiecie ktorzy robia to w ulu troche lat?. Co do plastrow to nadmieniles mu, ze istnieje zabudowa naturalna bezwezowa oraz minimalizacja grzebania w ukladzie? Choc taki Salomon Parker i Kirk Webster uzywa wezy.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#8
(28.11.2016, 10:35)Borówka napisał(a): A wskazales na pszczelarzy tf w europie i na swiecie ktorzy robia to w ulu troche lat?. Co do platrow to nadmieniles mu, ze istnieje zabudowa naturalna bezwezowa oraz minimalizacja grzebania w ukladzie? Choc taki Salomon Parker i Kirk Webster uzywa wezy.

Hehe będziecie drążyć, czy udało mi się go przekonać? Nie nie udało mi się, ale też nie próbowałem. Od ramek bez węzy wyszliśmy bo pytał, gdzie węzę będę zamawiał.
Jemu stricte chodziło o odstępy między plastrami. Ramki je definiują, a bardziej narzucają a to w naturalnej zabudowie jest niespotykane. Kończę oftop.
Cytuj ten post
#9
(28.11.2016, 10:41)MN napisał(a):
(28.11.2016, 10:35)Borówka napisał(a): A wskazales na pszczelarzy tf w europie i na swiecie ktorzy robia to w ulu troche lat?. Co do platrow to nadmieniles mu, ze istnieje zabudowa naturalna bezwezowa oraz minimalizacja grzebania w ukladzie? Choc taki Salomon Parker i Kirk Webster uzywa wezy.

Hehe będziecie drążyć, czy udało mi się go przekonać? Nie nie udało mi się, ale też nie próbowałem. Od ramek bez węzy wyszliśmy bo pytał, gdzie węzę będę zamawiał.
Jemu stricte chodziło o odstępy między plastrami. Ramki je definiują, a bardziej narzucają a to w naturalnej zabudowie jest niespotykane. Kończę oftop.


Oftop ciekawy więc moderator przeniesie...
W naturalnej zabudowie pszczoły również trzymają odpowiednie odstępy a że budują zazwyczaj tak jak im starcza miejsca to różnie to wygląda... Teraz żałuje ale miałem już kilka okazji rozbierać gniazda pszczół w podłogach i na strychach więc mogłem pomierzyć chociaż odstępy miedzy osiami plastrów... według mnie pszczoły starają się zachować w miarę równe odstępy miedzy plastrami w gnieździe...
Cytuj ten post
#10
W mojej gospodarce na wz ramki poza osadzeniem nie narzucaja. W koncu mam beleczki miedzyramkowe albo poszerzone ramki wiec maja rowna powalke. A mam tez rodziny odbudowane od jednej odbudowanej ramki jako wzor wiec stopien narzucania byl owszem ale niewielki a odstepy maja jakie chca.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#11
Na pewno nie mają równych odstępów, bo inny będzie u góry ramki z miodem, inny przy ramkach trutowych a jeszcze inny przy czerwiu robotnic. Tylko o to mi chodziło. W moich ulach też inaczej budowały, bo gdzieniegdzie np. ni stąd ni zowąd jakieś wybrzuszenia, wklęśnięcia, podwójne plastry itd. Nie było tego dużo, bo też na wiele nie pozwalałem, a gdyby nie mieszać to ciekawe co by wyszło. Tak, czy inaczej w pustym pudełku ze szczelnym dachem będzie na 100% niż w pudełku z ramkami.
Nie zamierzam nagle przechodzić na ule bezramkowe, ale jest to jakiś głos w dyskusji, który też za mną chodzi od momentu obejrzenia tego arcydoskonałego dzieła jakim był film "Łowcy miodu".
Cytuj ten post
#12
To u mnie maja krzywo ale na tyle, ze moge wyjac ramki. To daje pewna elastyczmosc. Z moich doswiadczen wynika, ze jak rodzina ma wzor w postaci jednej ramki to co najmniej kilka obok jest akceptowalnych. Problemy moga zaczac sie dalej i tu sa znane mi trzy metody:
- Lesa Crowdera
- paski wezy lub zaczatki z wosku lub nieobcietego do konca plastra
- ciensze listewki tam gdzie czerw i grubsze tam gdzie miod w lezaku podobnie jak robi sie w ktbh

W korpusowych przy stawianiu korpusow kiedy nie ma czasu sie cackac gorzej pewnie to wyglada. Dlatego wybralem warre i dzika zabudowe aby miec to gdzies.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#13
Przenies sugeruje do na dziko bez wezy
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#14
(28.11.2016, 11:16)Borówka napisał(a): To u mnie maja krzywo ale na tyle, ze moge wyjac ramki. To daje pewna elastyczmosc. Z moich doswiadczen wynika, ze jak rodzina ma wzor w postaci jednej ramki to co najmniej kilka obok jest akceptowalnych. Problemy moga zaczac sie dalej i tu sa znane mi trzy metody:
- Lesa Crowdera
- paski wezy lub zaczatki z wosku lub nieobcietego do konca plastra
- ciensze listewki tam gdzie czerw i grubsze tam gdzie miod w lezaku podobnie jak robi sie w ktbh

W korpusowych przy stawianiu korpusow kiedy nie ma czasu sie cackac gorzej pewnie to wyglada. Dlatego wybralem warre i dzika zabudowe aby miec to gdzies.

To dalej metody zastępcze. Zerknij ponownie na fotkę tego Francuza lub wcześniej fotki wrzucone przez Krzyśka. Taki freestyle jest możliwy tylko, gdy nie ma ramek.
Cytuj ten post
#15
To jest oczywisre ale takie dzikie gniazdo nie jest czynnikiem decudujacym czy sie moze udac tf czy nie wedlug doswiadczenia pszczelarzy tf. A dopiero zbior wielu roznych czynnikow.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post