Pasieka wędrowna w Australii, 100 lat temu
#1
Znajdź 20 różnic pomiędzy pasieką wędrowną wówczas i dziś Oczko





Mnie się podoba przede wszystkim jedna: chłop dźwiga sam trójkorpusowy Langstroth 3/4 (najlepszy ul na świecie) - pewnie z wejmutki Oczko dlatego taki lekki Oczko i powtarza czynność 40 razy, zanim wstanie pełnia dnia. Ludzie chyba byli wtedy lepieni z lepszego materiału...
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#2
Przecież to jest film. To, że mówią, że tak robi i to, że pokazują urywki tego to nie znaczy, że w rzeczywistości zrobił zrobił 40 pełnych rund.
Choć nie wydaje mi się to jakieś niemożliwe.
Cytuj ten post
#3
(20.12.2016, 08:17)Borówka napisał(a): Przecież to jest film. To, że mówią, że tak robi i to, że pokazują urywki tego to nie znaczy, że w rzeczywistości zrobił zrobił 40 pełnych rund.
Choć nie wydaje mi się to jakieś niemożliwe.

Nie tylko możliwe, ale jedyne konieczne - cokolwiek film nie pokazuje, przed wysokim słońcem musieli ule rozstawić i wyjąć im blokady wylotków, bo inaczej by im się pszczoły zagotowały. Zauważ, że zwijają interes w ciągu dnia, kiedy mają więcej czasu - pewnie taktyka zaplanowana jest tak, że ostatnie pszczoły nalatują się na ostatnie ule, które zabierają już po fajrancie pszczelim. Na ciężarówkę ładują już we dwóch, bo się pszczoły na pożytku upasły. Ale taki ul nawet bez zapasów to pewnie ze 30kg waży. Przenieść się da, ale po wertepie męczy podwójnie. Podziwiam chłopaków i zazdroszczę - namiocik, ognisko, kąpiel w strumyku... TUTAJ znaleźli ich. Bohaterowie wojenni. Pieniędzy na tym nie robili, po prostu pasja.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#4
Życie jak w bajce. Trochę jak nasi Juhasi co szli na cały sezon w górki. Ja się wychował na wsi to roobta była na okrągło więc mnie tu nic nie dziwi tylko zazdrość.
Cytuj ten post
#5
To że lepieni z innego materiał to bez wątpienia prawda...ale te skrzynki są na 8 ramek chyba z tego co widzę więc 2 moje korpusy...
Cytuj ten post
#6
Eeee tam, chude Chińczyki noszą po dwa ule na raz. Tyle że używają takiego sprytnego kija na barki, więc pewnie kręgosłup mniej dostaje po dupie.
ignorabimus
Cytuj ten post
#7
(20.12.2016, 11:30)Czarek napisał(a): Eeee tam, chude Chińczyki noszą po dwa ule na raz. Tyle że używają takiego sprytnego kija na barki, więc pewnie kręgosłup mniej dostaje po dupie.

Się to nazywa koromysło, albo też jarzemka, kluki, sądy, kule, szelki, pedy (Podlasie), szuńdy (Wielkopolska)
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#8
Niecale 30 kg. Toz to trelinka. Mam troche w ogrodzie. Czasem nosze ale do 40 nie doszedlem
Cytuj ten post
#9
(20.12.2016, 11:24)bonluk napisał(a): To że lepieni z innego materiał to bez wątpienia prawda...ale te skrzynki są na 8 ramek chyba z tego co widzę więc 2 moje korpusy...

Fajne te 8mki Uśmiech
Jak by pasowały do moich dennic i daszków to bym sobie zrobił Uśmiech
Najlepsze na filmie są te bańki na miód o przekroju kwadratu. Zajebiście pakowne, nie to co te nasze wiaderka.
Albo ten nóż parowy z parownicą na ognisku, bajka. Jesteśmy 200 lat za Aborygenami Uśmiech

Do filmu pasowałaby piosenka Willie Nelson'a - "On the Road Again" Uśmiech
https://www.youtube.com/watch?v=1TD_pSeNelU
Cytuj ten post
#10
Ależ są wiaderka na planie prostokąta. Trzeba by tylko zaprojektować fajne pokrywki, których nie trzeba zdejmać całych, żeby do nich miodu nalać.
== Apibus ibi mel? Buhahaha! ==

Cytuj ten post
#11
Koromysło muszę sobie zrobić, taczka pójdzie w odstawkę ;-)
Zaskakujące, że w scenie z posiłkiem pszczelarz najwyraźniej słodził coś cukrem.
Pewnie cukier "lepszy".

Wspaniale byłoby mieć pojemniki na miód w kształcie sześciokąta, także słoiki.
Ale jednak ostre kanty mogą być bardziej podatne na uszkodzenia.
ignorabimus
Cytuj ten post
#12
miód w goracej herbacie i tak straciłby swoje właściwości Język
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#13
Za to cukier wcale nie traci swoich właściwości ;-)
Moja mama słodzi cukrem herbatę i twierdzi że z miodem jej nie smakuje. Pewnie jak temu Australijczykowi.
ignorabimus
Cytuj ten post