Książki o pszczelarstwie - i refleksja
#1
Tak tylko wrzucam, żeby było w archiwum.
Są biblioteki z zeskanowanymi dziełami naszych pradziadów na temat pszczolarstwa i pszczelnictwa.
Nasze panie już wrzuciły tu LINK do rcin.org.pl - sporo do czytania, jak ktoś ciekaw. Właściwiej byłoby wskazać taki LINK, a też taki LINK, ale może pod tamtym jeszcze coś się kryje i komuś będzie się chciało ryć?
No to jeszcze dorzucę LINK do Biblioteki Narodowej, w okienko wyszukiwania trzeba wpisać "pszczelnictwo", bo niestety, nie przekazuje. Bardzo tam interesujące rzeczy można znaleźć.

Na razie czytam w tramwaju KSIĄŻKĘ:
Cytat:NAUKA O PSZCZOŁACH
W SPOSÓBIE PYTAŃ i ODPOWIEDZI
PRZEZ J.P.  D.G. SETTEGAST,
Członka Królewsko - Pruskiego Fizyczno-Ekonomicznego Towarzystwa
dla swoich Współziomków, Mieszkańców;
Pruss Wschodnich ułożona,
a dla pożytku Włościan Ekonomii Narodowey Krzepickiey w Xięstwie Warszawskiém
PRZEZ J. M.
NA POLSKI JĘZYK PRZEŁOŻONA
i Przydatkami doświadczeń nowszych
POMNOŻONA
z Figurami
w Warszawie 1809
(tak!). Coś już cytowałem z niej. Teraz jestem dalej (to znaczy, właśnie skończyłem dziś rano). W ostatnich rozdziałach autor rozwodzi się nad:
 - stawianiem nie za dużej liczby kószek w jednym miejscu (tak średnio 20)
 - słabymi pożytkami w całym kraju, a to z powodu północnego położenia
 - kiepską pogodą (głód) nakazującą bardzo rozumne i oszczędne podbieranie miodu pszczołom
I jak bym normalnie dziś Ostrowską czytał, albo na forach siedział... A może wcale tych pożytków tak bardzo nie ubyło? Może pszczelarze po prostu stali się bardziej chciwi na miód? Trudno mi tu wspominać inne spostrzeżenia, generalnie brzmi ta książka, jakby dziś nie przekazywano pszczelarzom wiele nowszej wiedzy. Polecam.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post