Zdechł samochód
#1
Zupełnie nie w temacie forum ale może ktoś poradzi. Przyszły mrozy i samochód zdechł. Akumulator działa. Rozrusznik kaszle ale silnik nie odpala. Nie pomogły klemy. Jakieś pomysły jak to odpalić? 13 letni ford focus na benzynę i na gazie.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#2
Hrabia mówi, żebyś spróbował ogrzać farelką pod maską bo to pewnnie coś z przewodami paliwa Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#3
Rozrusznik kaszle czy kręci normalnie ?
Jak kaszle to za mały prąd z akumulatora. Naładować w domu i "ciepły" podłączyć a odpali.
Jak kręci to coś raczej z paliwem. Podgrzanie nieraz pomaga ale może też być lewa waha i w tedy gorzej.
Można też świece przeczyścić, nie zaszkodzi.
Jak masz jak i gdzie to do ciepłego garażu i powinno być ok.
Cytuj ten post
#4
(06.01.2017, 15:30)Krzyżak napisał(a): Rozrusznik kaszle czy kręci normalnie ?
Jak kaszle to za mały prąd z akumulatora. Naładować w domu i "ciepły" podłączyć a odpali.
Jak kręci to coś raczej z paliwem. Podgrzanie nieraz pomaga ale może też być lewa waha i w tedy gorzej.
Można też świece przeczyścić, nie zaszkodzi.
Jak masz jak i gdzie to do ciepłego garażu i powinno być ok.
Jak na moje ucho to kręci normalnie. Ale z każdą kolejną próbą idzie mu coraz słabiej. Dlatego próbowałem odpalić przez klemy. Nic nie dało. Wymontowalem aku i zabrałem do domu. Na mierniku pokazuje 12,5V. Garażu nie mam więc ten pomysł odpada.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#5
Może filtr paliwa, może kable/świece, pompka paliwa lub słabe paliwo. W sklepach mają takie spraje do rozruchu. Psika się do wlotu powietrza. Super to dla silnika raczej nie jest ale awaryjnie można walnąć - mi kiedyś w benzyniaku pomogło. Możesz też spróbować pociągnąć go innym autem.
Cytuj ten post
#6
(06.01.2017, 15:49)emzarek napisał(a): Jak na moje ucho to kręci normalnie.  Ale z każdą kolejną próbą idzie mu coraz słabiej. Dlatego próbowałem odpalić przez klemy. Nic nie dało. Wymontowalem aku i zabrałem do domu. Na mierniku pokazuje 12,5V.  Garażu nie mam więc ten pomysł odpada.

Pszczołowód

Ja w moim starym Oplu (1993) miałem na dużych mrozach problemy z filtrem paliwa (pomijam kłopoty z innymi rzeczami, bo mówisz, że kręci normalnie ;-)).
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#7
Żebym jeszcze wiedział gdzie jest wlot powietrza i które to filtr paliwa... No i zrobiło się ciemno. Dziś już nic nie zrobię. Może się jutro ocknie....

Pszczołowód
Cytuj ten post
#8
Wlot powietrza jest tam gdzie filtr powietrza. Wyjmujesz filtr, psikasz i próbujesz odpalić. Filtr powietrza najczęściej jest łatwo dostępny w puszce na zatrzaski.
Cytuj ten post
#9
Jak masz plaka do czyszczenia tapicerki to też możesz prysnąć do wlotu filtra powietrza, nie musisz kupować żadnych autostartów. Wymień przewody wysokiego napięcia i świece, myślę że to jest przyczyna awarii przy takich mrozach
Cytuj ten post
#10
Mój diesel dzis rano (-22) ani drgnął. Wziąłem akumulator do domu i zobaczymy.
Cytuj ten post
#11
Oj, z poprzednim autem też miałem przygody na mrozie, ale u mnie to jednak był akumulator... co prawda był nowy, ale tam coś nie stykało, elektrycy się nieźle pobawili, zanim naprawili usterkę.
Cytuj ten post
#12
Mój nadal zdechlak, ale dzisiaj jak próbowałem odpalić (z ciekawości) to ze dwa razy zakaszlał. Jest nadzieja bo w czwartek ma mróz puścić, to może wtedy odpali Uśmiech
Cytuj ten post
#13
Ogrzewanie nie pomogło, mrozy się skończyły i też nie pomogło. Wczoraj pojechał na lawecie do diagnozy - do wymiany padnięta pompa paliwa Smutny

Pszczołowód
Cytuj ten post
#14
Samochód to studnia bez dna niestety.
Cytuj ten post
#15
Dokladnie..zawsze sie cos znajdzie do wymiany czy naprawy..
Cytuj ten post