Dezynfekcja
#61
Swoja drogą nie bardzo widzę różnicę pomiędzy dopiero co pustym ulem a zasiedlonym jeżeli ktoś nie wypala z powodu jakieś choroby tylko tak prewencyjnie. Wtedy należałoby wyjąć pszczoły ze wszystkich uli i wypalić ule raz na rok po czym je wsadzić z powrotem.
Cytuj ten post
#62
(11.04.2016, 17:50)Borówka napisał(a): Swoja drogą nie bardzo widzę różnicę pomiędzy dopiero co pustym ulem a zasiedlonym jeżeli ktoś nie wypala z powodu jakieś choroby tylko tak prewencyjnie. Wtedy należałoby wyjąć pszczoły ze wszystkich uli i wypalić ule raz na rok po czym je wsadzić z powrotem.

a nie można by to zrobić z pszczołami? Oczko
przecież załatwilibyśmy za jednym zamachem wygrzanie warrozy... Oczko
... tak tylko głośno myślę... Język Duży uśmiech 
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#63
(11.04.2016, 17:38)MrDrone napisał(a): hehe Oczko
Marbert rób jak uważasz i jak Ci w duszy gra. tylko nie mów, że w ten sposób wspierasz tworzenie naturalnych ekosystemów ulowych i wszyscy będziemy szczęśliwi Oczko

a swoją drogą to zrób testy na 2 czy 3 ulach bez wypalenia. Za rok o tej porze powiesz czy jest różnica czy nie ma Uśmiech

Kurcze, musiał bym jeszcze coś notować ?Oczko A mam odrazę do notatek Jak Ty Język ( po za B.... i nr. oczywiście) Chory

Gdybym to robił 10 lat , na godnej ilości uli to miało by to sens. 
 A tak opale sobie i popiół przed ulami, ojoj Nieśmiały , moje pokrętło, troszkę ma inne zwije jak Twe Przytulanie
Cytuj ten post
#64
przecież nie chodzi o to, żebyś robił z tego badania naukowe. Chodzi o to, żeby się przekonać czy padną te 3, a pozostałe przeżyją, czy też może te straszne mikroorganizmy pszczół nie zabiją... (albo jeżeli zabiją, to czy przypadkiem nie zginą też te obok w wypalonym ulu). odczuwam tu zbyt wielki wpływ Twojego ojca! Duży uśmiech haha Oczko

Nie wiem czy czytasz teksty na stronie. zakładam, że jako członek stowarzyszenia przynajmniej zaczynasz zanim Cię nie znudzą Oczko ale jeżeli nie czytujesz to przejrzyj ten: http://wolnepszczoly.org/dlaczego-nie-biore-pod-uwage-jakiejkolwiek-formy-leczenia/#more-937

każdy zrobi co uważa za słuszne. ale głos sceptyka (jak to pisze o tym Bush) powinien podpowiadać, że pewne rzeczy trzeba po prostu weryfikować, żeby nie robić ich bez sensu, bądź też, żeby nie robić czegoś co wydaje się słuszne, a może być po prostu szkodliwe..
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#65
Pewnie mój sceptycyzm jest większy jak Twe argumenty.(Busha). Oczko

Nie potrafię pewnych, przedstawionych spraw zweryfikować.

I też dlatego, w tej materii, pozostanę przy swoim Uśmiech
Cytuj ten post
#66
każdy jest królem swojej pasieki Uśmiech
ja na początku też miałem wątpliwości. nawet opaliłem jakiś tam ul czy dwa na początku... i w ogóle przeszkadzało mi to, że na korpusie jest wosk i propolis hahaha Oczko dziwni ci pszczelarze w pierwszych latach prowadzenia pasiekiOczko
ale jak już pisałem czy mówiłem - bieżące rodziny trzymam w ulach i na ramkach w których padły moje rodziny w 2014 roku. Dla mnie to wystarczająca weryfikacja, bo większość żyje i ma się dobrze Uśmiech
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#67
(11.04.2016, 18:25)MrDrone napisał(a): każdy jest królem swojej pasieki Uśmiech
ja na początku też miałem wątpliwości. nawet opaliłem jakiś tam ul czy dwa na początku... i w ogóle przeszkadzało mi to, że na korpusie jest wosk i propolis hahaha Oczko dziwni ci pszczelarze w pierwszych latach prowadzenia pasiekiOczko
ale jak już pisałem czy mówiłem - bieżące rodziny trzymam w ulach i na ramkach w których padły moje rodziny w 2014 roku. Dla mnie to wystarczająca weryfikacja, bo większość żyje i ma się dobrze Uśmiech

Teraz mam dwie małe rodziny które nie poczyściły sobie jeszcze uli i na dalszych plastrach które wybudowały zeszłego lata. Są tam jeszcze gdzieniegdzie martwe pszczoły, nie wspominając o osypie.

Plastrów po osypanych rodzinach pustych i z pokarmem używam do zasiedlenia nowych.

Z racji powyższego gdybym dezynfekował puste ule to byłby czysty bezsens skoro pełne są pełne tego przed czym nalezy dezynfekować. Oczko
Cytuj ten post
#68
(11.04.2016, 18:33)Borówka napisał(a):
(11.04.2016, 18:25)MrDrone napisał(a): każdy jest królem swojej pasieki Uśmiech
ja na początku też miałem wątpliwości. nawet opaliłem jakiś tam ul czy dwa na początku... i w ogóle przeszkadzało mi to, że na korpusie jest wosk i propolis hahaha Oczko dziwni ci pszczelarze w pierwszych latach prowadzenia pasiekiOczko
ale jak już pisałem czy mówiłem - bieżące rodziny trzymam w ulach i na ramkach w których padły moje rodziny w 2014 roku. Dla mnie to wystarczająca weryfikacja, bo większość żyje i ma się dobrze Uśmiech

Teraz mam dwie małe rodziny które nie poczyściły sobie jeszcze uli i na dalszych plastrach które wybudowały zeszłego lata. Są tam jeszcze gdzieniegdzie martwe pszczoły, nie wspominając o osypie.

Plastrów po osypanych rodzinach pustych i z pokarmem używam do zasiedlenia nowych.

Z racji powyższego gdybym dezynfekował puste ule to byłby czysty bezsens skoro pełne są pełne tego przed czym nalezy dezynfekować. Oczko


Rozumiem że przesada z dezynfekcją jest nie wskazana.
Natomiast, patrząc na naturę, to pasieka składająca się z nastu uli to już nie  natura. W naturze nie było nastu dziupli z pszczołami obok siebie.
Tym bardziej jak mam (mamy) pszczoły z "całego świata". To przystosowanie do tutejszych warunków, musi potrwać. Jeden sezon to zbyt mało, uważam. 
Można stracić cenny materiał przez nonszalancję. Oczko
Cytuj ten post
#69
(12.04.2016, 15:08)marbert napisał(a): To przystosowanie do tutejszych warunków, musi potrwać. Jeden sezon to zbyt mało, uważam. 

Zgadzam się z Tobą (o dziwo Oczko ) i dlatego właśnie nie dezynfekuje.
Cytuj ten post
#70
(12.04.2016, 16:38)Borówka napisał(a):
(12.04.2016, 15:08)marbert napisał(a): To przystosowanie do tutejszych warunków, musi potrwać. Jeden sezon to zbyt mało, uważam. 

Zgadzam się z Tobą (o dziwo Oczko ) i dlatego właśnie nie dezynfekuje.

Co to ma dać? 

W kilku słowach,po prostu. Bez odniesień .... bo ja cytaty też znam. I nie koniecznie są spójne.
Cytuj ten post
#71
co co ma dać? brak dezynfekcji?


tu masz:
http://wolnepszczoly.org/dlaczego-nie-biore-pod-uwage-jakiejkolwiek-formy-leczenia/

oprócz tego był gdzieś filmik z wykładu co Kuba podesłał (dotyczący ludzi co prawda)... nagle po tym filmiku coraz mniej osób zaczęło tłumaczyć jaka ważna jest dezynfekcja i zaczęło się zastanawiać co i jak... Oczko

ps. nie da się bez odniesień Oczko


Cytat:Niedawne badania dowodzą, że mikroflora bierze udział w tworzeniu mechanizmów zabezpieczających pszczoły przed rozwojem nosemozy, zgnilca amerykańskiego i europejskiego, a także grzybicy wapiennej czerwiu. Stosowane prewencyjnie kuracje, tak naprawdę niszczą te organizmy, które zapobiegają rozwojowi chorób.
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#72
(19.04.2016, 18:34)MrDrone napisał(a): co co ma dać? brak dezynfekcji?


tu masz:
http://wolnepszczoly.org/dlaczego-nie-biore-pod-uwage-jakiejkolwiek-formy-leczenia/

oprócz tego był gdzieś filmik z wykładu co Kuba podesłał (dotyczący ludzi co prawda)... nagle po tym filmiku coraz mniej osób zaczęło tłumaczyć jaka ważna jest dezynfekcja i zaczęło się zastanawiać co i jak... Oczko

ps. nie da się bez odniesień Oczko


Cytat:Niedawne badania dowodzą, że mikroflora bierze udział w tworzeniu mechanizmów zabezpieczających pszczoły przed rozwojem nosemozy, zgnilca amerykańskiego i europejskiego, a także grzybicy wapiennej czerwiu. Stosowane prewencyjnie kuracje, tak naprawdę niszczą te organizmy, które zapobiegają rozwojowi chorób.

To jest tylko "ideologia".

Pomimo że Cie szanuje, to twój blog jest dla mnie nie strawny. To taki "kaczyzm". Dla mnie.(może to odziedziczone treści hehe), moze?

Jak miał bym 200 rodzin i Ty miałbyś , to może dyskusja miała by podstawy. A za rok co napiszemy? A za dwa co?

Ustalmy może, konkretne zasady oceny?

Ocena, jedynie przeżywalność ( tu ) , mnie nie przekonuje.

Ocena powinna być oparta na wielu czynnikach.

Wielu chorób sam ocenić nie potrafię. A może nasze skromne składki na to co się nie ostało?
Cytuj ten post
#73
a co ma mój blog do tego?
Nie wspomniałem ani słowem o moim blogu... chyba masz już paranoję Oczko


cytat jest z naszej strony stowarzyszenia i jest z przetłumaczonego tekstu Michaela Busha. jest to powołanie na badania przeprowadzone w departamencie rolnictwa USA.


Robert,
ja wiem, że to jest dla Ciebie ideologia (nie wiem dlaczego tak uważasz, ale Twoja sprawa), ale jak rozmawialiśmy na zjeździe to opowiadałeś mi np. o sprowadzonych w Bieszczady sosnach które zamierają. I jakoś masz świadomość tego, że organizmy w obcych środowiskach nie zawsze sobie radzą. Ale z niezrozumiałych mi względów nie łączysz tego z pszczołami. Sprowadzasz "najlepsze Buckfasty" z obcych środowisk (jak te sosny) - a one nie potrafią żyć w naszym klimacie i z naszą mikroflorą tak jak organizmy lokalne. Przecież te sosny też mają jakieś mikroby w systemie korzeniowym, które wpływają na możliwość pobierania składników z gleby czy na odporność drzewa na choroby. Ale jakoś nie potrafisz przełożyć tego na pszczoły. I nie rozumiem tego...


ps. Robert, mnie nic innego niż przeżywalnośc i adaptacja lokalna nie interesuje. to po co miałbym "oceniać" coś innego. Jeżeli uważasz, że martwe pszczoły będą nosić miód, to pomiń kwestię przeżywalności w ocenach i oceniaj coś innego Oczko (np. jak szybko spleśnieje osyp) Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#74
Na swych pasiekach niedezynfikuje uli i ziemi. Jestem leniwy Cwaniak .
Cytuj ten post
#75
(19.04.2016, 19:25)Boleslav napisał(a): Na swych pasiekach niedezynfikuje uli i ziemi. Jestem leniwy Cwaniak .

A już myślałem że olaleś polskich przyjaciół!
Cytuj ten post
#76
Robert, tu masz ten "ideologiczny" wykład podesłany przez Kubę, o którym wspomniałem: https://www.youtube.com/watch?v=8NnSVhT3JCQ
poświęć godzinę (choćby po 10 minut do posiłków) i obejrzyj, może to wzbudzi u Ciebie refleksję Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#77
(19.04.2016, 19:30)MrDrone napisał(a): Robert, tu masz ten "ideologiczny" wykład podesłany przez Kubę, o którym wspomniałem: https://www.youtube.com/watch?v=8NnSVhT3JCQ
poświęć godzinę (choćby po 10 minut do posiłków) i obejrzyj, może to wzbudzi u Ciebie refleksję Oczko

mimo iż kompletnie nie zgadzam się z Tobą w pszczelarstwie i tak Cię lubię Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech
Cytuj ten post
#78
(19.04.2016, 19:36)marbert napisał(a):
(19.04.2016, 19:30)MrDrone napisał(a): Robert, tu masz ten "ideologiczny" wykład podesłany przez Kubę, o którym wspomniałem: https://www.youtube.com/watch?v=8NnSVhT3JCQ
poświęć godzinę (choćby po 10 minut do posiłków) i obejrzyj, może to wzbudzi u Ciebie refleksję Oczko

mimo iż kompletnie nie zgadzam się z Tobą w pszczelarstwie i tak Cię lubię Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech

hehehe Oczko
nie zmieniaj tematu, tylko oglądaj Oczko jak obejrzysz będziemy mogli porozmawiać o wrażeniach i o uczuciach hehehe Duży uśmiech

... a ja się i tak przyzwyczaiłem do tego, że mało kto się ze mną zgadza Oczko
"(...) a nawiasem mówiąc to super robote dla producentów odkładów robi oprócz warozy np MrDrone itp chociaż kto wie może to też producent i robi krecią robote Uśmiech"
Cytuj ten post
#79
(19.04.2016, 19:29)marbert napisał(a):
(19.04.2016, 19:25)Boleslav napisał(a): Na swych pasiekach niedezynfikuje uli i ziemi. Jestem leniwy Cwaniak .

A już myślałem że olaleś polskich przyjaciół!

A gdzie by było milej, jak u was? Duży uśmiech
Cytuj ten post
#80
(19.04.2016, 19:42)Boleslav napisał(a):
(19.04.2016, 19:29)marbert napisał(a):
(19.04.2016, 19:25)Boleslav napisał(a): Na swych pasiekach niedezynfikuje uli i ziemi. Jestem leniwy Cwaniak .

A już myślałem że olaleś polskich przyjaciół!

A gdzie by było milej, jak u was? Duży uśmiech

Miło mi to słyszeć Oczko
Cytuj ten post
#81
Ja osobiście lubię trochę węgla drzewnego w ulu, na zewnątrz i w środku. Ul Perone zaimpregnowałem z zewnątrz przez opalenie palnikiem na czarno. Teraz po roku trochę pojaśniał, ale drewno trzyma się dobrze.

W grudniu kupiłem od nieznajomego pszczelarza 15 uli wlkp z ramkami. Wiem z innego źródła, że padła mu cała pasieka na wiosnę, a miał 90 uli. Mi tłumaczył, że zrezygnował po 10 latach z pszczelarstwa, bo ma dobrze płatną pracę i tak mu łatwiej. Połączenie tych dwóch informacji, kazało mi trochę zdezynfekować otrzymany sprzęt, zwłaszcza że widziałem miejscami ślady po biegunce.
Ja wiem, że spory nosemy, jak i cała zgraja innych mikrorobaków unosi się wszędzie, mamy je wszyscy w nosie nawet ;-) Ale jakoś tak nieładnie takie mieszkanie pszczół i fabrykę miodu takie ob...fajdane zostawić (pamiętacie czasy kiedy w przedszkolu najbrzydszym słowem szeptanym na ucho było "dupa"?).

Ramki były przetopione w topiarce parowej więc całe poklejone resztkami plastrów, w dodatku z drutem ocynkowanym. Więc wszystko oskrobałem i oddrutowałem, a było tego ponad 300 sztuk hoffmanowskich.
Pozyskałem przy tym trochę propolisu do denaturowatego imregnatu do drewna.

Zrobiłem jakieś 60 litrów gotującego się 2% roztworu sody kaustycznej i pół dnia zanurzałem związane w pęczki ramki kolejno w gorącym roztworze sody, następnie w roztworze octu spirytusowego i na koniec w czystej deszczówce.
Ramki wyczyściły się totalnie łącznie z dziurkami na drut. Nabrały ładnego jednolitego koloru i dziś prawie już ich nie czuć sodą.

W tym przypadku dezynfekcja miała dla mnie znaczenie estetyczne, (te ramki naprawdę kiepsko wyglądały) i praktyczne, bo równo i pszczoły tak bardzo nie zakleją od razu.
Poza tym wierzę, że silne pszczoły sobie poradzą z tym co występuje powszechnie w środowisku.

Więc wszystko z umiarem i stosownie do potrzeb. Nikt nam nie wmówi, że czarne jest czarne, a białe jest białe :-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#82
Czarek współczuje wykonanej pracy...
Cytuj ten post
#83
Pracowity jak pszczelarz ;-)
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#84
Czarek idę o zakład, że szybciej zrobiłbym nowe ramki zanim ty się uporałeś z tą całą babraniną Uśmiech
Cytuj ten post
#85
Nie tak dalej jak jak tydzień temu osierocone pszczoły podczas transportu dostały biegunki i obsrały całą okolicę wylotka łącznie z lotniskiem. A później zapitalały po tym mokrym, teraz zapitalają po tym suchym. I co mam je wyjmować i opalać ul.

A nie jest głupio jeść odchody mszyc?
Cytuj ten post
#86
(19.04.2016, 18:25)marbert napisał(a):
(12.04.2016, 16:38)Borówka napisał(a):
(12.04.2016, 15:08)marbert napisał(a): To przystosowanie do tutejszych warunków, musi potrwać. Jeden sezon to zbyt mało, uważam. 

Zgadzam się z Tobą (o dziwo Oczko ) i dlatego właśnie nie dezynfekuje.

Co to ma dać? 

W kilku słowach,po prostu. Bez odniesień .... bo ja cytaty też znam. I nie koniecznie są spójne.

Szybciej nastąpi adaptacja.

Mikroflora w ulu:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=459&pid=16627#pid16627

Hipotezy i teorie modelu ewolucji gdzie piszę o ewolucji mikroorganizmów i to jak wpływają czy sterują swoim 
środowiskiem w tym mózgiem owego środowiska czyli większych organizmów
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=665
Potężne wsparcie hipotezy higieny i hipotezy terenu. Zwierzęta sterylne wolne od kontaktu z pasożytami rozwijają patologiczną anatomię i fizjologię mózgu.

"“This is an exciting new paper [which marks] an important step forward in research on the gut-brain axis,” says microbiologist Elisabeth Bik of Stanford University. “Although we have to be careful in extrapolating the findings to humans, it provides convincing evidence for the complex communication between gut microbes and the brain, and supports the hypothesis that... gut microbes regulate not only anatomical structure, but probably behaviour and mood as well.”"
"The surprising new findings, published today in the journal Translational Psychiatry, provide what is perhaps the strongest evidence yet that gut bacteria can have a direct physical effect on the brain, and suggest that it may one day be possible to treat debilitating demyelinating diseases such as multiple sclerosis, and even psychiatric disorders, by altering the composition of the gut’s microbial menagerie in some way or another."
"Using the same approach taken in their previous study, the researchers compared gene expression levels in the germ-free mice to that seen in normal animals. They identified approximately 90 genes that are differentially expressed in the germ-free animals and, to their surprise, they found that a handful of them are well known to be involved in myelination, and appear to be far more active in the prefrontal cortex of germ-free mice compared to that of normal animals. Some of the genes they identified encode proteins that form structural components of myelin, while others play a regulatory role in myelin formation.
Intrigued by their results, the researchers went on to dissect the animals’ brains, and used an electron microscope to examine tissue from the prefrontal cortex closely. This revealed that the differences in gene expression were associated with observable anatomical differences, with nerve fibres in the prefrontal cortex of the germ-free animals having thicker myelin sheaths than those in the normal animals."
The results have wider implications, though. There is growing evidence that the distribution of myelin in the brain can be modified in response to experience, and Cryan points to a 2012 study showing that social isolation impairs myelination in the prefrontal cortex of adult mice. The new findings therefore offer tantalizing clues about how gut bacteria might regulate brain plasticity in response to isolation and other social factors or environmental stimuli.
Other recent work shows that gut microbes control the maturation and function of microglia, the immune cells that eliminate unwanted synapses in the brain; it is, therefore, tempting to speculate that age-related changes to gut microbe composition might regulate myelination and synaptic pruning in adolescence and could, therefore, contribute to cognitive development. Learning more about the relationship between gut microbes and the brain could therefore help researchers to understand the brain changes that occur during adolescence.
https://www.theguardian.com/science/neurophilosophy/2016/apr/05/gut-bacteria-brain-myelin

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=422&highlight=higiena+naturalna

http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?tid=452&highlight=antybiotyki

Timescales of Genetic and Epigenetic Inheritance

The phenomena described above are all examples of mechanisms that increase the rate of phenotypic change beyond the rate due to random mutation. Conversely, many phenotypes have proven beneficial to cells over countless generations through many environments. Organisms might therefore have evolved mechanisms to stabilize these traits against the random degradation of undirected mutation. Phenotypes stabilized in the face of genetic mutation are known as genetically robust and should be separated from traits that are stable in a wide range of environmental regimes, which are environmentally robust. The idea that a phenotype could be the result of many genotypes (and hence stable to mutations that change one genotype to another) has been described as “canalization” (Waddington, 1942), “buffering,” or “robustness.” For quantitative traits, robustness can be defined using the mutational variance Vm (see above): if Vm for phenotype P is lower in organism A than in organism B, then organism A is more genetically robust than B.

 It is becoming increasingly difficult to argue that their general idea of nonrandom evolution was entirely wrong.


They experience rapid changes in nutrient levels, osmolarity, concentration of (toxic) chemicals, and, in the case of pathogens, the continuous dynamic battle against host immune defense. Hence, it is perhaps not surprising to find that at least some microorganisms have developed mechanisms to maximize variability when and where it is most needed. Most of the described variability is in the cell surface, which is the cell's most direct interface with the environment. Notably, the best known example of regulated variability in higher eukaryotes is that of increased variability in the immune system (which interacts with highly variable pathogens).

http://www.cell.com/cell/fulltext/S0092-8674(07)00121-3
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#87
NIe ma co panikować i przesadzać z tymi odchodami pszczół. Już one wiedzą najlepiej co robić.

Krótki fajny filmik na temat bakterii. Przesłanie: na telefonie i stole kuchennym jest więcej potancjalnie problematycznych bakterii niż w toalecie.
https://www.youtube.com/watch?time_continue=224&v=LmWd8AQn09E
Cytuj ten post
#88
Dezynfekcja jest według mnie przeciwskuteczna. Taki ul stanie się miejscem gdzie z większym prawdopodobieństwem rozwinie się choroba.

PIONTEK MARLENA*
, LECHÓW HANNA**
DETERIORACJA ELEWACJI ZEWNĘTRZNYCH
WYWOŁANA BIOFILMEM

Wszystkie materiały techniczne, stosowane
na elewacjach (drewno, kamień, klinkier, szkło, aluminium i inne), są
narażone na działanie mikroorganizmów, występujących w środowisku naturalnym
[Zyska i Żakowska 2005, Gutarowska 2009]. Drobnoustroje osadzają się
na powierzchniach, tworząc skupiska, otoczone ochronną warstwą śluzu, które
noszą nazwę biofilmów lub błon biologicznych. Proces biologicznego niszczenia
materiałów jest określany jako biodeterioracja, biokorozja lub korozja biologiczna
i ściśle wiąże się z metabolizmem organizmów. Powstanie biofilmu mogą
inicjować drobnoustroje należące do jednego lub różnych, pod względem
taksonomicznym, gatunków. Najczęściej materiały techniczne kolonizowane są
przez: bakterie, sinice, promieniowce, grzyby, glony, mchy i porosty [Gaylarde
i Gaylarde 2005, Zyska i Żakowska 2005, Piontek i Lechów 2012].

Konstrukcja biofilmu jest bardzo złożona i zwiększa ochronę skupionych w nim organizmów,
przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Z tego względu usunięcie
biofilmu jest trudniejsze, niż pojedynczych organizmów [Kołwzan 2011].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bakterie_nitryfikacyjne
Bakterie nitryfikacyjne – chemolitotroficzne[1] bakterie tlenowe (aeroby obligatoryjne). Uczestniczą w cyklu azotowym utleniając amoniak (zawarty np. w wodzie deszczowej, kurzu, sadzy, ekskrementach ptaków) do kwasu azotawego i azotowego[2]. Z dwutlenku węgla wiązanego w cyklu Calvina[1] bakterie wykorzystują węgiel do budowy węglowodanów i szkieletu białkowego w komórkach (obecność węglanów i innych związków mineralnych wpływa dodatnio na szybkość procesu nitryfikacji).
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#89
To co przedstawił Borówka to teoria, naukowa papka jak jest w praktyce mam jedną rodzinę już od piętnastu lat mniej więcej co trzy cztery lat przekładam ją do nowego wyczyszczonego, zdezynfekowanego ula pszczoły jak były tak są pytanie czy by żyły jak bym nie zmieniał im ula.
Cytuj ten post
#90
(20.04.2016, 06:52)wladca much napisał(a): "jedną rodzinę już od piętnastu lat"

Masz na myśli, że nie wymieniałeś jej ani razu matki.
Cytuj ten post