Wpływ zanieczyszczenia środowiska na pszczoły
#1
W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.
Cytuj ten post
#2
(11.01.2017, 09:19)Popszczelony napisał(a): W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.
To myślisz, że skoro ukrywali, to dotychczas pszczoły nie wiedziały? Oczko A może to kolejna dęta afera, bo ktoś chce przez ustawę coś sprzedać gminom? Pamiętasz historię z zestawami głośnomówiącymi do aut? Wg mła to samo teraz się dzieje.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#3
(11.01.2017, 09:19)Popszczelony napisał(a): W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.

Jadąc dzisiaj rano przez śląskie miasteczka miałem obawy czy dotrę gdzie mnie wysłano, tragedia - aż w gardle piekło.
Cytuj ten post
#4
(11.01.2017, 09:32)flamenco108 napisał(a):
(11.01.2017, 09:19)Popszczelony napisał(a): W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.
To myślisz, że skoro ukrywali, to dotychczas pszczoły nie wiedziały? Oczko A może to kolejna dęta afera, bo ktoś chce przez ustawę coś sprzedać gminom? Pamiętasz historię z zestawami głośnomówiącymi do aut? Wg mła to samo teraz się dzieje.

Nie znam się na teoriach spiskowych, dobija mnie to że w Polsce chyba nie ma szans na zdrowe pszczoły, bez przerwy jakieś kłody. Zdaje się że to będzie św. Grall pszczelarstwa polskiego.
Cytuj ten post
#5
(11.01.2017, 10:06)Popszczelony napisał(a):
(11.01.2017, 09:32)flamenco108 napisał(a):
(11.01.2017, 09:19)Popszczelony napisał(a): W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.
To myślisz, że skoro ukrywali, to dotychczas pszczoły nie wiedziały? Oczko A może to kolejna dęta afera, bo ktoś chce przez ustawę coś sprzedać gminom? Pamiętasz historię z zestawami głośnomówiącymi do aut? Wg mła to samo teraz się dzieje.

Nie znam się na teoriach spiskowych, dobija mnie to że w Polsce chyba nie ma szans na zdrowe pszczoły, bez przerwy jakieś kłody. Zdaje się że to będzie św. Grall pszczelarstwa polskiego.
Pszczoły teraz śpią i nie latają do miasta na spacery Oczko A w lecie jakoś smog mniejszy.

Pszczołowód
Cytuj ten post
#6
Trzeba by się zapytać dziadka od kiedy zaczął ogrzewać chałupę albo i pradziadka...
Smog jest teraz modny więc jest głośno... a że UE tylko czeka aby dobrać się nam do dupy to ten smog spadł im z nieba... jakby go 5-10-15 lat temu nie było...
Cytuj ten post
#7
(11.01.2017, 21:07)bonluk napisał(a): Trzeba by się zapytać dziadka od kiedy zaczął ogrzewać chałupę albo i pradziadka...
Smog jest teraz modny więc jest głośno... a że UE tylko czeka aby dobrać się nam do dupy to ten smog spadł im z nieba... jakby go 5-10-15 lat temu nie było...

Łukasz może był, nie wiem. Kojarzysz jak zaraz po rozpaleniu dym idzie i czasem snuje się nad ziemią? Dziś jadąc przez niektóre miasta miałem wrażenie, że ta chmura snującego się dymu nigdy się nie kończy. Porażka, na serio.
Cytuj ten post
#8
ale chyba na Śląsku to powszechny widok... ja tylko zazwyczaj przejazdem tam byłem i prawie zawsze czułem tam dym i ciężkie powietrze... No problem jest... i ja współczuję żyć w takich warunkach...
Cytuj ten post
#9
Ta, norma, ja co święta byłem w tamtych okolicach i od dziecka pamiętam że zawsze po wyjściu z pociągu było tak gęste powietrze, że można było siekierę zawiesić. Tam często się robią takie niecki w dolinkach, gdzie ten smog się dodatkowo gromadzi.
Zresztą podobnie w Warszawie, jak ktoś z zewnątrz przyjeżdżał to się dusił. Sam kilka razy tego doświadczyłem po dłuższym pobycie np na Suwalszczyźnie. Wracasz i nagle sobie zdajesz sprawę, że nie ma czym oddychać. Powietrze jest gęste i palące.

A co do TF, to widzę że tu jest TF (Treatment Free) i TTF (Total Treatment Free) Oczko Ja jestem za tą mniej restrykcyjną definicją. Definiować to na zasadzie czy same przeżyją... uważam, że tak czy siak przeżyją, co wielokrotnie udowadniają komercyjne dzikie roje. Dla mnie to po prostu brak zabiegów leczenia, ale podział rodzin gdy część padnie nie jest dla mnie leczeniem, nawet jeśli sprzyja to zmniejszeniu populacji warroa. Oczywiście dopóki nie stosuje go w tym właśnie celu i pozwalam rodzinom umierać jak osiągnę ich zamierzoną ilość. W przeciwnym razie jest to leczenie, tak jak izolatory, wycinanie czerwiu trutowego i pudrowanie.
Cytuj ten post
#10
(12.01.2017, 07:54)bonluk napisał(a): ale chyba na Śląsku to powszechny widok... ja tylko zazwyczaj przejazdem tam byłem i prawie zawsze czułem tam dym i ciężkie powietrze... No problem jest... i ja współczuję żyć w takich warunkach...

Koleżanka z Bytomia już 20 lat temu powtarzała, że oni przynajmniej widzą, czym oddychają Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#11
(12.01.2017, 09:25)flamenco108 napisał(a):
(12.01.2017, 07:54)bonluk napisał(a): ale chyba na Śląsku to powszechny widok... ja tylko zazwyczaj przejazdem tam byłem i prawie zawsze czułem tam dym i ciężkie powietrze... No problem jest... i ja współczuję żyć w takich warunkach...

Koleżanka z Bytomia już 20 lat temu powtarzała, że oni przynajmniej widzą, czym oddychają Oczko

Da się przystosować... Da się!
Cytuj ten post
#12
Pewnie, robią nawet biżuterię ze smogu i to niedaleko w Holandii. Ja się wyprowadzam do Azerbejdżanu - wczoraj widziałem film o tym kraju - idealne miejsce dla pszczół.
Cytuj ten post
#13
(12.01.2017, 09:41)Popszczelony napisał(a): Pewnie, robią nawet biżuterię ze smogu  i to niedaleko w Holandii. Ja się wyprowadzam do Azerbejdżanu - wczoraj widziałem film o tym kraju - idealne miejsce dla pszczół.

To już ja wolę Syberię albo Kazachstan. Też jest fajnie. I pożytki zaje*fajne. A na Syberii żyją sobie po lasach wolne pszczoły.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#14
Na Syberii są również wolne meszki oraz wolne komary i to w znacznych ilościach :)

Smog można by zmniejszyć przez edukację, taką pracę u podstaw.

Bo skoro dym jest czarny, to znaczy że jest w nim sporo węgla © i niewypalonych gazów, a powinien być dwutlenek węgla i para wodna (zazwyczaj niewidzialna dopóki się nie skropli).
Wystarczy tak palić żeby paliwo i ulatniające się z niego gazy wypalały się całkowicie w piecu.
Można w tym celu zrobić/kupić piec rakietowy lub nauczyć się właściwie palić w posiadanym piecu.
O przyczynach palenia z biedy oponami i śmieciami nie będę pisał, bo to temat polityczny.

Polecam informacje ze strony http://czysteogrzewanie.pl

Wbrew pozorom ma to spory związek z tym co dla każdego znaczą pszczoły TF.
Bo tym toksycznym dymem traktujemy całe okoliczne środowisko. Okazało się np. że "ekologiczne" warzywa z przydomowych ogródków są bardziej bogate w toksyczne substancje i metale ciężkie niż te z przemysłowych hodowli hydroponicznych spod folii i szkła. Bo ten dym lubi opadać w pobliżu i skażać ziemię na całe lata.
Pamiętam jak w latach 90 był u nas na ognisku pewien Niemiec i gdy ktoś wrzucił do ognia plastikowy talerzyk, to ten się przeraził i powiedział że teraz ta ziemia będzie skażona na wiele lat. A wtedy świetną zabawą było spalanie plastikowej butelki na kiju i kapanie płonącym plastikiem.
W wielu środowiskach pojęcie rozsądnej ekologii (nie jakaś walka z czymś tam klimatu) jest zupełną mrzonką, co z tego że w szkole czegoś tam uczą jak ojciec pali wszelkie śmieci za domem koło warzywniaka a dzieciaki grzeją nad tym kiełbaski.

Ale znowu mnie poniosło, a miało być o osobistym stosunku do zdrowych pszczół.
Otóż skoro ktoś już zwraca że ten dym z palonych skarpet nie jest całkiem cacy, to już świadczy o postępie i stwarza możliwość zmiany tego aspektu rzeczywistości.
To już jakaś zasługa pszczół, bo to o nich zwykli ludzie mówią, że oj oj pszczółki wymierają, a niby Einstein coś tam powiedział że my też odkitujemy zaraz po nich.

Tacy ludzie jak Wy - pszczelarze z alternatywnym podejściem do hodowli pszczół, hodowcy mikroorganizmów, a nawet może i ja z tym moim działem orgonowym, skrzywionym podejściem do świata i różnymi zabawnymi teoriami, no nawet Markus z tą swoją solą egzorcyzmowaną i czymś jeszcze od tego świra Natanka mogą coś zmienić.

No to poleciałem ;) A miałem tylko napisać o tym czystym ogrzewaniu
http://czysteogrzewanie.pl
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#15
(12.01.2017, 13:48)Czarek napisał(a): Bo skoro dym jest czarny, to znaczy że jest w nim sporo węgla ©

Raczej różnych cząstek stałych, zanieczyszczeń, odpadów spalania a nie węgla.
Cytuj ten post
#16
Cytat:To już ja wolę Syberię albo Kazachstan. Też jest fajnie. I pożytki zaje*fajne. A na Syberii żyją sobie po lasach wolne pszczoły.


CYTAT: We Wschodnim Kazachstanie - wg najnowszych badań - można by pozyskiwać rocznie do 17,7 tys. ton miodu. Pozyskuje się obecnie zaledwie 696 ton. Potencjał, jaki daje przyroda, nie jest więc zupełnie wykorzystywany.

Poczytałem trochę i masz Krzysiek rację. Pszczelarstwo dopiero się tam rozwija.

I jeszcze jedn cytat :"W 2010r. – decyzją wicegubernatora Wschodniego Kazachstanu – miód został włączony do obowiązkowego menu w lokalnych szkołach – każdy uczeń (77 tysięcy dzieci) otrzymywać powinien bezpłatnie 20 gramów miodu dziennie."
Cytuj ten post
#17
(12.01.2017, 14:30)Popszczelony napisał(a): I jeszcze jedn cytat :"W 2010r. – decyzją wicegubernatora Wschodniego Kazachstanu – miód został włączony do obowiązkowego menu w lokalnych szkołach – każdy uczeń (77 tysięcy dzieci) otrzymywać powinien bezpłatnie 20 gramów miodu dziennie."

Edytowane było.
Gdyby nie fakt, że w Azji Środkowej walczą z awitaminozą społeczeństwa, zaryzykowałbym twierdzenie, że gubernator właśnie zarżnął pszczelarstwo... Ale jeżeli policzyć... To oznacza kontraktową dostawę do szkół zaledwie półtorej tony miodu dziennie Oczko Czyli 200 ton rocznie. Czyli to kontrakt dla trzeciego pociotka gubernatora. Oni powinni spróbować działań eksportowych, mają ogromne łąki - ich wielokwiat musi być bardzo smaczny. Ech postawiłby se człowiek jurtę, a dookoła ule...
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#18
Ich wielokwiat przez Ukrainę już pewnie dostępny w Biodronce.
Cytuj ten post
#19
Przyroda sobie radziła nie z takimi kataklizmami jak smog - było wiele "okresu wymierań" - ostatnie (z Wikipedii) :
"Wymieranie kredowe – masowe wymieranie sprzed 66 milionów lat, podczas którego wyginęło około 3/4 gatunków roślin i zwierząt żyjących na Ziemi, w tym nieptasie dinozaury[1][2][3]. Wyznacza ono koniec okresu kredowego i ery mezozoicznej, a początek kenozoiku, ery trwającej obecnie."
Tymczasem pszczoły pojawiły się około 100 ml lat temu (są teorie, że nawet 250, ale najnowsza powiada, że sto) i jakoś dały radę Uśmiech Oczywiście żyły samodzielnie , a nie w "ulach szpitalach" - więc miały większe szanse na przeżycie Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#20
Nie wiem jaki wpływ maja zanieczyszczenia na pszczoły ale na miód chyba niewielki.
Na FB u "miejskich pszczół" można wyczytać że przesłali swoje próbki miodu pozyskanego z Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pierwszy lepszy z terenów wiejskich jaki można nabyć na bazarku. Wyniki pokazały że ten miejski miał mniej zanieczyszczeń..
Wprawdzie w mieście jest dużo samochodów i spalin ale nie ma upraw, które się pryska pestycydami.
Cytuj ten post
#21
(12.01.2017, 20:45)kubi napisał(a): Nie wiem jaki wpływ maja zanieczyszczenia na pszczoły ale na miód chyba niewielki.
Na FB u "miejskich pszczół" można wyczytać że przesłali swoje próbki miodu pozyskanego z Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pierwszy lepszy z terenów wiejskich jaki można nabyć na bazarku. Wyniki pokazały że ten miejski miał mniej zanieczyszczeń..
Wprawdzie w mieście jest dużo samochodów i spalin ale nie ma upraw, które się pryska pestycydami.

Jak oni przesylali to co niby ich miałbyc gorszy?
To jest biznes i marketing którego Ci ludzie uczyli się w szkołach... 
Cytuj ten post
#22
(12.01.2017, 20:50)bonluk napisał(a):
(12.01.2017, 20:45)kubi napisał(a): Nie wiem jaki wpływ maja zanieczyszczenia na pszczoły ale na miód chyba niewielki.
Na FB u "miejskich pszczół" można wyczytać że przesłali swoje próbki miodu pozyskanego z Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie oraz pierwszy lepszy z terenów wiejskich jaki można nabyć na bazarku. Wyniki pokazały że ten miejski miał mniej zanieczyszczeń..
Wprawdzie w mieście jest dużo samochodów i spalin ale nie ma upraw, które się pryska pestycydami.

Jak oni przesylali to co niby ich miałbyc gorszy?
To jest biznes i marketing którego Ci ludzie uczyli się w szkołach... 

Tak.
Jak rozmawiam z różnymi osobami na temat miodu z dużego miasta to prawie za każdym razem słyszę zdziwienie i pytanie "jak to mód z miasta? przecież na wsi jest czyściej.. samochodów tyle nie ma.. a poza tym w miastach nie ma roślin dla pszczół.."
Wszyscy są zdziwieni i nie dowierzają tym informacjom.
Szczerze mówiąc sam się zastanawiam czy to prawda ale jak dobrze pójdzie to osobiście wyślę w przyszłym roku próbki do badań Oczko
Cytuj ten post
#23
Ja się nie dziwię tylko żeby to było wiarygodne niech zrobią próby z kilku miejsc...
Cytuj ten post
#24
(11.01.2017, 09:19)Popszczelony napisał(a): W świetle ostatnich wydarzeń i informacji (wcześniej skrzętnie urywanych, jak długo?) o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce, smogu itd. mam wątpliwości czy nasze wysiłki w dążeniu do TF, nie są skazane na niepowodzenie. Jak pszczoły maja żyć w tak zdegradowanym środowisku.

Widzę Mario, że naszła cię nuta wątpliwości. Nie pękaj, każdy ją ma co jakiś czas. Przychodzi i odchodzi. Trzeba zacisnąć zęby, nie poddawać się jej i robić swoje. Na takie czynniki jak smog czy chemia w rolnictwie mamy znikomy wpływ lub żaden więc nie ma co się nad tym rozwodzić. Pilnujmy, rzeczy w których możemy pszczołom bezpośrednio pomóc/nie przeszkadzać i powinno być ok.
Co do Kazachstanu. My im zazdrościmy a Eskimosi nam. Zawsze ktoś się znajdzie kto ma łatwiej, nie ma co na nich patrzeć. Pomyśl lepiej jak masz dobrze w porównaniu do takiego Eskimosa Oczko
Cytuj ten post
#25
(13.01.2017, 09:00)Krzyżak napisał(a): Co do Kazachstanu. My im zazdrościmy a Eskimosi nam. Zawsze ktoś się znajdzie kto ma łatwiej, nie ma co na nich patrzeć. Pomyśl lepiej jak masz dobrze w porównaniu do takiego Eskimosa Oczko

No, weź trzymaj pszczoły na Grenlandii Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#26
Nie jeden Eskimos pewnie by chciał ale ma "słabe" warunki więc nie może i nam zazdrości jaki to u nas "Kazachstan" Oczko
Cytuj ten post
#27
Wiesz Szymon, szukam nowych fajnych miejscówek, dzwonię, daje ogłoszenia - a tu okazuje sie że gdzie nie uciekniesz z pszczołami to i tak kiszka Uśmiech. Znowu dorobiłem uli, i innych gratów mam nadzieję że nie będą mi zalegać. Już mi tęskno za tymi cholerami. I nie ma bzykania , mód musi być jakiś wreszcie Uśmiech

Gdzieś wyczytałem że w Pszczelej na praktykach był Sułtan z Kazachstanu.
Cytuj ten post
#28
(13.01.2017, 09:53)Popszczelony napisał(a): Gdzieś wyczytałem że w Pszczelej na praktykach był Sułtan z Kazachstanu.

Sultan to pewnie popularne nazwisko w Kazachstanie Oczko Widziałem tam dużo Kazachów - swoją drogą podziwiam rodziców, że nie bojają się i ich samych, że jadą na koniec świata do szkoły z internatem. To w końcu nastolatki.

A co rozumiesz przez kiszkę?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#29
Kiszka - bryndza, kapa, niepowodzenie, zawód, Uśmiech - nie ma ucieczki
Cytuj ten post
#30
(13.01.2017, 10:47)Popszczelony napisał(a): Kiszka - bryndza, kapa, niepowodzenie, zawód, Uśmiech - nie ma ucieczki

Ale w sensie, że miejsca znajdujesz koło fabryk asfaltu, czy na czym polega ta kiszka/bryndza/kapa?
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post