Ile śliny w miodzie...
#1
Dotychczas wiedziałem mniej więcej, że pszczoły się ślinią do nektaru wzbogacając go w inhibinę i w niewiadomo co jeszcze, ale nie zastanawiałem się jak dużo tej śliny może być.
Otóż słynny Kajetan zamieścił taki oto film i zastanawia mnie rzetelność tej informacji.




12 lutego mam zrobić mały wykład o pszczołach i pszczelarstwie dla grupy dzieci z akademii młodego muzealnika, to taka akcja regionalnego muzeum, zapewniająca władze że muzeum jednak coś robi.

Dzieci są ochotnikami, tj. nie zostały zmuszone do udziału w tych zajęciach, ale zazwyczaj chcą się czegoś ciekawego dowiedzieć.
Zamierzam przekazać ogólną, nieskomplikowaną wiedzę o pszczołach i trochę historii pszczelarstwa w skrócie.
Coś jak historia bluesa kabaretu Mumio ;-)

Jednak muszę uważać, żeby dzieciom nie naopowiadać czegoś zniechęcającego, jak np. o tej ślinie, będą jeszcze miały czas żeby się kiedyś uświadomić. O lotach godowych też nie będę zbyt wiele opowiadał, raczej.

Pokażę parę fragmentów filmów, żeby pokazać jak pszczoła zbiera pyłek i nektar, jak wygląda rój itd.
Jako tło muzyczne dam nagranie z lasu i trochę odgłosów pszczół.

Będzie też demonstracja ula i podstawowego osprzętu pszczelarskiego.
Naturalnie położę nacisk na konieczność naturalnego hodowania pszczół bez chemii itd.
A na koniec każdy dostanie spis filmów dokumentalnych do obejrzenia z rodzicami na Youtube.

Nie mam pojęcia ile takie dzieci (od 8 do 14 lat) mogą przyswoić, ale mam nadzieję, że potrafią zadawać pytania na które będę umiał odpowiedzieć.
Na koniec wraz z paniami z muzeum zorganizujemy zajęcia plastyczne typu zwijanie świeczki z węzy oraz zrobienie modelu pszczoły z tekturowej rolki od papieru toaletowego. Łatwizna.

Mam przeczucie, że nie każde z nich od razu założy pasiekę, ale może coś tam z tego zostanie na przyszłość. Może kiedyś zbiorę cały materiał w zgrabną prezentację to będzie to można udostępnić szerszemu gronu odbiorców.

Jeśli macie jakieś sugestie, poprawki, krytykę to będę wdzięczny za podzielenie się pomysłami.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#2
(19.01.2017, 12:37)Czarek napisał(a): Jeśli macie jakieś sugestie, poprawki, krytykę to będę wdzięczny za podzielenie się pomysłami.

Ależ proszę:

O dobrze zorganizowanym społeczeństwie pszczół


Pszczoły dzielą się na trzy warstwy społeczne wzajem się niewolące:
  - robotnice - skazane na tyranie od narodzin aż po grób. Im starsza, tym tańsza, więc wykonuje bardziej niebezpieczne prace, aż w końcu zostaje wyrzucona z ula jako inwalidka, ginie w samotności, o ile wcześniej jej czynniki zewnętrzne nie ukatrupią. Za to wszystko cieszy się brakiem potomstwa i koniecznością opieki nad cudzym.
  - trutnie - osobniki z góry upośledzone przez posiadanie tylko połowy genów, uwstecznione do tego stopnia, że muszą prosić robotnicę, aby ta je nakarmiła. Ich podstawowym zadaniem jest upłodnienie matki pszczelej, przy czym tylko niewielu spotyka takie szczęście, które polega na szybkim seksie i jeszcze szybszej śmierci potem. Jeżeli truteń dożyje starości, zostaje okaleczony przez robotnicę i wyrzucony z ula jako niepotrzebny w zimie.
  - matka pszczela - zwana czasem królową - to taka królowa jak władza robotników w Sowieckim Sojuzie - jest to wysoce wyspecjalizowana, uwsteczniona fabryka do składania jaj, których potrafi wyprodukować dziennie więcej, niż sama waży. Kiedy tylko zaczyna słabnąć, pszczoły zmuszają ją do złożenia jaja w mateczniku. Kiedy wylęgnie się i unasienni jej następczyni - starą niezwłocznie zabijają i wyrzucają z ula jako niepotrzebną.

O miodzie i pyłku czyli pszczelim żarciu

Pszczoły ży‌wią się miodem i pyłkiem kwiatowym. Oba produkty pozyskują z kwiatów, które niechcący zapylają. W wypadku miodu jest to nektar, który pszczoła wpycha sobie do żołądka, aż już więcej nie może. Wtedy leci do ula, gdzie niezwłocznie wyrzyguje go na język następnej pszczoły, która to połyka i pędzi do pierwszego wolnego miejsca, gdzie mogłaby się wyrzygać. Po około 2000 takich "przesiadek" w końcu z nektaru robi się miód, który tak nam smakuje. W wypadku pyłku, w rzeczywistości pyłek pszczoła zlepia własną śliną i przykleja sobie do nóg. Tak obładowana leci do ula, gdzie zrywa te lepkie kulki i wpycha do pustej komórki. Następne robią to samo, aż się tego nazbiera. Wtedy to zostawiają, aż zgnije i skwaśnieje. Jak już będzie odpowiednio pod ich gust zepsute, zaklejają to czasem wartewką miodu. Taki pokarm nazywa się pierzga i niektórzy ludzie bardzo to lubieją.

O ulu, ramkach i innych narzędziach mordu

Ul to sprytnie specjalnie zaprojektowana pułapka na pszczoły. Pozwala dość wygodnie grzebać w pszczelim domu, podkradać im miód i dawać w zamian rozpuszczony w wodzie cukier. Do grzebania w ulu służy ostre narzędzie, dla niepoznaki zwane dłutem. Doskonale się sprawdza przy obcinaniu pszczołom łebków. Dlatego jest takie ostre. Ul ma służyć jako przechowalnia, taka walizka na pszczoły. Wraz z postępem techniki coraz częściej do jego budowy używa się tworzyw sztucznych, bo pszczołom to obojętne, a za to można z nich wykonać cacuszka, które mają różne otworki, wywietrzniki, anteny i wyglądają jak rekwizyty z filmów SF. W ulu znajdują się ramki, które są tak pomyślane, że pszczoły na ich widok rzucają się budować plastry pszczele, do których upychają miód, który tak lubimy. Te ramki mają różne rozmiary, a każdy pszczelarz uważa, że to jego są te najlepsze i ulubione przez pszczoły. W rzeczywistości pszczoły nie potrzebują ramek do niczego. Podobnie jak węzy. Ale o węzie opowiem wam już innym razem.

Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#3
Cytat:"Następne robią to samo, aż się tego nazbiera. Wtedy to zostawiają, aż zgnije i skwaśnieje. Jak już będzie odpowiednio pod ich gust zepsute, zaklejają to czasem wartewką miodu. Taki pokarm nazywa się pierzga i niektórzy ludzie bardzo to lubieją."

Skoro lecisz wprost (jak lubię) to ogólnie dodałbym jak ja często mówię, że miód jest zwierzęcą wydzieliną a konkretnie wymiocinami pszczół a w przypadku spadzi odchodami mszyc zwymiotowanymi przez pszczoły.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#4
Toż to sama prawda... masz talent :-)

To po co całe te kwiatki i bzykanie skoro same to wydzielają?
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#5
(19.01.2017, 13:03)Czarek napisał(a): Toż to sama prawda... masz talent :-)

To po co całe te kwiatki i bzykanie skoro same to wydzielają?

To po co to całe żarcie trawy przez roślinożerców skoro same mleko wydzielają?

Się je czy połyka, przeżuwa, gnije, kisi, obślinia enzymatycznie, wymiotuje etc.aby mieć przetworzony pokarm na własny użytek.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#6
(19.01.2017, 13:02)Borówka napisał(a):
Cytat:"Następne robią to samo, aż się tego nazbiera. Wtedy to zostawiają, aż zgnije i skwaśnieje. Jak już będzie odpowiednio pod ich gust zepsute, zaklejają to czasem wartewką miodu. Taki pokarm nazywa się pierzga i niektórzy ludzie bardzo to lubieją."

Skoro lecisz wprost (jak lubię) to ogólnie dodałbym jak ja często mówię, że miód jest zwierzęcą wydzieliną a konkretnie wymiocinami pszczół a w przypadku spadzi odchodami mszyc zwymiotowanymi przez pszczoły.

Wymioty to zwroty z żołądka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wymioty
Pszczoła wypluwa netkar z wola.
Cytuj ten post
#7
Tak, w dodatku pszczoła ma zupełnie inną budowę ciała, wole jest wyłożone chityną, ma inny system wydalania.
Moim zdaniem antropomorfizacja pszczoły to tylko typowo ludzkie uproszczenie zjawiska którego nie jesteśmy w stanie pojąć, min dlatego że próbujemy wszystko obserwować z góry i nie potrafimy stanąć z pszczołą twarzą w "twarz".
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#8
Skoro więc jest inna więc też inna jest definicja wymiocin która podana w wiki jest adekwatna dla człowieka.
Zdarza się np. wymiotowanie żółcią a więc wtedy mamy wymioty treścią dwunastnicy a więc za żołądkiem.

Niech będzie w takim razie miód to plwociny z wola pszczół. Też przyjemnie.
Kto to jest tak naprawdę pszczelarz?
Ten kto potrafi zarobić na chowie i hodowli pszczół. Reszta to trzymacze.
Cytuj ten post
#9
(19.01.2017, 13:35)Czarek napisał(a): Tak, w dodatku pszczoła ma zupełnie inną budowę ciała, wole jest wyłożone chityną, ma inny system wydalania.
Moim zdaniem antropomorfizacja pszczoły to tylko typowo ludzkie uproszczenie zjawiska którego nie jesteśmy w stanie pojąć, min dlatego że próbujemy wszystko obserwować z góry i nie potrafimy stanąć z pszczołą twarzą w "twarz".

Ja kiedyś stanąłem i później musiałem usiąść na trawie... więc nic przyjemnego...

U mnie ale ja to zawsze robię w sezonie letnim hitem jest ulik szklany i miód prosto z plastra...
Cytuj ten post
#10
(19.01.2017, 13:41)Borówka napisał(a): Zdarza się np. wymiotowanie żółcią a więc wtedy mamy wymioty treścią dwunastnicy a więc za żołądkiem.

Przypomniałeś mi 1 stycznia 2008 Oczko
Cytuj ten post
#11
Pszczoły wyjątkowo lubią wbić żądło w okolice nosa. To trochę obezwładnia na chwilę. To skłąnia do przypuszczeń, że wyczuwają emisję CO 2.
Czyli ile tej śliny procentowo jest w miodzie? Bo przecież nektar też tam jest a nie same wydzieliny pszczół.
Czepiłeś się Borówka tej swojej definicji jak rzep psiego ogona.

Tymczasem w urzędowej nowomowie:
„Miód jest naturalną słodką substancją wytworzoną przez pszczoły (Apis mellifera) z nektaru kwiatów lub soku, który pszczoły pozyskują przy współudziale innych owadów, wysysających soki z żywych części roślin.
Pszczoły je zbierają, przebierają przez łączenie ze specyficznymi substancjami własnymi, składają, odwadniają, gromadzą i pozostawiają do dojrzewania w plastrach.”

Bo nie wiem czy szukać samemu jakiegoś źródła, czy może już ktoś trafił na szczegółową informację, o tej ślinie.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#12
składać można jaja, scyzoryk ,sprawozdanie, ofertę albo ubranie. Więc to też nie jest dobre określenie. Ale do teraz funkcjonuje określenie "zwracanie" i ono chyba jest chyba najlepsze Uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post
#13
Krzysiek mogę użyć Twojego wykładu? Ładnie go podrysuję.
Cytuj ten post
#14
(20.01.2017, 10:07)Popszczelony napisał(a): Krzysiek mogę użyć Twojego wykładu? Ładnie go podrysuję.

Bardzo proszę Oczko
A do czego? 
Dostanę kopię? Z podpisem autora? Oczko
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#15
(19.01.2017, 14:19)Czarek napisał(a): Czyli ile tej śliny procentowo jest w miodzie? Bo przecież nektar też tam jest a nie same wydzieliny pszczół.

No właśnie im więcej tej śliny tym lepiej z tego co się orientuję. Pszczoły podając sobie nektar z paszczy do paszczy odpowiednio modyfikują go zmieniając w miód. Nektar pozbawiony wody to tylko jeden ze składników miodu przecież.
Wydarzyć się może, że "miód" zbyt szybko trafi do komórki finalnej i wówczas warto go spożyć tylko po uprzednim...hmm... wzbogaceniu Oczko
Cytuj ten post
#16
(20.01.2017, 10:21)flamenco108 napisał(a): Bardzo proszę Oczko
A do czego? 
Dostanę kopię? Z podpisem autora? Oczko


Sam nie wiem, może jako szpila wszystkim hipokrytom co to tak kochają pszczółki.
Cytuj ten post
#17
(20.01.2017, 14:05)Popszczelony napisał(a):
(20.01.2017, 10:21)flamenco108 napisał(a): Bardzo proszę Oczko
A do czego? 
Dostanę kopię? Z podpisem autora? Oczko


Sam nie wiem, może jako szpila wszystkim hipokrytom co to tak kochają pszczółki.

To ja też poproszę z autografem.... Oczko
Cytuj ten post
#18
ja poproszę z dwoma podpisami Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post