Umieralność rodzin a budowa ula.
#61
A no nie wiem. Na forum bywa. Ale pisać nie pisze nic. Więc można tak wywnioskować.Oczko
Cytuj ten post
#62
Palce połamał i ma w gipsie Oczko
Cytuj ten post
#63
Ja klaniam sie gleboko Bartkowi za szczerošč (czytaj podzielenie sie z informacjami o stracie rodzin). O matko
Co do strat, to obral taka droge i musial byč šwiadom tej možliwošci utraty rodzin.
Szybko odbuduje pasieke, jak bedzie chcial. Pozdrawiam
Cytuj ten post
#64
Osz ci los... A gdzie on je znowu wpakował? Duży uśmiech
Cytuj ten post
#65
(01.02.2017, 20:39)Boleslav napisał(a): Dzisiejsza rasowa pszczoła, selekcjonowana na łagodność, nierojliwość i miodność nie przetrwa bez pomocy. Piszę świadomie pomocy, a nie leczenia. Słusznie więc upierają się niektórzy i traktują pszczoły kwasami i innymi substancjami uznając, że to pomoc. Mało jednak który pszczelarz:

1. pozwala pszczole budować naturalne, nierozbieralne gniazdo
2. Rozmnaża pszczoły przy pomocy rójek,
3. Hoduje pszczoły bez węzy
4. hoduje pszczoły "kundelki"
5. Zimuje pszczoły na miodzie, nie dokarmia cukrem i inwertem
6. Uprawia dla pszczół lecznicze rośliny miododajne.
7. Rezygnuje z ciągłego grzebania w ulu, przekładania ramek, ingerowania w pszczele życie (wymiana matki) i budowle


Ladne podsumowanie, lecz  punkty 2 i 4 omielane bzdury.  Duży uśmiech
[/quote]
Boleslav, Ty mnie nie dobijaj. Przecież naturalna rójka to podstawa zdrowia pszczół. Pszczoły się roją, matka przerywa czerwienie, pszczoły zostawiają stary zasyfiały ul wraz z kompletem warrozy i innego dziadostwa. Nawet ja, laik całkowity w dziedzinie pszczelarstwa to wiem.

A pszczoły "kundelki". Oglądnij sobie film na You Tubie. "cała prawda o psach rasowych" Z pszczołami jest tak samo Uśmiech
Cytuj ten post
#66
Bączek rójka to rójka spraw jest prosta... Ty widzę patrzysz na to jeszcze przez różowe okulary...
Myślisz, że rójka załatwi problem przeżywania.... otóż nie.... i rójki mi padały w roku osadzenia w ulu a czasami na wiosnę jak przeżyły nie było co zbierać...

Ja już o tym pisałem. Można dopasować posiadaną wiedzę do naturalnej biologi pszczół. Oczywiście nie stworzę idealnego składu rójki ale stworzę coś podobnego... w tym samym okresie. To jest już dużo moim zdaniem. Kolejna sprawa. Mając plan na więcej rodzin co moim zdaniem znacznie zwiększa szanse na przeżywalność nie tylko w kontekście ilościowym poszczególnych rodzin ale również zwiększa pulę genetyczną rodzin przeżywających musimy dzielić. Jeszcze nie jedno nas zaskoczy pewnie bo i doświadczenie marne i wiedza nie pełna...
Cytuj ten post
#67
(02.02.2017, 19:52)bonluk napisał(a): Bączek rójka to rójka spraw jest prosta... Ty widzę patrzysz na to jeszcze przez różowe okulary...
Myślisz, że rójka załatwi problem przeżywania.... otóż nie.... i rójki mi padały w roku osadzenia w ulu a czasami na wiosnę jak przeżyły nie było co zbierać...

Ja już o tym pisałem. Można dopasować posiadaną wiedzę do naturalnej biologi pszczół. Oczywiście nie stworzę idealnego składu rójki ale stworzę coś podobnego... w tym samym okresie. To jest już dużo moim zdaniem. Kolejna sprawa. Mając plan na więcej rodzin co moim zdaniem znacznie zwiększa szanse na przeżywalność nie tylko w kontekście ilościowym poszczególnych rodzin ale również zwiększa pulę genetyczną rodzin przeżywających. Jeszcze nie jedno nas zaskoczy pewnie bo i doświadczenie marne i wiedza nie pełna...

Bonluk Ja patrzę na pszczoły z innej perspektywy niż Wy pszczelarze. Nie mam żadnych doświadczeń, nie mam żadnej wiedzy. Pszczół się na razie boję Uśmiech Nie wiem czy przypadkiem nie jestem uczulona.
Ale mam silną potrzebę opiekowania się pszczołami Uśmiech To takie śliczne włochate stworzonka jak tak latają mi między malinami. I mam silną potrzebę jedzenia miodu bez chemii.

Te wszystkie uwarunkowania powodują, że czepiłam się myśli, że przy pszczołach nie będę nic robić. Niech se ta żyją i zapylają mi kwiatki. Na razie.

To nie znaczy, że nie mam przemyśleń i że nic nie czytam. Owszem czytam, ale nie jestem skażona literaturą o nowoczesnej hodowli pszczół ( typu Ostrowska - choć przyznam się, a co mi tam , z wykształcenia jestem zootechnikiem). Ten temat mnie nie interesuje. Przyswajam po prostu tylko te informacje, które są zgodne z moim pszczelim "światopoglądem".

Skoro pszczelarze, których poglądy akceptuję, mówią, że ma być rójka - będzie rójka. Mówią ma być ul warszawiak - będzie warszawiak. Mówią - dawać kobylak - będzie kobylak.
Cytuj ten post
#68
Q sprawie rojki i hodowli matek:
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?pid=25154#pid25154


O naturalnym rozmnazaniu pszczol
http://forum.wolnepszczoly.org/showthread.php?pid=19558#pid19558
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#69
Do tych siedmiu punktów dziś dodałabym jeszcze kilka:
1. pozwala pszczole budować naturalne, nierozbieralne gniazdo
2. Rozmnaża pszczoły przy pomocy rójek,
3. Hoduje pszczoły bez węzy
4. hoduje pszczoły "kundelki"
5. Zimuje pszczoły na miodzie, nie dokarmia cukrem i inwertem
6. Uprawia dla pszczół lecznicze rośliny miododajne.
7. Rezygnuje z ciągłego grzebania w ulu, przekładania ramek, ingerowania w pszczele życie (wymiana matki) i budowle
8. Nie przekłada ramek między ulami
9. Pozwala pszczołom wychować własną matkę
10. Nie niszczy czerwiu trutowego ( choć ten punkt zawiera się w punkcie 7 bo o ingerencja w pszczele życie)
11. Nie wietrzy pszczół na siatce,
12. pszczoły trzyma w ulach z naturalnych materiałów
13. w ulach nie stosuje ramek, a jak stosuje to wąsko -wysokie
14. Pszczoły hoduje w solidnie ocieplonych ulach
15. Nie wozi uli na pożytki monokulturowe.

Ja wiem. Zaprzeczam całej "ideologii" pszczelarskiej. Ale wiecie co. Jam mam ambitny plan. Wszystkie te 15 punktów chcę zrealizować Uśmiech
Cytuj ten post
#70
Ja wszystkie stosuje Uśmiech w sumie
Tylko nie jestem pszczelarzem a trzymaczem zapylaczem
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#71
(02.02.2017, 19:45)Bączek napisał(a): Boleslav, Ty mnie nie dobijaj. Przecież naturalna rójka to podstawa zdrowia pszczół. Pszczoły się roją, matka przerywa czerwienie, pszczoły zostawiają stary zasyfiały ul wraz z kompletem warrozy i innego dziadostwa. Nawet ja, laik całkowity w dziedzinie pszczelarstwa to wiem.

Duży uśmiech A tak Duży uśmiech  Jak koležanka wie, to zalatwia cala sprawe Cwaniak . 
Jak na laika, super podsumowania. Polecam barč 2m wysokošci a metr szerok.
Cytuj ten post
#72
(02.02.2017, 20:32)Bączek napisał(a): Do tych siedmiu punktów dziś dodałabym jeszcze kilka:
1. pozwala pszczole budować naturalne, nierozbieralne gniazdo
2. Rozmnaża pszczoły przy pomocy rójek,
3. Hoduje pszczoły bez węzy
4. hoduje pszczoły "kundelki"
5. Zimuje pszczoły na miodzie, nie dokarmia cukrem i inwertem
6. Uprawia dla pszczół lecznicze rośliny miododajne.
7. Rezygnuje z ciągłego grzebania w ulu, przekładania ramek, ingerowania w pszczele życie (wymiana matki) i budowle
8. Nie przekłada ramek między ulami
9. Pozwala pszczołom wychować własną matkę
10. Nie niszczy czerwiu trutowego ( choć ten punkt zawiera się w punkcie 7 bo o ingerencja w pszczele życie)
11. Nie wietrzy pszczół na siatce,
12. pszczoły trzyma w ulach z naturalnych materiałów
13. w ulach nie stosuje ramek, a jak stosuje to wąsko -wysokie
14. Pszczoły hoduje w solidnie ocieplonych ulach
15. Nie wozi uli na pożytki monokulturowe.

Ja wiem. Zaprzeczam całej "ideologii" pszczelarskiej. Ale wiecie co. Jam mam ambitny plan. Wszystkie te 15 punktów chcę zrealizować Uśmiech

Więc mamy podstawy założyć frakcje na forum. Frakcja trzymaczy "rasy 1 na 2". Jeden przegląd na dwa sezony. Uśmiech
Cytuj ten post
#73
(02.02.2017, 20:46)Boleslav napisał(a):
(02.02.2017, 19:45)Bączek napisał(a): Boleslav, Ty mnie nie dobijaj. Przecież naturalna rójka to podstawa zdrowia pszczół. Pszczoły się roją, matka przerywa czerwienie, pszczoły zostawiają stary zasyfiały ul wraz z kompletem warrozy i innego dziadostwa. Nawet ja, laik całkowity w dziedzinie pszczelarstwa to wiem.

Duży uśmiech A tak Duży uśmiech  Jak koležanka wie, to zalatwia cala sprawe Cwaniak . 
Jak na laika, super podsumowania. Polecam barč 2m wysokošci a metr szerok.

Niepotrzebnie taka duża. Zwykle barcie były o wiele mniejsze.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#74
Zwykle barcie (robione przez ludzi) byly nienaturalne w odnošni do dziupli naturalnych, bo male itd. Wykrzyknik
Cytuj ten post
#75
(02.02.2017, 22:20)Boleslav napisał(a): Zwykle barcie (robione przez ludzi) byly nienaturalne w odnošni do dziupli naturalnych, bo male itd. Wykrzyknik
Czy moge prosic jakies zrodlo informacji, ze w naturze srednio dziuple zajmowane przez pszczoly mialy dwa metry na jeden metr?


W Ameryce np. Wedlug badan dr. Tomasza Seeley mialy od 30 do 60 litrow zazwyczaj.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#76
(02.02.2017, 20:34)Borówka napisał(a): Ja wszystkie stosuje Uśmiech w sumie
Tylko nie jestem pszczelarzem a trzymaczem zapylaczem

Borówka, z Twojej wypowiedzi wynika, że któregoś punktu nie stosujesz. Napisz dlaczego z uzasadnieniem Uśmiech
Cytuj ten post
#77
Zajrzyj w linki ktore podalem to dowiesz sie wiecej
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#78
(04.02.2017, 08:45)Borówka napisał(a): Zajrzyj w linki ktore podalem to dowiesz sie wiecej

Ja te posty już czytałam, dlatego taka mądra jestem Duży uśmiech

Ale dlaej nie wiem, czego nie stosujesz i dlaczego.
Cytuj ten post
#79
(04.02.2017, 12:20)Bączek napisał(a):
(04.02.2017, 08:45)Borówka napisał(a): Zajrzyj w linki ktore podalem to dowiesz sie wiecej

Ja te posty już czytałam, dlatego taka mądra jestem Duży uśmiech

Ale dlaej nie wiem, czego nie stosujesz i dlaczego.

Ale przecież napisałem, że wszystko stosuje sumarycznie.
Nie wszystko stosowałem w każdym ulu indywidualnie, przede wszystkim jako naprawa / pomoc tego co stało się z ingerencji mojej, ale sumarycznie wszystko i są takie ule, że wszystko.

Zresztą Twoje punkty są nie do końca spójnie logicznie bo 1 i 13 się wykluczają. Chyba, że można wybrać jeden z nich.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#80
(04.02.2017, 13:17)Borówka napisał(a):
(04.02.2017, 12:20)Bączek napisał(a):
(04.02.2017, 08:45)Borówka napisał(a): Zajrzyj w linki ktore podalem to dowiesz sie wiecej

Ja te posty już czytałam, dlatego taka mądra jestem Duży uśmiech

Ale dlaej nie wiem, czego nie stosujesz i dlaczego.

Ale przecież napisałem, że wszystko stosuje sumarycznie.
Nie wszystko stosowałem w każdym ulu indywidualnie, przede wszystkim jako naprawa / pomoc tego co stało się z ingerencji mojej, ale sumarycznie wszystko i są takie ule, że wszystko.

Zresztą Twoje punkty są nie do końca spójnie logicznie bo 1 i 13 się wykluczają. Chyba, że można wybrać jeden z nich.

Wydaje mi się, że w ramkach też pszczoły mogą budować nierozbieralne gniazdo. Dla mnie nierozbieralne to jest takie, którego się nie rozbiera. Inną kwestią jest to czy je można rozebrać. Ale masz rację. Nie ma potrzeby stosować ramek w nierozbieralnym gnieździe. Szkoda kasy na ramki. Tylko co dać zamiast?
Cytuj ten post
#81
(04.02.2017, 14:30)Bączek napisał(a):
(04.02.2017, 13:17)Borówka napisał(a):
(04.02.2017, 12:20)Bączek napisał(a):
(04.02.2017, 08:45)Borówka napisał(a): Zajrzyj w linki ktore podalem to dowiesz sie wiecej

Ja te posty już czytałam, dlatego taka mądra jestem Duży uśmiech

Ale dlaej nie wiem, czego nie stosujesz i dlaczego.

Ale przecież napisałem, że wszystko stosuje sumarycznie.
Nie wszystko stosowałem w każdym ulu indywidualnie, przede wszystkim jako naprawa / pomoc tego co stało się z ingerencji mojej, ale sumarycznie wszystko i są takie ule, że wszystko.

Zresztą Twoje punkty są nie do końca spójnie logicznie bo 1 i 13 się wykluczają. Chyba, że można wybrać jeden z nich.

Wydaje mi się, że w ramkach też pszczoły mogą budować nierozbieralne gniazdo. Dla mnie nierozbieralne to jest takie, którego się nie rozbiera. Inną kwestią jest to czy je można rozebrać. Ale masz rację. Nie ma potrzeby stosować ramek w nierozbieralnym gnieździe. Szkoda kasy na ramki. Tylko co dać zamiast?

Szczerze nie rozumiem Twojego podejścia... Bolesław dobrze Ci napisał. Postawa kłodę i zapomnij o ulach przecież chcesz tylko aby to były zapylacze... Po co Ci ule i te ramki?
Cytuj ten post
#82
Jeśli chodzi o trzymanie Pszczół miodnych na zasadzie murarek jako zapylacze i dla oglądania to zgadzam się.
Nie ma co kombinować z ulem. Zwykła kłoda albo jakieś skrzynki z grubymi dechami i tyle. Daszek aby drewno na górze nie gniło i nie przeciekało.

Tylko biorąc pod uwagę doświadczenia dr. Tomasza Seeley'a nie robiłbym ich tak ogromnych jak chce Boleslav tylko mniejsze.
Dorobiłbym też dużo rojołapek po okolicy aby łapać roje być może własne i osadzać.
Stawiałbym też kłody / skrzynki idealnie co najmniej 100 metrów od siebie.
Ustawiałbym je też w lesie a najlepiej zawieszał na kilku metrach od dołu co najmniej.
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#83
(04.02.2017, 14:35)bonluk napisał(a): Szczerze nie rozumiem Twojego podejścia... Bolesław dobrze Ci napisał. Postawa kłodę i zapomnij o ulach przecież chcesz tylko aby to były zapylacze... Po co Ci ule i te ramki?

Bo łatwiej zbudować ul, niż zrobić kłodę. Kto tą kłodę będzie dźwigał, skąd wziąć takie grubaśne drzewo, jak je wydrążyć w środku. Cała masa kłopotów. A ul - rach ciach i już jest gotowy.

Poza tym w ulu jest alternatywa. Dziś trzymam pszczoły bez zaglądania ale jutro odbieram miód, bo się dachem wylewa. Albo dodaję ramki. Nie lubię się ograniczać. Lubię wolność wyboru.
Cytuj ten post
#84
Ja widzę, że sama nie wiesz czego chcesz ale to dlatego, że nie masz jeszcze pszczół...
Będą pszczoły zmienisz priorytety...
Cytuj ten post
#85
(04.02.2017, 18:09)bonluk napisał(a): Ja widzę, że sama nie wiesz czego chcesz ale to dlatego, że nie masz jeszcze pszczół...
Będą pszczoły zmienisz priorytety...

Ale ja wiem czego chcę. Chcę mieć pszczoły bez zaglądania i chcę mieć miód dla siebie Duży uśmiech
Cytuj ten post
#86
(04.02.2017, 18:15)Bączek napisał(a): Ale ja wiem czego chcę. Chcę mieć pszczoły bez zaglądania i chcę mieć miód dla siebie Duży uśmiech

No to zostaje tylko:
[Obrazek: maxresdefault.jpg]
"Walka z warrozą ma sens bo nigdy co do nogi nie wybijemy warrozy" z innego forum. Paradoks pszczelarstwa.
Cytuj ten post
#87
(04.02.2017, 18:15)Bączek napisał(a):
(04.02.2017, 18:09)bonluk napisał(a): Ja widzę, że sama nie wiesz czego chcesz ale to dlatego, że nie masz jeszcze pszczół...
Będą pszczoły zmienisz priorytety...

Ale ja wiem czego chcę. Chcę mieć pszczoły bez zaglądania i chcę mieć miód dla siebie Duży uśmiech

Powiem Ci szczerze, że nie jeden tak by chciał... a jak to później wygląda to masz okazję się przekonać choćby na tym forum..
Cytuj ten post
#88
To tak ciekawe owady, że będziesz zaglądać nawet mając ule 3h od domu Język Potem zechcesz matkę wyhodować, albo miodu zabrać. Nie zaglądać tak zupełnie? Mało realne Oczko Ale można próbować chociaż zaglądać rzadko, te 3 godziny wtedy niewątpliwie pomagają Duży uśmiech
Cytuj ten post
#89
Bez zaglądania sie nie daDuży uśmiech Bo pszczelarz nie ma tak silnej woli by chociaż na wylotek nie popatrzeć jak ma wolna chwileOczko Przynajmiej ja tak mam.
A brać można tak samo wykonać z desek. Albo baliOczko Zbijasz do kupy o przekroju kwadratu prostokąta czy innej figury geometryczne. Skrzynię wysoka, a waska i jest barcOczko Tylko najlepiej o ścianach chociaż 8 cm grubosciOczko
Cytuj ten post
#90
Bączek - bądź dzielna - Panowie Cię testują Uśmiech Robie dokładnie wg Twoich i Borówkowych założeń Język Masz we mnie wsparcie - więc na zlot przybywaj - nagotuję Ci gar kapuchy bez kazeiny i glutenu, resztę sobie przywieziesz, z kosztów żywienia zrezygnujesz - poznasz nas bliżej (jako i ja poznam) i oswoimy samcze Towarzystwo Duży uśmiech
Fakty nie przestaną istnieć z powodu ich ignorowania 
Jola
Cytuj ten post