Głód na przedwiosniu / podkarmianie wiosenne
#61
Myślałem, że się lękasz tak dopytując Uśmiech
A dlaczego byś nie dawał ?
Cytuj ten post
#62
(21.02.2017, 19:02)Krzyżak napisał(a): Myślałem, że się lękasz tak dopytując Uśmiech
A dlaczego byś nie dawał ?

Wolałbym dać miód lub miód w cieście... ale jakbym widział że jest bida i nic nie mam to i syrop bym lał.
Ogólnie wydaje mi się, że głodna rodzina raczej nie jest w super kondycji a syrop w porównaniu do miodu wypada słabo o tej porze roku...
Cytuj ten post
#63
Zdaje się że jest jakaś metoda robienia kandu polegająca na doprowadzeniu roztworu cukru do określonej temperatury. Po ostygnięciu wytrącają się drobne kryształy wtedy i jest ciasto.
"Mądry nie jest uczony, uczony nie jest mądry" Lao - Tse
Cytuj ten post
#64
(21.02.2017, 20:15)Czarek napisał(a): Zdaje się że jest jakaś metoda robienia kandu polegająca na doprowadzeniu roztworu cukru do określonej temperatury. Po ostygnięciu wytrącają się drobne kryształy wtedy i jest ciasto.

Jest ale tam trzeba pilnować temperatury i to dość wysokiej a mi nie podoba się podgrzewanie cukru do temp. 118 st. C...
Cytuj ten post
#65
(21.02.2017, 20:08)bonluk napisał(a):
(21.02.2017, 19:02)Krzyżak napisał(a): Myślałem, że się lękasz tak dopytując Uśmiech
A dlaczego byś nie dawał ?

Wolałbym dać miód lub miód w cieście... ale jakbym widział że jest bida i nic nie mam to i syrop bym lał.
Ogólnie wydaje mi się, że głodna rodzina raczej nie jest w super kondycji a syrop w porównaniu do miodu wypada słabo o tej porze roku...

Cytuję mentora: rodziny, które mają pokarm na ramkach nie biorą podanego syropu. Taka obserwacja.
==                  Apibus ibi mel                   ==
++ Antymizofobiczna Antydezynfekcyjnosc Pszczelarska ++
Cytuj ten post
#66
(21.02.2017, 21:09)flamenco108 napisał(a):
(21.02.2017, 20:08)bonluk napisał(a):
(21.02.2017, 19:02)Krzyżak napisał(a): Myślałem, że się lękasz tak dopytując Uśmiech
A dlaczego byś nie dawał ?

Wolałbym dać miód lub miód w cieście... ale jakbym widział że jest bida i nic nie mam to i syrop bym lał.
Ogólnie wydaje mi się, że głodna rodzina raczej nie jest w super kondycji a syrop w porównaniu do miodu wypada słabo o tej porze roku...

Cytuję mentora: rodziny, które mają pokarm na ramkach nie biorą podanego syropu. Taka obserwacja.

i może tak być, z ciastem podobno jest podobnie...
Cytuj ten post
#67
(21.02.2017, 21:09)flamenco108 napisał(a): Cytuję mentora: rodziny, które mają pokarm na ramkach nie biorą podanego syropu. Taka obserwacja.

Będą dni lotne to pobiorą.
Cytuj ten post
#68
(21.02.2017, 16:00)Krzyżak napisał(a): Jak masz szlifeirkę kątową to można cukier przemielić na puder, zawsze złotówka taniej.

To w sumie razem Chełmie będzie nawet 2 zł taniej.
Albo pszczelarze z głodnymi rodzinami albo uzależnieni od cukru:



Cytuj ten post
#69
widziałem to hehe... ciekawe zjawisko
Cytuj ten post
#70
(24.02.2017, 14:42)Borówka napisał(a):
(21.02.2017, 16:00)Krzyżak napisał(a): Jak masz szlifeirkę kątową to można cukier przemielić na puder, zawsze złotówka taniej.

To w sumie razem Chełmie będzie nawet 2 zł taniej.
Albo pszczelarze z głodnymi rodzinami albo uzależnieni od cukru:




Tradycje bimbrownicze w narodzie są mocno zakorzenione...
Cytuj ten post
#71
(24.02.2017, 17:00)pastaga napisał(a): Tradycje bimbrownicze w narodzie są mocno zakorzenione...

Fakt. Zapomniałem o uzależnionych od alkoholu. Tak więc są 3 potencjalne grupy nabywcze. Duży uśmiech
Cytuj ten post
#72
(13.01.2018, 21:50)Adam1969 napisał(a): A tak serio - to pewnie też zrobie cegły i podam niektórym rodziną (o ile dożyją) - ale w marcu Uśmiech

Akurat ja jeżeli stwierdzę brak pokarmu po pierwszym oblocie albo w trakcie pierwszych wiosennych lotów i już najprawdopodobniej obecność czerwiu, to raczej podam ciasto z dodatkami lub bez. Szybciej pobiorą.
Cegła czy suchy cukier jest dobra teoretycznie jako ratunek właśnie zimą bo wolno ją pobierają, nie składają a traktują trochę jak substytut zgromadzonego magazynu pokarmu. Tyle z amerykańskiej teorii.
Zaznaczam....mam szczątkowe doświadczenia przy takich podkarmianiach. A na wiosnę to zerowe bowiem najczęściej rodziny traciłem, a więc późną wiosną jak przyroda rozkwita, już ich nie miałem.

Bardziej doświadczony kolega napisał:

(07.02.2017, 10:27)Krzyżak napisał(a): Czarek, większość pszczelarzy daje ciasto nie dlatego, że jest głód w rodzinie tylko po to aby pobudzić matkę do czerwienia. Pszczoły aby przyrobić ciasto muszą podnieść temperaturę w gnieździe, matka czując ciepełko zaczyna czerwić. Tak przynajmniej mówi teoria. Więcej czerwiu to więcej pszczół a to więcej miodu.

A cegła według moich teoretycznych amerykańskich informacji tego nie robi.
Nie muszą pszczoły tak jej podgrzewać bo nie ma wody.


P.S.
Połączyłem dwa bliźniacze wątki dotyczące podkarmiania na przedwiośniu.
MOD
Cytuj ten post
#73
(14.01.2018, 12:20)Borówka napisał(a):
(13.01.2018, 21:50)Adam1969 napisał(a): A tak serio - to pewnie też zrobie cegły i podam niektórym rodziną (o ile dożyją) - ale w marcu Uśmiech

Akurat ja jeżeli stwierdzę brak pokarmu po pierwszym oblocie albo w trakcie pierwszych wiosennych lotów i już najprawdopodobniej obecność czerwiu, to raczej podam ciasto z dodatkami lub bez. Szybciej pobiorą.
Cegła czy suchy cukier jest dobra teoretycznie jako ratunek właśnie zimą bo wolno ją pobierają, nie składają a traktują trochę jak substytut zgromadzonego magazynu pokarmu. Tyle z amerykańskiej teorii.
Zaznaczam....mam szczątkowe doświadczenia przy takich podkarmianiach. A na wiosnę to zerowe bowiem najczęściej rodziny traciłem, a więc późną wiosną jak przyroda rozkwita, już ich nie miałem.

Bardziej doświadczony kolega napisał:

(07.02.2017, 10:27)Krzyżak napisał(a): Czarek, większość pszczelarzy daje ciasto nie dlatego, że jest głód w rodzinie tylko po to aby pobudzić matkę do czerwienia. Pszczoły aby przyrobić ciasto muszą podnieść temperaturę w gnieździe, matka czując ciepełko zaczyna czerwić. Tak przynajmniej mówi teoria. Więcej czerwiu to więcej pszczół a to więcej miodu.

A cegła według moich teoretycznych amerykańskich informacji tego nie robi.
Nie muszą pszczoły tak jej podgrzewać bo nie ma wody.


P.S.
Połączyłem dwa bliźniacze wątki dotyczące podkarmiania na przedwiośniu.
MOD
W ulu parapetowym tego nie obserwuję. Odkąd zamiast syropu dostają ciasto matka przestała czerwić a temperatura wyraźnie spadła. Są też spokojniejsze i skończył się masowy osyp.
Cytuj ten post
#74
(14.01.2018, 13:42)emzarek napisał(a): W ulu parapetowym tego nie obserwuję. Odkąd zamiast syropu dostają ciasto matka przestała czerwić a temperatura wyraźnie spadła. Są też spokojniejsze i skończył się masowy osyp.

Mhm ale ja napisałem o rozróżnieniu ciasto vs. cegła, a Ty piszesz o jednostkowej (podkreślmy) obserwacji syrop vs. ciasto w skrajnie oderwanych warunkach od przyrodniczych na dworze (podkreślmy).
Może jest tak syrop > ciasto > suchy cukier / cegła.

Nie wiem więc czy wnioski z Twojej obserwacji można ekstrapolować na wnioski o podważeniu teorii ciasto vs cegła / suchy cukier w normalnych warunkach na dworze.
Cytuj ten post
#75
(14.01.2018, 13:55)Borówka napisał(a):
(14.01.2018, 13:42)emzarek napisał(a): W ulu parapetowym tego nie obserwuję. Odkąd zamiast syropu dostają ciasto matka przestała czerwić a temperatura wyraźnie spadła. Są też spokojniejsze i skończył się masowy osyp.

Mhm ale ja napisałem o rozróżnieniu ciasto vs. cegła, a Ty piszesz o jednostkowej (podkreślmy) obserwacji syrop vs. ciastko w skrajnie oderwanych warunkach od przyrodniczych na dworze (podkreślmy).
Może jest tak syrop > ciasto > suchy cukier / cegła.
Nie wiem więc czy można Twoją obserwację ekstrapolować na podważenie teorii ciasto vs cegła / suchy cukier w normalnych warunkach na dworze.

Ja nic nie ekstrapoluje i nie podważam. Zgłaszam obserwację Oczko
Cytuj ten post
#76
(14.01.2018, 15:32)bonluk napisał(a): (...)
Skoro temat jest już odgrzebany to czy ktoś sprawdzał już jak się mają pszczoły i czy jest pokarm?
Dziś zaglądałem pod powałki i na obecną chwilę wszystkie żyją, pokarmu w jednej może być mało ale ona jakaś chyba ogólnie słaba i nie wiem czy nie powędruje na górę innej. 
W jednym ulu, w którym późną jesienią nastawiłem na silną rodzinę z matką włoszką odkład z beskidką bez wyszukiwania matki - mam wrażenie, że pszczoły są w dwóch kłębach, tak jakby się nie połączyły tzn. w dolnym korpusie wlkp jest duży kłąb z włoszką (dolny i spód górnego), a w górnym chyba nadal te dołączone słabiaki. Ciekawe jak to dalej się potoczy.

Kolega, który w zeszłym tygodniu zrobił bardziej wnikliwy przegląd, poinformował że czerw miał w każdej rodzinie, u mnie powałki raczej zimne.
Cytuj ten post
#77
(14.01.2018, 14:03)Borówka napisał(a):
(14.01.2018, 14:00)emzarek napisał(a): Ja nic nie ekstrapoluje i nie podważam. Zgłaszam obserwację Oczko

Ok. To warto dodać taki być może znaczący czynnik:
W ulu domowym w ciepłym otoczeniu, nie muszą tak podgrzewać wilgotnego zimnego ciasta aby go pobierać. Pszczoła nie pobiera żadnego pokarmu poniżej pewnej temperatury pokarmu, z tego co się orientuję.
Zawsze można podać ciepłe ciasto,pszczoły bedą musiały tylko utrzymać temperaturę. 


Cytat:Skoro temat jest już odgrzebany to czy ktoś sprawdzał już jak się mają pszczoły i czy jest pokarm?

Zaglądałem pod płótno. Cześć nie przeszła jeszcze na górny korpus, reszta ok,dwa słabsze.
Cytuj ten post
#78
Niby naturalnie a zimą po ulach buszują. Chyba nie tędy droga Panowie.
Cytuj ten post
#79
(15.01.2018, 08:45)MN napisał(a): Niby naturalnie a zimą po ulach buszują. Chyba nie tędy droga Panowie.

Wiesz, naturalnie można na różne sposoby. Jedni naturalnie nie leczą, inni naturalnie nie stosują węzy, inni naturalnie nie karmią cukrem, a inni naturalnie pozwalają rodzinom umrzeć, inni naturalnie nie stosują ramek, inni nie wywożą na pożytki, inni wieszają ule wysoko na drzewach, inni robią jeszcze inne rzeczy, są różne stopnie i drogi do bycia bardziej naturalnym. Pozwól każdemu mieć własną drogę do wspólnego celu.
Cytuj ten post
#80
(15.01.2018, 08:45)MN napisał(a): Niby naturalnie a zimą po ulach buszują. Chyba nie tędy droga Panowie.

Michale kto buszuje to buszuje... ludzie są ciekawi, jedni się przy tym uczą inni może sprawdzają jakieś swoje teorie...kto wie?
Każdy ma swoje w głowie itd.

To buszowanie pewnie polega na podniesieniu daszka i spojrzeniu gdzie jest kłąb...

a że drogi są różne to już chyba zdążyłeś zauważyć... każdy ch... na swój strój.
Cytuj ten post